Jump to content
Dogomania

W typie Leonbergera koczuje na kopalni.Jest DT, Lenka dalej niewidoczna...


Recommended Posts

Posted

Zadzwońcie do zoo,opowiedźcie sytuację,oni chcieli mi pomóc z "moją" sunią z osiedla.Ja jednak nie zaryzykowałam,a sunia opadła z sił fizycznych i psychicznych-dała sie złapać po 1,5 mies.Z resztą żałuje,że tak sie stało,bo do dzisiaj jej stan wcale nie jest lepszy

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

taks napisał(a):
Spokojnie, co nagle to po diable i zamiast pomóc, żle przygotowana akcją mozna psu tylko zaszkodzić. W tym terenie i przy takiej płochliwosci psa uważam że sedalin całkowicie odpada.
45 minut - ciekawostka. A może 48? Waga psa okreslona "na oko", zero pewności czy zje całą dawkę, kompletnie nie wiadomo jaka jest kondycja psa/reakcja na lek. W sumie sedalin może albo "spłynąc" po nim, zadziałać nawet po paru godzinach albo uspic na zawsze. I jak wyobrazacie sobie szukanie go w tym gąszczu zakamarków? Szansa jedna na tysiąc. I jeszcze drobiazg - jesli nawet "padnie" w widocznym miejscu to nie wiadomo czy nie będzie agresywny - nawet solidnie "przymulony" pies w takiej sytuacji potrafi dotkliwie dziabnąć. I kto go weżmie na plecy i przeniesie do auta? To nie torba z rączkami tylko kilkadziesiat kilo bezwładnego ciała do przetargania po nierównym terenie i byc może baaardzo daleko od miejsca gdzie da się dojechać- to zadanie dla przynajmniej 2 mocnych facetów. A trzeba to zrobic szybko i sprawnie bo sedalin nie działa wiecznie, pies się wychładza i czego nie mozna wykluczyć , może miec problemy krążeniowo oddechowe po leku i wymagać błyskawicznej pomocy weta.
Skoro pies zna teren, regularnie przychodzi na dokarmianie i nie jest to maleńki, krótkowłosy kajtek dla którego nawet niewielki mróz to wyrok tylko pies w typie rasy dosć "mrozoodpornej"to radzę poczekać i spokojnie przygotować sie do ew. łapania. Ma w tych dniach spaść snieg - to dobra wiadomośc, pies zostawi slady po których przy odrobinie szczescia można wiele się dowiedzieć skąd przychodzi. Jeśli ma legowisko gdzies na bardziej otwartym terenie to tam strzelanie byłoby znacznie bezpieczniejsze/skuteczniejsze.


Czytałam z zapartym tchem. Brzmi to wszystko bardzo rozsądnie i mądrze. Dzięki za ten post tak po prostu.
Bardzo czekam na złapanie suni. Jestem za za daleko, by pomóc, ale właśnie też uważam, że trzeba to zrobić rozsądnie. Z wetem na miejscu może... I co teraz będzie? Jaki plan?

Posted

słuchajcie - po kolejnych oględzinach miejsca i braku psa całkowicie zgadzam się z taks

nawet jakby leśniczy dzisiaj się wybrał, to psa by nie było

chodzilyśmy dzisiaj z Grązyną po bardzo dużym terenie za torami, obeszłyśmy oczyszczalnię ścieków, która jest ogordzona i pies na pola i las nie poleci, ona gdzieś jest na naszym ogrodzonym terenie, który jest duży jak 3 osiedla i nie da się jej namierzyć! Byłyśmy z 2h, zostawiłyśmy żarcie, widziałyśmy świeże ślady jej łap, wczoraj była i zjadła. Po nas 2h chodzili nasi znajomi - i też nie widzieli suni nigdzie.

Trzeba jej dać czasu, bo nie ma co załatwiać odsrtrzału jak psa nie widać i wszystkich unika. Jak zrobi się zimniej, to albo sama się podda, albo będzie częsciej przychodzić z głodu. Jest też mały ogrodzony teren blisko misek i tam będę dawać jeść, może uda się ją tam zamknąć.

Niestety może to wszystko jeszcze potrwać i jak ktoś jest bardzo niecerpliwy to zwócę dane mi pieniądze bo nie da się zdziałać cudów. Pies stał się ostrożniejszy od tygodnia z jakiegoś powodu - może musi zapomnieć, że ktoś chciał do niej podejść. Ochrona już wie, że mają ją zostawić w spokoju.

