anhata Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Predzej czy pozniej sunia znajdzie domek. Quote
JOHANNALIND Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Lepiej, aby prędzej:) Tak jak pisała józwa jutro się spotkamy...i sobie pogadamy:) Quote
józwa Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 o rany! napisalam posta po czym wyslalam go chyba gdzies do sprawdzenia :( szukalam emotikonow i klikalam sobie napisze jeszcze raz :) ze spotkania niestety nici :( zasypalo i JOHANNALIND nie moze do mnie dojechac tym bardziej ze ma problem z kolem co teraz robic? poradzcie zerce sledzisz mnie nadal? ;> a moze ty podjedziesz i przy okazji w koncu cie zobacze i poslucham na zywo ? ;) Quote
zerduszko Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 józwa napisał(a):zerce sledzisz mnie nadal? ;> a moze ty podjedziesz i przy okazji w koncu cie zobacze i poslucham na zywo ? ;) Śledzę nieustająco ;) Taaaaa, blisko bardzo, to wpadnę lada moment ;) Byłam w Legionowie na wiosnę, trzeba był mnie zaprosić :megagrin: Szkoda, że się nie udało, ale co nagle to po diable. Quote
józwa Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 zerduszko napisał(a):Śledzę nieustająco ;) Taaaaa, blisko bardzo, to wpadnę lada moment ;) Byłam w Legionowie na wiosnę, trzeba był mnie zaprosić :megagrin: bylas w legionowie???wiem ze bylas w wawie ale nie wiedzialam ze w legionowie... bylo sie wprosic ;) nastepnym razem jak bedziesz w poblizu to czuj sie zaproszona :) Quote
zerduszko Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Byłam, ale wtedy nie wiedziałam gdzie dokładnie mieszkasz. Będę pamiętała, ze mam się wpraszać. Jako prezent przytargam jakiegoś czworonoga :diabloti: Quote
józwa Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 zerduszko napisał(a): Będę pamiętała, ze mam się wpraszać. Jako prezent przytargam jakiegoś czworonoga :diabloti: pamietaj :) a sprobuj mi przytargac jednego z tych twoich kocurow to zobaczysz jak sie uciesze:mad: a juz todor szczegolnie:diabloti: Quote
moni12 Posted November 28, 2010 Author Posted November 28, 2010 Józwa,ale rozumie ,ze nadal jesteś Miśka zainteresowana? Quote
józwa Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 moni12 napisał(a):Józwa,ale rozumie ,ze nadal jesteś Miśka zainteresowana? tak jasne :) Quote
tula Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Józwa to może jak będziesz miała okazje to pojedź poznac Miskę, warunki z tego co piszesz masz idealne aby zaadoptować sunię, a przeciez najważniejsze jest jak ona zareaguje na Twoje dziecko a tego i tak nam wizyta przedadopcyjna nie wyjaśni. To oczywiście moje zdanie.. Quote
moni12 Posted November 28, 2010 Author Posted November 28, 2010 Popieram Tule w 100 %. To dobre rozwiązanie.Miśka ma miec jurto sterylkę i nie bardzo znam sie na tym ,ale myślę ,że pod koniec tygodnia byłaby do wzięcia jak by było wszystko ok. No i jak nie wyjdzie u józwy to pan z Bydgoszczy ma jutro dzwonić. Quote
józwa Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 moni12 napisał(a):Popieram Tule w 100 %. To dobre rozwiązanie.Miśka ma miec jurto sterylkę i nie bardzo znam sie na tym ,ale myślę ,że pod koniec tygodnia byłaby do wzięcia jak by było wszystko ok. No i jak nie wyjdzie u józwy to pan z Bydgoszczy ma jutro dzwonić. moni12 a moze pojade do miski i jesli wszystko bedzie ok z dzieckiem to ja zabiore na kilka dni na dt zobaczyc jak sie dogaduje z moim todorem ? pamietasz ze przez telefon jak pierwszy raz dzwonilam to pytalam cie o taka mozliwosc ... w miedzyczasie ktos moze podjedzie mnie sprawdzic i jesli wszystko bedzie ok to mala juz zostanie u mnie co o tym sadzicie? Quote
Lolalola Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 no to czekamy z niecierpliwoscia na wyniki spotkania!!!! trzymam kciuki za Michaske:) Quote
moni12 Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 Ja tam jestem tylko za tym, żeby Miśce było jak najlepiej . Dzis był kolejny telefon w sprawie Miśki z Warszawy , pan zdecydowany na 100 %. Boję się ,że jak u Józwy cos nie wypali to Miska zostanie bez domu na święta. Obiecałam dać odpowiedz do piątku. Quote
tula Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 [FONT=Trebuchet MS]Moni jesli miałabyś jeszcze kogos zainteresowanego Miśką to może poleć jeśli możesz tego psiaka z naszego schronu, on tez jest taki owczarkowaty. Taki opis i zdjęcia wkleiła na ogólnym radomskim wątku Monday:[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Bryś to około roczny duży pies. [/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Jak każdy młodziak Bryś jest pełen energii, mimo tego bez żadnego problemu potrafi nad nim zapanować 12letnia filigranowa dziewczyna.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]To pies do domu z trochę starszymi dziećmi (trochę starszymi, ponieważ te mniejsze dzieci mogą zostać nieświadomie przewrócone :lol: ).[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Bryś budzi respekt swoją wielkością, ale to tylko pozory. W rzeczywistości to ogromny pieszczoch potrzebujący towarzystwa człowieka.