anita_happy Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 kaja - najważniejsze - że ją trzeba zlapac..potem DOMY się posypią:)) heh Quote
kaja555 Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 domy to tak, ale coś awaryjnie muszę mieć na początek, to będzie trudny pies Quote
anita_happy Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='kaja555']domy to tak, ale coś awaryjnie muszę mieć na początek, to będzie trudny pies[/QUOTE] a to fakt...MASZ RACJE..przezorny ZAWSZE ubezpieczony Quote
savahna Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Już się tak przyzwyczaiłam,że się tu rządzimy same pod nieobecność gospodarza (czytaj:Lenki), że jak kiedyś wejde i przeczytam ,ze JEST, to i tak nie uwierzę....:razz: Quote
kaja555 Posted May 10, 2011 Author Posted May 10, 2011 ja czasami też nie wierzę że ona jest, muszę ją choć raz zobaczyć, ale wszystkie ślady i znikające jedzenie na to wskazują Quote
Livka Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 Pies-widmo :evil_lol: niby jest, ale mało kto ją widzi :-? Lenka daj się wreszcie złapać :modla: Quote
savahna Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 [quote name='Livka']Pies-widmo :evil_lol: niby jest, ale mało kto ją widzi :-? Lenka daj się wreszcie złapać :modla:[/QUOTE] "Akurat":eviltong: -pomyślała Lenka. A może najpierw trzeba jej nagrać taki domek stały,żeby z hektar podwórka do biegania miała i jeszcze do tego jakieś zakamarki, jamy, krzaki a wtedy ona sama do Kai przyjdzie i poprosi....:evil_lol: Quote
J_ulia Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 Ah ta Lenka... Kaju dobrze wiem co czujesz... Mnie czasami Dianka alisa Małpa do szału doprowadza... Dom czeka , a ta się złapać nie da.. Tylko siedzi na tym polu i starej szopie. Quote
kaja555 Posted May 10, 2011 Author Posted May 10, 2011 żeby ktoś chciał tyle czasu na nią czekać - bo może największe szanse złapania jej są zimą - wtedy trzyma się bliżej Quote
Biedroneczka Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 Witajcie, Chciałam zaoferować razem z mężem nasz dom jako BDT dla Lenki (jeśli istnieje :evil_lol:). Proszę tylko o pomoc finansową w wyżywieniu i leczeniu oraz w przetransportowaniu ją do Nas. Byłam już BDT dla tej suni http://www.dogomania.pl/threads/204354-Ci%C4%85%C5%BCa-%C5%82a%C5%84cuch-g%C5%82%C3%B3d-zabite-dzieci-Asta-z-Radlin-nie-ma-ju%C5%BC-si%C5%82-!!!damy-jej-szans%C4%99?p=16518385#post16518385 Mieszkamy około 30km od Częstochowy (okolice Janowa). Mam własny dom z ogrodem + dwa psy i kota. Nestor (w typie nowofundlanda) mieszka z nami w domu (jest wykastrowany), Pikuś (nadworny kundelek z ADHD) mieszka na dworze (nie jest wykastrowany), Julka (kotka pieszczoszka) domowo-wyjściowa (zależy od pogody :cool3:) - wysterylizowana. Wraz z nami mieszka mój 87 letni Dziadziuś. Opiekuje się psami gdy my jesteśmy z mężem w pracy. Proszę zadawać pytania, postaram się rozwiać wszelkie wątpliwości. P.S. Nestor jest ze schroniska w Obornikach Wielkopolskich http://toz.obornikionline.pl/toz/s/zdjecia/typ/juz_w_nowym_domu/id/770/lp/102 Pikusia mój Dziadziuś dostał w prezencie, gdy odszedł nasz staruszek Misiu :-( Julkę zebrałam z ulicy gdy jechałam w odwiedziny do Dziadka. Quote
AlfaLS Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 Lenka to ma szczęście. Taki DT jak u Biedroneczki to luksus. Tylko żeby ta małpa dała się złapać....... Quote
