Soema Posted December 5, 2010 Author Posted December 5, 2010 Mój aparat jest łaskawy, pozwala mi zrobić JEDNO zdjęcie i się wyłącza...:shake: [IMG]http://lh6.ggpht.com/_IWPSfgJ1xzk/TPvLH7xzhnI/AAAAAAAAEJ8/6L-CPtPe0SE/Molly%20232.jpg[/IMG] Tak wygląda ta łapka. [IMG]http://lh4.ggpht.com/_IWPSfgJ1xzk/TPvLJCQ8IyI/AAAAAAAAEKE/bCZ9BT9kjAc/Molly%20234.jpg[/IMG] a tak Molly, która ma dość zdjęć, [IMG]http://lh5.ggpht.com/_IWPSfgJ1xzk/TPvLLE71eZI/AAAAAAAAEKQ/rLSdC3lOFXw/Molly%20237.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_IWPSfgJ1xzk/TPvLKWzB8vI/AAAAAAAAEKM/tgZw1icsRaY/Molly%20236.jpg[/IMG] ma dość zdjęć ;) a tu....:loveu: [IMG]http://lh6.ggpht.com/_IWPSfgJ1xzk/TPvLJ5CvzhI/AAAAAAAAEKI/TGRf0cNdn44/Molly%20235.jpg[/IMG] pcha się na kolana bardzo. Mnie rozbraja, jak ona tupie :) Quote
Soema Posted December 5, 2010 Author Posted December 5, 2010 [video=youtube;EV8E6YejBiY]http://www.youtube.com/watch?v=EV8E6YejBiY[/video] [video=youtube;3sezPeWGleE]http://www.youtube.com/watch?v=3sezPeWGleE[/video] niestety robione komórką. Quote
jostel5 Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Dopiero teraz zajrzałam na wątek Niuni i widzę,że wieści są niedobre... Łapka wyraźnie malutkiej przeszkadza,pewnie ją boli,biedulkę... Soema- martwić się trzeba ,pomocy szukać gdzie się da-również,jednak-masz rację-jeśli nie ma innego wyjścia,trzeba rozważyć amputację. Paradoksalne,ale to może jej pomóc i wreszcie pozwoli jej żyć bez bólu. Quote
emilia2280 Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Sceeenie przed lustrem wysiaduje i podziwia jak prawdziwa baba! :lol: Jeszcze sié zakocha i bédzie wyla do ksiézyca :diabloti: A lapinki nie takie ratowali i uratowali. Quote
puniaiwika Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Filmiki urocze widać że Molly radosna i szczęśliwa a chyba jak dla niej to najważniejsze:) Co ma byc to będzie jak już ktoś napisał , wiec z całego serducha życzę aby łapka sie super zagoiła :)buziaki dla sunieczki:*:*:*:*:*:*:*:*: Quote
malawaszka Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Molly jest przesłodka! trzymam za Was :kciuki: Quote
savahna Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Ja sobie myślałam,ze ona taka raczej mała a tu na tych zdjęciach widać,że spora juz z niej psica...:lol::loveu: Quote
Soema Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 Właśnie jakaś taka duża wychodzi na tych zdjęciach. A może jest duża :hmmmm: a ja przeżyłam mały zawał... Tato przyszedł, no i oczywiście standardowo do Molly w odwiedziny nie do mnie ;) bawią się bawią, nagle Molly zaczyna się oblizywać, total szaleństwo, zaczyna się ślinić i zaczęła pluć... krwią. Ja lekka panika, tato nie wie co się dzieje, zachowałam resztki przytomności, złapałam Gamonia, zaglądam w pysk.. i co? Kiełek dolny się rusza :mdleje: Quote
