matula Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Witam Straciliśmy dom i musieliśmy przenieść sie do bloku. Mogliśmy wziąć tylko jednego psa, mniejszego. Szukam teraz kochającego domu dla naszego drugiego psa,bernardyna. Jest łagodny dla domowników, kocha dzieci. Przyzwyczajony do głaskania, do ludzi, ale obcy za płotem sam do domu nie wejdzie :-) Jest śliczny , z rodowodem, zachipowany. Lubi być na dworze, ale nie przepada za deszczem :-). Latem lubi spać na dworze , niestety zimą woli domowe ciepło.... Proszę o pomoc... Quote
matula Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 Jeszcze raz ja.... chętnie dodałabym zdjęcia , ale niestety nie umiem dołączyć Quote
xxxx52 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 napisz prosze do milosniczki bernardynow zuzlikowa matula-czy jestes hodowczynia? czy piesek jest kastrowany? Quote
matula Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 Nie jestem hodowczynią. Psiutę mamy od szczeniaka, tym trudniej oddać. W tej chwili likwidujemy dom, wiec pies ma jeszcze opiekę , ale co będzie dalej, boję się myśleć. Pies nie był nigdy wystawiany, nie jest kastrowany. Przyznaję się , że pies nie jest szkolony - w domu spokojnie leżał na swoim miejscu, nie natrętny, urodzony opiekun dzieci - zawsze pilnował łóżeczek z dziećmi, ma do nich niesamowitą cierpliwość. Na dworze nie szczeka bez przyczyny, swoich wpuszcza bez problemu, na obcych pokazuje zęby , ale jak właściciel wpuszcza - tylko obwąchuje. Wady: duzy pies = duzo sierści przy zimowej zmianie futra....trzeba wyczesać kilka razy... Quote
conceited Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 i jak piesek? przydalby sie numer kontaktowy... Quote
matula Posted November 15, 2010 Author Posted November 15, 2010 psiuta mieszka w tej chwili w opuszczonym boksie po koniach. Wczoraj dostałam telefon od byłej sąsiadki, że pies błąka się po lesie koło jej domu i ze zadzwoniła po policję i leśniczego żeby go.....zabrali albo odstrzelili. Od razu pojechałam, okazało się, że wychodził przez dziurę w płocie. Facet, który w tej chwili mieszka w naszym byłym domu nawet nie zauważył nieobecności psa..... dziura zabezpieczona, pies jest znowu bezpieczny w stajni. Psiuta ma co jeść, ma dach nad głową i siano pod sobą- ale jest samotny i niedopilnowany. Telefon podam na priva. pozdrawiam i dziękuję za pamięć Quote
conceited Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Pytalam o numer, bo dzwonil do mnie ostatnio jakis Pan (nie moglam z nim dlugo rozmawiac, mialam przerwe w zajeciach) i mowil, ze znalazl moj numer gdzies na forum i ze widzial, ze zainteresowalam sie losem bernardyna, a on chcial mi zwrocic uwage, ze jesli ktos bylby zainteresowany adopcja benia spoza forum, to nie ma zadnych namiarow kontaktowych. Moze moglabys podac chociaz maila. Quote
Olga7 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Oby tylko ten pan nie okazal się pseudohodowcą lub kimś ,kto zaraz będzie szukal chętnego do kupienia tego rasowego bernardyna. Wielu nieuczciwym ludzi szuka często takich psów,nawet bez rodowodu by niedlugo po adopcji oglaszać psa na róznych portalach i w prasie -oferując kupno takich psów za sporą kasę. A tym bardziej niestarego psa z rodowodem. Wiadomo,jaki los spotka psa ,jesli trafi w łapy rozmnażaczy prywatnych lub z pseudohodowli.Czeka psa wyniszczenie,poniewierka ,brud i głód często -będzie produkował kolejne porzucane często psy . Quote
conceited Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 To prawda, ale nie ma co zniechecac osob potencjalnie zainteresowanych brakiem namiarow :) A komu domek wydaje psa, to juz musi sam sprawdzic dokladnie. Quote
