Jump to content
Dogomania

6-letni bernardyn z rodowodem szuka domu - okolice Poznania. Ma dom.


Recommended Posts

Posted

Witam
Straciliśmy dom i musieliśmy przenieść sie do bloku. Mogliśmy wziąć tylko jednego psa, mniejszego.
Szukam teraz kochającego domu dla naszego drugiego psa,bernardyna. Jest łagodny dla domowników, kocha dzieci. Przyzwyczajony do głaskania, do ludzi, ale obcy za płotem sam do domu nie wejdzie :-)
Jest śliczny , z rodowodem, zachipowany. Lubi być na dworze, ale nie przepada za deszczem :-). Latem lubi spać na dworze , niestety zimą woli domowe ciepło....
Proszę o pomoc...

  • Replies 194
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie jestem hodowczynią. Psiutę mamy od szczeniaka, tym trudniej oddać. W tej chwili likwidujemy dom, wiec pies ma jeszcze opiekę , ale co będzie dalej, boję się myśleć. Pies nie był nigdy wystawiany, nie jest kastrowany. Przyznaję się , że pies nie jest szkolony - w domu spokojnie leżał na swoim miejscu, nie natrętny, urodzony opiekun dzieci - zawsze pilnował łóżeczek z dziećmi, ma do nich niesamowitą cierpliwość. Na dworze nie szczeka bez przyczyny, swoich wpuszcza bez problemu, na obcych pokazuje zęby , ale jak właściciel wpuszcza - tylko obwąchuje.
Wady: duzy pies = duzo sierści przy zimowej zmianie futra....trzeba wyczesać kilka razy...

  • 2 weeks later...
Posted

psiuta mieszka w tej chwili w opuszczonym boksie po koniach. Wczoraj dostałam telefon od byłej sąsiadki, że pies błąka się po lesie koło jej domu i ze zadzwoniła po policję i leśniczego żeby go.....zabrali albo odstrzelili.
Od razu pojechałam, okazało się, że wychodził przez dziurę w płocie. Facet, który w tej chwili mieszka w naszym byłym domu nawet nie zauważył nieobecności psa.....
dziura zabezpieczona, pies jest znowu bezpieczny w stajni.
Psiuta ma co jeść, ma dach nad głową i siano pod sobą- ale jest samotny i niedopilnowany.
Telefon podam na priva.
pozdrawiam i dziękuję za pamięć

Posted

Pytalam o numer, bo dzwonil do mnie ostatnio jakis Pan (nie moglam z nim dlugo rozmawiac, mialam przerwe w zajeciach) i mowil, ze znalazl moj numer gdzies na forum i ze widzial, ze zainteresowalam sie losem bernardyna, a on chcial mi zwrocic uwage, ze jesli ktos bylby zainteresowany adopcja benia spoza forum, to nie ma zadnych namiarow kontaktowych.
Moze moglabys podac chociaz maila.

Posted

Oby tylko ten pan nie okazal się pseudohodowcą lub kimś ,kto zaraz będzie szukal chętnego do kupienia tego rasowego bernardyna. Wielu nieuczciwym ludzi szuka często takich psów,nawet bez rodowodu by niedlugo po adopcji oglaszać psa na róznych portalach i w prasie -oferując kupno takich psów za sporą kasę. A tym bardziej niestarego psa z rodowodem.
Wiadomo,jaki los spotka psa ,jesli trafi w łapy rozmnażaczy prywatnych lub z pseudohodowli.Czeka psa wyniszczenie,poniewierka ,brud i głód często -będzie produkował kolejne porzucane często psy .

  • 4 weeks later...
Posted

nie odzywałam się, nie miałam dostępu do internetu, przepraszam.
postaram sie przesłać zdjęcia e-mailem
pies niestety jest pod kiepska opieka, ciagle ucieka, biega sam po lesie.
jestem załamana
pozdrawiam

Posted

a nie ma możliwości chociaż jakiś czas ,,przechować,, go w mieszkaniu w bloku? moi sąsiedzi w bloku mają berneńczyka i jakoś sobie radzą. wiem że sytuacja patowa ale patowa może też być dla psa- powie szczerze jeśli ma się błąkać i zostać odstrzelony to już lepiej odwieźć go do schroniska gdzie działa jakiś wolontariusz od nas i na spokojnie szukać mu domu. co przeżywa ten pies nawet nie chcę myśleć. on ucieka bo Was szuka:( serce pęka

Posted

ślicznie dziękuje za wsparcie
myślałam o schronisku, ale ten pies nigdy nie siedział w klatce - nie wiem, czy by to przeżyl.
do internetu mam tylko dostęp do południa , i to nie zawsze, więc przepraszam, ze sie tak często nie odzywam.
teraz dopiero w poniedzialek
jeszcze raz dziekuję za pomoc.
matula.
jest mi naprawde cięzko, jak o nim mysle, a myślę codziennie.

Posted

WhatMayNN - moze nie moga zapewnic mu tego ruchu. jesli czlowiek pracuje caly dzien, to nie moze przeciez zamknac bernardyna w kawalerce, zwlaszcza, ze cale zycie zyl sobie na dworze. Kurde no... znajdziemy domek. na bank. tylko trzeba pooglaszac, a ja mam teraz urwanie glowy, nie bardzo moge.

Posted

pomogłabym ale nie umiem robić ogłoszeń:/ i do kogo podać kontakt? za mało danych..mi nie chodziło o zabranie psa do kawalerki na stałe, ale na te parę - parenaście dni aż dom się nie znajdzie bo psa odstrzelą i tyle z tego będzie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...