conceited Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Odpowiem tylko na Twoje pytania: 1. Co powiedziec czlowiekowi? Jesli nie chcesz, moge sama zadzwonic do niego i powiedziec, ze pies pojechal do innego domu, moge tez zaoferowac im innego psa. Mysle, ze wlasnie to powinno mu sie teraz powiedziec. 2. Co do numeru - nie posiadam, nie zapisalam, jestem roztargniona. Innych pytan nie widze. Daj znac czy mam do niego dzwonic czy nie. Quote
a.piurek Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 conceited napisał(a):Odpowiem tylko na Twoje pytania: 1. Co powiedziec czlowiekowi? Jesli nie chcesz, moge sama zadzwonic do niego i powiedziec, ze pies pojechal do innego domu, moge tez zaoferowac im innego psa. Mysle, ze wlasnie to powinno mu sie teraz powiedziec. 2. Co do numeru - nie posiadam, nie zapisalam, jestem roztargniona. Innych pytan nie widze. Daj znac czy mam do niego dzwonic czy nie. Rób co uważasz albo uważaj co robisz. dla mnie EOT Quote
conceited Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Szkoda, ze nikt nie zwrocil mi uwagi w trakcie szukania domu psu, ze robie cos nie tak. Kazdy swoj krok opisywalam tutaj, Tobie tez mowilam, ze bedziemy sprawdzac inny dom. Szkoda, ze nikt inny nie zabral sie za szukanie domu temu benkowi, bo moze zrobilby to bardziej "profesjonalnie" niz ja. Jestem osoba prywatna, nie musisz uzywac liczby mnogiej piszac o "radosnych osobach posredniczacych" oraz zlamaniu przez "nas" wszystkich norm adopcyjnych. Probowalam wszystko skoordynowac, ja, osoba prywatna, Agnieszka Zabrocka. Zrobilam wszystko co bylo w mojej mocy, z sercem na dloni, by ogranac sytuacje posredniczac miedzy kims, kto pisal smsy i reszta swiata. Szkoda, ze nikt mnie nie wyreczyl i nie zrobil tego bezblednie. Ja mam juz nauczke, zeby sie wiecej za takie rzeczy nie zabierac. Przykro mi, ze wprowadzilam Ci w zaklopotanie, nie bylo to moja intencja. Quote
matula Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Ale się porobiło. Nie, nie mam niczego w gdzies ..... . jeśli tak uważacie, przepraszam. W sobote mialam cięzki dzień, jesli ktoś był w mojej sytuacji, zrozumie, jak nie - ........ . 1. Wszelkie dokumenty zostawiłam sąsiadowi, który opiekuje sie domem jak tam nikt nie mieszka. To jest chyba zrozumiałe - szczególnie ważne było szczepienie na wściekliznę.Ja mieszkam 70 km od poprzedniego domu, lepiej, że on miał je pod ręką.W sobotę przed zabraniem Benka byłam u niego 2 razy, nie odbierał telefonu, nie było go. Ponieważ chcialm zdążyć przed 12-tą, pojechałam bez dokumentów. Żeby odebrać papiery, musiałam jeszcze raz w sobotę zrobić wieczorem 70 km w jedną stronę, i zawieźć je w niedzielę - no, już tylko 35km ,ale to już przy okazji bo chętnie zobaczyłam jak czuje się pies. 2. Mąż wziąl niemieckiego gps-a ze słabą mapą, bez polskich znaków, więc pomyłkowo pojechaliśmy do Stęszewa. Zawróciliśmy. Jeszcze raz wbił coś,w każdym bądż razie byliśmy "u celu" przy jakimś gimnazjum. Weszłąm tam, nikogo nie było, tylko ćwiczyła orkiestra , a wożny nie umiał mi pomóc. Można mnie sprawdzić - byłam tam, szukałam. No cóż, w nerwach robi się różne rzeczy... 3. Mój mąż jest absolutnie wrogiem kastracji pięknego rodowodowego psa, więc przy nim nawet nie rozmawiałam na ten temat.Niedługo jedzie do Niemiec. 4.Ja nie mam drukarki, nowi właściciele również jej nie mieli - chciałam u nich wydrukować umowę adopcyjną. Nic mi się nie udawało.... 5. Proszę podać mi numer konta - pokryję koszty budy oraz wszelkie koszty związane z paliwem, telefonami , itp. 6. Ja NAPRAWDE DZIEKUJE, NAPRAWDE DOCENIAM CO ZROBILISCIE DLA MNIE. Quote
