Hala Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Dziewczyny..a weźcie mi powiedzcie..jak wy chcecie wyadoptować psa..który sobie biega to tu to tam...... Bo mnie się to troche dziwne wydaje. Quote
conceited Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 No bo on wraca tam ciagle, lub go lapia :( Dzwonilam pytac po Sylwestrze, uciekl, ale wrocil. A teraz niby duzo spi - nie wiem ... chory jest? Quote
snuszak Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Hala napisał(a):Dziewczyny..a weźcie mi powiedzcie..jak wy chcecie wyadoptować psa..który sobie biega to tu to tam...... Bo mnie się to troche dziwne wydaje. może być to ciężkie ale kto nie próbuje ten nie ma, jeśli była właścicielka nie potrafiła w porę o to zadbać to ktoś inny musi to zrobić. Ja trzymam kciuki za wizytę, za zdrowie psa, no i dziękuję conceited za wytrwałość Quote
Hala Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 No to ja też trzymam kciuki. I oby zdrowy był. Quote
conceited Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 ehhh...trzeba bedzie isc na kolejna. Nawet nie chce mi sie opowiadac, taka jestem zawiedziona. Mam kolejny chetny domek, maja agroturystyke pod Gorzewem, wyslalam wlasnie ankiete. Moze teraz sie uda. Quote
snuszak Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 szkoda, ale domek musi być dobry, tylko psiak czeka i nie ma gdzie go przechowac.... Quote
elisse Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 czy pisał ktoś do zuzlikowej w sprawie tego benia? ona jest miłośniczką rasy,wielu bernardynom już pomogła jeśli jeszcze nikt nie prosił zuzlikowej o pomoc to ja to mogę zrobić,tylko troszkę więcej danych na pw poproszę Quote
conceited Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Kazda pomoc sie przyda. Prosilam o pomoc tylko fundacje bernardynią i dzis w nocy mi odpisali, ze przepraszaja ze tak pozno i juz sie zabieraja za czytanie watku. Moze cos z tego wyniknie... Elisse - jakie info bys jeszcze potrzebowala? niewiele wiecej wiem. Quote
Akrum Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Witajcie :) Przychodzę tutaj, bo rozmawiałam w środę z GoniaP. Z uwagi na fakt, iż psiak jest gdzieś na jakiejś wiosce na trasie Pniewy-Nowy Tomyśl, to Gonia spytała czy nie możemy pomóc. W przytulisku niestety wolnego kojca na dużego psa nie mamy - więc odpada. Ale wczoraj byłam razem z drugą wolontariuszką Pyrdką u pracownika przytuliska i jego żony i pytałyśmy czy mają u siebie wolny kojec. Przedstawiłyśmy sprawę i wszystko to wygląda tak, że kojec jest i Oni są chętni pomóc - dadzą schronienie psiakowi do czasu znalezienia mu nowego domku, ale kojec nie jest jeszcze zadaszony i nie mamy dużej budy. Dałam o tym znać GoniP i teraz szukamy wszyscy na gwałt dużej budy do pożyczenia. Jeśli benio dogada się z resztą psiego towarzystwa, czyli dobermanka,rotwailerka,2 owczarki, dużym bokserem i dwoma małymi psiakami shitzu i kundelkiem - to benek będzie mógł sobie biegać z nimi po dużym podwórku całymi dniami :) Będą potrzebne pieniążki na weta, bo ktoś tu wspomniał że ostatnio dużo leży,śpi? Bo my finansowo leżymy i niestety nie będziemy mogły udźwignąć dodatkowego ciężaru. I muszę wiedzieć, skąd psiaka odebrać, gdzie go szukać, bądź czy będzie nam przywieziony. Quote
matula Posted January 7, 2011 Author Posted January 7, 2011 Benio ma zapewnione jedzenie, picie, ma dach nad głową - mieszka w budynku, który widać na zdjęciu, w boksie po koniu, ma ciepło. Często cierpiał na chore stawy, mam dla niego lekarstwa, jest to kuracja dwutygodniowa, zawsze mu pomagała, jadę tam w sobotę / niedzielę, przyjrzę się wszystkiemu. W tej chwili jest pod opieką męża, który w Polsce niestety przebywa tylko czasami . Jego ucieczki zaczeły się po mojej wyprowadzce. Zawsze wraca sam. Problem zacznie się w momencie, jak wyjedzie mąż. Ze mną kontakt jest utrudniony, bo dzieci były do niego bardzo przywiązane ( jednak 6 lat mieszkał z nami razem w domu) i przy nich nie chcę rozmawiać o wydaniu psa - nie ten wiek, żeby mogły zrozumieć życie. Dzieci już tam nie pojadą , tęsknią , ale dla nich "jest wszystko po staremu" , a czas biegnie, powoli zapominają tamte czasy, tu w Poznaniu zaczęły inne.Dlatego wygodniej i taniej jest mi wysyłać sms-y. W sobotę postaram się zobaczyć, którędy pies ucieka, ale to trudne - płotu jest kilometr, moze sie okazać, że zbyt wiele jest do naprawy i nie bedę w stanie tego zrobić na szybko. Finansowo też mam krucho ( nie mam pracy , a mam dwoje dzieci) , ale pies MA JEDZENIE i LEKARSTWA też - jak mu te nie pomogą , zawołam veta do domu, tak jak to zawsze robiłam. Sama myśl, że muszę go oddać, boli. Proszę , nie dobijajcie mnie, bo wydaje mi sie , że nie zasłużyłam .Robię wszystko, co mogę, żeby zapewnić mu prawdziwy dom - taki, jaki miał ze mną, a którego sama mu juz dać nie mogę.Sama mam teraz bardzo cężko. jeśli możecie - pomóżcie, ale proszę , nie krytykujcie. Quote
elisse Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 już poprosiłam zuzlikową o pomoc,podałam jej linka do tego tematu to prawdziwa miłośniczka bernardynów,myśle że się odezwie :) Quote
