zerduszko Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Z tym staruszkiem to bym nie przesadzała, dojrzały jest co najwyżej :) Nikt mi nie wierzy, że on ma tyle lat. Ja zresztą tez powątpiewam. Psy zaczęły się zauważać. Liz nienawidzi tymczasów i udaje, że ich nie ma. Wczoraj jedna suka wyszczekała Swissowi w pysk co myśli o wąchaniu jej pod ogonem i Liz stanęła w jego obronie! A dziś w domu rozpoczęła się adoracja :evil_lol: Chyba stwierdziła, że on jest na tyle fajny (Liz nie lubi nachalnych psów, a on ją ma gdzieś), ze nawet dałaby mu :eviltong: siebie. Ależ mu się nadstawiała, a jak on się ucieszył z propozycji! Sodoma i Gomora :evil_lol: Quote
malawaszka Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 następne przerażone sznaucerki :( http://www.dogomania.pl/threads/198162-Dwie-sznaucerki-%C5%9Brednie-dwa-przera%C5%BCone-serca-%28-POTRZEBNE-DT-i-socjalizacja Quote
zerduszko Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Ciągle ich przybywa, biedulki :( A ja takiego niewdzięcznika trzymam w domu :mad: Zrobiłam mu komplet ogłoszeń. Oby coś to dało :placz: Dziś chciałam go wykąpać i tak to beznadziejnie rozegrałam, że się skapował. Nie dał sobie założyć kagańca i obroży. Znów krok do tyłu :wallbash: Quote
Betbet Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 o matko, że też przy psie trzeba robić rozgrywki, zagrywki itp...zerduszko normalnie podziwiam Cię... Quote
jambi Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Piękne zdjęcia! te uszy to on ma faktycznie Bibowate - a może "kiedyś" tak się właśnie kopiowało? ja nie wiem, ja mam sznupy z uszami ;) a co do zębów - mnie nie dziwi - tak jak u Arona - dupa łysa, nogi nie nadążąją, a zęby wszystkie i białe! :niewiem: Quote
zerduszko Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Betbet napisał(a):o matko, że też przy psie trzeba robić rozgrywki, zagrywki itp...zerduszko normalnie podziwiam Cię... Wbrew temu co wiele osób twierdzi, im mądrzejszy pies tym ciężej go w ryzach trzymać. A ten to dodatkowo kretyna zgrywał, żebym za wiele nie wymagała. Koniec końców chcieliśmy go oszukać, że na spacer idziemy, to chciał się wściec. Bo z jednej strony aż go rwało żeby iść, ale dobrze wiedział swoje. Siedział i warczał wkurzony :lol: Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby pies się na ściemę ze spacerem nie nabrał. jambi napisał(a):Piękne zdjęcia! te uszy to on ma faktycznie Bibowate - a może "kiedyś" tak się właśnie kopiowało? ja nie wiem, ja mam sznupy z uszami ;) Na to wygląda. Szkoda, że Swissa i Arona nie łączy jeszcze charakter ;) Quote
malawaszka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 zerduszko napisał(a): Szkoda, że Swissa i Arona nie łączy jeszcze charakter ;) nooo nie wiem nie wiem bo Jambi miała z Aronem swego czasu "trochę" pracy żeby go dobrze poukładać :lol: więc możliwe, że obaj mają podobne charaktery tylko Swissa nikt nie nauczył jak być fajnym Quote
zerduszko Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 malawaszka napisał(a):nooo nie wiem nie wiem bo Jambi miała z Aronem swego czasu "trochę" pracy żeby go dobrze poukładać :lol: więc możliwe, że obaj mają podobne charaktery tylko Swissa nikt nie nauczył jak być fajnym Taaaa - ja czytałam relacje z wizyt wet. Wypisz wymaluj Swiss ;) Ja wszystko rozumiem, ale pies, który gryzie swoich, to dla mnie za dużo :shake: To już nie jest zwykły pies do poukładania :roll: :mad: Quote
brazowa1 Posted December 13, 2010 Author Posted December 13, 2010 zerduszko napisał(a):Ja wszystko rozumiem, ale pies, który gryzie swoich, to dla mnie za dużo :shake: To już nie jest zwykły pies do poukładania :roll: :mad: Niedawno myslałam o tym,ze na tyle lat w schronie,mam super szczescie,bo nigdy mnie nic nie ugryzło. Ze w sumie tylko dwa razy w zyciu zostałam ugryziona i to zawsze były moje osobiste,własne,psy :] Quote
