Agnezia Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Małe toto jest bardzo wytrzymałe. Soema ja bym chyba padła ;) Quote
Soema Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 [quote name='Agnezia']Małe toto jest bardzo wytrzymałe. Soema ja bym chyba padła ;)[/QUOTE] Wiem, bo to wyglądało... ehh. Zresztą czuć tego gwoździa i będzie tak sobie wychodził co jakiś czas.. Ciągle się zastanawiam co dla niej jest lepsze..... Quote
Dzika_Figa Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Nie wiem, jak Ty to wytrzymujesz... ja bym chyba oszalała. Obie Was podziwiam - bardzo dzielne z Was dziewczyny. I mam nadzieję, że zostanie Wam to wszytsko wynagrodzone w postaci ładnie zrośniętej łapki! Quote
Soema Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 [quote name='Dzika_Figa']Nie wiem, jak Ty to wytrzymujesz... ja bym chyba oszalała. Obie Was podziwiam - bardzo dzielne z Was dziewczyny. I mam nadzieję, że zostanie Wam to wszytsko wynagrodzone w postaci ładnie zrośniętej łapki![/QUOTE] Przy niej się nie da inaczej. Nigdy nie widziałam tak dzielnego psiaka, pełnego radości, iskierek w oczach etc. Chciałabym żeby się zrosła, bardzo. Ale weci otwarcie mówią, że to będzie bardzo trudne. Nie wiem, czy faszerować ją antybiotykami, czy męczyć ją, bo widać, że czasem łapka jej przeszkadza.. ale tak szybko się poddać? Kurde no, nie wiem. Mnie jej kalectwo przeszkadzać nie będzie i wierzę, że dom znajdzie swój taki na zawsze. Nie chcę się kierować własnymi pobudkami, ale nie wiem co dla niej jest teraz najlepsze ... podjęliśmy wtedy decyzję i walkę o nią. Więc jestem odpowiedzialna za nią... Quote
gusia0106 Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 No a jaka jest inna opcja? Amputacja? Quote
Soema Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 [quote name='gusia0106']No a jaka jest inna opcja? Amputacja?[/QUOTE] Tak. Kość się póki co nie zrasta. Nie wiadomo czy zacznie, nie wiem czy jakby udało się zwalczyć stan zapalny, to jest jeszcze jakaś nadzieja. Nikt nie wie. Zastanawiam się nad konsultacją w Lublinie, u dr Silmanowicza. Znasz kogoś dobrego, taniego w miarę w stolicy? Quote
Dzika_Figa Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Mogę się tylko domyślać jak bardzo trudna to jest decyzja. Molly sobie bez łapki poradzi bez problemu - już dawno tego dowiodła. Ale przecież zawsze jest ten cień szansy... Masz rację, warto skonsultować "przypadek" z jak największą liczbą specjalistów i w oparciu o ich rokowania podjąć decyzję. Wierzę, że na trzech czy czterech łapkach, Molly znajdzie wspaniały, kochający dom. Najlepszy na świecie! Quote
gusia0106 Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [quote name='Soema']Tak. Kość się póki co nie zrasta. Nie wiadomo czy zacznie, nie wiem czy jakby udało się zwalczyć stan zapalny, to jest jeszcze jakaś nadzieja. Nikt nie wie. Zastanawiam się nad konsultacją w Lublinie, u dr Silmanowicza. Znasz kogoś dobrego, taniego w miarę w stolicy?[/QUOTE] Janickiego - mistrz sam w sobie. Ale na pewno nie jest tani. Za samo rozcięcie, popatrzenie i zaszycie Misia skasował nas na 700.... Quote
Wiedźma Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Biedne suczydło. W tym wszystkim pocieszające jest to, że ma opiekę. I to jaką! Quote
