Sonka95 Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 Piekny cavalier :) http://i1226.photobucket.com/albums/ee405/Kazuro19/P1060622_zps0b9da90f.jpg A pomyśleć , ze miałam mieć psa tej rasy :loveu: Quote
Ty$ka Posted April 28, 2013 Posted April 28, 2013 I po co Ty mi tu tyle ozzików wstawiasz? :mdleje: No wymiękłam w tym momencie :P A Lolita mi się nie bardzo podoba, tzn. jest strasznie nieproporcjonalna dla mnie, łeb za ciężki moim zdaniem :P No, ale rzecz gustu :D Quote
betty_labrador Posted April 28, 2013 Posted April 28, 2013 Hej jakie wdzianko :mdleje: :lol: Foty super-jak zwykle :D Huski jaki wyczesany :D http://i1226.photobucket.com/albums/ee405/Kazuro19/P1060629_zps9744f711.jpg fajnie jakby Tizzy tak wypudrować(tylko komu by się chciało :eviltong: ) Quote
WiedźmOla Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Mateńko kochana, biedny pies! http://i1226.photobucket.com/albums/ee405/Kazuro19/P1060612_zpsff12c741.jpg Bo to pies...prawda? :eviltong: Quote
Kazuro Posted July 12, 2013 Author Posted July 12, 2013 A tu i tam, po prostu mój mózg nie umie się przełączyć na systematyczność :roll: Ale ogólnie żyjemy ;) Ostatnio w przerwach od pochłaniania czereśni uczymy się chodzenia przy nodze, bo jakoś nie zdążyłam jej tego nauczyć przez te 10 lat :evil_lol: a tak sobie pięknie zarosła jak nas tu nie było :roll: czemu mi tak włosy nie rosną :diabloti: i jakieś stare, nadmorskie Quote
Sonka95 Posted July 12, 2013 Posted July 12, 2013 O jesteście :) i wróciliście z fajnymi fotkami :loveu:http://i1226.photobucket.com/albums/ee405/Kazuro19/P1040448_zps5ed64a67.jpg Quote
Kazuro Posted July 12, 2013 Author Posted July 12, 2013 A tak jakoś się stęskniłam ;) Matko, zamówiłam psu dwie obroże :mdleje: tak się kończy moje wchodzenie na dogo :evil_lol: Quote
phase Posted July 12, 2013 Posted July 12, 2013 Podobno nigdy nie jest za pozno. :evil_lol: Moze i stare zdjecia , ale jakie sliiiiiczne. :loveu: A gdzie nad morzem bylyscie? Quote
Kazuro Posted July 13, 2013 Author Posted July 13, 2013 Debilątko nie potrafi ogarnąć dostawiania :evil_lol: choć przy nodze już ładnie drepcze, tylko strasznie daleko. Chyba boi się, że na nią nadepnę :eviltong: Byliśmy w Rowach, na Helu i w Jastarni bodajże. Polecamy szczególnie Rowy, plaża w środku sezonu, mnóstwo ludzi dookoła i nikt się psów nie czepiał (były jeszcze 3 inne). Strasznie propsia miejscowość, jak tylko wchodziliśmy do barów czy restauracji to kelner natychmiast leciał do nas z miską dla Zołzika. Właścicielka pensjonatu też się zachwycała, że ten nasz piesek to taki grzeczny, a jej to taki głupi i na gości szczeka :evil_lol: Hel też ok, Fanta się nawet meleksem za darmoche przejechała ;) Fanta czuła się tam świetnie :loveu: Quote
Sonka95 Posted July 13, 2013 Posted July 13, 2013 Fancie widze , że się bardzo podobało nad morzem :cool3: http://i1226.photobucket.com/albums/ee405/Kazuro19/P1040367_zps4fff91a1.jpg My to nad morze jeździmy do Ostrowa i tam też nie ma problemu z psami :) Quote
Kazuro Posted July 14, 2013 Author Posted July 14, 2013 Bardzo jej się podobało ^^ ona uwielbia morze. Pamiętam jak pierwszy raz weszliśmy z nią na plaże i zobaczyła tyyle piachu i wody z superowymi falami, że nie wiedziała biedna w którą stronę ma biec :D więc latała z prędkością światła raz w jedną i raz w drugą stronę :loveu: zdjęcia artystyczne :eviltong: Kto chce przyjechać do mnie i wytrymować tę owcę? Ja się zabieram za to od 2 tygodni i coś się zabrać nie mogę :roll: Quote
