kakadu Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 kaja555 napisał(a):to niech się nie pcha :) :evil_lol::evil_lol::evil_lol: albo potem niech spi grzecznie jak juz sie wepchnie gdzie go nie prosili ;) Quote
kaja555 Posted November 19, 2010 Author Posted November 19, 2010 bo może zależy czy teren jest zamieszkały - ale kopalnia nie miasto, jutro będzie pusto tylko że ja Lenki od poniedziałku ani razu na oczy nie widziałam, widzieli ją ochroniarze no i jedzienie znika i jest wiele "ale", bo może się nie pojawić, może dostać strzał ale uciekać, a teren ogromny i nie da sie jej drogi zagrodzić Quote
elisse Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 po pierwsze to trzeba podejść do psa dość blisko ( nie da sie strzelic np z 20 metrów) fakt - po strzale jest przypływ adrenaliny,pisałam,ze Sepię udało się złapac dopiero po drugiej stronie ulicy na polach pod lasem nikt nam nie kazał terenu zabezpieczać,strzelał miejscowy weterynarz jak zastrzyk (jak strzałka wyglada taki nabój) zaczyna działać to pies zachowuje się jak pijany,chce uciekać,a nogi pomału odmawiaja mu posłuszeństwa,upada na boki pomocna jest taka wielka siatka na okręgu,nam udało się ją narzucić na miotającą się w panice suczkę,a potem okryliśmy ją całą kocem (razem z głową żeby nic nie widziała),poczekaliśmy aż środek całkiem ją rozłoży i dopiero wtedy wydobyliśmy z siatki niosłam ją w tym kocu na rękach do samochodu i popłakałam się,że z jednej strony taka biedniutka,a z drugiej,że teraz już tylko lepiej będzie nas było 5 osób plus wet ze strzelbą trzeba było sunię "nagonić" w odpowiednim kierunku - na strzał Quote
kaja555 Posted November 19, 2010 Author Posted November 19, 2010 jutro chyba spróbujemy, ale jak by miało coś pójść nie tak to może trzeba będzie sunię dłużej dokarmiać i wabić, aż akcja odstrzału będzie miała szansę się udać, bo tak jak mówię, ja jej w tym tygodniu ani razu na oczy nie widziałam, a obok misek facet złom ładuje, a obok budynek koparami rozbierają.... Quote
kaja555 Posted November 19, 2010 Author Posted November 19, 2010 jeżeli Lenka przyjdzie jeść, to da się podejść do 10-15 metrów ale gorzej z naganianiem, nie wiadomo skąd przyjdzie to jak naganiać im więcej osób może okazać się zgubne bo się wróci Quote
kaja555 Posted November 19, 2010 Author Posted November 19, 2010 to jest teren, za halami są tory kolejowe, potem pola i las Quote
JOMA Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Może szczęście w nieszczęściu, że taka duża - łatwiej będzie trafić i łatwiej znaleźć w razie ucieczki. Że też wy zawsze takie "atrakcje" planujecie jak ja mam akcję w Silesii :mad: Quote
elisse Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 przez naganianie chciałam powiedzieć,że jak nasza zaczęła właśnie po polach uciekać w strone lasu to 4 osoby bokiem przebiegły szybciej (byliśmy rozstawieni na terenie) aby się suni pokazać,a wtedy ona zmieniała kierunek ucieczki i biegła niejako na strzał :) kaja coś mi się widzi,ze będziesz musiała zarezerwować sobie tego "strzelca" na cały dzień,bo innej opcji niż zaczaić się i czekać aż Lenka podejdzie jeść nie widzę wystaw jej coś pachnącego zamiast suchego np pasztet,parówki,mieso (najlepiej w kawałkach,aby nie mogla wziąć do pyska i nawiać z tym) trzymam kciuki za cała akcję!! Quote
kaja555 Posted November 19, 2010 Author Posted November 19, 2010 będziemy próbować, ale leśniczy nie ma czasu cały dzień, pewnie po 2h pojedzie i akcja kolejna w następny weekend Quote
kaja555 Posted November 19, 2010 Author Posted November 19, 2010 kakadu napisał(a):ladnie tam masz... :razz: ja też codziennie jestem pod wrażeniem :) ale lubię industrialne klimaty Quote
anita_happy Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 kaja - WATRÓBKA DROBIOWA!!!!na surowo!!!cuda działa..... Quote
2010 Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 A tam tory kolejowe...Czy pociągi tam też przejeżdzaja...? No tak dokarmić biedulkę też trzeba...zjadła dwie michu... Ale coś pachnącego potrzeba.... Mozę ma tam gdzieś swoje legowisko? Trzymam mocno kciuki Quote