Soema Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 Mogę sobie tylko wyobrażać, co czułaś.. :shake: Tuptuś gubi pomału zęby, dojrzewa Dziewczynka :grins: łapka zaczyna jej przeszkadzać, kręci się, nie może się dobrze ułożyć, a czasem to po prostu się wykłada, żeby zwrócić na nia uwagę. Dokucza, zaczyna dokazywać. Nitki lecą z dywanika, rolkę papieru też się fajnie drze. ;) Kooopkę robi jak wychodzę z pokoju, mam wrażenie, że ona jak najdalej "od siebie" chce się załatwiać. Pierw w kątach klatki, potem poza klatką, a teraz coraz dalej. Wczoraj poszła nasikać.. do sypialni mamy :splat: ale o tym ciiiiiii... W mieszkaniu w Krk mam malutki pokój, nie będzie tak latać pewnie. No i mam wrażenie, że jeszcze trochę i ona na tych 3 łapkach, będzie na łóżko wskakiwała:mdleje: i chyba jednak rooośnie się jej trochę :hmmmm: aaa chcę ukraść sąsiadom szczeniaka, tam jest total patologia, taki psiak pod kolano, młodziutki czarny, puchaty. BOSKI. Dziś by myślałam, że mnie zaliże, a pierwszy raz go widziałam, stanęłam wysypać mu karmy, prawie się nią udławił. Nie chce ktoś na DT?:razz: trochę się boję tej rodziny, ale za dużo psów tam straciło życie:shake: Quote
savahna Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 [quote name='Soema'] bawią się bawią, nagle Molly zaczyna się oblizywać, total szaleństwo, zaczyna się ślinić i zaczęła pluć... krwią. Ja lekka panika, tato nie wie co się dzieje, zachowałam resztki przytomności, złapałam Gamonia, zaglądam w pysk.. i co? Kiełek dolny się rusza :mdleje:[/QUOTE] Jejku...a co ja przezyłam zanim doczytałam do konca....:roll: No, ale to krotko było....:evil_lol: Quote
Soema Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 [quote name='savahna']Jejku...a co ja przezyłam zanim doczytałam do konca....:roll: No, ale to krotko było....:evil_lol:[/QUOTE] Ha... mogłam wydłuuuużyć historię:eviltong: Udało się sprowadzić antybiotyk. Teraz najmniej przyjemna część działania :( zastrzyki domięśniowe dwa razy dziennie. Quote
emilia2280 Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Ale Souema zachowaj sobie kielka na pamiátké. Ja na mojej suni kla polowalam a te milimetrowe przednie okruszki, ba, sama jej jednego wyciágnélam jak wisial. A na kla to normalnie urzádzilam polowanie! I zlapalam w poré. Tylne zéby juz nie byly takie slodkie wiéc mam caly garnitur przednich mleczaków i 1 kla sprzed 6 lat ;pp Ale jej krew nie leciala nigdy przy zábkowaniu a bylam z niá wtedy 24h na dobé. A kto te domiésniowe jej pakuje w tylek? Quote
Soema Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 Ja jej będę robiła zastrzyki, niestety. Nienawidzę tego. Kła mam :grins: Quote
malawaszka Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 [quote name='savahna']Jejku...a co ja przezyłam zanim doczytałam do konca....:roll: No, ale to krotko było....:evil_lol:[/QUOTE] noo ja to samo Quote
savahna Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 No to jak o ząbkach to powiem,ze scenie z mojej rodziny, które zgarnęłam kiedyś z przedsionka schroniska miało podwojne kły. Zauważyliśmy przez przypadek, bo jakoś do pysia nie zaglądaliśmy za często . Myśleliśmy,że tak zostanie, bo troche to trwało. Miałam nawet konsultować z wetem, ale zeszło, bo piesek wsiowy mieszkaniec, więc trochę daleko do gabinetu... Mleczaki jednak wypadły... Ale jak ona wyglądała w podwójnym uzbrojeniu:evil_lol: Molly, jak tam dywaniki, jest jeszcze co ogryzać....:eviltong: Quote
Guest ambird Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Ale jej popiernicza ogonek na filmikach :cool3: Soema, masz kiełka? A co Wróżka Zębuszka dała Molly w zamian? :eviltong: Quote
