Kinya Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Już cieszyłam się, że niedawno udało nam się zabrać spod wiejskiego sklepu koło Proszowic sunię ze szczeniakami (wątek http://www.dogomania.pl/threads/192780-Sunia-i-szczeniaki-z-nory-pod-deskami-uratowane!-) ), a parę dni temu otrzymałam sygnał o kolejnym takim psie :-( Tym razem w Podegrodziu koło Nowego Sącza. O psiaku nie wiem nic, mam tylko dwa niezbyt dobre zdjęcia. Na pewno jest to suczka, jak widać ma spore sutki, więc być może karmi Pęta się w okolicy sklepu "ASPOL" w Podegrodziu koło bardzo ruchliwej drogi. Często zachowuje się jakby szukała pożywienia. Nie mam w najbliższym czasie najmniejszej możliwości podjechania w to miejsce. Czy znalazłby się ktoś kto mógłby tam zajrzeć i sprawdzić jak się sprawy mają? Obawiam się, że to kolejny wyrzucony pies, w dodatku mogła być szczenna i teraz prawdopodobnie ma maluchy :-( Proszę! Quote
Kinya Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 Mam jeszcze info, że te zdjęcia są zrobione na tyłach tego sklepu. Przed budynkiem, z drugiej strony, przebiega bardzo ruchliwa droga. Quote
greg24 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 przejezdzalem dzisiaj specjalnie przez podegrodzie wracajac z wizyty kontrolnej od lekarza ale niezlokalizowalem tego skelpu. jechalismy powoli gdybys mogla cos wiecej dowiedziec sie gdzie jest Quote
Kinya Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 Z tego co się dowiedziałam to jest główna droga przebiegająca przez Podegrodzie, nie znam szczegółów. W necie znalazłam takie info razem z mapką gdzie jest zaznaczony ten sklep: http://www.pkt.pl/s/podegrodzie/501499/aspol.html;jsessionid=ECE6352EDB116C7139D4C2626C49CBA5 Quote
greg24 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 teraz juz wiem dlaczego nie zlokalizowalismy tego sklepu, on nie jest na tej głównej drodze. male zainteresowanie sunia. a co bedzie jak ma szczeniaki kto ja zabierze z nimi????? Quote
greg24 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 bede probowal zlokalizowac sklepik i o psinie cos sie dowiedziec Quote
Kinya Posted November 7, 2010 Author Posted November 7, 2010 greg24 napisał(a):bede probowal zlokalizowac sklepik i o psinie cos sie dowiedziec Super. Nie sądzę żeby w takim Podegrodziu był więcej niż jeden sklep o nazwie ASPOL. Quote
Kinya Posted November 7, 2010 Author Posted November 7, 2010 greg24 napisał(a):teraz juz wiem dlaczego nie zlokalizowalismy tego sklepu, on nie jest na tej głównej drodze. male zainteresowanie sunia. a co bedzie jak ma szczeniaki kto ja zabierze z nimi????? Najpierw sprawdźmy jak się sprawy mają, a potem będziemy myśleć jak dalej. Quote
Kinya Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 Dostałam takie pw i szczerze mówiąc nie wiem co o tym myśleć: "byla pani z gminy podegrodzie w tym sklepie i dowiedziala sie od kasjerek ze suka jest pod sklepem od ptwarcia do zamkniecia, jest tam karmoina. wynikaz tego ze nie ma mlodych skoro przebwa tam bez przerwy. ale panie pewno widza ja kilka razy i mysla e jest tam caly czas. jacys mlodzi chlopcy powiedzeli ze jest to pies kobietymieszkajacej niedaleko sklepu. ale podobno nie przyznala sie do psa. dzisiaj wieczorem mam miec wiecej wiadomosci" :-o Poczekajmy więc. I - tak jak już pisałam - proszę pisać NA WĄTKU, mam niepotrzebnie zatykaną skrzynkę wiadomościami, które powinny się pojawiać tutaj. Nie ma przecież nic do ukrycia. Quote
greg24 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 ja nie mam mozliwosci poruszania sie jedynie do lekarza. od razu powiedzialem ze jak nie chce wlascicielka psa to ja biore. powiedzialem ze jest chetna osoba na nia. maja sie dowiedziec czy ma mlode i czy odda ja ta kobieta jezeli faktycznie tak jest. takze pies jak cos bedzie u mnie a gmina podegrodzie nie ma podpisanej umowy z zadnym schronem tak sie dowiedzialem Quote