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Bryś znajduje się w Radomiu. Możliwa jest pomoc w zawiezieniu go do nowego domu.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]W sprawie adopcji i dodatkowych pytań proszę o kontakt telefoniczny:[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]606 916 915[/FONT] [FONT=Trebuchet MS, sans-serif][SIZE=2]Pies przebywa w schronisku od 6 września 2010r, trafił po wypadku. Zajmuje boks 4 izolatki.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS, sans-serif][/FONT] [FONT=Trebuchet MS, sans-serif][/FONT] [FONT=Trebuchet MS, sans-serif][/FONT] [FONT=Trebuchet MS, sans-serif][/FONT] [FONT=Trebuchet MS, sans-serif][/FONT] Quote
jamor Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Miska juz po sterylce, wszystko ok, szew ma taki ze jakby na maszynie do szycia zrobiony. Ja nie raz miałem szyte rany , ale mi to chyba szył ten sam co zszywa zwłoki po sekcjach w zakładzie medycyna sadowej. A widze ze Wam sprawdzenie domu idzie jak krew z nosa. no ta, przeciez to koniec bieszczad i nie mam tam zadnej ciotki z dogo. A zresztą , mi to psauje, dla mnie to mozecie ja trzymac u mnie jeszcze 10 lat. Klient nasz Pan. Quote
moni12 Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 To ulżyło mi , ze wszystko w porządku . Niech teraz dochodzi do siebie i do swojego domu zmyka. Quote
moni12 Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 Tula skrzynka a tu zdjęcia Brysia na już !!!!!!!!!! Quote
tula Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Moni skrzynka troszkę oczyszczona podawaj maila:) Quote
JOHANNALIND Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Hmm, faktycznie z tym sprawdzeniem coś nie idzie...Wzięcie Miski na DT to może być jakieś wyjście, ale niestety nie ma pewności, czy będzie dobrze i czy w ten sposób nie straci ona innych potencjalnych właścicieli...A z tym dogadywaniem to jest często tak, że na pierwszy rzut idzie nie bardzo i ludzie się zniechęcają, a przecież zwierzęta nieraz potrzebują więcej czasu. Ja np moją 11-letnią sunię, która namiętnie goniła koty, jak tylko miała taką szansę, przyzwyczaiłam do nich metodą drobnych kroczków w miesiąc i teraz to świetni kumple:) Tak samo jest z psami- z moich obserwacji wynika, że zwierzęta się świetnie potrafią dostosować do sytuacji. Miśka przecież już się czuje dobrze u Jamora i nawet broni swojego terytorium- zwyczajnie na pewne rzeczy potrzeba trochę czasu, a czasami pracy własnej i jest ok. Co do dzieci- mam troje małych i zwierzyniec, który musiał przyzwyczaić się do maluchów, tak jak maluchy do niego. Na pewno trzeba stosować metodę ograniczonego zaufania, gdyż często jest tak, że to dziecko niechcący sprawi ból zwierzęciu i stąd różne ataki. Mając zabawy dzieci z psami, kotami pod kontrolą raczej wszystko jest ok. Miałam do czynienia z wieloma psami i nigdy nie spotkałam psa, który byłby źle nastawiony na wejściu do małych dzieci- tutaj wyraźnie trzeba pokazać psu, że dziecko jest dla nas bardzo ważne i że nic nie można mu zrobić... Wydaje mi się, że józwa ma szansę stworzyć dla Miśki bardzo dobry dom, a jednocześnie zyskać wierną przyjaciółkę. Jak weźmie Miśkę na DT to przy najmniejszym problemie może się złamać i ją oddać, bo przecież to tylko na próbę- nie przyczepiam się tu personalnie do józwy, bo mam miłe co do niej przeczucia, tylko po prostu ludzie tak mają. Ja wzięłam koty, bo wiedziałam, że potrzebują domu, a chwilowo nie było na nie chętnych- od początku mimo agresji mojej suni oswajałam ich po troszeczku, cały czas trzymając kotki na kolanach i pokazując, że to nowe członkinie naszej rodziny- z drugiej strony zachęcałam Kiki do obwąchiwania i cały czas miałam z nią kontakt fizyczny, by nie poczuła się odrzucona. Tak jak pisałam wcześniej to trwało ok. miesiąca. Teraz jest świetnie- te kociaki to dla mojej suni substytut szczeniaków:) Tak więc jakby józwa odwiedziła Miśkę z córką i miałaby poczucie, że to jest właśnie Ta sunia ja bym ją wzięła i zaczęła pracę w domu nad zgodnym pożyciem wszystkich jej członków, no ale to moje subiektywne spojrzenie na sytuację:) Życzę powodzenia tak czy siak:) Quote
anita_happy Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Michalina..widzę, ze wycięta jesteś :) super.... nie żebym się cieszyła..ale wiesz...bedzie dobrze... domki dzwonią!!! a Wy kobity się dogadac cos nie możecie:) jozwa - to jak..bierzesz CZY nie:P teraz to juz chyba nikt z domu nie wyjedzie!!!!ja dzis 5 h z centrum na wesołą jechałam...super... jak na moje oko, Michalina boska dama i na pewno na święta nie będzie sama :) Quote
anita_happy Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 cytuje Tak więc jakby józwa odwiedziła Miśkę z córką i miałaby poczucie, że to jest właśnie Ta sunia ja bym ją wzięła i zaczęła pracę w domu nad zgodnym pożyciem wszystkich jej członków, RACJA Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.