kaja555 Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 [quote name='Biedroneczka']Witajcie, Chciałam zaoferować razem z mężem nasz dom jako BDT dla Lenki (jeśli istnieje :evil_lol:). Proszę tylko o pomoc finansową w wyżywieniu i leczeniu oraz w przetransportowaniu ją do Nas. Byłam już BDT dla tej suni http://www.dogomania.pl/threads/204354-Ci%C4%85%C5%BCa-%C5%82a%C5%84cuch-g%C5%82%C3%B3d-zabite-dzieci-Asta-z-Radlin-nie-ma-ju%C5%BC-si%C5%82-!!!damy-jej-szans%C4%99?p=16518385#post16518385 Mieszkamy około 30km od Częstochowy (okolice Janowa). Mam własny dom z ogrodem + dwa psy i kota. Nestor (w typie nowofundlanda) mieszka z nami w domu (jest wykastrowany), Pikuś (nadworny kundelek z ADHD) mieszka na dworze (nie jest wykastrowany), Julka (kotka pieszczoszka) domowo-wyjściowa (zależy od pogody :cool3:) - wysterylizowana. Wraz z nami mieszka mój 87 letni Dziadziuś. Opiekuje się psami gdy my jesteśmy z mężem w pracy. Proszę zadawać pytania, postaram się rozwiać wszelkie wątpliwości. P.S. Nestor jest ze schroniska w Obornikach Wielkopolskich http://toz.obornikionline.pl/toz/s/zdjecia/typ/juz_w_nowym_domu/id/770/lp/102 Pikusia mój Dziadziuś dostał w prezencie, gdy odszedł nasz staruszek Misiu :-( Julkę zebrałam z ulicy gdy jechałam w odwiedziny do Dziadka. no to super, jedyny problem cały czas jest w samej Lence czy jesteście w stanie czekać na nią (tzn. że nic się nie zmieni) nawet pół roku? w tej chwili nie bardzo mam pomysł na akcję łapania, psa wcale nie widzę, tylko jedzenie znika wieczorami, a w pracy jestem tylko do 15.00 myślę o próbach łapania ale dopiero po urlopie w drugiej połowie lipca, a kupię masę puszek i będą jej dawać jeść przez te 2 tygodnie co do leczenia i wyżywienia to damy radę, są jeszcze pieniądze też na sterylizację, byle tylko pies był i sobie nie poszedł gdzieś Quote
Biedroneczka Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 czy jesteście w stanie czekać na nią (tzn. że nic się nie zmieni) nawet pół roku? Będziemy na nią czekać nawet rok jeśli wcześniej nie uda się jej złapać. Zastrzegam sobie tylko prawo, że w razie mojej śmierci poczuję się zwolniona z danego słowa :diabloti: Mam nadzieję, że ona nie jest w ciąży, bo jak przyprowadzi np.12 małych to będzie dramat :crazyeye: Quote
Nutusia Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 No cóż za optymizm w zakresie terminu schwytania Oportunistki!!!!! :) No Lenka - teraz już nie ma wymówki Kaja żadnej i wpadniesz w sidła - ja Ci to wróżę... A o tę ciążę to drżę jak tylko wiosna się zaczęła :( Quote
kaja555 Posted May 13, 2011 Author Posted May 13, 2011 [quote name='Biedroneczka']Będziemy na nią czekać nawet rok jeśli wcześniej nie uda się jej złapać. Zastrzegam sobie tylko prawo, że w razie mojej śmierci poczuję się zwolniona z danego słowa :diabloti: Mam nadzieję, że ona nie jest w ciąży, bo jak przyprowadzi np.12 małych to będzie dramat :crazyeye: spoko, ja też w przypadku mojej śmierci czuję się zwolniona z karmienia Lenki :) ale myślę, że mam szansę ją przeżyć co do ciąży - też się cały czas o to martwię, to duży pies i na odludziu, może żaden samiec jej nie dopadnie, bo tu wszystkie kundelki dwa razy od niej mniejsze dzisiaj idę do kotów po drugiej stronie kopalni z jedzeniem i zawsze przy sianie zostawiam jej suche, zobaczę czy zjadła ostatnie, no i może wreszcie ktoś mi powie że ją widuje. W Weekend majowy suche tam wyjadła i siano było wyleżane - wiadomo, nikogo nie było na kopalni to się nie bała tam spać. Quote