Agucha Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 O materdejo! Ale mam skomplikowanego sąsiada :shake: Kamila - szczerze podziwiam... za niesamowitego TZa! :lol: Mój już dawno wypierdzielił by mnie razem z takim psem... Od paru dni też mam tymczasa tylko, że plaskatego. TZ kręcił nosem, skakał jak pchła na zadzie, wymachiwał rękami... ale po 2 dniach mu przeszło i dochodzi do tego, że udaje że nie zwraca uwagi jak młody gramoli się na kanapę :loveu: Jednak boję się pomyśleć co by było jakby ta plaskata morda potraktowała go zębami :lol::lol::lol: Quote
brazowa1 Posted December 13, 2010 Author Posted December 13, 2010 ale zobaczcie,jakie to potwierdzenie dla zerduszko,ze ma własciwego faceta! przeszedł taka próbę uczucia ,odpornosci,charakteru. Sprawdzony w ekstremalnych warunkach. Nie tam zadna rozhisteryzowana popelina,tylko facet-Swiss gryzie,a on udaje,ze się nie boi,prawidłowo. Quote
jambi Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 zerduszko napisał(a): Szkoda, że Swissa i Arona nie łączy jeszcze charakter ;) no jak nie? teraz to juz nie, ale spróbowałabyś pare lat temu zostawić Arona samego w domu (no nie we własnym, ale "nowym" w sensie wakacje, wynajęte, teście) kochana! koncerty dawał takie, że Figaro to pikuś :siara: brazowa1 napisał(a):Niedawno myslałam o tym,ze na tyle lat w schronie,mam super szczescie,bo nigdy mnie nic nie ugryzło. Ze w sumie tylko dwa razy w zyciu zostałam ugryziona i to zawsze były moje osobiste,własne,psy :] a mię w schronisku użarł tylko 1 pies ale za to w jakim stylu :razz: jak wyjmowałam psiaka z boksu, to przez nieuwagę (a więć MOJA WINA!) jego sąsiad z boksu obok, rąbnął mnie przez siatkę w ... zad... do końca dnia chodziła z dziura na du... :p Quote
Agucha Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 brazowa1 napisał(a):ale zobaczcie,jakie to potwierdzenie dla zerduszko,ze ma własciwego faceta! Przeszedł taka próbę uczucia ,odpornosci,charakteru. Sprawdzony w ekstremalnych warunkach. Nie tam zadna rozhisteryzowana popelina,tylko facet-swiss gryzie,a on udaje,ze się nie boi,prawidłowo. szczerze zazdraszczam! ;) jambi napisał(a): a mię w schronisku użarł tylko 1 pies ale za to w jakim stylu :razz: jak wyjmowałam psiaka z boksu, to przez nieuwagę (a więć MOJA WINA!) jego sąsiad z boksu obok, rąbnął mnie przez siatkę w ... zad... do końca dnia chodziła z dziura na du... :p ...TEGO TROSZKU MNIEJ :evil_lol::lol::lol::lol: Quote
zerduszko Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 brazowa1 napisał(a):Niedawno myslałam o tym,ze na tyle lat w schronie,mam super szczescie,bo nigdy mnie nic nie ugryzło. Ze w sumie tylko dwa razy w zyciu zostałam ugryziona i to zawsze były moje osobiste,własne,psy :] Mnie też do tej pory ugryzła tylko moja własna Kluska :lol: Jak sobie przypomnę jak Gabrysie do 2 w nocy wycinałam, kąpałam i czesałam - po kilku godzinach podróży, a ten bidok nawet nie ważył się na mnie warknąć - no to jest pies! A też gałgan do obcych zaczynał startować, chałupę mi roznosił, żadnemu samcowi nie popuścił :razz: Moja Kluskę zrobiłam dość dobrze, na ile mi się chciało. Obcy nie mogą jej dotykać, bo strzela zębami, ale do swoich jest ok - jak jest u mnie.Wczoraj dostałam telefon, że znów użarła moją siostrę. Kilka tygodni temu użarła ojca. Ja nie wiem jak to będzie ze Swissem :shake: Agucha napisał(a):O materdejo! Ale mam skomplikowanego sąsiada :shake: Kamila - szczerze podziwiam... za niesamowitego TZa! :lol: Mój już dawno wypierdzielił by mnie razem z takim psem... Obawiam się, że niedługo i temu dzbanowi się ucho urwie. A nastąpi to 31.12.2010 :razz: j uż w tamty roku była zabawa, jak się DT wypiął na chorego psa, który miał być tylko 10 dni u mnie. Jeszcze trochę Swiss poszaleje i to będzie ostatni tymczas w mojej "karierze" :shake: Agucha napisał(a):Od paru dni też mam tymczasa tylko, że plaskatego. TZ kręcił nosem, skakał jak pchła na zadzie, wymachiwał rękami... ale po 2 dniach mu przeszło i dochodzi do tego, że udaje że nie zwraca uwagi jak młody gramoli się na kanapę :loveu: Jednak boję się pomyśleć co by było jakby ta plaskata morda potraktowała go zębami :lol::lol::lol: Widziałam :loveu: jambi napisał(a):no jak nie? teraz to juz nie, ale spróbowałabyś pare lat temu zostawić Arona samego w domu (no nie we własnym, ale "nowym" w sensie wakacje, wynajęte, teście) kochana! koncerty dawał takie, że Figaro to pikuś :siara: To zaradź coś :placz: Quote
