moni12 Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 Lolalola napisał(a):strasznie sie ciesze cioteczki:):)popije to grzancem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!strasznie sie ciesze,ze Miska bedzie miec superrrr dom:) A ja popije ta wiadomośc piwkiem , tez cholernie cieszę sie ulżyło mi , że domek ok . Quote
Lolalola Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 a wiec wzniesmy pucharki !!!!!niech sie Misce szczesci:) Quote
magiraf Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 :))) Wiesci rewelkaaaaaa!!! Misiuliny nowy, cudowny etap w zyciu CZAS STAAAART!!! :))) Quote
józwa Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 moni12 napisał(a):Józwa Ty pilnuj tej małej suni sasiadów. No jak psina moze lezec na śniegu w takie mrozy. Serce sie kraje. bede sie starac miec oko licze tez ze straz ich troche przestraszy i nie zrobia nic glupiego staram sie przekonac znajoma zeby ja wziela trzymajcie kciuki ciesze sie(przez lekkie lzy ;)) ze miska ma juz nowy dobry dom Quote
tula Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Wspaniale że Miśka jedzie do domku:):) niesamowicie się cieszę:multi: Józwa a czy straż potwiedziła kiedy przyjedzie? Naprawdę dobrze by było gdyby Twoja znajoma wzięła sunię bo ci ludzie i tak na siłę nie będą jej kochać. Jak dobrze że działasz:) Quote
Lolalola Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 tula napisał(a):Wspaniale że Miśka jedzie do domku:):) niesamowicie się cieszę:multi: Józwa a czy straż potwiedziła kiedy przyjedzie? Naprawdę dobrze by było gdyby Twoja znajoma wzięła sunię bo ci ludzie i tak na siłę nie będą jej kochać. Jak dobrze że działasz:) na straz to mozna czekac i czekac..........kazdy o tym wie...............................ja nie moglabym patrzec na takie neszczescie;( Quote
tula Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Właśnie też o tym słyszałam, dlatego akurat na straż nie można chyba bardzo liczyć, ale mam nadzieję że się mylę... Quote
józwa Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 tula straz mi mowila ze maja full zgloszen i ze nie wiedza kiedy przyjada wyslalam im maila dzisiaj ale nie odpowiedzieli Quote
Lolalola Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 no bo tak wlasnie zazwyczaj odpowiada straz......................z wlasnego doswiadczenia wiem,ze nic raczej z tego nie bedzie!!!!szkoda suczki,coz czeka ja smierc na sniegu.............. Jozwa a skoro mowilas,ze i tak bedziesz chciala jakiegos psiaka,to moze wzielabys tego..............ja naprawde nie moge czytac takich rzeczy...................pies na sniegu ,pomocy znikad i coz niech lezy..................................:shake::shake::shake::shake: Quote
Lolalola Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 wyjatkowo pechowy to dla mnie watek..................caly czas sie wsciekam:angryy: Quote
józwa Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Lolalola napisał(a): Jozwa a skoro mowilas,ze i tak bedziesz chciala jakiegos psiaka,to moze wzielabys tego..............ja naprawde nie moge czytac takich rzeczy...................pies na sniegu ,pomocy znikad i coz niech lezy..................................:shake::shake::shake::shake: Lolalola przede wszystkim czytaj prosze dokladnie zanim zaczniesz komentowac pisalam wyraznie dlaczego jej wziac nie powinnam po drugie zejdz ze mnie prosze a jesli nie mozesz patrzec na takie nieszczescie to moze zamiast stukac w klawiature i innym mowic co maja w zyciu robic sama po nia podjedziesz i uratujesz? Quote
Lolalola Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 józwa napisał(a):dzieki za propozycje tula :) ale na razie nie mysle o nastepnej adopcji w ogole to wlasnie mam najwieksza ochote na takie psy ktore maja mniejsze szanse zeby ze tak powiem polaczyc przyjemne z pozytecznym ale boje sie ich nieznanych przyzwyczajen i odruchow mysle ze najlepszy dla mnie bylby jednak szczeniak a ta historia z miska tylko mnie w tym przekonaniu ugruntowuje za duzo zamieszanai robie a szczeniak jest duzo bezpieczniejszy oczywiscie nie ma gwarancji co z niego wyrosnie ale na biezaco moge kontrolowac jego rozwoj i uczyc z drugiej strony taki dorosly(w sensie ze juz wiadomo co z niego wyroslo) i lagodny pies(jak miska np) .... eeeeh...ciezko podejmowac