Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam obecnie w domu trzy sierściuchy. Starszą sukę - bardzo dobrze ułożoną - u nas od maleńkości. Od pół roku samczyka 1,5 rocznego był na DT a wyszło DS :-). No i od 2 miesięcy małą jamniczkę 2-letnią na DT. Psy razem dogadują się. Suka Collie (rezydentka) jest tu "szefową" ale łagodnie obchodzi się ze stadem, które się jej słucha. Je ona pierwsza, kości też - jak ona chce one jej oddają (ale zwykle on nawet swoje oddaje - nie chce ich - migdy zbyt za jedzeniem nie była). Ale problem pojawił się od jakiś 2 tyg. Wychodzę na spacer często, koopki i siusiu robią wszystkie. Ale po powrocie do domu np. 15-20 min samczyk cichaczem idzie do jednego pokoiku i tam stawia koopę. Wczesniej tak nie było. Teraz to samo zauwazyłam u suni jamniczki - zwykle załatwiają się właśnie w tym pokoiku i to w czasie, kiedy jesteśmy w domu! Nie siedzą po kilka godzin, więc to nie kwestia zbyt rzadkich wyjść. Jedzą nie w nadmiarze. Na spacerze mają możliwość swobodnego wyboru miejsca toalety, nie są na szbko przeciągane na smyczy. Wspomnę podobnie - psy w domu bawią się razem, śpią razem - liżą się po pyszczkach. Ale nie wiem czemu zaczęły sr*** w domu! Ostatnio przyuważyłam samczyka na "gorącym uczynku" Skrzyczałam go a on.. połozył się na ziemi i zsikał się pod siebie. Teraz mam wyrzuty sumienia, że krzyknęłam na niego (u nas w domu nikt psa nie uderzyłby więc karząc mówimy stanowczo lub krzykniemy). Coś z nim jest nie tak, staram się być dla niego bardzo ciepła i spokojnie mówić. On jest zestresowany, i pracuję nad tym, ale nie wiem, czy nie robię czegoś źle skoro zaczął tak reagować.

Bardzo proszę o konstruktywną pomoc :-D

Posted

Opisujesz wręcz idealne funkcjonowanie swojego stadka , wykluczasz wszystkie przyczyny takich zachowań a na końcu pytasz o o przyczyny.

To jest niemożliwe, by zdrowy pies, właściwie wyprowadzony na długi bezstresowy spacer, na którym bez pośpiechu załatwi swoje fizjologiczne potrzeby, funkcjonujący w stadzie tak idealnie jak piszesz, załatwił się w domu po 15 minutach po powrocie ze spaceru. Przyczyna jest jedna -stres!, pomimo, że zaprzeczasz spacery wyglądają na pośpieszne i dla psa stresujące. Skoro skarcony oddał mocz to jest to dowód na to ,że pies jest znerwicowany. Tu szkolenie nie pomoże. Być może ,że potrzebny mu jest DT z mniejszymi psami, mniej dominującymi ? Może trzeba psy wyprowadzać na raty? Druga rzecz to częste spacery, szczególnie ,że psy w domu bawią się wspólnie więc i emocji jest więcej. Kolejna rzecz to rodzaj karmy a raczej zawartość włókna czyli tego co daje poczucie sytość. Jeśli jest wysoki poziom np 7 i więcej pies może na jednym spacerze załatwić się i 2 czy 3 razy. Więc może nie do końca samczyk załatwia swoje potrzeby na spacerze i potem kończy w domu. Miejsca raz naznaczone pomimo sprzątania chemią są dla psów wyczuwalne. Podobno dobre efekty daje mycie octem.Dlatego jamniczka poprawia po samczyku.

Posted

Dziekuję za podpowiedzi. Na wskazanej stronie znalazłam, jak sądzę parę pomysłów, które postaram się wcielić w zycie. W kwestii spacerów - na 100% nie są dla małego stresujące - swobodnie ma czas na toaletę. Temat karmy - nie zwracałam wcześniej na to uwagę - sprawdzę - może zły typ karmy dostają...

Posted

ewtos napisał(a):
To jest niemożliwe, by zdrowy pies, właściwie wyprowadzony na długi bezstresowy spacer, na którym bez pośpiechu załatwi swoje fizjologiczne potrzeby, funkcjonujący w stadzie tak idealnie jak piszesz, załatwił się w domu po 15 minutach po powrocie ze spaceru. Przyczyna jest jedna -stres!, pomimo, że zaprzeczasz spacery wyglądają na pośpieszne i dla psa stresujące. Skoro skarcony oddał mocz to jest to dowód na to ,że pies jest znerwicowany. Tu szkolenie nie pomoże.

To jest możliwe, by zdrowy fizycznie pies załatwiał się w domu. Może kiedyś w swoim życiu był karcony przez właściciela za załatwianie się w obecności człowieka w domu. Efekt: udaje się do pokoju obok, by tam załatwić swoje potrzeby!
I to niekoniecznie efekt stresu - może spacer za krótki, a pies po prostu nie nauczył się zachowania czystości w domu.
Szkolenie, zwłaszcza w Wesołej Łapce, oprócz umożliwienia opanowania szeregu umiejętności przez psa i jego przewodnika, obejmuje naukę kontrolowania emocji. Pies uczy się, jak rozładować stres, o ile go faktycznie doświadcza.

Natomiast co do oddawania moczu podczas karcenia - to zdarza się często, gdyż u psów oddawanie moczu jest gestem podporządkowania (submisywnym). Tak zachowują się szczenięta, gdy karci je matka. Tak zachowują się dorosłe psy, gdy nie ma innego wyjścia, a chcą uspokoić istotę im zagrażającą - człowieka lub psa. Drugi pies czyta taki sygnał bezbłędnie i odpuszcza, człowiek natomiast zwykle wkurza się jeszcze bardziej, niestety... W języku psów oddanie moczu z wywaleniem się na grzbiet, to jakby powiedzenie "jestem mały, bezbronny, BŁAGAM nie rób mi krzywdy".

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...