koosiek Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Przepraszam za off, ale: [CENTER][B]Bardzo proszę o pomoc :oops:[/B] [B] Max - psiak uratowany przed morbitalem - od pięciu miesięcy mieszka w hotelu, ma tylko 20 zł stałej deklaracji, na koncie została mu już tylko złotówka [/B][B]:([/B] [B] Bardzo proszę o pomoc - nawet nie mogę napisać, że jeśli nie będę miała czym płacić, Max wróci do schroniska... On nie ma gdzie wracać, chyba, że do weta pod strzykawkę [/B][B]:([/B] [/CENTER] Wątek Maksa: [url]http://www.dogomania.pl/threads/189585[/url] Quote
puniaiwika Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Soema przeczytałam i aż mnie zmroziło ja bym chyba zawału dostała podziwiam Ciebie za zimna krew:) Mam nadzieje że wszystko powolnymi krokami ale bedzie dobrze:) Quote
Soema Posted December 10, 2010 Author Posted December 10, 2010 Ehh dziś z rana ujrzałam ponad centymetr gwoździa na zewnątrz. :mdleje: wysuwa się i wysuwać będzie :( Ona jest taka kochana i cudowna, a tyle nieszczęść ją spotyka. Tupta sobie za mną z pokoju do pokoju, ale widać, że pobolewać ją zaczyna łapinka. Mam nadzieję, że antybiotyki pomogą jej. Quote
ostatniaszansa Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 :-(:-(:-( Soemo swego czasu Modjeska z miau zabrała od nas Żabkę obie łapy tylne byly zlamane, jakieś dziwy. Na konsultacje jeżdziła do... i tu nazwiska nie pamiętam specjalisty ortopedii w W-wie przy ul. Białobrzeskiej podobno super fachowiec. Może np. zdjęcia i opisy przesłać mailem ( dowiemy się czy jest taka możliwość ) i On coć by zaradził powiedział albo jest nadzieja ratujemy albo... Co dla Molly lepsze. Ewa Quote
Vlk Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 nie wiem czy to coś pomoże ale w Katowicach jest chwalony psi ortopeda. na ulicy Ceglanej w klinice, zowie się dr. Gierek Quote
Vlk Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [url]http://www.dogomania.pl/threads/102049-ortopeda-na-%C5%9Bl%C4%85sku?highlight=ortopeda[/url] tutaj link do wątku gdzie jest kilka informacji i opinii Quote
Wiedźma Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 [quote name='Soema']Ehh dziś z rana ujrzałam ponad centymetr gwoździa na zewnątrz. :mdleje: wysuwa się i wysuwać będzie :( Ona jest taka kochana i cudowna, a tyle nieszczęść ją spotyka. Tupta sobie za mną z pokoju do pokoju, ale widać, że pobolewać ją zaczyna łapinka. Mam nadzieję, że antybiotyki pomogą jej.[/QUOTE] Matko jedyna,to przecież zakażenie jakieś gotowe... O bólu już nie mówię... Oby rzeczywiście leki pomogły. Quote
Soema Posted December 11, 2010 Author Posted December 11, 2010 Będziemy konsultować z dr Silmanowiczem w Lublinie jak się uda. Gamoń, tupta szaleje, tuli się, dokucza, gryzie. Wczoraj gościa pięknym warczeniem przywitała i szczekaniem:mad: Quote
Wiedźma Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Tak jest! Dobrze, że żywczyk z niej :) Quote
weszka Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 [quote name='gusia0106']Janickiego - mistrz sam w sobie. Ale na pewno nie jest tani.[/QUOTE] Też miałam napisać o dr Janickim. Mnie moją sukę uratował od operacji zupełnie bezsensownej, która zrobiłaby z niej kalekę. Mądry, ciepły lekarz, z podejściem że leczymy pacjenta a nie zdjęcia RTG i wyniki badań. Tak w ogóle to nieciekawie ale spróbować jeszcze trzeba. Najgorszy ten wychodzący gwóźdź - to mnie martwi i przeraża. Żeby od tego nie zrobiło się więcej problemów jeszcze typu zakażenie jakieś czy coś. Wiadomo, że najważniejszy jest komfort Molly i trzeba zrobić tak żeby jej było dobrze. Amputacja jest ostatecznością ale jak wiadomo psy dobrze sobie radzą na 3 łapach, a to dla nas gorsze do wyobrażenia. Dziewczyny jesteście niesamowite! Dzielne i wspaniałe! Cały czas mocno trzymam kciuki! Quote