kaja555 Posted November 19, 2010 Author Posted November 19, 2010 pociągi jeżdżą tylko towarowe, ale żadko i wolno, jutro powinien być spokój Quote
Isiak Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Straszliwie się denerwuję, chyba nawet nie zasnę... Trzymam kciuki za powodzenie akcji. Quote
MagdaH Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Ja też chyba nie usnę...Mam nadzieję, że jutro nie będę Cię musiała gonić włochata łajzo... Quote
kaja555 Posted November 20, 2010 Author Posted November 20, 2010 nic z tego nie będzie - facet mi dzisiaj odwołał akcję, musimy znależć kogoś innego tydzień się z nim umawiałam, ludzie do pomocy pozmieniali plany, a on to wszystko zmarnował ponadto jest to ostatni w miarę ciepły weekend, w przyszły ma być -3 Quote
Pysioo Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 [FONT="]kaja555[/FONT] – Jeśli dzisiaj masz możliwość, wybierz się na miejsce i trochę poobserwuj czy ona przyjdzie i w którym kierunko się oddali po zjedzeniu. Może na jutro uda Ci się ściągnąć kogoś? Może jakiś wet mógłby to zrobić? Zmień tytuł wątku, że poszukujesz strzelca z okolicy na jutro. Zawsze jest szansa, że ktoś poda namiary na odpowiednią osobę. Quote
magiraf Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 :( Fatalnie... facet kompletnie nieodpowiedzialny... ale nic to, tzreba sie zastanawiac co teraz, to dobry pomysl ze zmiana watku i rozpoczeciem szybkich poszukiwan kogos innego, moze do jutra by sie udalo! Quote
anita_happy Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 boszeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee co za nieodpowiedzialność!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! kaja - na drugi RAZ - podpisuj umowę przedwstępną!!! cholera..co za ludzie...masakraaaaaaaaaaaaaaaaaaaa jeba.....c ich a moze sedalin w żelu?????????cholerraaaaa Quote
gryf80 Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 kochana srał pies tego goście kup sedalin 35mg jedna tabletke-myślę,że wiecej jak 35 kg to ona nie waży i rozkrusz w małej psiej konserwie.działanie leku po 45 min.tylko trzebabyłoby siedzieć tam i pilnować,gdzie się połozy ato chyba małowykonalne Quote
taks Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 Spokojnie, co nagle to po diable i zamiast pomóc, żle przygotowana akcją mozna psu tylko zaszkodzić. W tym terenie i przy takiej płochliwosci psa uważam że sedalin całkowicie odpada. 45 minut - ciekawostka. A może 48? Waga psa okreslona "na oko", zero pewności czy zje całą dawkę, kompletnie nie wiadomo jaka jest kondycja psa/reakcja na lek. W sumie sedalin może albo "spłynąc" po nim, zadziałać nawet po paru godzinach albo uspic na zawsze. I jak wyobrazacie sobie szukanie go w tym gąszczu zakamarków? Szansa jedna na tysiąc. I jeszcze drobiazg - jesli nawet "padnie" w widocznym miejscu to nie wiadomo czy nie będzie agresywny - nawet solidnie "przymulony" pies w takiej sytuacji potrafi dotkliwie dziabnąć. I kto go weżmie na plecy i przeniesie do auta? To nie torba z rączkami tylko kilkadziesiat kilo bezwładnego ciała do przetargania po nierównym terenie i byc może baaardzo daleko od miejsca gdzie da się dojechać- to zadanie dla przynajmniej 2 mocnych facetów. A trzeba to zrobic szybko i sprawnie bo sedalin nie działa wiecznie, pies się wychładza i czego nie mozna wykluczyć , może miec problemy krążeniowo oddechowe po leku i wymagać błyskawicznej pomocy weta. Skoro pies zna teren, regularnie przychodzi na dokarmianie i nie jest to maleńki, krótkowłosy kajtek dla którego nawet niewielki mróz to wyrok tylko pies w typie rasy dosć "mrozoodpornej"to radzę poczekać i spokojnie przygotować sie do ew. łapania. Ma w tych dniach spaść snieg - to dobra wiadomośc, pies zostawi slady po których przy odrobinie szczescia można wiele się dowiedzieć skąd przychodzi. Jeśli ma legowisko gdzies na bardziej otwartym terenie to tam strzelanie byłoby znacznie bezpieczniejsze/skuteczniejsze. Quote
nombre Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 kaja sprobuj zadzwonic do kliniki do brynowa moze oni beda znal kogos kto moze pomoc w odstrzale Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.