decyzje jak sie ma tyle ograniczen(szkoda czasem troche ze nie jestem samotna bezdzietna samiczka ... :D ;)) ochlone troche i pomysle mam tez teraz jeszcze glowe zajeta sunia z sasiedztwa co zyje od dluzszego czasu w zlych warunkach a wczoraj sasiadka mi mowila ze podobno chcieli ja uspic tylko wet sie nie zgodzil to mlodziutka i przesympatyczna sunia(choc podobno ugryzla dzieciaka.nie za bardzo mi sie chce wierzyc bo z moim zenkiem(syn) bawi sie jak typowy szczeniak i bardzo to lubi) jest jeszcze wiecej problemow ale sie nie bede rozpisywac zawiadomilam straz dla zwierzat i mam nadzieje ze przyjada wkrotce i cos sie zmieni ale i tak szukam dla niej domu bo jej nie chca nie wiem czy w ogoel nie bede musiala jej do siebie wziac choc na noc bo podobno ostatnio lezala na sniegu bo jej druga suka nie chcial wpuscic do budy(nieocieplonej zreszta) zejde,bo wyjezdzam na dni pare!!!!! wybacz,ale z Twojej wypowiedzi nie wywnioskowalam dlaczego nie mozesz jej wziasc do siebie,z synkiem gra itd,szukasz psa-nie mozesz sie zdecydowac.............trudno i owszem przyjechalabym po nia tylko ,ze mieszkam 3000 km dalej,pomimo tego,ze jestem daleko pomagam caly czas psom,place za hoteliki,transport ,kupa deklaracji wiec mi samego klikania w klawiature nie zarzucaj!!!!!!piszesz spokojnie dosyc o suni,moze ja wezme,moze kolezanka,moze nie wiadomo!!!!od razu pisze,ze na straz raczej nie masz co liczyc,sama dzwonilam czesto o psy,labedzia i rozne przypadki i nigdy nic!!!!!! sorry ,ale ja po prostu wre w srodku wiedzac,ze psina na sniegu lezy,moze zrob fote,moze zalozyc jej watek,skoro sama nie mozesz to moze ludzie pomoga,czesto zaklada sie watki psiakom,ktore tkwia na lancuchu w tragicznych warunkach i bardzo czesto udaje im sie pomoc!!!!!!to nie jest tak,ze upatrzylam sobie Ciebie do docinania!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
józwa Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Lolalola napisał(a):zejde,bo wyjezdzam na dni pare!!!!! wybacz,ale z Twojej wypowiedzi nie wywnioskowalam dlaczego nie mozesz jej wziasc do siebie,z synkiem gra itd,szukasz psa-nie mozesz sie zdecydowac.............trudno polecam przeczytac uwaznie 16 str Quote
józwa Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Lolalola napisał(a): i owszem przyjechalabym po nia tylko ,ze mieszkam 3000 km no jak to...tu psiak zamarza a ty sie odwracasz i odlegloscia wymawiasz? po wlasnego psa jechalas 9godz to i teraz dasz rade samolotem to tylko 3godz Quote
józwa Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Lolalola napisał(a):piszesz spokojnie dosyc o suni,moze ja wezme,moze kolezanka,moze nie wiadomo!!!! pisze spokojnie bo od krzykow jestes juz ty ilosc wykrzyknikow w twoich wypowiedziach jest przytlaczajaca i ktos musi zadbac o przeciwwage Quote
JOHANNALIND Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Dziewczyny nie kłócić się- to nikomu nie pomoże. Józwa pisała, że nie może i tyle, a nie zawsze wszyscy mają czas i możliwości by pomóc. Ja jestem na Dogomanii od niedawna- bardzo szybko zaangażowałam się w kilka wątków, pobrałam sobie deklaracji, aż w którymś momencie zorientowałam się, że Dogomania zajmuje w moim życiu więcej miejsca niż inne sprawy- moje dzieci, moje zwierzaki, dom itd. Człowiek nie może tylko tym żyć- na świecie jest bardzo dużo okrucieństwa i dużo cierpiących zwierząt, ale jesteśmy też my ze swoim własnym życiem, którego nie możemy przeżyć na pół gwizdka. Muszę poświęcić też czas swojej rodzinie i swojej suni oraz kotom, bo jaki sens jest pomagać innym zwierzakom, jeżeli nie ma się czasu dla swoich? Józwa zrobiła to, co uważała za słuszne... Quote
JOHANNALIND Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Moni, skontaktowałaś się z Panem i przekazałaś mu, kiedy ma spodziewać się Miśki? :) Quote