kaja555 Posted May 13, 2011 Author Posted May 13, 2011 właśnie wracam z "obchodu" z kopalni i całe suche dla psa z reklamówki wyjedzone koło tego siana - a samo siano wyleżane, tak jakby sobie chodziła w kóleczko (tak jak pies sobie "ścieli") zanim się położy w weekendy na pewno tam jest, a gdzie chodzi za dnia to nie mam pojęcia Quote
Biedroneczka Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 Szkoda że nie można zastawić na nią "pułapki" w postaci kamer. Wtedy na 100% wiadomo by było czy to ją faktycznie dokarmiasz czy innego psiura. Quote
gosia2313 Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 I co tam u Lenki? : ) Ciągle nie daje się złapać? ? Quote
kaja555 Posted May 14, 2011 Author Posted May 14, 2011 na pewno nie dokarmiam innego psa - jak tylko jest nowy to mi ochrona mówi :) już 2 psy w tym roku mają nowe domy, a Lenka dalej na wolności niestety kamer nie ma - a to za droga sprawa żeby kupić można latem robić próby z sedalinem, może spróbujemy, tylko na razie mam kilka wyjazdów z kotami, może po urlopie na spokojnie to zaplanuję Quote
savahna Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 Jak BDT już jest, to niepozostaje nic innego jak dać się złapać Lenka.;) Quote
iwoniam Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Moj maz czytal wlasnie ze mna watek i jako, ze strzelac potrafi mowi, ze chcialby miec mozliwosc ja pomoc zlapac - bron palmeta oczywiscie ze srodkiem posypiajacym. Teraz nas nie ma, ale mowi, ze jak wrocimy to nadal bedziemy sledzic losy Lenki i moze uda mu sie pomoc. Cos "Lenki" sie nas trzymaja. Te z problemami neurologicznymi mamy pod opieka do czasu jej wujazdu na leczenie do UK, moze z Pania dzikuska tez uda sie pomoc... oby. Jej, zeby ona rzeczywiscie w ciazy nie byla, bo bedzie klopot.. Tyle malenstw juz nie ma domu, a tu jeszcze np. z 10 nowych. Oby sie tam zadne zwariowane, napalone chlopaki kolo niej nie krecily... bedziemy sledzic watek, moze jakos sie uda ja w koncu zlapac. Oby... Quote
kaja555 Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 ja myślę, że najpierw spróbujemy z sedalinem może w lipcu, a jak nic z tego nie wyjdzie to potem z Palmerem - tylko rozumiem, że musielibyśmy Palmera wyporzyczyć? to może nie być proste, bo to niby wet powinien strzelać Quote
savahna Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 Tak sobie do Lenki zajrzałam. Poczytac trochę....:roll: Quote
kaja555 Posted May 18, 2011 Author Posted May 18, 2011 codziennie mam wyjadane, moje koty nie jadają makaronów z mięsem, żeberek, ciast i kanapek, a zostawiam jej wszystko, niech się nażre dzisaj mam też biały twaróg i kefir - oczywiście oprócz dwóch misek żołądków z kurczakiem i makaronem miski mam powywracane i w dużej odległosći od skrzynki do której je wkładam - koty też tego nie robią wszystko jest tak jak za czasów jak była widywana - ale teraz jest ciepło i nie musi przychodzić w dzień Quote
kaja555 Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 wszystko zjedzone, nawet pół kg białego twarogu miska tradycyjne 2 metry od drewnianej skrzynki, do której włożyłam ją wczoraj Lence zaczyna brakować suchego, muszę się uśmiechnąć do MagdyH, może jeszcze ma cierpliwość jeszcze i zapasowy wór dla tej małpy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.