brazowa1 Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 Dotykanie nosem ręki? a jak bedziesz miała ukryty smakołyk w zwinietej pięsci ,to ugryzie? Z czesaniem to udało mi sie nauczyc schroniskowego Hopa, który zawsze był czesany pod narkozą,ale to trwało dwa lata,czyli Swissowi może zając czas az do śmierci. Nauczyłam zwyczajnie,po prostu czesząc go czesto, oczywiscie przez prawie dwa lata w kagańcu.On sie rzucał,a mysmy robiły swoje.Chyba nikt nic odkrywczego w tym temacie nie wymyśli. Quote
zerduszko Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 [quote name='brazowa1']Dotykanie nosem ręki?[/QUOTE] To jest za trudne na razie. Nie jestem w ogóle pewna czy on rozumie ideę pochwała-smakołyk :lol: [quote name='brazowa1']a jak bedziesz miała ukryty smakołyk w zwinietej pięsci ,to ugryzie?[/QUOTE] Tak. potrzebuję go nauczyć warować na posłaniu i nie wiem jak żeby mi smaka z dłonią nie zjadł. [quote name='brazowa1']Z czesaniem to udało mi sie nauczyc schroniskowego Hopa, który zawsze był czesany pod narkozą,ale to trwało dwa lata,czyli Swissowi może zając czas az do śmierci. Nauczyłam zwyczajnie,po prostu czesząc go czesto, oczywiscie przez prawie dwa lata w kagańcu.On sie rzucał,a mysmy robiły swoje.Chyba nikt nic odkrywczego w tym temacie nie wymyśli.[/QUOTE] Myślę, że Swiss tak szybko nie umrze, złego diabli nie biorą :evil_lol: Moją Kluskę uczyłam zupełnie inaczej i poszło szybciej. Ale to może dlatego, że ona była młodsza. Quote
brazowa1 Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 Zerduszko,zrozumie,targetowanie to rzecz,której błyskawicznie ucza sie szczeniaki dwumiesieczne.Najprostsza i pierwsza. Czy on jakos przypadkiem dotyka czasem Twojej ręki? np gdy ładnie pachnie jedzeniem? Quote
zerduszko Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 [quote name='brazowa1']Zerduszko,zrozumie,targetowanie to rzecz,której błyskawicznie ucza sie szczeniaki dwumiesieczne.Najprostsza i pierwsza. Czy on jakos przypadkiem dotyka czasem Twojej ręki? np gdy ładnie pachnie jedzeniem?[/QUOTE] No właśnie on nie rozumie. Dotknie ręki, jak mu dam do powąchania, marker/smakołyk i koniec. Skupia się na szukaniu gdzie jest żarcie, zero współpracy. Do możliwości uczenia się szczeniaka, to mu duuuuużo brakuje. Z moją Liz też przerabiałam taki brak działania, ale u niej to było z przerażania. Zaczynałam właśnie od podążania za smakołykiem: podchodzenie do mnie, stawania na dwóch łapkach... może i on się obudzi. Jego najpierw trzeba nauczyć: robisz coś, wykombinujesz, dostaniesz nagrodę. Nie bój się myśleć. Quote
zerduszko Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 [quote name='Betbet']Boże...to mnie byc nie nauczyla:P[/QUOTE] Że co? :lol: Dziś odbyliśmy pierwszy spacer w obroży uzdowej :sweetCyb: Na rękach tego co to ustrojstwo wymyślił powinno się nosić :razz: W końcu upragniony relax na spacerku dla mnie i mojego kręgosłupa. Swisss, daj sobie pomóc :modla: Quote
malawaszka Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 no to dobrze, że chociaż tyle póki co!!!! Quote
zerduszko Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 To jest bardzo dużo, bo przynajmniej jeden problem z głowy, a problem ważny. Swiss super zareagował na toto, nie przygasił się, nie zdenerwował, nie chciał sobie ukręcić łba i zrezygnował z oszczekania pewnego faceta (a że miał ochotę, to mu się nie dziwię, ten chłopak nawet we mnie budzi niepokój :evil_lol: ). Gorzej, ze ten Kalm Aid dopiero dziś chyba wysłali :angryy: Quote