Alexandra29 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 matula przyślij mi zdięcie alex79-28@tlen.pl.. Quote
conceited Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 nie sadze, dwa dni temu nadal nie mial. Quote
matula Posted December 13, 2010 Author Posted December 13, 2010 nie odzywałam się, nie miałam dostępu do internetu, przepraszam. postaram sie przesłać zdjęcia e-mailem pies niestety jest pod kiepska opieka, ciagle ucieka, biega sam po lesie. jestem załamana pozdrawiam Quote
conceited Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Matula - wyslij te zdjecia, one wiele pomoga, zal psa. conceited@onet.eu Quote
conceited Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Przepiekny pies: Uploaded with ImageShack.us Cioteczki, pomozcie szukac mu domu. On nie jest teraz bezpieczny.:-( Quote
What May NN Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 piękny pies!! straszne, że nie ma opieki i swojego człowieka!!! Quote
marta23t Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 a nie ma możliwości chociaż jakiś czas ,,przechować,, go w mieszkaniu w bloku? moi sąsiedzi w bloku mają berneńczyka i jakoś sobie radzą. wiem że sytuacja patowa ale patowa może też być dla psa- powie szczerze jeśli ma się błąkać i zostać odstrzelony to już lepiej odwieźć go do schroniska gdzie działa jakiś wolontariusz od nas i na spokojnie szukać mu domu. co przeżywa ten pies nawet nie chcę myśleć. on ucieka bo Was szuka:( serce pęka Quote
conceited Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 sluchajcie, ja mysle, ze on ma realne szanse znalezc dom, tylko musimy sie wziac za oglaszanie. obiecuje zrobic mu piekne allegro w weekend i gumtree. Quote
matula Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 ślicznie dziękuje za wsparcie myślałam o schronisku, ale ten pies nigdy nie siedział w klatce - nie wiem, czy by to przeżyl. do internetu mam tylko dostęp do południa , i to nie zawsze, więc przepraszam, ze sie tak często nie odzywam. teraz dopiero w poniedzialek jeszcze raz dziekuję za pomoc. matula. jest mi naprawde cięzko, jak o nim mysle, a myślę codziennie. Quote
What May NN Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 niestety ale w głowie mi się to nie mieści żeby nie było miejsca dla psa przy człowieku - nawet na 30m2 można mieć bernardyna jeśli ma wystarająco dużo ruchu.. Quote
conceited Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 WhatMayNN - moze nie moga zapewnic mu tego ruchu. jesli czlowiek pracuje caly dzien, to nie moze przeciez zamknac bernardyna w kawalerce, zwlaszcza, ze cale zycie zyl sobie na dworze. Kurde no... znajdziemy domek. na bank. tylko trzeba pooglaszac, a ja mam teraz urwanie glowy, nie bardzo moge. Quote
marta23t Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 pomogłabym ale nie umiem robić ogłoszeń:/ i do kogo podać kontakt? za mało danych..mi nie chodziło o zabranie psa do kawalerki na stałe, ale na te parę - parenaście dni aż dom się nie znajdzie bo psa odstrzelą i tyle z tego będzie... Quote
matula Posted December 20, 2010 Author Posted December 20, 2010 ja się najbardziej boję, że go odstrzelą.... to duży pies, można się go bać. Poza tym sarny w lesie...... Quote
conceited Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Matula - gdzie jeszcze oglaszalas psa? czy ma on gdzies ogloszenia? jesli nie, dzis zrobie mu allegro, poznym wieczorem. Quote
matula Posted December 20, 2010 Author Posted December 20, 2010 nie ogłaszałam nigdzie - w sierpniu padł mi komp i wchodze na internet tylko grzecznościowo. z góry dziękuję Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.