Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 3 weeks later...
  • Replies 937
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='kasjas']Cześć dziewczyny
Moja przyjaciółka prosi o pomoc. Wczoraj z posesji wyszedł Kuba, stary, chorujący na raka pies, zwykle wracał po pół godz. tym razem tak sie nie stało:( Jesli by ktoś widział prosimy o kontakt. Kuba jest bardzo łagodny, nikomu nie zrobi krzywdy.
http://tablica.pl/oferta/kuba-poszukiwany-zywy-lub-martwy-ID1yJvN.html
Pozdrawiam
Kasia
a ma zrobione wydarzenie na fb? może tak ktoś go wypatrzy ...
i niech koleżanka pojedzie do schronu tak ok. 16 - przed zamknięciem, może ktoś go tam odstawił.

Posted (edited)

[quote name='Kajusza']a ma zrobione wydarzenie na fb? może tak ktoś go wypatrzy ...
i niech koleżanka pojedzie do schronu tak ok. 16 - przed zamknięciem, może ktoś go tam odstawił.[/QUOTE]

Na FB wrzuciłyśmy, do naszego schronu próbuję się dodzwonić, ale nikt nie odbiera. W niedzielę też może go ktoś dowieź?

EDYT
Dodzwoniłam się do schroniska, nie trafił tam, zostawiłam namiary na siebie jakby co.

Edited by kasjas
Posted (edited)

[quote name='kasjas']Cześć dziewczyny
Moja przyjaciółka prosi o pomoc. Wczoraj z posesji wyszedł Kuba, stary, chorujący na raka pies, zwykle wracał po pół godz. tym razem tak sie nie stało:( Jesli by ktoś widział prosimy o kontakt. Kuba jest bardzo łagodny, nikomu nie zrobi krzywdy.
http://tablica.pl/oferta/kuba-poszukiwany-zywy-lub-martwy-ID1yJvN.html
Pozdrawiam
Kasia

Biedny psiak:( Będę się rozglądać...
Porozwieszajcie ogłoszenia w okolicy, może ktoś go wypatrzy.

Edited by koelka
uzupełnienie
Posted

[quote name='kasjas']Na FB wrzuciłyśmy, do naszego schronu próbuję się dodzwonić, ale nikt nie odbiera. W niedzielę też może go ktoś dowieź?

EDYT
Dodzwoniłam się do schroniska, nie trafił tam, zostawiłam namiary na siebie jakby co.[/QUOTE]
a daj link do wydarzenia ;-)

i pojedźcie tam ... zamiast dzwonić, no i zróbcie plakat ze zdjęciem psa i powieście na boksie kwarantanny - może ktoś go przygarnął i pojedzie do schronu zostawić info.

Posted

Wiesz co Kajusza jednak nie ma wydarzenia, bo nie wiem jak to zrobić :oops: Opublikowałyśmy tylko ogłoszenie z tablicy.

Jutro sie przejadę do schronu i zostawię ogłoszenie.Na Piaskach porozwieszaliśmy ogłoszenia za zdjęciem. Jak dziś tam chodziliśmy, to jakieś luje podsklepowe mówiły, ze szedł taki pies 2 godz przed nami, ale już nigdzie nie wypatrzyłyśmy :(

Może choroba zaatakowała mózg, ze on nie mógł do domu trafić,a może czuł zbliżającą się śmierć i poszedł, zeby sobie odjeść w samotności....biedny, przerażony Kuba :(

On się raczej nie będzie krył po krzakach, będzie ciągnął do ludzi, ale jest duży i ludzie mogą się go bać. Gdyby ktoś widział takiego psa dzwońcie: 506 08 13 14.Zadzwoń
Wyslij SMS
Dodaj do Skype'a
Musisz mieć środki na koncie SkypeBezpłatnie przez Skype'a

Posted

widziałam na fb że Kuba się odnalazł :-) Miał szczęście chłopak :-) Niech jego Pani bardziej go pilnuje, szkoda, żeby takiego staruszka dorwały psy albo ktoś potrącił.