Akrum Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 1. Bardzo się cieszę, że psiak znalazł się już w nowym domku - wielki szacun dla Ciebie conceited za wytrwałość i działanie mimo wielu utrudnień ze strony właściciela (czyt. matula) 2. matula - tak się nie zachowuje człowiek dorosły i odpowiedzialny. jeśli prosisz kogoś o pomoc i tą pomoc otrzymujesz, to zrób wszystko by ułatwić działania osobie, która się zainteresowała Twoim "problemem" 3. conceited nie martw się, proces adopcyjny przebiegł tak, jak powinien. Od kiedy tylko pamiętam na dogo praktykuje się metody, że szuka się odpowiedniego domu dla psa, sprawdza się wszystkie potencjalne domki i wybiera najlepszy, a reszcie domków podsyła się inne psy, które będą odpowiednie dla danych domków. Robimy to dlatego, by człowiek trafił na swojego psa i pies na swojego człowieka, by nie było za chwilę zwrotu z adopcji. I tak samo było w tej sytuacji - powiedziałaś domkowi w Nowym Stawie, że sprawdzamy też inne domki i będzie wybrany najlepszy. I o to chodzi. Postąpiłaś odpowiedzialnie i ja na Twoim miejscu postąpiła bym tak samo i postępuję. Zawsze jak prowadzimy rozmowy z potencjalnymi domkami to mówię ludziom, że sprawdzane są też inne domki - to co, też robię źle? 4. conceited - zadzwoń do Pana z Nowego Stawu i powiedz, że wybrany został dla Benia odpowiedni domek, ale czeka jeszcze dużo innych Benków do adopcji i jeśli Pan wypełnił wszystkie warunki, to nawiąże z nim kontakt osoba odpowiedzialna za adopcje benków i wspólnie wybiorą jakiegoś odpowiedniego. Quote
farmerka63 Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 I najlepiej z telefonem nie czekać do środy, tylko zadzwonić zaraz - zanim pan pojedzie po deski do tartaku ... ;) Dziewczyny - pies jest w super domu - i o to chodziło. Matula może już nie martwić się o psa - to też jest cenne . Conceited wykonała kawał dobrej roboty i kwiaty dla tej pani :B-fly: Po drodze zawodziły rozmaite upierdliwe urządzenia - komórki, GPS-y i drukarki , ale dałyście radę . Proponuję zawrzeć pakt o nieagresji i cieszyć się nowym życiem sympatycznego benia :) Quote
ANETTTA Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 [quote name='matula']Ale się porobiło. Nie, nie mam niczego w gdzies ..... . jeśli tak uważacie, przepraszam. W sobote mialam cięzki dzień, jesli ktoś był w mojej sytuacji, zrozumie, jak nie - ........ . 1. Wszelkie dokumenty zostawiłam sąsiadowi, który opiekuje sie domem jak tam nikt nie mieszka. To jest chyba zrozumiałe - szczególnie ważne było szczepienie na wściekliznę.Ja mieszkam 70 km od poprzedniego domu, lepiej, że on miał je pod ręką.W sobotę przed zabraniem Benka byłam u niego 2 razy, nie odbierał telefonu, nie było go. Ponieważ chcialm zdążyć przed 12-tą, pojechałam bez dokumentów. Żeby odebrać papiery, musiałam jeszcze raz w sobotę zrobić wieczorem 70 km w jedną stronę, i zawieźć je w niedzielę - no, już tylko 35km ,ale to już przy okazji bo chętnie zobaczyłam jak czuje się pies. 2. Mąż wziąl niemieckiego gps-a ze słabą mapą, bez polskich znaków, więc pomyłkowo pojechaliśmy do Stęszewa. Zawróciliśmy. Jeszcze raz wbił coś,w każdym bądż razie byliśmy "u celu" przy jakimś gimnazjum. Weszłąm tam, nikogo nie było, tylko ćwiczyła orkiestra , a wożny nie umiał mi pomóc. Można mnie sprawdzić - byłam tam, szukałam. No cóż, w nerwach robi się różne rzeczy... 3. Mój mąż jest absolutnie wrogiem kastracji pięknego rodowodowego psa, więc przy nim nawet nie rozmawiałam na ten temat.Niedługo jedzie do Niemiec. 4.Ja nie mam drukarki, nowi właściciele również jej nie mieli - chciałam u nich wydrukować umowę adopcyjną. Nic mi się nie udawało.... 5. Proszę podać mi numer konta - pokryję koszty budy oraz wszelkie koszty związane z paliwem, telefonami , itp. 6. Ja NAPRAWDE DZIEKUJE, NAPRAWDE DOCENIAM CO ZROBILISCIE DLA MNIE. kazdy ma swoje problemy i nie tylko swoje !!!!! pamietaj o tym żę nikt nie jest pępkiem świata ale miło ze chcesz pokryc te koszta licze na ciebie bardzo pod tym wzgledem !! Quote
