Jump to content
Dogomania

Połamane, wycieńczone psie dziecko - ma ADHD i zostaje u mnie, O!


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

savahna napisał(a):
Hej, dziewczyny, Soema, Molly co tam u Was?:loveu::roll:
Konsultowałyście już cos?:razz:

Taaak... póki co telefonicznie w Lublinie i z SGGW w Warszawie. Jak to powiedział dr Silmanowicz "amputować można zawsze i jest na to czas".
Wet, który operował Molly i któremu nie do końca ufałam, możliwe że się mylił, będziemy usuwali gwoździe, bo organizm źle reaguje.
Codziennie jeździmy mierzyć temperaturę, czy jest ok. Zastrzyki kończy brać i chcę jechać ją konsultować na żywo, ale tu jest duży problem kiedy i z kim.
Coś musimy wymyślić.

Molly biega jak szalona, łazi za mną krok w krok i pilnuje :) Jest bardzo radosna, ale ma już dość zastrzyków :(
a ja bym bardzo chciała, żeby wszystko co złe było za nią..

a jak Twoja sunia?

Posted

No właśnie wet wetowi nie równy! Pewnie,ze na amputację jest czas zawsze. Fajnie,ze jest nadzieja, nieustannie Cie podziwiam za siłe.:p:-o
To trzymam kciuki.
A moja-niemoja (bo rodziny) juz oddana właścicielom.Pilnowałam jej przez tydzień i chyba przesadzałam na maksa z obawami i lękiem. Dzisiaj miałam telefon,ze jest oki. W poniedziałek ja zabiore na zdjęcie szwów. A sterylke wolałam zapłacic i robić u swojego, sprawdzonego weterynarza.Jak na razie nie zawiodłam sie na nim.
Tez bym chciała,zeby Molly miała juz najgorsze za sobą i bardzo bym chciała,zeby udało sie uratowac łapinke, ale czas pokaże...
Ważne,że trafiłaś na kogos do kogo masz zaufanie. No i konsultacje gdzie sie da tez istotne, chociaz wiadomo,że możliwości ograniczone.Nie da sie jeździc po całej Polsce i konsultować.
Trzymajcie sie tam ciepło w te mrozy dziewczyny!!!:loveu:

Posted

Dziękujemy :) Tuptuś w łapce ma juz tylko jeden gwóźdź, ale i jego się pozbędziemy najprawdopodobniej. Teraz troszkę na mnie zła, bo odkurzam, no ale wszystko mi wybaczy ;)
eh, no i zdradziła mnie :obrazic: ze znajomym z przytuliska, zawoził nas ostatnio do weta i sie tuliła, łasiła, kładła mu na butach. Na wszystkich innych warczy.
Nie wiem, czy to kwestia, że go wszystkie psy lubią jak i on je, czy tego że pamięta, że jak babeczka ją przyniosła, to on ją zabrał wtedy z chodnika..
W każdym razie jestem zazdrosna:roll:

Posted

Soema napisał(a):
Dziękujemy :) Tuptuś w łapce ma juz tylko jeden gwóźdź, ale i jego się pozbędziemy najprawdopodobniej. Teraz troszkę na mnie zła, bo odkurzam, no ale wszystko mi wybaczy ;)
eh, no i zdradziła mnie :obrazic: ze znajomym z przytuliska, zawoził nas ostatnio do weta i sie tuliła, łasiła, kładła mu na butach. Na wszystkich innych warczy.
Nie wiem, czy to kwestia, że go wszystkie psy lubią jak i on je, czy tego że pamięta, że jak babeczka ją przyniosła, to on ją zabrał wtedy z chodnika..
W każdym razie jestem zazdrosna:roll:

Nie bądż taka, wybacz jej, młoda i głupia jeszcze jest:evil_lol:

Posted

milka74 napisał(a):
Nie bądż taka, wybacz jej, młoda i głupia jeszcze jest:evil_lol:

:grins:

Wybaczam, bo tamtego nie da się nie lubić. Ale to znaczy, że jest szansa dla Molly.
Trochę żałuję, że ona zostać u mnie nie może, no ale wierzę że się znajdzie dla niej dobry dom.