Posted

No znalazł się, w klinice na Myśliborskiej, jakiś pan go przywiózł, bo jego pies Kubę pogryzł :( Na szczęście wszystko sie dobrze skończyło. Kuba jest schroniskowy i jego pani go dobrze pilnuje, niestety niefrasobliwe są dzieci, zwłaszcza obce, które kręcąc sie zapominają zamknąć furtkę, a Kuba tylko na to czeka.

Do tej pory, jak wyszedł, to obleciał ulicę i wracał, a teraz coś sie musiało stać, pies go pogonił czy co i zgubił biedak drogę do domu. A został znaleziony tak blisko. No nic, dobrze, ze jest i to żywy.

Posted

To znowu ja. Tym razem to ja znalazłam psa. Dzisiaj ok. 17 na Zawarciu biegało takie cudo



Pieska najpierw widziałam przy warcie, nie dał się przywołać, szukał pana, szukał drogi. Zainteresowałam sie, bo pies w kagańcu, w szelkach, a właściciela brak, ale ponieważ nie reagował na moje zaczepki, poszłam z dzieckiem dalej. Zrobił kółko i znów spotkałam go na roku Sląska-Bracka-Towarowa, podszedł do nas, więc go złapałam za szelki, zaczepiłam pasek od torebki i tak godzinę szukaliśmy kogoś kto zna tego psa. Piesek miał znacznik szczepienia aktualnego, dzwoniłam do lecznicy (na Żwirowej był szczepiony), ale niestety nie mieli żadnych danych właściciela. Potem trafiłam do weta na osiedlu budowlanych, pani juz wychodziła, ale wróciła sie dla mnie i sprawdziliśmy czy ma czip - nie ma :( Sama też dzwoniła na żwirową, bo nie mogła uwierzyć, ze szczepienie jest nie zaksiegowane, ale nic nie załatwiła. Pytałam ludzi na ulicy, w sklepach, ale nikt psa nie zna.
Piesunia wygląda na grzeczne i kochane, ale jednak miał kaganiec i bałam sie mu zdjąć. Jest średniej wielkości, tak do kolana wysokiej osoby, znaczy mnie. No i ostatecznie zawiozłam go do schronu, mając nadzieję, zę ktoś już o niego pytał. Miałam myśli, zeby go zabrać do domu, ale mój syn- lat 8 powiedział, ze on sie wyprowadzi ;) on sie panicznie boi obcych psów. Poza tym moja sucz jeszcze ma końcówkę cieczki. Pan go przyjął (jakiś taki mało przyjemny, jakbym to ja oddawała psa), a mnie się serce krajało:( Wyglądał na przestraszonego:( Mam nadzieję, że komuś uciekł, ze nikt go celowo nie wyrzucił i będzie tam szukał. Zrobię ogłoszenia na tablicy i gdzie mogę. Może Wy go poznajecie??

Posted

ja psa nie kojarze, a często na kanale i nad wartą z psami chodzę ... może to jakiś ucieczkowicz cieczkowy ... szkoda, że debil mu taki mały kaganiec założył :-( miał szczęscie że go znalazłaś :-) Oby właścicielowi chciało się pojechać do schronu go poszukać.

Pracownika schronu nie skomentuje ;-)

Ale mam taką refleksję ... to po co ta blaszka od szczepienia? Skoro nic nie identyfikuje? Kolejna bzdura ...

Posted

[quote name='Kajusza']Ale mam taką refleksję ... to po co ta blaszka od szczepienia? Skoro nic nie identyfikuje? Kolejna bzdura ...[/QUOTE]

No to jest masakra, ktoś nie wpisał danych właściciela, a teraz akurat by się przydały. Pies może wcale nie być z Zawarcia. Za pierwszym razem jak go widziałam, to biegł od strony Towarowej nad Wartę, może na kanale ktoś z nim był, albo na działkach na Śląskiej. No psiarze Zawarciańscy go nie znali. Przeczesałam szybko ogłoszenia, to jeszcze nic nie znalazłam.

