Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lolalola napisał(a):
strasznie sie ciesze cioteczki:):)popije to grzancem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!strasznie sie ciesze,ze Miska bedzie miec superrrr dom:)

A ja popije ta wiadomośc piwkiem , tez cholernie cieszę sie ulżyło mi , że domek ok .

  • Replies 526
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

moni12 napisał(a):
Józwa Ty pilnuj tej małej suni sasiadów. No jak psina moze lezec na śniegu w takie mrozy. Serce sie kraje.

bede sie starac miec oko
licze tez ze straz ich troche przestraszy i nie zrobia nic glupiego
staram sie przekonac znajoma zeby ja wziela
trzymajcie kciuki


ciesze sie(przez lekkie lzy ;)) ze miska ma juz nowy dobry dom

Posted

Wspaniale że Miśka jedzie do domku:):) niesamowicie się cieszę:multi:
Józwa a czy straż potwiedziła kiedy przyjedzie? Naprawdę dobrze by było gdyby Twoja znajoma wzięła sunię bo ci ludzie i tak na siłę nie będą jej kochać. Jak dobrze że działasz:)

Posted

tula napisał(a):
Wspaniale że Miśka jedzie do domku:):) niesamowicie się cieszę:multi:
Józwa a czy straż potwiedziła kiedy przyjedzie? Naprawdę dobrze by było gdyby Twoja znajoma wzięła sunię bo ci ludzie i tak na siłę nie będą jej kochać. Jak dobrze że działasz:)

na straz to mozna czekac i czekac..........kazdy o tym wie...............................ja nie moglabym patrzec na takie neszczescie;(

Posted

no bo tak wlasnie zazwyczaj odpowiada straz......................z wlasnego doswiadczenia wiem,ze nic raczej z tego nie bedzie!!!!szkoda suczki,coz czeka ja smierc na sniegu..............
Jozwa a skoro mowilas,ze i tak bedziesz chciala jakiegos psiaka,to moze wzielabys tego..............ja naprawde nie moge czytac takich rzeczy...................pies na sniegu ,pomocy znikad i coz niech lezy..................................:shake::shake::shake::shake:

Posted

Lolalola napisał(a):

Jozwa a skoro mowilas,ze i tak bedziesz chciala jakiegos psiaka,to moze wzielabys tego..............ja naprawde nie moge czytac takich rzeczy...................pies na sniegu ,pomocy znikad i coz niech lezy..................................:shake::shake::shake::shake:

Lolalola
przede wszystkim czytaj prosze dokladnie zanim zaczniesz komentowac
pisalam wyraznie dlaczego jej wziac nie powinnam
po drugie
zejdz ze mnie prosze
a jesli nie mozesz patrzec na takie nieszczescie to moze zamiast stukac w klawiature i innym mowic co maja w zyciu robic sama po nia podjedziesz i uratujesz?

Posted

józwa napisał(a):
dzieki za propozycje tula :) ale na razie nie mysle o nastepnej adopcji
w ogole to wlasnie mam najwieksza ochote na takie psy ktore maja mniejsze szanse zeby ze tak powiem polaczyc przyjemne z pozytecznym ale boje sie ich nieznanych przyzwyczajen i odruchow
mysle ze najlepszy dla mnie bylby jednak szczeniak a ta historia z miska tylko mnie w tym przekonaniu ugruntowuje
za duzo zamieszanai robie a szczeniak jest duzo bezpieczniejszy
oczywiscie nie ma gwarancji co z niego wyrosnie ale na biezaco moge kontrolowac jego rozwoj i uczyc
z drugiej strony taki dorosly(w sensie ze juz wiadomo co z niego wyroslo) i lagodny pies(jak miska np) ....
eeeeh...ciezko podejmowac decyzje jak sie ma tyle ograniczen(szkoda czasem troche ze nie jestem samotna bezdzietna samiczka ... :D ;))

ochlone troche i pomysle

mam tez teraz jeszcze glowe zajeta sunia z sasiedztwa co zyje od dluzszego czasu w zlych warunkach a wczoraj sasiadka mi mowila ze podobno chcieli ja uspic tylko wet sie nie zgodzil
to mlodziutka i przesympatyczna sunia(choc podobno ugryzla dzieciaka.nie za bardzo mi sie chce wierzyc bo z moim zenkiem(syn) bawi sie jak typowy szczeniak i bardzo to lubi)
jest jeszcze wiecej problemow ale sie nie bede rozpisywac
zawiadomilam straz dla zwierzat i mam nadzieje ze przyjada wkrotce i cos sie zmieni ale i tak szukam dla niej domu bo jej nie chca
nie wiem czy w ogoel nie bede musiala jej do siebie wziac choc na noc bo podobno ostatnio lezala na sniegu bo jej druga suka nie chcial wpuscic do budy(nieocieplonej zreszta)