Kinya Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 W porządku, chodziło mi tylko o to żeby na razie nie angażować gminy (mam złe doświadczenia), tylko sprawdzić sytuację. Jeśli sunia nie ma małych to dobrze, ale może być w ciąży :( bo podejrzanie mi ten brzuch i sutki wyglądają. Jeśli ma właściciela to albo jest bardzo nieodpowiedzialny (pies biega po ruchliwej drodze), albo nie daje sobie rady z należytą opieką nad zwierzakiem. Może wystarczyłoby tam podjechać (być może niedługo będę w N. Sączu i wybrałabym się do Podegrodzia) i pogadać, dowiedzieć się czy nie trzeba jakoś pomóc (buda, żarełko dla suni)? Co o tym myślicie? Jeśli się okaże, że szanse na poprawę losu suni są niewielkie, to wtedy zdecydujemy się na zabranie jej. No i niezależnie od wszystkiego trzeba ją koniecznie wysterylizować. Czy w okolicy albo w pobliskich miejscowościach są jakieś lecznice z dobrymi wetami? Może udałoby mi się zebrać fundusze na zabieg. Quote
greg24 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 ja mam sterylizowane 2kotki u nas lecznicy w starym saczu i nie moge narzekac zeby bylo cos zrobione. oraz suke ktora byla operowana w saczu u weterynarza do ktorego jezdze i obnizyl mi koszty. wszystkie moje zwierzeta czuja sie dobrze. mialem miec dzisiaj telefon co z nia ale nikt nie dzwonil jutro bede probowal sie skontaktowac czy cos wiedza. moze w koncuwyzdrowieje na tyle ze bede mogl noge troche pomeczyc to bym sam tam podjechal to byloby najlepsze ale poki co to musze sie oszczedzac i sluchac polecen (lekarzy). Quote
ataK Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Ja zaglądam, ale się nawet nie odzywam, bo mnie szlag trafia, że nic nie mogę zrobić :( Quote
greg24 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 dostalem telefon przed chwila ze do suki nie przyznaje sie nikt z okolicy sklepu. ale nie ma potwierdzenia ze jest wywalona z auta czy inaczej. ma szczenieta ale osoba ktora robila dzisiaj wywiad nie mogla ich zlokalizowac. Quote
wtatara Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 trzeba popisać do róznych dziewczyn i rozreklamowac wątek Quote
Kinya Posted November 17, 2010 Author Posted November 17, 2010 greg24 napisał(a):dostalem telefon przed chwila ze do suki nie przyznaje sie nikt z okolicy sklepu. ale nie ma potwierdzenia ze jest wywalona z auta czy inaczej. ma szczenieta ale osoba ktora robila dzisiaj wywiad nie mogla ich zlokalizowac. Tego się obawiałam :( Quote
Kinya Posted November 17, 2010 Author Posted November 17, 2010 A tymczas nam chwilowo odpadł, bo zabrał psy z kieleckich Dymin... Biedna sunia i maluszki :( Quote
kasiek_ona Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 O matko.... brak mi słów... i zamiast 1 bezdomniaka mamy ich kilka :( gminy musza sie wziasc za sterylizacje wreszcie!!!! na wsiach powinien byc przymus, bo mamy takie skutki a nie inne :( Quote
Kinya Posted November 18, 2010 Author Posted November 18, 2010 Gminy same z siebie nic nie zrobią, nie ma szans. Jesli tym psom nikt nie pomoże, to pozostaną tam na pastwę losu :( Quote
greg24 Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 ja na razie nie moge zabrac suni suni do siebie. dzisiaj zlokslizowaloem dwa blakajace sie psy po lesie ktory jest kolo mojego domu. miesznaiec amstafa i jego maly kumpel. nie podeszly do nmie ale jak zostawilem jedzenie to przyszly i zjadly jak sie oddalilem. chcialbym sie poradzic kogos kto mial do czynienia z takimi psami. ten wiekszy od czasu do czasu wyje za swoim (panem) maly mnie oszczekal. ale jak by byl tymczas to mozemy jechac i ja lapac i malych szukac. musialem wybrac. ona zawsze cos zje pod sklepem a te sa zkazane na glod i poniewierke. boje sie ze sie nie przekonaja do mnie i na karmieniu sie tylko skonczy a mysliwi nie patrza laskawym okiem na takie psiaki Quote
Kinya Posted November 21, 2010 Author Posted November 21, 2010 :( załamać się można. Tak jak już pisałam, zaprzyjaźnione dt zabrały psy z kieleckich Dymin - tam jest to pilne, bo w ciągu miesiąca schronisko musi zostać "opróżnione" ze zwierząt. Może temu astkowi pomogłaby fundacja? http://www.fundacja-ast.pl/ Nie znam nikogo od nich. Quote
golf Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/196898-PITBULL-zagin%C4%85%C5%82-22.11-w-KRYNICY-G%C3%B3rskiej?p=15788798#post15788798 przepraszam za offa, ale znajomemu zginął pies w Krynicy Zdroju, pitbull-Bruno. Zgłoszone zaginięcie na SM i rozwieszone kilka plakatów.co dale? do kogo się zwrócić? może znacie kogoś z tamtych okolic kto pomogłby w poszukiwaniach?Bruno był na urlopie, nie zna dobrze okolicy... Quote
wtatara Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 najlepiej zostawić plakat w pobliskim schronie i odwiedzać ten schron. Dzwonienie to za mało- wiem to z doświadczenia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.