Jump to content
Dogomania

W typie Leonbergera koczuje na kopalni.Jest DT, Lenka dalej niewidoczna...


Recommended Posts

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

najgorsze, ze te w schroniskach tez nie maja lepiej jak sie tak zastanowic; niby maja dach nad glowa, ale zimno tez okropne...
te wszystkie w budach na lancuchach, unieruchomione na amen; przy nich lenka to ma komfort - dobre jedzenie, wolnosc i byc moze jakies miesce do spania; jesli tam sporo budynkow to przynajmniej na glowe jej nie leci snieg...

Posted

myślicie ze ona da rade w te mrozy -12 C?

strasznie się martwię, ale nic innego już nie umiem dla niej zrobić oprócz dobrego jedzenia :(

ktoś zna się na takich dużych włochatych psach, ze potrafią tak przetrwać zimę?

Posted

Jestes z tym problemem sama? Czy ktoś ci pomaga? Na śląsku pełno dogomaniaków, moze jakos byście sie zorganizowali...:oops: Razem łatwiej cos wymyśleć.
Myśle,ze sobie powinna poradzic. Jest cały czas na dworze, wiec powinna mieć solidną siersć. Głodna nie jest....fajnie gdybyście ja złapali, ale skora ono dzikawa, to raczej proste nie będzie. Wiem,ze ci którzy maja doswiadczenie w łapaniu dzikawych psów stosuja jakiś srodek uspakajający, ale wtedy trzeba pilnowac psa...
Moze zajrzyj sobie na wątek suni ze świetokrzyskiego;mama złapana, szczeniaczki malutkie tez...Została podrosnieta sunia z poprzedniego miotu, próbuja ja łapac, ale jak na razie bez skutku...Moze Ci cos doradzą.Poszukam linku, jak znajde wkleje.
http://www.dogomania.pl/threads/195826-Bernardynka-klara-ze-swoj%C4%85-liczn%C4%85-rodzin%C4%85-od-roku-na-polu-bez-%C5%BCadnego-schronienia/page77

Posted

Na szczęście na terenie Lenki są opuszczone budynki, z oknami, pootwieranymi drzwiami a tam pełno jakichś szmat, więc nawet gdyby temp.spadła do -15, to w budynku cieplej, a w szmatach w szczególności...

Posted

o Bernardynce z Dąbrowy wiem, co lepsze, moja mama pochodzi dokładnie z tej wsi podkieleckiej, ale na miejscu jej rodzinnego domu stoi teraz piekarnia

Lenka nie jest dzika, ale wystraszona, była już łapana przez hycla i na głos i widok człowieka już ucieka, dlatego nie da się jej złapać. Ale z ludżmi miała do czynienia, bo była wyrzucona z auta pod lasem.

Na sedalin nie chcę jej łapać, a facet z Palmerem nie będzie tu siedział cały dzień. W tym jest problem.

Posted

kaja nie martw sie - ten piesek o ktorym wczesniej pisalam byl wielkosci jamnika miniaturowego, mial krociutka siersc, mieszkal w jakiejs lekko oslonietej wiacie pod deskami przez dwa tygodnie, albo i dluzej (w wytworni papierow wrtosciowych za galeria mokotow - moze ktos go pamieta ;)) a mroz byl wtedy ponad 20 stopni; dlatego w takiej opanice go probowalam lapac; dostawal puchy do jedzenia (juz nawet nie pamietam, ale ktoras z dogomaniaczek mi pomagala i tez przynosila jedzenie) i przezyl, nawet nie mial odmrozen... lenka sobie poradzi;

Posted

mnie leka kojarzy sie z kaukazem, takim lżejszym, trochę w 'stepowym' typie. Dawno temu miałam właśnie takiego kaukaza, plowego, z czarną maska i uszami. Jak robiło sie mroźno i leżał snieg, nie sposób było zagonić go do domu, cała dobe był na dworze, nie chował sie do budy, po prostu spał w zaspie. Pies o takim typie futerka, w dodatku mając możliwość ruchu na pewno nie zamarznie.