zejde,bo wyjezdzam na dni pare!!!!!
wybacz,ale z Twojej wypowiedzi nie wywnioskowalam dlaczego nie mozesz jej wziasc do siebie,z synkiem gra itd,szukasz psa-nie mozesz sie zdecydowac.............trudno
i owszem przyjechalabym po nia tylko ,ze mieszkam 3000 km dalej,pomimo tego,ze jestem daleko pomagam caly czas psom,place za hoteliki,transport ,kupa deklaracji wiec mi samego klikania w klawiature nie zarzucaj!!!!!!piszesz spokojnie dosyc o suni,moze ja wezme,moze kolezanka,moze nie wiadomo!!!!od razu pisze,ze na straz raczej nie masz co liczyc,sama dzwonilam czesto o psy,labedzia i rozne przypadki i nigdy nic!!!!!!
sorry ,ale ja po prostu wre w srodku wiedzac,ze psina na sniegu lezy,moze zrob fote,moze zalozyc jej watek,skoro sama nie mozesz to moze ludzie pomoga,czesto zaklada sie watki psiakom,ktore tkwia na lancuchu w tragicznych warunkach i bardzo czesto udaje im sie pomoc!!!!!!to nie jest tak,ze upatrzylam sobie Ciebie do docinania!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Lolalola napisał(a):
zejde,bo wyjezdzam na dni pare!!!!!
wybacz,ale z Twojej wypowiedzi nie wywnioskowalam dlaczego nie mozesz jej wziasc do siebie,z synkiem gra itd,szukasz psa-nie mozesz sie zdecydowac.............trudno

polecam przeczytac uwaznie 16 str

Posted

Lolalola napisał(a):

i owszem przyjechalabym po nia tylko ,ze mieszkam 3000 km

no jak to...tu psiak zamarza a ty sie odwracasz i odlegloscia wymawiasz?
po wlasnego psa jechalas 9godz to i teraz dasz rade
samolotem to tylko 3godz

Posted

Lolalola napisał(a):
piszesz spokojnie dosyc o suni,moze ja wezme,moze kolezanka,moze nie wiadomo!!!!


pisze spokojnie bo od krzykow jestes juz ty
ilosc wykrzyknikow w twoich wypowiedziach jest przytlaczajaca i ktos musi zadbac o przeciwwage

Posted

Dziewczyny nie kłócić się- to nikomu nie pomoże. Józwa pisała, że nie może i tyle, a nie zawsze wszyscy mają czas i możliwości by pomóc. Ja jestem na Dogomanii od niedawna- bardzo szybko zaangażowałam się w kilka wątków, pobrałam sobie deklaracji, aż w którymś momencie zorientowałam się, że Dogomania zajmuje w moim życiu więcej miejsca niż inne sprawy- moje dzieci, moje zwierzaki, dom itd. Człowiek nie może tylko tym żyć- na świecie jest bardzo dużo okrucieństwa i dużo cierpiących zwierząt, ale jesteśmy też my ze swoim własnym życiem, którego nie możemy przeżyć na pół gwizdka. Muszę poświęcić też czas swojej rodzinie i swojej suni oraz kotom, bo jaki sens jest pomagać innym zwierzakom, jeżeli nie ma się czasu dla swoich? Józwa zrobiła to, co uważała za słuszne...

Posted

JOHANNALIND napisał(a):
Dziewczyny nie kłócić się- to nikomu nie pomoże. Józwa pisała, że nie może i tyle, a nie zawsze wszyscy mają czas i możliwości by pomóc. Ja jestem na Dogomanii od niedawna- bardzo szybko zaangażowałam się w kilka wątków, pobrałam sobie deklaracji, aż w którymś momencie zorientowałam się, że Dogomania zajmuje w moim życiu więcej miejsca niż inne sprawy- moje dzieci, moje zwierzaki, dom itd. Człowiek nie może tylko tym żyć- na świecie jest bardzo dużo okrucieństwa i dużo cierpiących zwierząt, ale jesteśmy też my ze swoim własnym życiem, którego nie możemy przeżyć na pół gwizdka. Muszę poświęcić też czas swojej rodzinie i swojej suni oraz kotom, bo jaki sens jest pomagać innym zwierzakom, jeżeli nie ma się czasu dla swoich? Józwa zrobiła to, co uważała za słuszne...


