Psi Ratownicy Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 pewnie Ci chodzi o to, że pracowałem kiedyś w tej branży ?? :) Pasja pozostaje. Dzięki obowiązkowemu czipowaniu byłoby znacznie mniej porzucanych psów, znacznie mniej znęcania się nad psami. Dzięki temu byłoby łatwiej. W naszej Fundacji wszystkie bidule są czipowane - mamy kilkanaście czipów do tego. Potem nie ma problemu w razie czego. a czip kosztuje grosze. Na szczęście coraz więcej gmin ustala obowiązkowe czipy dla psów. Każdy właściciel powinien zaczipować swojego pupila jeżeli zależy mu na jego bezpieczeństwie. Quote
Psi Ratownicy Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 zerduszko napisał(a):W zeszłorocznym zaświadczeniu o szczepieniu nie ma nr chipa. Nr jest tylko w książeczce. bo czip został sprawdzony na moją prośbę czytnikiem a numer na moją prośbę był wpisany do książeczki. Zaświadczenie wydawał lekarz, i jeżeli nie wpisał czipa, to trudno się dziwić, że kierowniczka nie chciała poprawiać zaświadczenia - w końcu to dokument Quote
malawaszka Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 dane zarejestrowane w chipie są spod Warszawy! :mdleje: nic nie rozumiem... zaginiony pies był z okolic Gniezna, a Swiss z Sopotu :shake: Quote
Psi Ratownicy Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 widocznie to nie ten pies.... albo zarejestrowany został później, czyli przez ostatniego właściciela. Dobrze byłoby zmienić dane w bazie. Quote
zerduszko Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Chip został wpisany do bazy w 2005 r. Ktoś miał psa z tatoo i chipem przez 5 lat i nei szukał właścicieli. A może ktoś go oddał znajomym? Quote
Psi Ratownicy Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Może już był z adopcji wcześniej. Quote
zerduszko Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 A może ludzie sobie znaleźli pięknego, rasowego psa i nie zamierzali szukać właściciela. Dziwne to wszytko. Quote
malawaszka Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 zerduszko napisał(a):Chip został wpisany do bazy w 2005 r. Ktoś miał psa z tatoo i chipem przez 5 lat i nei szukał właścicieli. A może ktoś go oddał znajomym? nie no przecież może ten człowiek który umarł miał jednak psa od małego i go chipował, a baba która się psa pozbyła nie raczyła wziąć jego papierów dane z warszawy to Lesznowola - adres VetTrade - źle zerknęłam tam, więc to nic nie znaczący adres Quote
zerduszko Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 malawaszka napisał(a):nie no przecież może ten człowiek który umarł miał jednak psa od małego i go chipował, a baba która się psa pozbyła nie raczyła wziąć jego papierów Ale gdyby tak było, to numer chip byłby wpisany w zaświadczeniu o szczepieniu. Moja suka ma wpisany na każdym jednym. Przynajmniej powinien być ;) Quote
Psi Ratownicy Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 szczepienie może robił wet w schronie i mu się sprawdzać nie chciało.... W sumie to nieważne wszystko, ważne, że już nie jest w schronisku. A jeżeli pozwolicie na mały offtop i wkrętkę .... jak odwiozłem dziś Swiffta to pojechałem po Podhalankę za Kraków.... piękna suczka, wręcz genialna.... mało brakowało a bym jej nie oddał... normalnie nie nadaję się do tej roboty.... :) :) :) Quote
akrim Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Psi Ratownicy napisał(a):.... mało brakowało a bym jej nie oddał... normalnie nie nadaję się do tej roboty.... :) :) :) może gdyby była dłuższa trasa taka jak do Sopotu...kto to wie?:evil_lol: Bianka dziękuje:loveu: Quote
malawaszka Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Psi Ratownicy napisał(a): A jeżeli pozwolicie na mały offtop i wkrętkę .... jak odwiozłem dziś Swiffta to pojechałem po Podhalankę za Kraków.... piękna suczka, wręcz genialna.... mało brakowało a bym jej nie oddał... normalnie nie nadaję się do tej roboty.... :) :) :) :lol: znam to uczucie znam :lol: Quote
