Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Krzysztof+Drops napisał(a):
Może nie każdemu się to spodoba:
Ale trzeba go zmusić do uległości(np gdy Cię złapał, łapiesz go mocno za kark i do parteru), ktoś musi być alfa w stadzie.
Gdy jesz ciastko i mu dasz to OK, nie dasz, dla niego musi być też OK.

To u niego nie pomaga, bo on gryzie ze strachu. Nie wiem jak to opisać, ale u niego trzeba pracować nad poczuciem bezpieczeństwa i zaufaniem. Był karcony nadto, a co gorsza bity ręką po głowie moim zdaniem. Posłuszeństwo leży i kwiczy. Są jakieś postępy, ale jak nadrobić tyle lat w trzy miesiace? :shake:

ostatnio mi kota tymczasowiczka pokazała mojej kotce, ze można na blat w kuchni wskakiwać, a tyle pilnowałam, żeby się nie nauczyła :placz: to teraz moja suka za Swisem na blat zajrzała. Gady wstrętne niewdzięczne :mad:

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

brazowa1 napisał(a):
A łapać jedna reką za kark,czy dwiema przyduszać,bo pies jest silny i swoje waży,jedna ręką zerduszko moze nie dac rady,ona chyba z tych drobniejszych.

Fizycznie to ja mu daję rade, on jest stary jakby nie było. Poprawiło mu się po tym preparacie na stawy :lol: ale nie aż tak. I raczej z tych wyrośniętych jestem :eviltong: I momi iż zgadzam sie z tym co Jambi pisze, to zaliczył kilka razy parter. Nie żeby mu pokazać, kto jest alfa, tylko żeby wiedział, że się nie boję i daje fizycznie radę - ale to tylko dlatego, ze byłam pewna, że radę dam. Ogólnie staram się to inaczej rozgrywać.

Posted

jambi napisał(a):
nie wiem czy to dobre w przypadku Swissa... tu chyba lepsze będzie ignorowanie gada... metoda za kark i do parteru to chyba jednak nie to, alfą nie zostajesz stosując przemoc, alfa nie musi stosować przemocy, to beta przy pomocy przemocy próbuje wywalczyć swoje


Do ignorowania może się już przyzwyczaił. Z mojej strony to był spory skrót,miałem na myśli że jako przewodnik czasem musisz skarcić zapędy innych. Jednym wystarczą słowa innym nie
Trudno też nie widząc jego jego, coś poradzić. Dużo zależy od osoby , od postawy, stanowczości.


Czy tylko mnie co chwila forum wyrzuca ?

Posted

toż właśnie - trudno coś poradzić nie widząc go... a czy myślicie że ja "parteru" nigdy nie uskuteczniałam? owszem, i żeby tylko, ale każdy przypadek jest indywidualny i każda sytuacja tez jest inna

Posted

jambi napisał(a):
toż właśnie - trudno coś poradzić nie widząc go... a czy myślicie że ja "parteru" nigdy nie uskuteczniałam? owszem, i żeby tylko, ale każdy przypadek jest indywidualny i każda sytuacja tez jest inna

Ja go widzę, a tez nic nie radzę. Dla mnie jedyne wyjście na te kradzieże na dzień dzisiejszy, to chowanie wszystkiego. Nie wiem.. ale uważam, że on ma zerowe podstawy i tu jest główny problem. Najpierw trzeba by uporządkować relacje pies-człowiek: popracować nad zaufaniem, współpracą, znormalnić więź (teraz to ona jest obok, nie z nami, ale niedajboże żebym wyszła gdzieś). Tak sobie myślę :roll: Nie znam się aż tak na psach, nigdy nie miałam starszego tymczasa. Może mu by było lepiej w doświadczonym w pracy z takimi psami DT? U mnie to mu życia braknie zanim coś wypracuję :-(

Posted

może u by mu było lepiej, ale weź znajdź.... :shake: ja myślę, że on miał gigantyczne szczęście, że trafił do Ciebie bo od wielu innych dostałby kopa z d-pę po pierwszym, czy drugim wyskoku zębowym :shake:

