Jump to content
Dogomania

W typie Leonbergera koczuje na kopalni.Jest DT, Lenka dalej niewidoczna...


Recommended Posts

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kaja ja nie wiem jaki dokladnie mechanizm ma wasza klatka, ale te na koty maja specjalne kolka ktore opadaja na dol w momencie zamkniecia sie klapki i zabezpieczaja ja przed otwarciem - nie da sie zrobic czegos takiego?

Posted

sluchajcie, a moze po prostu kupic teren kopalni.... postawic jej piekna bude, i juz bedzie w DS. Nie trza bedzie busa ani klatki....

sorry... to tylko taka mysl....

Posted

kakadu napisał(a):
kaja ja nie wiem jaki dokladnie mechanizm ma wasza klatka, ale te na koty maja specjalne kolka ktore opadaja na dol w momencie zamkniecia sie klapki i zabezpieczaja ja przed otwarciem - nie da sie zrobic czegos takiego?


jak klatka się zamyka, to nie ma możliwości ją otworzyć od wewnątrz, bo są takie zatrzaski na dole i blokują drzwi - tylko że Lenka albo wcale nie była w klatce i uruchomiła zapadkę z boku przekładając łapę, albo w połowie wystawała i drzwi się na jej tyłku oparły - tylko nie wiem jak to zrobiła

Posted

O matko i córko - toż to serial dla cierpliwych, wytrwałych i... o mocnych nerwach! Lenka Ty psi baranku - wejdź tu i poczytaj jakie Cię życie czeka, uparciuchu skończony!

Posted

kaja555 napisał(a):
jak klatka się zamyka, to nie ma możliwości ją otworzyć od wewnątrz, bo są takie zatrzaski na dole i blokują drzwi - tylko że Lenka albo wcale nie była w klatce i uruchomiła zapadkę z boku przekładając łapę, albo w połowie wystawała i drzwi się na jej tyłku oparły - tylko nie wiem jak to zrobiła

cholera jasna - twarda z niej sztuka;
ale tym wieksza bedzie satysfakcja jak sie w koncu uda ;)
bo uda sie na pewno!

Posted

ja właśnie straciłam cały optymizm, wczoraj nic nie zjadła, nie przyszła nawet po południu, wszystko zamarżnięte na kość

a mróz trzyma, więc nie wiem co ona je :(

Posted

Kaja a ona ma dalej jedzenie przy klatce? bo tam od razu na pewno nie wroci. Trzeba chyba albo zabrac klatke, albo dac jedzenie w inne miejsce, zeby nie stalo sie ta ze ze strachu sobie pojdzie

Posted

kaja555 napisał(a):
ja właśnie straciłam cały optymizm, wczoraj nic nie zjadła, nie przyszła nawet po południu, wszystko zamarżnięte na kość

a mróz trzyma, więc nie wiem co ona je :(


nie wiem, trzeba szukać jakiejś alternatywy bo wydaje się, że klatka spalona...:shake:

Posted

Znam ten ból ja Diankę od prawie półtora roku usiłuje złapać... bo ona oswoić się nie chce... Próbowałam wszystkiego oprócz klatki... Były obławy, siatka, sedalin, lumianlum , nawet płot naprawiany na starej posesji ,żeby nie mogła uciec, ale zawsze znalazł dziurę...

Posted

Becia66 napisał(a):
nie wiem, trzeba szukać jakiejś alternatywy bo wydaje się, że klatka spalona...:shake:

mnie sie wydaje, ze jest szansa z klatka, tylko, ze trzeba caly prosec oswajania z nia psa zaczynac od nowa niestety...
chyba, ze lenka taka strasznie pamietliwa bo i takie psy sie zdarzaja; na szczescie wiekszosc z nich to takie balwanki, ktore w koncu daje sie zrobic "w konia" ;)

Posted

J_ulia napisał(a):
Znam ten ból ja Diankę od prawie półtora roku usiłuje złapać... bo ona oswoić się nie chce... Próbowałam wszystkiego oprócz klatki... Były obławy, siatka, sedalin, lumianlum , nawet płot naprawiany na starej posesji ,żeby nie mogła uciec, ale zawsze znalazł dziurę...


zobaczymy jak pójdzie w ten tydzień, jak ani razu nie wejdzie do klatki, to wtedy możemy się umówić, żeby ją pożyczyć na Diankę, a Lence zrobimy "przerwę"

daje jej teraz jeść w kartonie oddalonym od klatki, ale do klatki będę dawać kiełbasę, zobaczymy czy zniknie

Posted

Nutusia napisał(a):
Też mi to sen z oczu spędza :( A ustrzelić z palmera nie udałoby się jej?...

Kaja coś kombinowała z palmerem wcześniej.. coś mi się kolibie po głowie.. trzeba by się wrócić kilaknaście stron wcześniej..;)

Posted

Był Palmer, ale nie wyszło, ganialiśmy za nią pół dnia, ale nie było możliwości strzału.

Poza tym, nie mam juz chętnych z Palmerem nawet na kolejną próbę. Wyczerpałam już wszystkie możliwości.

Pozostaje tylko spróbować z jakimś silnym środkiem do jedzenia, ale musi być już wiosna.

Posted

Ja próbowałam z Sedalinem i Luminalum... Sedalin na psy zdziczałe w 90 procentach nie działa, za wysoki poziom adrenaliny i strachu. Z Luminalum był lepszy efekt, ale Dianka wybitnie lekooporna jest i niestety ma wiele kryjówek.. Szkoda ,że z Palmerem się nie udało :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...