Psi Ratownicy Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 no trasa była prawie taka sama... tylko dużo szybsza..... Quote
alicjadabkowska Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 A ja chcialam tylko tak z boku pogratulowac Wam determinacji i dobrego serca dla staruszka. Kazdy pies zasluguje na dobry domek:) Ciesze sie razem z Wami, ze sie udalo i zycze dalszych sukcesow. Oby takich ludzi jak Wy bylo jak najwiecej!!! Ja psa nie zaadoptuje, ale zawsze chetnie zlotowka wespre, wiec jak by byly jakies potrzeby to krzyczcie!!! Quote
.blueberry. Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 ja tak z doskoku ale jak trzeba psiaka gdzieś na śląsku dostarczyć to ja mogę pomóc w grę wchodzi też Kraków Quote
Psi Ratownicy Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 A w ogóle, to ja sobie przypomniałem, że opłata w schronisku wyniosła 35 pln a nie 40 jak było wcześniej pisane, więc jestem Wam winny 5 zeta.... Quote
Margi Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Kochana Zerduszko ta dupina to same kosteczki,więc prosimy nie denerwuj się na emeryta. :lol: Quote
malawaszka Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Psi Ratownicy napisał(a):A w ogóle, to ja sobie przypomniałem, że opłata w schronisku wyniosła 35 pln a nie 40 jak było wcześniej pisane, więc jestem Wam winny 5 zeta.... oszalał :lol: :turn-l: Margi napisał(a):Kochana Zerduszko ta dupina to same kosteczki,więc prosimy nie denerwuj się na emeryta. :lol: a nie wygląda na kosteczki :lol: Quote
zerduszko Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 blueberrykiss - Swiss się na razie nigdzie nie wybiera, ale dzięki :p Margi napisał(a):Kochana Zerduszko ta dupina to same kosteczki,więc prosimy nie denerwuj się na emeryta. :lol: Kosteczki? Z niego jest całkiem fajny pulpet :loveu: Jest w co klepnąć :eviltong: A poza tym, to kto tu kogo denerwuje :razz: Rano taką szopkę odstawił, że miałam go ochotę zaprowadzić do komórki. Mam nadzieję, że nic nie zmalował. Kręci sobie chłopak bata na swoje 4litery ;) Quote
Margi Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Swiss czorcie jeden co ty tak rozrabiasz? U mnie był jak aniołeczek,może czuł że jest przejazdem. Quote
malawaszka Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 zerduszko odezwij się bo aż się boję czy czegoś nie zmalował :shock: miałam dziś tel o Swissa :mdleje: kto wie kto wie, ale musimy poczekać Quote
zerduszko Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Było spoko, chyba ;) Sąsiedzi nie przyszli na skargę w każdym razie. Z sierścią kiepsko. Wycięłam półtorej przedniej łapy z filców. Na króciutko, filc wyglądał jak sierść golonej owca. Bidny tak sobie liże to co wycięłam. Pomiędzy opuszkami najgorzej, nożyczki nie dają rady. Musi go to boleć. Znalazłam tez kilka "pieprzyków". Kupiłam kaganiec i chłopak spokorniał, nawet spał a ja cięłam ;) Potem już mu nerwy puściły i się rzucał, ale mógł się rzucać :eviltong: Nie wygląda na tak zafilcowanego. Gorzej, że łazi za mną. Cieszy się jak wracam, jak idziemy na spacerek. I muszę wychodzi z domu żeby mnie nie widział, czyli najpierw ja potem mój maż. Inaczej drze się jak durny. Dużo śpi i pije. Z suchym się przeprosił. A domek - szok. Aż nie wierzę ;) Quote
malawaszka Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 uf uf bałam się, że opiszesz jakąś demolkę :mdleje: Quote
Margi Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Za mną też tak dreptał i kładł się dopiero jak ja usiadłam w fotelu. Zapomniałam powiedzieć,że ja też wymacałam takie małe pieprzowate z boku kl.piersiowej za lewą,przednią łapą. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.