conceited Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Pomagamy :) wydalam juz kupe kasy na telefony do tych cholernych rozmnazaczy ;) powiadowmilam: - fundacje bernardynia - odpisali, ze przeczytaja watek - GonieP - ona powiadomila Akrum i dzialaja (jak wyzej napisala AKrum) - Elisse powiadomila Zuzlikowa. Ratunek dla benia coraz blizej :) Quote
Alexandra29 Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 conceited napisał(a):Pomagamy :) wydalam juz kupe kasy na telefony do tych cholernych rozmnazaczy ;) powiadowmilam: - fundacje bernardynia - odpisali, ze przeczytaja watek - GonieP - ona powiadomila Akrum i dzialaja (jak wyzej napisala AKrum) - Elisse powiadomila Zuzlikowa. Ratunek dla benia coraz blizej :) A co z tymi spod gorzowa.? Kiedy wizyta?.... Co do tych stawów to nie dobrze.... Jesli teraz przemarzł latając i się tułając mogło się pogorszyć....... Mój pies też tak miał. Jak zmarzł dużo biegając po dworze w sniegu nie mógł się podnieść po spaniu. Jak się rozchodził było ok.. Matula dziewczyny roibią co mogą, i nikt nie pisze nic złego. Szkoda psa, szkoda Ciebie. Trzeba mu pomóc, za nim stanie mu się krzywda Quote
Akrum Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Jak będzie buda, to psiak może przyjeżdżać do Nowego Tomysla na tymczas - bedzie bezpieczny, zobaczy go wet i bedzie mógł czekać na DS, ale bez budy nic nie pomozemy :shake: Quote
conceited Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Niestety, dom spod Gorzowa napisal mi, ze ich mama trafila do szpitala i musza zrezygnowac z adopcji. Takze nie mamy zadnego domu, mamy za to oferte pomocy ze strony Akrum i Goni i moim zdaniem trzeba skorzystac. Przynajmniej pies bedzie mial odpowiednia opieke, kontakt z czlowiekiem, lekarza. A domek znajdziemy na 100% ale DOBRY. Ta melina, w ktorej bylysmy z Gonia na wizycie to byl jakis koszmar. Quote
Alexandra29 Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Akrum napisał(a):Jak będzie buda, to psiak może przyjeżdżać do Nowego Tomysla na tymczas - bedzie bezpieczny, zobaczy go wet i bedzie mógł czekać na DS, ale bez budy nic nie pomozemy :shake: A czy w budzie będzie mógł być po kastracji? Quote
Alexandra29 Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 conceited napisał(a):Niestety, dom spod Gorzowa napisal mi, ze ich mama trafila do szpitala i musza zrezygnowac z adopcji. Takze nie mamy zadnego domu, mamy za to oferte pomocy ze strony Akrum i Goni i moim zdaniem trzeba skorzystac. Przynajmniej pies bedzie mial odpowiednia opieke, kontakt z czlowiekiem, lekarza. A domek znajdziemy na 100% ale DOBRY. Ta melina, w ktorej bylysmy z Gonia na wizycie to byl jakis koszmar. No szkoda. To tę melinę na Czarną Listę wpiszcie... Quote
Akrum Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 No pewnie, przecież psy w niektórych schroniskach też po kastracji wracają od razu do budy, a nie siedza w szpitaliku... Quote
Alexandra29 Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Akrum napisał(a):No pewnie, przecież psy w niektórych schroniskach też po kastracji wracają od razu do budy, a nie siedza w szpitaliku... A to nie wiedziałam. Ile taka buda by kosztowała? Quote
zuzlikowa Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Akrum napisał(a):Jak będzie buda, to psiak może przyjeżdżać do Nowego Tomysla na tymczas - bedzie bezpieczny, zobaczy go wet i bedzie mógł czekać na DS, ale bez budy nic nie pomozemy :shake: I tu na ten moment nie ma co wymyślać,tylko szukać budy! Psiak jak najszybciej powinien trafić w nowe miejsce dla bezpieczeństwa własnego, otoczenia i obecnych włascicieli...te wypady nie są dobre,a wręcz niebezpieczne,a musimy mieć też świadomość,że pies nie uczy się na nich nieczego dobrego...może sam zostać zagrożony,lub poczuć się zmuszony do zaatakowania...a nadto cała odpowiedzialność za psa nadal spada na właścicieli i oni poniosą konsekwencje...dobrze byłoby dla wszystkich, jak najszybciej znaleźć budę dla chłopaka i przewieźć go do neowego miejsca, zbadać i wykastrować...w tym czasie szukać mu cały czas domu odpowiedniego! Czy ktoś może założyć chłopakowi wydarzenie na FB???? Quote
zuzlikowa Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Alexandra29 napisał(a):A czy w budzie będzie mógł być po kastracji? Nie jest to idealna sytuacja,ale i psiak nie jest w idealnej sytuacji...niestety,na kosztach bud się nie znam... Quote
Akrum Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 popytajcie, może bedzie miał kto pozyczyć na jakiś czas... porządne budy niestety są drogie... Quote
Alexandra29 Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Akrum napisał(a):popytajcie, może bedzie miał kto pozyczyć na jakiś czas... porządne budy niestety są drogie... Popytam, tylko powiedzcie gdzie ta buda miałaby pojechać? Quote
zuzlikowa Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 zuzlikowa napisał(a): Czy ktoś może założyć chłopakowi wydarzenie na FB???? warto byłoby może założyć właśnie w tym celu- ZNALEŹĆ BUDĘ DLA BENKA! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.