Posted

blaszka, chipy które nigdzie nie są wprowadzone ... wydawałoby się, że weci to inteligentni ludzie a jednak ... ja spotkałam się z pytaniem weta (zresztą sądziłam, że to mądrzejsza osoba) czy ma wprowadzić czip do bazy danych - na moje zdziwienie że po to psa chipuje, żeby był w bazie, to stwierdził, że nie każdy właściciel chce ...

Posted

No co Ty, a mnie wet powiedział, ze oni nie wprowadzają, sama muszę to zrobić. No to zrobiłam.
Ale odpowiedź, ze ludzie nie chcą, mnie powaliła. Ciekawe czy ludzie wiedzą po co to jest i jak działa.

Posted

wet powinien wprowadzić do bazy danych chipa, do bazy z którą mają umowę producenci chipów.

Dokładnie, przeciętny właściciel może nie mieć do końca świadomości ale wet ... szkoda słów.

Posted

Szkoda psiaka, że musiał trafić do schronu:( Mam nadzieję, że ma odpowiedzialnego właściciela i zgłosi się tam szybko po niego.
I jak dobrze, że stary Kuba się odnalazł:)

Posted

Nie mogłam spać przez tego pieska:( Dzwoniłam do schronu, na razie nikt się po niego nie zgłosił:( Kurcze, co jeszcze mogę zrobić??
Może zgubił się jakiejś starszej osobie, która nie korzysta z internetu, nie wie jak szukać...
Chyba zrobię ogłoszenia i porozwieszam w tamtej okolicy, może to coś da. Strasznie mi szkoda tego pieska :((

Posted

Coś mi kolega, który tam mieszka mówił o mężczyźnie, chyba nie całkiem zdrowy psychicznie, który wiecznie psa szukał. Jesli to jest jakaś schorowana , samotna osoba, to sie moze nawet ucieszy, ze psa będzie miała z głowy :(

Dziewczyny, jak będziecie w schronie, to zerknijcie na niego. Moja intuicja mówi mi, ze on nie jest w ogóle agresywny. U wetki się bał, ale nie zareagował agresywnie. Zobaczcie jak on sobie radzi. To domowy piesek, zadbany, nie bał się wsiaść do samochodu, a jak wsiadł, to nie na podłogę, tylko od razu na fotel kierowcy :)

A tak z innej beczki: znalazłam takie ogłoszenie -
[h=1]Przygarnę pieska[/h]
opis:

Przygarnę pieska
Do 3 mc, może być mieszaniec.
interesują mnie małe pieski oprócz jamników




data:

2012-09-19 13:45:06



telefon:

601 71 44 62

Moze macie coś małego??

Posted

może jakby taka osoba od razu coś o sobie napisała i można by sądzić, że to potencjalnie super extra dom .. to można napisac ... ale takie enigmatyczne "przygarnę pieska" jakoś mnie trochę zniechęca.

Posted

Dobre wieści!
Dzwoniłam do schroniska, dzisiaj właściciel odebrał pieska, którego znalazłam :multi::multi::multi:
Kamień z serca...
Piesek mieszka w śródmieściu, wiec moje eskapady po Zawarciu nie miały sensu.
Ale się cieszę :multi: Ciekawe czy pan w schronie uświadomił właściciela na temat kastracji??
A jak właściciel odbiera psa ze schronu, to płaci coś?? Powinien płacić, może wtedy wziąłby pod uwagę kastrację.

Posted

[quote name='kasjas'] A jak właściciel odbiera psa ze schronu, to płaci coś?? Powinien płacić, może wtedy wziąłby pod uwagę kastrację.[/QUOTE]

musiał go odebrać po 14. bo jak wychodziłam to psiak jeszcze był, ale to dobrze że odebrał :)
Oczywiście, że właściciel płaci za psa. Dokładnie 15zł/dobę. Z tym, że nie zawsze właściciele odbierają swoje psy.
Kilka dni temu jeden mężczyzna przyszedł po swojego psa, ale jak się dowiedział ile ma zapłacić (pies był kilka dni w schronie), stwierdził że psa nie chce...

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...