pcheelkaa Posted July 16, 2013 Posted July 16, 2013 Fanta <3 A zdjęcie artystyczne łapki :loveu: Quote
Kazuro Posted July 16, 2013 Author Posted July 16, 2013 Dziękujemy za odwiedziny ^^ Ja kiedyś z tym psem zwariuję... Poszłam sobie z nią przed 15 na spacerek, sielsko, anielsko, miałam właśnie wyjąć nową piłeczkę, Fanta się jak zwykle tarzała w czym popadnie, tym razem padło na zboże. I nagle usłyszałam przeraźliwy skowyt, Ziom podniosła się przekrzywiła łeb, spuściła ucho i piszczała przy każdym ruchu. Zaniosłam ją do domu (dobrze, żę schudła :evil_lol:), zadzwoniłam do miejscowego weta, bo przecież nie będę się tłukła 20 min w aucie z wyjącym z bólu psem do przychodni, no ale oczywiście go na miejscu nie było :roll: kazał dać psu pół pyralginy i czekać do 21 aż on przyjedzie. Pies jojczy, trzepie łbem, zatacza się, więc stwierdziłam, że go posrało :diabloti: dałam zwierzowi tabletkę, zapakowałam do auta i jedziem do innego weta z prawdziwego zdarzenia. Okazało się, że nie wiem jakim cudem ten debil wbił sobie ogromne źdźbło pszenicy w błonę bębenkową :loveu: Trzeba było ją uśpić i wyjąć to endoskopowo, przy okazji dostaliśmy maść na oczko, bo parę dni temu jej wyszła taka łysa górka przy oku, która okazała się zapaleniem nie pamiętam już jakiego gruczołu :razz: Dostała łącznie chyba z 8 zastrzyków w tyłek :eviltong: i oczywiście musiałam jej myć ten tyłek, bo jak miała nieogar to zaszczała pół siebie, pół lecznicy i pół siedzenia w samochodzie :loveu: Teraz sobie śpi koło mnie na tapczanie :) oczywiście musiałam ją nie niego podsadzić, bo jeszcze się biedakowi łapki plączą Quote
Daga&Maks Posted July 16, 2013 Posted July 16, 2013 niby tylko źdźbło, a potrafi czasem być niebezpieczne. Dobrze że z Fantą już wszystko w porządku :) Quote
Kazuro Posted July 16, 2013 Author Posted July 16, 2013 Biedna musiała się nacierpieć przez durne wytarzanie się :roll: Wet mówił, że oni tu mają takiego rekordzistę , któremu w ciągu miesiąca 4 razy wyciągali źdźbła z uszu ;) te nasze psiaki to sierotki jednak Quote
Ty$ka Posted July 16, 2013 Posted July 16, 2013 Tak to się już kończy tarzanie po obcym, niewłasnym zbożu 8) A ta poważnie - dobrze, że szybko zareagowałaś :) Quote
Sonka95 Posted July 17, 2013 Posted July 17, 2013 Dobrze ,że szybko pojechałaś do weta i jej to usunięto ... Quote
Kazuro Posted July 17, 2013 Author Posted July 17, 2013 W nocy jeszcze nasikała mi na pościel, bo jak ją wyniosłam na dwór wieczorem to tylko stała z cierpiętniczą miną i usiłowała się nie przewrócić :evil_lol: jestem zła, śmieję się z biednego pieska po narkozie. I dzisiaj oczywiście też musiałam ją wynosić na dwór, bo schody są be i za nic nie chciała po nich zejść... A w domu to sobie pierdoła rzucała królikiem po ścianach :mad: Dzisiaj nam doszły nowe obróżki :loveu: mama mnie kiedyś z domu wywali z całym mym zwierzęcym dobytkiem. Ale zdjęć nie mam, bo pies zarośnięty to nawet nic spod futra by nie było widać :shake: będą jutro, bo dzisiaj pieska obcięłam do połowy (dosłownie, jedno ucho ma kudłate, a drugie łyse :diabloti:), ale już mi się dalej nie chce to skończę ją jutro. Nie, to wcale nie są zdjęcia sprzed roku :siara: Quote
Sonka95 Posted July 18, 2013 Posted July 18, 2013 No to czekamy na zdjęcia Fanty po trymowaniu z nową obrożą oczywiście :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.