Posted

trochę mnie pocieszyłyście, bo w nocy ma być -16 stopni

a Lenka je i to więcej od czasu mrozu, wczoraj też dośc wymiotła i chyba powoli uczy się jeść suchą karmę, chociaż i tak musze jej gotowane i puszki na to wywalać

zawsze ma 1 lub 2 miski tylko z suchym jakby gotowane zamarzło i nie zdąrzyła zjeść

Posted

No cóz , zima, niestety...Ale z takim futerkiem, da rade!
Pomyśl o niedozywionych wiejskich psach w wiatrem podszytych budach...Lenka nie ma źle, wiecej zrobic na razie nie możesz.
Jesli, jak piszesz, nie jest dzika tylko wystraszona to chyba tylko kwestia czasu...
Mam nadzieje,ze zdobedziesz jej zaufanie i da ci sie w końcu złapac. Oby te mrozy jak najszybciej przeszły....:razz:

Posted

savahna napisał(a):
No cóz , zima, niestety...Ale z takim futerkiem, da rade!
Pomyśl o niedozywionych wiejskich psach w wiatrem podszytych budach...Lenka nie ma źle, wiecej zrobic na razie nie możesz.
Jesli, jak piszesz, nie jest dzika tylko wystraszona to chyba tylko kwestia czasu...
Mam nadzieje,ze zdobedziesz jej zaufanie i da ci sie w końcu złapac. Oby te mrozy jak najszybciej przeszły....:razz:


problem w tym, że ona przychodzi jak mnie już nie ma i dlatego jej wcale nie widuję, może 1 na tydzień :(

a raz podeszła do mnie na 4 metry, ale wtedy akurat kucałam i wykładałam jedzenie, w innych przypadkach powoli się wycofuje

Posted

chyba dzisiaj już była, bo suche przy ogordzonym terenie zjedzone i też wołowinka i wątróbki

teraz zostawiłam znowu suche i puszkę Pedigree i jeszcze trochę wołowinki, mam nadzieje że to zje zanim to zamarżnie
ledwo doszłam bo taka zamieć, pada i jeszcze wieje niemiłosiernie

mimo że miski wkładam do postawionych pudełek kartonowych to i tak tam się śnieg dostaje

Posted

[quote name='anita_happy']podobna????????????????
http://img190.imageshack.us/img190/5465/90555538.jpg

czy nie

To Sonia dzikuska była u mnie w DT, znalazła dom ale niestety po kilku dniach sforsowała ogrodzenie i ślad po niej zaginął.
Pomimo poszukiwań nie odnaleziona.
Miałam na poczatku roku psa identycznego jak Lenka, zreszta poszukam fotki i wstawię. Pies, nazwaliśmy go Gambo, błąkał sie w świętokrzyskim, też był bardzo nieufny. Przyjechał w klatce i został wypuszczony na wybieg, nawet nie można było wprowadzić go do kojca. Dość szybko zaczął do mnie podchodzić, pozwalał się głaskać , udało się też założyć obrożę ale to była dla niego trauma. Po około trzech miesiącach już chodził na smyczy na spacery.
Myślę, że Lenkę też uda się szybko przekonać, że człowiek potrafi być fajny.

To jest Gambo

Posted

myślę, że Lenka jak nie będzie miała możliwości uciekać, to szybko się przekona do człowieka

tylko jak ją tu wytropić, w sobotę TZ się zaoferował ją wyszpiegować bo mu się po nocach śni że ją łapie :)
więc już nie tylko ja mam obsesję...

fajna ta Sonia, szkoda że się nie odnalazła :( a w jakim mieście trafiła do domu?

Posted

kaja555 napisał(a):
myślę, że Lenka jak nie będzie miała możliwości uciekać, to szybko się przekona do człowieka

tylko jak ją tu wytropić, w sobotę TZ się zaoferował ją wyszpiegować bo mu się po nocach śni że ją łapie :)
więc już nie tylko ja mam obsesję...

fajna ta Sonia, szkoda że się nie odnalazła :( a w jakim mieście trafiła do domu?


Super faceta masz kaja pozdrów go od Nas ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...