zerduszko Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Romas napisał(a):A wiesz Kamila , że ja też mam wadę wymowy i nie mogę wymówić labrador. Strasznei mnie to irytuje, że ciągle się potykam na tym słowie . JA miłośnik psów .Wygląda jakbym nie wiedziała jak się wymawia nazwę tej rasy . Och :oops: ja mam jeszcze kilka takich ulubionych ras. Źle mi się też wymawia "r" z "n" w jednym wyrazie, a już kombinacja r+l+j mnie zabija. Zawsze mi zawsze wstyd :lol: Romas napisał(a):Widze, że Swiss pokonany :-) Powiedzmy ;) Romas napisał(a):Ogolne wrażenie z czytania tego wątku , że on nie jest prawdziwym agresorem tylko jest bardzo zagubiony. Owszem gryzie i trzeba nauczyć się z nim postepować ale to nie ten typ psa który chce przejąć dowodzenie w domu i w tym celu idzie na całość. On już jest za stary, na pewno woli oddać dowodzenie innym ;) Z samcami chętnie by powojował, ale jak nie musi, to jest szczęśliwszy. On gryzie w moim zdaniem najlepszy sposób: okolicznościowo. Łatwo przewidzieć, zapobiegać i przepracować. Trzeba go jednak nauczyć, że nie wszystko co hrabia chce, hrabia dostanie. Romas napisał(a):Fajna dla niego byłaby jakas spokojna osoba, z zasadami, taka która lubi wychodzić na spacerki, gadać do psa, uczyć go ale nie koniecznie widzieć w nim zastępcze dziecko i wpuszczać do wspólnego łóżka. Zanoszę więc prośby do Losu o taki właśnie dom dla Swissa :-) Dokładnie, szukamy mu kogoś kto nim nie będzie pomiatał żeby go złamać ;) Wczoraj myliśmy pod ogonem, fuuu. Ale był niezadowolony. Powarczał, powarczał i spokój :) A ja oczywiście wymacałam jakąś kulkę kolejną i już umieram ze strachu :shake: Quote
Romas Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Starszy pies może mieć takich kulek dziwnychcałe multum. Gdyby cos się z nim działo rakowatego to na pewno nie przeoczysz. Od razu po psie widać. Rak "zjada" psa . Mam nadzieję , że to Swissa nie dotyczy , bo na zdjęciach wygląda całkiem ...hm...okrąglutko :lol: Quote
Margi Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Romas;... na zdjęciach wygląda całkiem ...hm...okrąglutko Bo on jest bardzo fajny,okrąglutki facet,tylko dupkę ma chudą.:lol: Zerduszko myj go ,myj tylko nie macaj ,bo wszyscy dostaniemy zawału .:roll: Quote
zerduszko Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Romas napisał(a):Starszy pies może mieć takich kulek dziwnychcałe multum. Gdyby cos się z nim działo rakowatego to na pewno nie przeoczysz. Od razu po psie widać. Rak "zjada" psa . Mam nadzieję , że to Swissa nie dotyczy , bo na zdjęciach wygląda całkiem ...hm...okrąglutko :lol: Tylko chyba na początku choroby to nic nie widać po psie? Ale w sumie to dobrze, zgadzam się - zwykłe kulki ;) Aaaaaaaaaaaaa miałam telefon o Swissa. Jednak głupota ludzka nie ma żadnych granic. Swiss miałby być dla dziecka. Dla dziecka lat 4 :mdleje: Poddaję się. Moim zdaniem pies dla tak małego dziecka, to średni pomysł. A sznaucer to już w ogóle. Ale pomijając - w ogłoszeniach pisze, że Swiss nie może zamieszkać w domu z dziećmi. Nawet nie rozdrabniałam się czy małe czy duże, tylko dzieci niet :mad: Quote
brazowa1 Posted December 22, 2010 Author Posted December 22, 2010 jestem za tym,żeby zaopatrzyc go w kokardkę i wysłac jako prezent np do Romasa. Wiecie,te bajdy o swiatecznym gosciu. Zreduszko,chocby człowiek pisał tysiąc razy-nie do dzieci,to i tak zadzwonia mamusie z dwulatkami. Quote
jambi Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Romas napisał(a):Gdyby cos się z nim działo rakowatego to na pewno nie przeoczysz. Od razu po psie widać. Rak "zjada" psa . wybacz, ale pozwolę się nie zgodzić z tym stwierdzeniem, i mam na to dowody, kilka niestety... choćby Kreon erii... choćby Nefra - to różnież olbrzymka... rak "zjadał" a po nich wcale nie było widać Quote
Margi Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 Jaki jestem piękny. ;) Zerduszko,co Swiss mówił o północy? :evil_lol: Quote
zerduszko Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 Margi napisał(a):Zerduszko,co Swiss mówił o północy? :evil_lol: Powiedział, że nie obiecuje, że będzie grzeczny, ale jak będziemy spełniać jego zachcianki, to się postara ;) Swiss wigilię spędził u moich rodziców, nic nie ukradł, nic zjadł. Spał, nie jojczył za nami :) Ale jak wracaliśmy to bez proszenia SAM się ładował do samochodu (do tej pory musiałam go wsadzać/wysadzać). Quote