zerduszko Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Znów pochwaliłam za wczasu :chainsaw: Znów się gad rzucił na Damiana, dobrze, że się poślizgnął na kafelkach, to go tylko zębami podrapał :shake: Znów Damian coś podnosił z podłogi. Co on ma za problem ze zbieram bałaganu z podłogi? :shake: To nie są rzeczy co stale tam leżą. Ale... ja już widziałam, że on chce coś zmalować. Postęp jest.... Tylko nie zdążyłam ostrzec Damiana. Faceci, Swiss to by mu chyba musiał ludzkim głosem powiedzieć, że go zaraz upier***** :niewiem: :stormy-sad: Quote
malawaszka Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 no tak.... znam skądś tą męską ślepotę na psie sygnały... u nas co prawda chodzi o niewidzenie sygnałów z geriatrii, ze się siku albo qpę chce... i sygnały takowe odbierane są do piero "po ptokach" zapachowe... wcześniej nie widać, że pies się kręci... :shock: Quote
zerduszko Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 To jest jedna kwestia. A druga jest taka, ze co z tego jakby widział, bo on całe życie nie ma zamiaru na palcach koło Swissa chodzić. Quote
malawaszka Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 to też racja! ale nie będzie musiał bo przecież znajdziemy dla Swissa dom! Quote
zerduszko Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 [quote name='malawaszka']to też racja! ale nie będzie musiał bo przecież znajdziemy dla Swissa dom![/QUOTE] Zacytuję ku pamieci. Trzymam Cię za słowo :razz: Wiesz co on robi: gania się z Jagodą i nawet zaszczekał na nią :grab: Najgorsze ejst to, że nawet jakbyśmy go dały na przeszkolenie do jakiegoś doświadczonego hotelu, to on tam pewnie ani warczka nie piśnie :wallbash: Kto zechce takiego przyjemniaczka :placz: Quote
malawaszka Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 hahahha co za pies :mdleje: ludź z podłogi nie może posprzątać a z kotem się gania po domu :lol: Quote
zerduszko Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 To jest nic! Swiss je. Nie muszę chyba mówić, ze my się wówczas nie ruszamy :evil_lol: I co robi Jadzia? Kto zgadnie dostanie Swissa na Święta :loveu: Quote
malawaszka Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 ach jak dobrze, że nie mogę brać udziału w tym konkursie bo wiem co robi Jadźka :lol: Quote
zerduszko Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 To chociaż zgadnij co zrobił Swiss :P Quote
zerduszko Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 No nic, odsunął się jej, ona porobiła na co miała ochotę i jak poszła to skończył jeść :question: Dlatego uważam, ze ta cała jego "agresja", to jest wynik w 90% wychowania. Ja oczywiście zawał, myślałam, że Jadzia zamknięta :smhair2: Quote
malawaszka Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 musiał mieć swojego kota i go kochać :loveu: szok!!!!! co za sznaucer! Quote
Margi Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Mojemu kociemu oseskowi pozwolił poniuchać swoją miskę w trakcie jedzenia.Zamarłam i myślałam,że będzie po kocie,a tu nic,pełny spokój. Quote
zerduszko Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [quote name='Margi']Mojemu kociemu oseskowi pozwolił poniuchać swoją miskę w trakcie jedzenia.Zamarłam i myślałam,że będzie po kocie,a tu nic,pełny spokój.[/QUOTE] Moja kota to ma takie pomysły jak zabawa psią karmą, najlepiej w misce. Czasem sobie łapką wyciąga jedną kulkę karmy i gra nią ;) I najdziwniejsze jest to, że dwa killery S&S nie reagują złością, a Liz moja najdelikatniejsza i najłagodniejsza pokazuje kotu wsie zęby i stawia jeża ;) Saduszka włącza 10 bieg i wchłania żarcie z prędkością światła :lol: Quote
brazowa1 Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 Pies-wyzwanie. Zawsze miałam dystans do sredniaków ( i szacunek,po tym,jak sznaucer sredni jako jedyny na kilka setek psów załatwił groomerkę-sadystkę),a teraz chyba na zawsze mi tak zostanie ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.