Posted

dzisiaj też myślałyśmy, że jak spadnie śnieg to ona zostawi ślady - i więcej się dowiemy

sedalin odpada - Lenka waży tyle co ja, ja jej nie dżwigne za żadne skarby, na długość jest większa niż ja

ale - jednego skurczybyka łapałam 4 miesiace i złapałam - nie wiem ile to potrwa, ale ją też dorwę, bo jestem upartym zodiakalnym Baranem i nikt mi tego z głowy nie wybije, ot co :mad:

Posted

kaja555 napisał(a):
jestem upartym zodiakalnym Baranem i nikt mi tego z głowy nie wybije, ot co :mad:

barany górą ;)
od razu czulam, ze cos z toba nie tak :evil_lol:

Posted

no, ze mną jest dużo nie tak :evil_lol:

Lenka wymiotła jedzenie w weekend i dzisaj też już była i zjadła - tylko dalej jej nie widziałam :-( Nie mam pojęcia jak ona to robi...

Posted

trawa jest koloru jej sierści - dlatego nie widać jej tak bardzo, poza tym, ona czeka na moment jak nikogo nie ma, a nie moge tam cały czas stać

czy macie coś przeciwko, że kupię dzisiaj Lence jakieś żarcie do gotowania i kilka puszek z zebranej kwoty? Ona woli gotowane, chociaż dokłądam karmę i wtedy zjada wszystko razem.

Posted

A są tam jakieś zabudowania ? może ludzie z okolicy by ją kojarzyli - jak taka bojąca się człowieka to raczej nie ma właściciela - chociaż kto wie ? - mało to takich mądrych co to sądzą, że zwierze samo się wyżywi :angryy:
Ale ty już chyba rozpytywałaś :shake:

Posted

JOMA napisał(a):
A są tam jakieś zabudowania ? może ludzie z okolicy by ją kojarzyli - jak taka bojąca się człowieka to raczej nie ma właściciela - chociaż kto wie ? - mało to takich mądrych co to sądzą, że zwierze samo się wyżywi :angryy:
Ale ty już chyba rozpytywałaś :shake:


tak, ona była wyrzucona z auta pod lasem 5 miesięcy temu, gmina nie dała rady złapać (i dobrze, bo by była w Miedarach)

a teren kopalni to jak 3 osiedla w mieście, budynków jest mnóstwo, ludzie ją kojarzą że się tu "kręci", ale nikt nie wie gdzie śpi

Posted

kaja555 napisał(a):


czy macie coś przeciwko, że kupię dzisiaj Lence jakieś żarcie do gotowania i kilka puszek z zebranej kwoty? Ona woli gotowane, chociaż dokłądam karmę i wtedy zjada wszystko razem.

kupuj co uwazasz i co jest potrzebne; najwyzej sie dozbiera na te sterylke (oby sie ja tylko udalo zlapac...)

Posted

szukam chętnego do przeszukania kolejnego obszaru kopalni jedego dnia

z Grażyną dotarłyśmy na oczyszczalnię ścieków, były tam jej ślady (ale tam nie ma gdzie się schować), ale teraz myślę o innym kierunku, tam gdzie są budynki mieszkalne po górnikach, sama tam nie pójdę, bo życie mi jeszcze miłe

tak myślę o piątku po pracy albo w sobotę

Posted

JOMA napisał(a):
A może znowu w którąś sobotę się skrzyknąć i spróbować ją wytropić ?


no właśnie o tym myślę, żeby tak poświęcić 2 godziny na przeszukanie innej częsci kopalni, już wiele miejsc jest sprawdzonych, tych najbardziej "dzikich", zostały zabudowania - zachęcam, to świetny rodzaj spędzania czasu, taki "fitness" z pięknymi widokami (zawsze miałam wyrzuty że nie chodze na basen i nic nie robię, ale ganianie po kopalni za Lenką przyczyniło się do mojej ostatniej dużo lepszej formy fizycznej...:))

Posted

Ups, no to nie wiem czy ja mogę bo wiesz ja dbam o linię i tak za dużo schudnąć to nie mogę :evil_lol:

Byle nie trafiło na akcję silesiową :roll:

Ale masz rację ! - odkąd zajmuję się kotami to doopsko rośnie ! - łapanie kota polega na pilnowaniu godzinami klatki-łapki (coby złomiarze nie capnęli) a socjalizacja kotów polega na siedzeniu i mizianiu - całkiem inaczej niż z psami.

Posted

więc polecam kopalniane powietrze, za torami oczyszczalnia ścieków też nieżle pachnie, widoki, pola złomu...

a Lena już była, zjadła makaron z wątróbką a suche zostawiła - i znowu jej nie widziałam

Posted

JOMA napisał(a):
Ups, no to nie wiem czy ja mogę bo wiesz ja dbam o linię i tak za dużo schudnąć to nie mogę
no tak, JOMA, pamiętam że my kiedyś ważyłysmy 63kilo (moze nawet w sumie:eviltong:), jak spadniemy do 48kg (razem:evil_lol:) to nie bedziemy w stanie dżwignać nawet kieliszka :diabloti:
Ja w sobote ew. mogłabym, bo w niedziele Muti mo Geburtstag :new-bday::tort::eating::drink1::kaffee_2:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...