Soema Posted December 8, 2010 Author Posted December 8, 2010 [quote name='ambird']Ale jej popiernicza ogonek na filmikach :cool3: Soema, masz kiełka? A co Wróżka Zębuszka dała Molly w zamian? :eviltong:[/QUOTE] Gryzaka :grins: co by się pozbyła kolejnych:eviltong: nie mogę reanimować aparatu :placz: ale wieczorem spróbuję jeszcze raz. Z dywanika lecą nitki...:roll: aaa Molly kategorycznie odmawia przyjmowania jakichkolwiek leków :mad: znaczy tabletek. Pluje, ucieka i ma mnie gdzieś. No to zamieniłam to na pasty:lol: jedziem do weta naszego się pokazać, bo coś się łapka sączy. Quote
Soema Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 Już wiem.. sama jeździć z nią nie powinnam. Bym wczoraj w dupę facetowi wjechała :splat: skacze toto po całym samochodzie, łazi wierci się. A tak jej mięciutko pościeliłam przed fotelem pasażera. Wieczorem już pojechała ze znajomym. Dzielna jest bardzo przy zastrzykach. no.... a teraz mniej fajnie. Pojechałam dzisiaj rano na zakupy, wracam, Molly się cieszy, kręci dupką, miziam ją... i coś mnie ukłuło.. Miziam, miziam i patrzę..... gwóźdź z łapy przebił jej skórę i sobie wystaje :mdleje: moment się mi spać odechciało. Obdzwoniłam wetów - zdarza się. Jadę na razie do swoich wetów, trzeba go mocno wepchnąć. Ehh.. jak się nie uda trzeba go skrócić. Mam dość wrażeń :shake: Quote
Soema Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 [quote name='zerduszko']Aż mi się słabo zrobiło :mdleje:[/QUOTE] Uwierz, że mi też. Do weta jechała u mnie na kolanach:oops: ale do domu już ją wzięłam na posłaniu w bagażniku. Gwóźdź poprawiliśmy trochę.. ale on i tak będzie wychodził. Nie chcę jej na razie brać na kolejne RTG, zabieg itd, bo przecież w sobotę była znieczulana. Teraz bierze antybiotyki, za dużo jak na taki mały organizm. A gwóźdź tak czy siak, wychodzi będzie co jakiś czas..........:mdleje: Za to Molla... ehh szaleństwo, w gabinecie śmiga sobie jak u siebie, tupta za mną. Podoba się jej, bo się nie ślizga ;) Quote
Soema Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 [quote name='Kapsel']Soema :calus:Trzymajcie się :shake:[/QUOTE] Ona to się zdaje, że ma w nosie co się dzieje. Jest bardzo dzielna, zawsze. Dziś trochę marudziła, jak wpychaliśmy gwóźdź. Ja się muszę trzymać... pionu. Żeby przy następnej okazji nie fiknąć:oops: i tak jestem z siebie dumna, że udaje się mi zachować resztki zdrowego rozsądku i nie panikować.. Quote
malawaszka Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 o matko :mdleje: twardziel jesteś! ja bym pewnie panikowała :oops: Quote
diana79 Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Soema obie z małą jesteście bardzo dzielne :multi: ja bym chyba zemdlała... kurcze ale że ją to nie boli skoro uwagi na to nie zwraca? Quote
Soema Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 [quote name='diana79']Soema obie z małą jesteście bardzo dzielne :multi: ja bym chyba zemdlała... kurcze ale że ją to nie boli skoro uwagi na to nie zwraca?[/QUOTE] No nic absolutnie.... kręci chuda dupinką, tupta sobie, zwiedza, wierci się, woła. Gwóźdź lekko wystaje. Nie miał nikt takiego przypadku.....? Weci mówią, żeby zostawić na razie, niezależni od siebie weci. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.