ANETTTA Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 a więc tak nikt nie zadzwonił do malborka ...!! zadzwoniłam ja ... buda nowa ponoc zrobiona czeka ,,, pan inf o tym, iz pies poszedł do innego domu przyjał bardzo spkojnie na propozycje poszukania innego równie pięknego benka przytaknął !!! oby był młodszy tak 2-3 lata wiec tak ja szukam wysyłam propozycje na meila .. mam nadzieje że ktos mi pomoże z was Zuzlikowa ..??? od a.piurek tez mi sie oberwalo ....niestety !!! mimo wszystko licze na dobre serce i jednak dalszą pomoc alby jednka pomóc jakiemus przybłędzie zabidzonej odszukać promyk nadzieji i słoneczka.....:multi: Quote
Alexandra29 Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Dziewczyny a może lepiej skłamać i powiedzieć ze właścicielka się rozmyśliła i nie oddaje psa lub sama bez powiadomienia was oddała psa komuś. Unikniecie wtedy nieprzyjemności. Myślę ze Facet się wkurzy i wątpię aby chciał adoptować innego psa, powie ze jesteście nie poważne! Szczerze sama bym się wkurzyła! Do tego a.piurek nie wyjdzie na idiotkę. Taka jest moja rada Quote
conceited Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Anetta - bardzo sie ciesze ! wrocilam wlasnie z pracy, chcialam sprawdzic watek i dzwonic do Pana Krzysztofa, a tu tyle nowych postów:crazyeye:. Bardzo sie ciesze, ze domek znajdzie jakas inna bieda, tak jak mowilam, Pan od poczatku utrzymywal, ze fajnie by bylo jakbym miala jakiegos mlodszego benka. Super. Aleksandra - zobacz wyzej, Pan sie specjalnie nie przejal ;) Quote
farmerka63 Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Olu - z całym szacunkiem, ale przeczytaj dokładnie, co post wyżej napisała Anetta ;) Quote
ANETTTA Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 [quote name='Alexandra29']Dziewczyny a może lepiej skłamać i powiedzieć ze właścicielka się rozmyśliła i nie oddaje psa lub sama bez powiadomienia was oddała psa komuś. Unikniecie wtedy nieprzyjemności. Myślę ze Facet się wkurzy i wątpię aby chciał adoptować innego psa, powie ze jesteście nie poważne! Szczerze sama bym się wkurzyła! Do tego a.piurek nie wyjdzie na idiotkę. Taka jest moja rada nie kombinujmy prawda juz wyszła i tego sie trzymajmy Quote
Akrum Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 to czekamy aż Pan wybierze teraz jakiegoś benia, tak? tyle benków w potrzebie - mam nadzieję, że któremuś się poszczęści :) Quote
Alexandra29 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 ANETTTA napisał(a):nie kombinujmy prawda juz wyszła i tego sie trzymajmy Kiedy pisałam o kłamstewku Twojego wpisu jeszcze nie był widać. Quote
conceited Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Uploaded with ImageShack.us Podziwiajcie beniowy raj :) Fabio to "nasz" benek :) cytuje: piesek zaaklimatyzowany, strasznie uwielbia sie przytulac i trzeba go drapac za uszami (domaga sie), na zdjeciu widac wszystkie nasze pieski: Bella (8 lat) z poznanskiego schroniska, Ben (6 lat) z Gaju pod Sremem, no i na pierwszym planie Fabio stawy jak na razie nie widac zeby mu dokuczaly, zreszta dostaje do jedzenia profilaktycznie lyzeczke takiego specjalnego srodka (nazwy zapomnialam) co do kastracji, to wlascicielka ma sie jeszcze w najblizszym czasie odezwac postaram sie przeslac jeszcze zdjecia z dworu, na nich bedzie widac ze Fabio jest najwiekszy, a Bella najmniejsza (ale najslodsza), Ben (nerwowy) Quote
Akrum Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 oj faktycznie Fabio jest dużym psem... największym ze stada :) Trzy lenie - super widok :) Quote
snuszak Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 jestem pełna podziwu, że tak duże 3 psy potrafią tak ładnie się dogadać ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.