jambi Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 zerduszko napisał(a): Widziałam :loveu: a ja nie widziałam... Agucha, normalnie strach mnie obleciał jak spojrzałam w Twój bannerek... to pośrodku...:eek2: zerduszko napisał(a):To zaradź coś :placz: ale że ja? i że niby co? samo musi przejść... Aronowi przeszło, bo już zasadniczo mu wiele przeszło... ja lata całe próbowałam - prosiłam, groziłam, obiecywałam, zapobiegałam, olewałam, nagradzałam, ignorowałam i - nic! ... a jaka pojemnośc płuc ma ten pies! jakie wysokie tony potrafi osiagnąć... w późniejszym okresie bywało jak u Ciebie - wchodziłam szybko żeby uciszyć, patrze a tu łajza lezy na posłaniu i wyje do sufitu i nawet menda nie zauważyła że ja juz przyszłam... :razz: Quote
Agucha Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 [quote name='jambi']a ja nie widziałam... Agucha, normalnie strach mnie obleciał jak spojrzałam w Twój bannerek... to pośrodku...:eek2: Prrroszę :cool3: "To po środku" to jest Kavusia, która ogólnie lubi paszczę rozdziawiać :lol: Ps. mam pytanie - czy ktoś ma dostęp do hurtowni z karmami? szukam karmy "urologicznej" w rozsądnej cenie dla mojej Zuzi :( Quote
brazowa1 Posted December 13, 2010 Author Posted December 13, 2010 jambi napisał(a):w późniejszym okresie bywało jak u Ciebie - wchodziłam szybko żeby uciszyć, patrze a tu łajza lezy na posłaniu i wyje do sufitu i nawet menda nie zauważyła że ja juz przyszłam... :razz: na zadnym watku tak czesto nie prycham na monitor,jak tutaj Quote
zerduszko Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 jambi napisał(a):ale że ja? i że niby co? samo musi przejść... Aronowi przeszło, bo już zasadniczo mu wiele przeszło... ja lata całe próbowałam - prosiłam, groziłam, obiecywałam, zapobiegałam, olewałam, nagradzałam, ignorowałam i - nic! ... a jaka pojemnośc płuc ma ten pies! jakie wysokie tony potrafi osiagnąć... w późniejszym okresie bywało jak u Ciebie - wchodziłam szybko żeby uciszyć, patrze a tu łajza lezy na posłaniu i wyje do sufitu i nawet menda nie zauważyła że ja juz przyszłam... :razz: Ej, on ma teoretycznie prawie 14 lat, jakby mu miało przejść samo, to by przeszło :placz: Załamałaś mnie :grab: To samo robi ten gałgan jedyn Swi[k]sssowany ;) Strasznie się boję, że sąsiedzi stracą cierpliwość :krach: A żeby chociaż gałgan był pokorny, to by można liczyć na adopcję. On u mnie nie może zostać na stałe :shake: Quote
malawaszka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 melduję, że z narażeniem życia jechałam na pocztę wysłać dla dziada kubrak - później wstawię fotkę... Pepy w tymże :D mam nadzieję, że będzie pasował bo jak nie to.... :shock: Quote
malawaszka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 jak nie będzie pasowało to będę płakac Quote
malawaszka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Swiss dostał 50 zł od Katarzyny z Otwocka - przyznawać sie kto to :loveu: dziękujemy! Quote
zerduszko Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 malawaszka napisał(a):melduję, że z narażeniem życia jechałam na pocztę wysłać dla dziada kubrak - później wstawię fotkę... Pepy w tymże :D mam nadzieję, że będzie pasował bo jak nie to.... :shock: Bozia Ci w psach wynagrodzi :evil_lol: Coś mi się zdaje, że mu mamy inne miarki:scared: Dzis odebrałam z poczty ten przeklęty KalmAid i szlag mnie trafił! Nie wiem po co istnieje tama możliwość jak wysyłka pod inny adres, jak Ci @#$%^& :onfire: mi to zawsze wysyłają do domu. Jak mnie kur.... w domu nie ma :motz:Jutro tam sobie zadzwonię i ulżę :boom: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.