józwa Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 JOHANNALIND napisał(a):Dziewczyny nie kłócić się- to nikomu nie pomoże. Józwa pisała, że nie może i tyle, a nie zawsze wszyscy mają czas i możliwości by pomóc. Ja jestem na Dogomanii od niedawna- bardzo szybko zaangażowałam się w kilka wątków, pobrałam sobie deklaracji, aż w którymś momencie zorientowałam się, że Dogomania zajmuje w moim życiu więcej miejsca niż inne sprawy- moje dzieci, moje zwierzaki, dom itd. Człowiek nie może tylko tym żyć- na świecie jest bardzo dużo okrucieństwa i dużo cierpiących zwierząt, ale jesteśmy też my ze swoim własnym życiem, którego nie możemy przeżyć na pół gwizdka. Muszę poświęcić też czas swojej rodzinie i swojej suni oraz kotom, bo jaki sens jest pomagać innym zwierzakom, jeżeli nie ma się czasu dla swoich? Józwa zrobiła to, co uważała za słuszne... bardzo sie ciesze ze tak myslisz od wielu lat staram sie (raz mniej raz wiecej)cos tam robic dla zwierzakow i to co najbardziej cenie w ludziach zaangazowanych w taka dziallnosc to rozsadek i zrownowazenie czlowiek tez zwierzak i swoje potrzeby ograniczenia strachy etc tez ma i nie rozumiem dlaczego tak czesto sie o tym zapomina wymagajac zeby zawsze byl , rowno stal i niezachwianie sluzyl innym przykro mi ze "zasmucilam" ten radosny watek ale nie znosze szantazy emocjonalnych i oczekiwan...z kosmosu :P ale juz sie zamykam i nie zasmiecam wiecej :) co do suni to na razie kontroluje i nie jest tragicznie bo siedzi w budzie z kolezanka nie widzialam jej na sniegu poczytalam sobie o cieczce i pogadalam na innym forum o zapobieganiu ciazy i jesli ja dzisiaj zobacze(gdzies uciekla) to wezme na noc do domu zeby troche odtajala bo cieplo to na pewno tam jej nie jest rozmawialam tez z wlascicielami i obiecalam im szukac dom dla malej moze to ich troche uspokoi i nic jej nie zrobia w miedzyczasie moja znajoma jej nie wezmie ale dalej cos kombinuje i jak ja tylko zobacze to porobie jej zdjecia i dam ogloszenia moze tez pomoze moj ojciec ma sie zastanowic Quote
Lolalola Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 józwa napisał(a):no jak to...tu psiak zamarza a ty sie odwracasz i odlegloscia wymawiasz? po wlasnego psa jechalas 9godz to i teraz dasz rade samolotem to tylko 3godz no ale Ty zabawna jestes w te druga strone,.................................hehehheheeeee,taka jozwa co dobrze chciala tylko jej nic nie wychodzi,ja przynajmniej mam te satysfakcje,ze zaden pies ,ktorego widzialam a byl w potrzebie nie zostal na lodzie,Ty niestety odwrotnie.................. chcemy byc zlosliwe to bedziemy!!!!!! no,ale dobra niby obie tu jestesmy aby pomoc psom wiec dosyc,juz bede grzeczna............................mam nadzieje,ze Misia miewa sie dobrze,Moni prosze podeslac dane do wplaty na inne bidy o ktorych pisalas,kasa bedzie wplacona jak juz pisalam na Swieta!!!;)i tak ja tu jestem od krzyczenia ,niektorzy od paplania tylko i wylacznie;) Quote
moni12 Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 JOHANNALIND napisał(a):Dziewczyny nie kłócić się- to nikomu nie pomoże. Józwa pisała, że nie może i tyle, a nie zawsze wszyscy mają czas i możliwości by pomóc. Ja jestem na Dogomanii od niedawna- bardzo szybko zaangażowałam się w kilka wątków, pobrałam sobie deklaracji, aż w którymś momencie zorientowałam się, że Dogomania zajmuje w moim życiu więcej miejsca niż inne sprawy- moje dzieci, moje zwierzaki, dom itd. Człowiek nie może tylko tym żyć- na świecie jest bardzo dużo okrucieństwa i dużo cierpiących zwierząt, ale jesteśmy też my ze swoim własnym życiem, którego nie możemy przeżyć na pół gwizdka. Muszę poświęcić też czas swojej rodzinie i swojej suni oraz kotom, bo jaki sens jest pomagać innym zwierzakom, jeżeli nie ma się czasu dla swoich? Józwa zrobiła to, co uważała za słuszne... No własnie napisałaś to co u mnie było ostatanio. Ja tez troche zaniebdałam i prace i dom i rodzinę, więc dziś starałam sie nadrobić . Jutro wieczorkiem skontaktuje sie z przyszłym właściecielem Miśki. Quote
anita_happy Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 no..sprawdzajcie domki dobrze..nasz szydłwoiecki Ramzio..mimo dobrej PA - WRACA! szok Quote
Lolalola Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 [quote name='anita_happy']no..sprawdzajcie domki dobrze..nasz szydłwoiecki Ramzio..mimo dobrej PA - WRACA! szok[/QUOTE] straszny pecha psiaka..........:( mam nadzieje jednak,ze Misce sie uda i to bedzie odpowiedni domek! Quote
moni12 Posted December 5, 2010 Author Posted December 5, 2010 Miska ma transport 09.12 do domu. Musze jeszcze dogadac szczegóły. Quote
Lolalola Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 trzymamy kciuki wobec tego,zeby wszystko sprawnie poszlo! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.