malawaszka Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 super wieści!!!!!!! ładny prezent świąteczny :loveu: a do mnie dziśrano przyszedł sznupek mini :mdleje: SAM! Quote
zerduszko Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 Ładny to on się chyba robi ;) Podsłuchałam moja mamę, wielbicielkę sznupiej urody, jak rozmawia z bratem i jak mu tłumaczy jaki to Swiss będzie ładny jak odrośnie ;) Melduje również, że bronienie mnie ograniczył od warczenia i szczekania ;) A krawaciarza podziwiam - wow ! Quote
malawaszka Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/198881-W%C5%82o%C5%BCy%C5%82-krawat-i-przyszed%C5%82-do-mnie...-sznupek-mini krawaciarz :lol: Quote
zerduszko Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Dzwoniła jakaś kobieta: dom wydaje się super, zachowania im nie przeszkadzają, tylko koty i suczki w domu, na wszystko się zgadzają, tylko oni dzwonili o Gabrysia... buuuu :( Quote
zerduszko Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Pewnie chcą, ale jak kobita się dowiedziała, ze to nie jest pies do roku, to rozłączyła się tak szybko, że nawet do wiedzenia nie zdążyłam powiedzieć. Quote
zerduszko Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Niech ktoś weźmie ode mnie tego gada :lmaa: Ugryzł mnie :madgo: Wiem, wiem... moja wina, bo się dałam dziadowi ugryźć... ale ileż można kontrolować się jak w wojsku. Chciałam kontrować :diabloti: i złapać za brodę, to mu kciuk wsadziłam do paszczy akurat jak zamykał. I mam teraz wgłębienie w paznokciu :lol: A z przyjemniejszych rzeczy, to z psa spacerowego autystyka parówa zrobiła uważnego ucznia :lol: Jak go puszczam z linką, to co chwilę się obraca i sprawdza czy nie daję żarcia. Na wołanie jeszcze nie reaguje, ale uczy się pilnie i jakby na Liz! lepiej przybiega. Tak Swiss biega :mdleje:A z jaką gracją :loveu: <moje suki to biegają jak łajzy: jedna na fretkę, druga na geparda>, wszytko mu wybaczyłam ;) Wykrakałam u Birmuszka. Kto wykracze o nowym domku z okazji Nowego Roku? :cool1: Kochany jest bardzo ostatnio "bawimy się" w czesanie. Super mu idzie, ale dlaczemu on taki gałgan :shake: Quote
malawaszka Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 kra kra krakam ten domek noworoczny :lol: hahaha po coś mu pchała łapy do dzioba???? :turn-l: aaa jak nauczysz go czesania to ja Ci podrzucę moją Lunę potem :grins: Quote
zerduszko Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 malawaszka napisał(a):hahaha po coś mu pchała łapy do dzioba???? :turn-l: Trochę ma inny wymiar niż miniaki i krótką tą brodzinę :lol: to nie wymierzyłam. A dużo zapłacisz za Lunową naukę :eviltong: Quote
zerduszko Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Lepsze to niż w psach, biorę! :lol: Quote
Margi Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Zerduszko zmień w allegro w parametrach na psa,bo Swissek wszak samcem jest.:eviltong: Quote
zerduszko Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Margi napisał(a):Zerduszko zmień w allegro w parametrach na psa,bo Swissek wszak samcem jest.:eviltong: No i tajemnica czemu Pan dzwoniący dziś mówił o suczce rozwiązana ;) Mają do mnie dzwonić znajomi Pana... ale tak jakoś nie ma wiary we mnie, że go ktoś zechce. Jutro idziemy na konsultację z łapkami. Quote
zerduszko Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Jak to mówią "Nie ma ludzi zdrowych, są tylko nieprzebadani", tak i Swiss :( Łapki jakby lepiej, ale mamy przepisane leki. Do tego okazało się, że ma prosówkowe zapalenie skóry (mam nadzieję, że nie przekręciłam nazwy) oraz stan zapalny w prawym oku. Brzydko wygląda to oko. No i początek jaskry. Ciśnienie w oku na szczęście w normie (w szoku jestem, że dał sobie zmierzyć). I zyliardy różnych guzków, brodawek itd. Pazury przycięte, gruczoły okołoodbytowe wyczyszczone - wszyscy cali i zdrowi :evil_lol: Teraz już wiem czemu on tak śmierdzi! Wcale mnie to nie raduje, bo teraz będę musiała go kapać :shock: Także szpitalu w domu: kąpiele, kropelki, tabletki, proszki itd. :roll: I to akurat przyjazny Swiss i potulna Jagoda w jednym czasie :mad: Bestia z niego okropna, rano i wieczorem to się muszę prosić żeby wstał i poszedł z nami na spacer. On śpi i mamy iść sobie same - o 10 nie chce mu się dupska ruszyć. A jak wychodzę do pracy czy na zakupy to jest lament, bo pancia zostawiła biednego Swisska :diabloti: A niech go gęś kopnie ;) Wydatki dziś: - 60 zł wizyta wet (badanie+porada+szampon) - 70 zł leki (antybiotyk, p.zapalny, krople do oczu) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.