Posted

savahna napisał(a):
Znajdzie sie ,znajdzie.:p Baaaardzo trzymam kciuki za zdrówko Molly.:loveu::loveu::loveu:


ja również się dołączam domek będzie cudowny,dla cudownego psiaka jakim jest Molly ;) gdybyście mieszkały bliżej,już bym wpadała w odwiedziny ;)
trzymajcie się Soemo i Molly :loveu:

Posted

czikusiowa napisał(a):
ja również się dołączam domek będzie cudowny,dla cudownego psiaka jakim jest Molly ;) gdybyście mieszkały bliżej,już bym wpadała w odwiedziny ;)
trzymajcie się Soemo i Molly :loveu:

Ależ my zapraszamy! Miejsce do spania się znajdzie, a rak do pracy w przytulisku wciąż mało:eviltong:
weszka napisał(a):
No patrz! Taka mała i już się zaleca do miłych facetów ;) Będzie z niej diabliczka ;)
Ściskam mocno obydwie panie!

Wiedźma napisał(a):
Kokietka jakaś czy co...

Jest jeszcze nieśmiała, ale z czasem się jeszcze bardziej rozkręci na pewno ;)
zachary napisał(a):
Soemo, a to Sandomierskie Stowarzyszenie jest już OPP, czy nie?

Tak jesteśmy OPP :)


Molly ma dziś dzień integracji, ja oczywiście całe weekendy w przytulisku, więc siedziała w domu z rodzicami. Oczywiście po powrocie stróż nas obszczekał :p
Jaki to jest burek..... co nowe to szczeka, co się ktoś przebierze i zatłucze - szczeka.
Po dzisiejszym dniu jest wymęczona, bo miała pełno wrażeń, wypieszczona też jest :)
podobno dziś pokazała tacie, że się jej siku chce. Powiedzmy, że jestem z niej dumna.:eviltong:

aa ostatnio się zagapiłam... zostawiłam ją na dole.. poszłam na górę no i przyniosła mi ją mama. Nasikała jej na świeżo wyprany, suszący się na ręczniku sweter :oops::roll:
Ekhm, no nasza wina. Bo przecież leżał na ziemi... miękki był, prawda?:roll:

Posted

savahna napisał(a):
No, jaki slodziak!!!;)
A co, byle gdzie ma sie zalatwiac?! Pewnie myślala,ze to specjalnie dla niej...:evil_lol:
A mama co?:roll: Kocha psiaczka...?:razz:

Kocha... choć u nas ze względu na astmę młodszego brata nigdy psów w domu nie było.
Dopiero jak wyjechałam na studia zaczęłam przyjeżdżać z moimi tymczasami.
To był nasz błąd, mój bo ją zostawiłam i poleciałam po telefon, a mamy, że położyła go na ziemi, choć zawsze tak robiła, ale przecież teraz jest Tuptuś :)

Posted

jostel5 napisał(a):
Tuptuś jest mądry.Sika się na miękkie i już!:)

Np. na dywaniki w sąsiednim pokoju ;)
zachary napisał(a):
Aaaa, jeśli tak, to i z konta TZ bez marudzenia/jego oczywiście/ ściągnę COŚ na psiunieczkę.

Dziękuję :)

A ja się czuję śledzona... Tuptuś łazi za mną wszędzie, kładzie się obok i jak się ruszę to ona za mną. Dziś nawet próbowała wejść po schodach :mdleje:
Wczoraj tarzała się z moim tatą po dywanie... ekhm, on już swe lata ma, no ale psy lubi ;) się mu wybaczy.

Muszę ją oduczyć szczeniaka, bo dziś znowu nawrzeszczała na mojego brata, a ja pierwszy raz na nią nakrzyczałam i odmeldowałam ją do siebie.
Muszę naprawić błędy wychowawcze:oops:

Posted

Soemciu potrzebuje pilnie kontakt do kogoś kto ma chody we wrocławiu..
Jest gość co adoptował kotkę z naszego schroniska, ma niedowład tylnych łap, i ponoć wet jego zalecił tomograf, tomograf w mikołowie zdaje się, ale chcą ok 800 zł. Czy nie dało by się załatwić czegoś taniej we wrocku skoro to kot ze schroniska ???

Posted

Asior napisał(a):
Soemciu potrzebuje pilnie kontakt do kogoś kto ma chody we wrocławiu..
Jest gość co adoptował kotkę z naszego schroniska, ma niedowład tylnych łap, i ponoć wet jego zalecił tomograf, tomograf w mikołowie zdaje się, ale chcą ok 800 zł. Czy nie dało by się załatwić czegoś taniej we wrocku skoro to kot ze schroniska ???

Kochana pisz do ULV co?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...