bardzo sie ciesze ze tak myslisz
od wielu lat staram sie (raz mniej raz wiecej)cos tam robic dla zwierzakow i to co najbardziej cenie w ludziach zaangazowanych w taka dziallnosc to rozsadek i zrownowazenie
czlowiek tez zwierzak i swoje potrzeby ograniczenia strachy etc tez ma i nie rozumiem dlaczego tak czesto sie o tym zapomina wymagajac zeby zawsze byl , rowno stal i niezachwianie sluzyl innym

przykro mi ze "zasmucilam" ten radosny watek ale nie znosze szantazy emocjonalnych i oczekiwan...z kosmosu :P
ale juz sie zamykam i nie zasmiecam wiecej :)

co do suni to na razie kontroluje i nie jest tragicznie bo siedzi w budzie z kolezanka
nie widzialam jej na sniegu
poczytalam sobie o cieczce i pogadalam na innym forum o zapobieganiu ciazy i jesli ja dzisiaj zobacze(gdzies uciekla) to wezme na noc do domu zeby troche odtajala bo cieplo to na pewno tam jej nie jest
rozmawialam tez z wlascicielami i obiecalam im szukac dom dla malej
moze to ich troche uspokoi i nic jej nie zrobia w miedzyczasie

moja znajoma jej nie wezmie ale dalej cos kombinuje i jak ja tylko zobacze to porobie jej zdjecia i dam ogloszenia
moze tez pomoze moj ojciec
ma sie zastanowic

Posted

józwa napisał(a):
no jak to...tu psiak zamarza a ty sie odwracasz i odlegloscia wymawiasz?
po wlasnego psa jechalas 9godz to i teraz dasz rade
samolotem to tylko 3godz

no ale Ty zabawna jestes w te druga strone,.................................hehehheheeeee,taka jozwa co dobrze chciala tylko jej nic nie wychodzi,ja przynajmniej mam te satysfakcje,ze zaden pies ,ktorego widzialam a byl w potrzebie nie zostal na lodzie,Ty niestety odwrotnie..................
chcemy byc zlosliwe to bedziemy!!!!!!
no,ale dobra niby obie tu jestesmy aby pomoc psom wiec dosyc,juz bede grzeczna............................mam nadzieje,ze Misia miewa sie dobrze,Moni prosze podeslac dane do wplaty na inne bidy o ktorych pisalas,kasa bedzie wplacona jak juz pisalam na Swieta!!!;)i tak ja tu jestem od krzyczenia ,niektorzy od paplania tylko i wylacznie;)

Posted

JOHANNALIND napisał(a):
Dziewczyny nie kłócić się- to nikomu nie pomoże. Józwa pisała, że nie może i tyle, a nie zawsze wszyscy mają czas i możliwości by pomóc. Ja jestem na Dogomanii od niedawna- bardzo szybko zaangażowałam się w kilka wątków, pobrałam sobie deklaracji, aż w którymś momencie zorientowałam się, że Dogomania zajmuje w moim życiu więcej miejsca niż inne sprawy- moje dzieci, moje zwierzaki, dom itd. Człowiek nie może tylko tym żyć- na świecie jest bardzo dużo okrucieństwa i dużo cierpiących zwierząt, ale jesteśmy też my ze swoim własnym życiem, którego nie możemy przeżyć na pół gwizdka. Muszę poświęcić też czas swojej rodzinie i swojej suni oraz kotom, bo jaki sens jest pomagać innym zwierzakom, jeżeli nie ma się czasu dla swoich? Józwa zrobiła to, co uważała za słuszne...


No własnie napisałaś to co u mnie było ostatanio. Ja tez troche zaniebdałam i prace i dom i rodzinę, więc dziś starałam sie nadrobić . Jutro wieczorkiem skontaktuje sie z przyszłym właściecielem Miśki.

Posted

[quote name='anita_happy']no..sprawdzajcie domki dobrze..nasz szydłwoiecki Ramzio..mimo dobrej PA - WRACA!
szok[/QUOTE]
straszny pecha psiaka..........:(
mam nadzieje jednak,ze Misce sie uda i to bedzie odpowiedni domek!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...