Jump to content
Dogomania

Fantastyczna Fanta o smaku Lychee, czyli terrier i border


Recommended Posts

Posted

I po co Ty mi tu tyle ozzików wstawiasz? :mdleje: No wymiękłam w tym momencie :P

A Lolita mi się nie bardzo podoba, tzn. jest strasznie nieproporcjonalna dla mnie, łeb za ciężki moim zdaniem :P No, ale rzecz gustu :D

  • 1 month later...
  • 1 month later...
Posted

A tu i tam, po prostu mój mózg nie umie się przełączyć na systematyczność :roll:
Ale ogólnie żyjemy ;) Ostatnio w przerwach od pochłaniania czereśni uczymy się chodzenia przy nodze, bo jakoś nie zdążyłam jej tego nauczyć przez te 10 lat :evil_lol:

a tak sobie pięknie zarosła jak nas tu nie było :roll: czemu mi tak włosy nie rosną :diabloti:



i jakieś stare, nadmorskie





Posted

Debilątko nie potrafi ogarnąć dostawiania :evil_lol: choć przy nodze już ładnie drepcze, tylko strasznie daleko. Chyba boi się, że na nią nadepnę :eviltong:


Byliśmy w Rowach, na Helu i w Jastarni bodajże. Polecamy szczególnie Rowy, plaża w środku sezonu, mnóstwo ludzi dookoła i nikt się psów nie czepiał (były jeszcze 3 inne). Strasznie propsia miejscowość, jak tylko wchodziliśmy do barów czy restauracji to kelner natychmiast leciał do nas z miską dla Zołzika. Właścicielka pensjonatu też się zachwycała, że ten nasz piesek to taki grzeczny, a jej to taki głupi i na gości szczeka :evil_lol: Hel też ok, Fanta się nawet meleksem za darmoche przejechała ;)


Fanta czuła się tam świetnie :loveu:








Posted

Bardzo jej się podobało ^^ ona uwielbia morze. Pamiętam jak pierwszy raz weszliśmy z nią na plaże i zobaczyła tyyle piachu i wody z superowymi falami, że nie wiedziała biedna w którą stronę ma biec :D więc latała z prędkością światła raz w jedną i raz w drugą stronę :loveu:









zdjęcia artystyczne :eviltong:




Kto chce przyjechać do mnie i wytrymować tę owcę? Ja się zabieram za to od 2 tygodni i coś się zabrać nie mogę :roll:

Posted

Dziękujemy za odwiedziny ^^



Ja kiedyś z tym psem zwariuję... Poszłam sobie z nią przed 15 na spacerek, sielsko, anielsko, miałam właśnie wyjąć nową piłeczkę, Fanta się jak zwykle tarzała w czym popadnie, tym razem padło na zboże. I nagle usłyszałam przeraźliwy skowyt, Ziom podniosła się przekrzywiła łeb, spuściła ucho i piszczała przy każdym ruchu. Zaniosłam ją do domu (dobrze, żę schudła :evil_lol:), zadzwoniłam do miejscowego weta, bo przecież nie będę się tłukła 20 min w aucie z wyjącym z bólu psem do przychodni, no ale oczywiście go na miejscu nie było :roll: kazał dać psu pół pyralginy i czekać do 21 aż on przyjedzie. Pies jojczy, trzepie łbem, zatacza się, więc stwierdziłam, że go posrało :diabloti: dałam zwierzowi tabletkę, zapakowałam do auta i jedziem do innego weta z prawdziwego zdarzenia. Okazało się, że nie wiem jakim cudem ten debil wbił sobie ogromne źdźbło pszenicy w błonę bębenkową :loveu: Trzeba było ją uśpić i wyjąć to endoskopowo, przy okazji dostaliśmy maść na oczko, bo parę dni temu jej wyszła taka łysa górka przy oku, która okazała się zapaleniem nie pamiętam już jakiego gruczołu :razz: Dostała łącznie chyba z 8 zastrzyków w tyłek :eviltong: i oczywiście musiałam jej myć ten tyłek, bo jak miała nieogar to zaszczała pół siebie, pół lecznicy i pół siedzenia w samochodzie :loveu:







Teraz sobie śpi koło mnie na tapczanie :) oczywiście musiałam ją nie niego podsadzić, bo jeszcze się biedakowi łapki plączą

Posted

Biedna musiała się nacierpieć przez durne wytarzanie się :roll:
Wet mówił, że oni tu mają takiego rekordzistę , któremu w ciągu miesiąca 4 razy wyciągali źdźbła z uszu ;) te nasze psiaki to sierotki jednak

Posted

W nocy jeszcze nasikała mi na pościel, bo jak ją wyniosłam na dwór wieczorem to tylko stała z cierpiętniczą miną i usiłowała się nie przewrócić :evil_lol: jestem zła, śmieję się z biednego pieska po narkozie. I dzisiaj oczywiście też musiałam ją wynosić na dwór, bo schody są be i za nic nie chciała po nich zejść... A w domu to sobie pierdoła rzucała królikiem po ścianach :mad:

Dzisiaj nam doszły nowe obróżki :loveu: mama mnie kiedyś z domu wywali z całym mym zwierzęcym dobytkiem. Ale zdjęć nie mam, bo pies zarośnięty to nawet nic spod futra by nie było widać :shake: będą jutro, bo dzisiaj pieska obcięłam do połowy (dosłownie, jedno ucho ma kudłate, a drugie łyse :diabloti:), ale już mi się dalej nie chce to skończę ją jutro.











Nie, to wcale nie są zdjęcia sprzed roku :siara:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...