Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Margi napisał(a):
Za mną też tak dreptał i kładł się dopiero jak ja usiadłam w fotelu.

To nie jest fajne, bo jak wyjdę do innego pokoju, mimo iż zostaje z kimś innym, to stęka pod drzwiami. Im bardziej się polubimy, tym będzie gorzej. A on musi zostawac cicho jak jestem w pracy. Musi się nauczyć, ze wychodzę, wracam i jest ok. Trzymam go teraz na dystans, a chciałabym rozpieszczać ;)

Posted

Było pranko, nawet był grzeczny. Tylko jak go obcinałam, to się na mnie tak pechowo rzucił, że się zarysowałam nożyczkami. Dobrze, że to powierzchownie. Bez kagańca nie dałabym rady. Rozkręca się w tą złą stronę: rzucił się na mojego męża, śpiewa jak jest sam (nawet jak wyjdę do innego pokoju), rzucił się na psa sąsiadów.

Dużo pije i dużo sika.

Ale są i plusy: nie szczeka jak ktoś przychodzi :p

Posted

Pychol jest cudownie ostrzyżony,mimo iż na krótko.
Wiem,że się nie dało inaczej,bo były koszszzzmarne kołtuny.
Swissek jest po prostu ślicznym facetem.

Posted

takie już są te sznupy niewdzięczniki :lol:

a w ogóle to dziś trzymajcie :kciuki: zerduszko idzie z gałganem do weta - oby nic strasznego nie znaleźli poza starością i ew. zapaleniem pęcherza - zdarza mu się zlać w domu, a innym razem znowu potrafi przespać 10 h i bez sikania wytrzymać - zagadka...

Posted

Dziś zostawiliśmy tylko mocz do badania. Jutro idziemy na krew i jutro będą wszystkie wyniki. Coraz więcej sika biedak :shake: I coraz bardzo daje mi w kość. Jeszcze takeigo łobuza nie miałam w domu. On się zachowuje jakby to dwa psy były.

Posted

Betbet napisał(a):
Cholera,niedobrze...

Niedobrze, to będzie. Ja już moczę rzemyki w wodzie :mad:

W gruncie rzeczy to kochany pies, dba o mnie. Chce żebym sobie wypoczęła i stara się o L4 dla mnie :evil_lol:

Brązowa mi powiedziała, że na początku w schronie tez wył. potem sie uspokoił. Siku tez unormujemy, może się zaziębił. I zostanie tylko jego miły charakter :eviltong:

Posted

zerduszko napisał(a):

Brązowa mi powiedziała, że na początku w schronie tez wył. potem sie uspokoił. Siku tez unormujemy, może się zaziębił. I zostanie tylko jego miły charakter :eviltong:



TAK!!!! tak własnie będzie :grins: :kciuki:

Posted

malawaszka napisał(a):
TAK!!!! tak własnie będzie :grins: :kciuki:

Wszytko jest na najlepszej drodze :razz:

Krew super, mocz dobrze. W moczu bakterie, mamy antybiotyk. Zrobiliśmy mu usg pęcherze. Jedyne co, to widać zgrubione ścianki. Może to być coś innego, zobaczymy jak na lek zareaguje. Znów śmierdzi, ale kapać nie wolno :placz: Przydałby mu się jakiś kubrak - kto widział bazarek kubrakowy?? Waży aż 20,3 kg, trochę dużo jak na takiego krótkołapa :eviltong:

Ale jaki nasz chłopak był grzeczny :loveu: Wprawdzie w kagańcu, ale nawet się nie wyrywał, a o gryzieniu mowy być nie mogło. Dał się położyć na bok i zrobić USG :multi: Za to wydał duuużo pieniędzy :siara: Dla takich wieści o zdrówku warto zapłacić każda kwotę :p

W domu jest cichszy. Chyba już nie wyje. Teraz jest zamknięty, to trochę stęka, bo czuje że jestem w domu. Ale stęka, a nie rozdziera się jak durny :multi:

Zadzwoniłam do lecznicy do której chodził w Sopocie. Dowiedziałam się, że chłopak problemy z zostawaniem i agresja miał nie od wczoraj, ale właścicielka też podejście miała kiepskie raczej. I niestety ale Swiss brał leki na serducho od 2006 roku :mad: Teraz to i tak już przerwane, ale biorąc pod uwagę, że nie ma żadnych objawów, osłuchowo też tylko tylko szmer z jednej strony i nie wygląda to na chorobą, na jaką podaje się jeden z leków, to nie ma sensu mu ich podawać. pewnie raz mu zdiagnozowali "chorobę", a objawy mogły być ze stresu i potem już tylko recepty na ślepo.

Posted

jambi_ napisał(a):
proszsz... i to sie nazywa relacja!;)
ja tam jestem dumna z chłopaka, prawdziwy sznup!:p


ja jestem dumna z zerduszka :loveu: oby tak dalej i pisz mi tu ile dużo Swiss wydał :mdleje: bo muszę w rozliczeniu ująć żeby się nie pogubić

Betbet - każdy grosik jest niemożebnie CENNY! za dużo sznupów mamy a za mało wspierających, a teraz jak na to samo same raczej długoterminowe :(

Posted

Nie strasz mnie, że to długoterminowe :razz: przed chwilą zaczepił mnie sąsiad z pytaniem czy mamy nowego psa :eviltong: Od 8 do 9 był jakiś koncert w mieszkaniu obok, zawodził wilk morski :evil_lol: i po nocce nie mógł spać :oops:

Liczę:
7,20 podkłady dla lejca :angryy:
105,00 wizyta + badania
27,90 antybiotyk
10,00 gryzaki

Gryzaki i podkłady schodzą nam jak przy stadzie psów :shock:

Posted

Bo Ty za nimi ze szmata na bieżąco latasz. Ja się nie mogę schylać przez tego diabła! :eviltong: A serio, no leje jak 10 szczeniaków :-( Ale! oby niedługo się unormowało.

Sąsiad sam wpadł na ten pomysł :lol: Boję się tylko, że komuś do mnie i moich tymczasów w końcu cierpliwosć sie skończy. Oj ja durna. Stara a głupia :scream7:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...