Posted

No nie narzekajcie na Swissa, bo moja Maja (azylantka:eviltong:), która jest z nami już 2,5 roku, w dalszym ciągu warczy nawet przy głaskaniu, pokazuje zęby z byle powodu, a przy myciu lub czesaniu łap po prostu wali zębami. Przy tym wszystkim podobno kocha mnie obłędnie, chce sobie głowę urwać jak zostaje z kimś np.przed sklepem i wariacko wita po 5 min. jakby nie widziała mnie pół roku. Nauczyła się b.dużo, jest posłuszna, z Sybi wciąż walczy o miejsce w stadzie (bezskutecznie, Sybi to żandarm :evil_lol:). Na Maję niestety najlepiej działa podniesiony głos i... brzydkie wyrazy :diabloti:. Natychmiast puszcza gryziony ręcznik czy szczotkę i tylko burczy pod nosem. A ja muszę zamykać wszystkie drzwi, żeby sąsiedzi nie słyszeli "kulturalnej rozmowy":evil_lol: . Jak mnie wkurzy maksymalnie to jej obiecuję, że wróci do schronu i też natychmiast jest spokój - czyżby rozumiała?:-o:evil_lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
może u by mu było lepiej, ale weź znajdź.... :shake:

Obawiam się, ze nawet płatny domowy tymczas byłoby ciężko. O kasie nie wspominając.
malawaszka napisał(a):
ja myślę, że on miał gigantyczne szczęście, że trafił do Ciebie bo od wielu innych dostałby kopa z d-pę po pierwszym, czy drugim wyskoku zębowym :shake:

A my pecha ;)
Jeśli chodzi o wyskoki, to nie ma dramatu. Wiemy kiedy może wypyskować i jest niegroźny w zasadzie. Gorzej z tym wyciem, to nie jest zależne tylko ode mnie. A tak to ani u mnie zostać nie może, a z powodu zęboczynów ciężej mu dom znaleźć. Kto chce starego, wrednego wyjusa? Przydałaby mu się ogłada, a tu postępy mikroskopijne.

Na poczatku miał takie wyobrażenie, ze jak mnie obwarczy, to mu oddam moja kolację ;) I raz jak wlazł na stolik łapami i wrrr, to ja też wrr - ale się wtedy wkurzył, dobrze, ze stolik nas dzielił :lol: Się działo. Także gryźć się boje ;)

Sybisia - szacun, ja bym udusiła ;) Moja Kluska tez kiedyś się zębami oganiała, ale dało się zmienić w niej sporo.

Posted

WATACHA napisał(a):
A wiecie Rod przyjeżdża do Polski , widziałam na bilbordzie, 11 czerwca, może by adoptował dziada ;P?

Plakacik trzeba mu dostarczyć, nie ma siły, musi się wzruszyć, są tak podobni do siebie, nawet łapka w tej samej pozycji. Rod mógłby sobie wykorzystać Swissa do reklamy, a jak nie może go adoptować, to może być wirtualna adopcja, a co???:evil_lol:

Posted

sybisia napisał(a):
Plakacik trzeba mu dostarczyć, nie ma siły, musi się wzruszyć, są tak podobni do siebie, nawet łapka w tej samej pozycji. Rod mógłby sobie wykorzystać Swissa do reklamy, a jak nie może go adoptować, to może być wirtualna adopcja, a co???:evil_lol:



dobra myśl!!!

Posted

Krzysztof+Drops napisał(a):
Założe konto i napiszę:crazyeye:, tylko mój angielski jest mówiony a nie pisany. Potrzebuje pomocy.

No i fotka z bannerka mi potrzebna.



Ha,ha,ha to się Rod zdziwi, że ma psiego klona.

Posted

Krzysztof+Drops napisał(a):
Założe konto i napiszę:crazyeye:, tylko mój angielski jest mówiony a nie pisany. Potrzebuje pomocy.

No i fotka z bannerka mi potrzebna.

Ja w english nie pomogę, bo tylko francais i italiano :evil_lol:, ale jest sporo anglojęzycznych Cioteczek, proszę się zgłaszać do pomocy, wszystko dla Swissa! O fotkę trzeba chyba prosić Betbet, jeśli się nie mylę, to Jej dzieło:niewiem:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...