Vlk Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 no będziemy trzymać kciuki. Będą potrzebne jakieś bazarki czy coś? Na razie jestem bardzo chora więc nawet nie myślę... ale może za jakiś czas? Quote
Soema Posted December 12, 2010 Author Posted December 12, 2010 Na razie dostaje antybiotyki, za które mnie nienawidzi i ja siebie też, bo nic przyjemnego jej dawać. Panikuje bardziej, niż ją boli ;) jesteśmy zasypani lekko, a ja chora... sytuacja w naszym przytulisku jest ... straszna. Za dużo tego wszystkiego :shake: Nasi weci chcą Molly skonsultować z Silmanowiczem, może uda mi się jak najszybciej pojechać do Lublina. Oni się znają i bardzo go chwalą, rozmawiałam z Warsawmoo z Lbln i też mi go bardzo polecała. Eh, gdyby Molly tydzień wcześniej do nas trafiła.... :( będziemy walczyć. edit: każda pomoc jest na wagę złota! Ja nie jestem zwolennikiem nękania ludzi o pieniądze, jak sama jestem jakoś w stanie dać radę, ale każdą pomoc przyjmiemy. Cieszę się, że jesteście wspieracie, piszecie. Bo to dla mnie bardzo ważne. Quote
ostatniaszansa Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Soemo,razem zawsze łatwiej . Każdy jakąś ma wiedzę to raz a dwa jest tu na szczęście wielu ludzi o wielkich sercach i skutecznie działających. Molly w całym nieszczęściu , miała ogromne szczęście trafiła na ... CIEBIE :) Co my z Agnieszką byśmy zrobiły bez Was ? To już rok i osiem miesięcy ... Mam taką cichą nadzieję, że po konsultacji , badaniach zapadnie decyzja '; ratujemy Molly jest szansa. I mam drugą nadzieję- zbierzemy na to odpowiednie środki. Bo zbierzemy prawda ? A Tobie Soemo, pozostaje życzyć dużo cierpliwości i sił oraz zdrowia. A Waszemu schronisku bardziej hojnych i wrażliwych urzędników tudzież sponsorów. Ewa Quote
kkanarekk Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 zajrzyj Soema do mojego malucha :) http://www.dogomania.pl/threads/198111-Einstein-cudowny-terierowaty-szczeniak-ca%C5%82e-%C5%BCycie-na-ulicy-szuka-DS!?p=15915148#post15915148 Quote
savahna Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 W tej chwili mam pod opieka sunie po sterylce i co chwila stres,że cos nie tak...Oczywiście wyobraźnia pracuje:roll: A Ty?:roll: Skąd bierzesz siły soema...? I szczęście wielkie dla psiny,że te siły masz!!!:loveu: Duzo zdrówka Molly!:loveu: Quote
Soema Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 Trzeba próbować nie zwariować. Byliśmy czyścić uszka. Oczywiście obszczekała psa w poczekalni, a potem panią co do niej ciumkała.. Co jej jakaś baba będzie cmokała:eviltong: Wszyscy widzą, że to straszny pieronek jest. Tupta, biega, zwiedza, chce być jak najwięcej przy człowieku. Zaczniemy się pomału uczyć zachowywania czystości, bo ładnie pokazuje, a ja i tak dmucham chucham, żeby się nie przeziębiła i za bardzo nie chciałam z nią wychodzić, ale widzę, że ona coraz dalej wychodzi z pokoju żeby się załatwić. Za zastrzyki itd mnie bardzo nie lubi... spierniczam, że aż w szoku jestem, że Toto tak szybko biega.:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.