majqa Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 malibo57 napisał(a):Prosiłam Borówkę o rozmowę z Medorem na temat finansów - Fundacja jest nadal właścicielem psa, a w zakres wykonywania praw właścicielskich wchodzi pokrywanie kosztów utrzymania psa. Misiek ma skarpetkę złożoną z dogomaniackich grosików, bo jest psem bezdomnym - Lalka ma właściciela. I słusznie. irenaka napisał(a):To czekamy na relację z tej rozmowy. Tak, tak, czekamy. Fundacja Medor napisał(a):(...) chcemy aby nowi wlasciciele suni zwrocili nam koszty adopcyjne 100 zl sunia ma mikroczip sterylizacje i szczepienia jest to i tak czesciowy zwrot kosztow dalis my napewno umowy adopcyjne i 1 musi byc odeslana do nas chcemy znac dalsze losy suni Na razie to, o ile mi wiadomo, sunia jedzie do Aty na DT, nie DS więc z tym zwrotem kosztów siłą rzeczy fundacja musi poczekać. Do wyjaśnienia pozostaje kwestia zwrotu za transport (do puli Miśka, bo ten aż tak mocno finansowo nie stoi) i hotelik. Quote
Borówka16 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Laska nie jedzie do DS - jedzie na DT do AtaK. 100zł nikt nie każe AtaK pokrywać ,tylko przyszłemu domkowi stałemu - takie są procedury adopcji. Zaraz założę bazarek ogł. na Laskę ,bo wątkiem (tak jak już ustalone) zajmie się AtaK. Oczywiście też uważam, że najlepszym wyjściem by było, gdybym wcześniej założyła wątek Lasce w celu zebrania deklaracji ,tylko o tym ,że ona jedzie do AtaK dowiedziałam się dzień przed ustalonym transportem i wisiałam na telefonie cały czas, bo kombinowałam miejsce w Łodzi dla Laski , na Bałutach. Jeśli coś pomieszałam - przepraszam. Quote
Borówka16 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Dostałam właśnie maila od jakiejś Pani ,która wypatrzyła Misia na stronie NiZ, prosi o nr konta ,bo chce wesprzeć go finansowo - zaraz podam jej. Quote
irenaka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Borówka16 napisał(a):Laska nie jedzie do DS - jedzie na DT do AtaK. 100zł nikt nie każe AtaK pokrywać ,tylko przyszłemu domkowi stałemu - takie są procedury adopcji. Zaraz założę bazarek ogł. na Laskę ,bo wątkiem (tak jak już ustalone) zajmie się AtaK. Oczywiście też uważam, że najlepszym wyjściem by było, gdybym wcześniej założyła wątek Lasce w celu zebrania deklaracji ,tylko o tym ,że ona jedzie do AtaK dowiedziałam się dzień przed ustalonym transportem i wisiałam na telefonie cały czas, bo kombinowałam miejsce w Łodzi dla Laski , na Bałutach. Jeśli coś pomieszałam - przepraszam. Borówko, to poczekaj na założenie wątku, później bazarek. Taka ( chyba) powinna być kolejność, aby było zgodnie z regulaminem. Jeżeli Fundacja nie ma roszczeń, czyli nie chce od DT pieniędzy, to czemu miała służyć ta wypowiedź na wątku? Tego nie rozumiem? Ja pytałam o koszty, które powinna pokryć Fundacja i rozumiem, że nadal nie znamy stanowiska Fundacji w tej sprawie. Quote
Borówka16 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Aby pokryć właśnie te koszty chcę wystawić bazarek, bo jeżdżąc do Medoru, wiem ,że sytuacja finansowa jest nieciekawa. Quote
irenaka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Borówka16 napisał(a):Aby pokryć właśnie te koszty chcę wystawić bazarek, bo jeżdżąc do Medoru, wiem ,że sytuacja finansowa jest nieciekawa. Co nie tłumaczy , moim zdaniem takiego postępowania. Quote
Borówka16 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Irenko, według Ciebie można już wystawiać ten bazarek czy póki nie ma wątku to nie ? Quote
irenaka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Borówka16 napisał(a):Irenko, według Ciebie można już wystawiać ten bazarek czy póki nie ma wątku to nie ? Wg, mnie, najpierw wątek, później bazarek. Na bazarku trzeba podać link do wątku psa na rzecz którego organizowany jest bazarek. Quote
ataK Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Nie było mnie chwilę i już nadrabiam zaległości. Wiem już, że dziś się psiaków nie doczekam :( Co do tych 100zł, to oczywiście przekażę roszczenia fundacji przyszłym właścicielom, oby tylko ich to nie zniechęciło. Wątek Lasce założę, jak tylko dotrze do mnie, bo na razie nic o niej nie wiem. Rzeczywiście, propozycja wzięcia drugiego psa wyszła w przeddzień wyjazdu, po prostu moja Rodzicielka wypatrzyła tę sunię na wątku Medoru i zaproponowała, żeby za jednym zamachem przywieźć i ją. Jest podobna do naszej Myszki, więc Matula moja stwierdziła, że trzeba jej znaleźć dobry domek :) No i oczywiście potwierdzam, że to DT a nie DS, mam swoje dwie i chyba wystarczy ;) A że mam duży dom i długoletnie doświadczenie, to mogę sobie pozwolić na to, żeby zająć się kilkoma bezdomniakami. Gorzej z finansami, zatem ci, którzy nie mają miejsca lub czasu na to, żeby wziąć psa do siebie, mogą pomóc mi w jego utrzymaniu. Wydaje mi się, że w ten sposób, wspólnymi siłami udaje się ludziom z tego forum pomagać w szukaniu dla psiaków domów. Quote
Borówka16 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 ataK napisał(a):Nie było mnie chwilę i już nadrabiam zaległości. Wiem już, że dziś się psiaków nie doczekam :( Co do tych 100zł, to oczywiście przekażę roszczenia fundacji przyszłym właścicielom, oby tylko ich to nie zniechęciło. Wątek Lasce założę, jak tylko dotrze do mnie, bo na razie nic o niej nie wiem. Rzeczywiście, propozycja wzięcia drugiego psa wyszła w przeddzień wyjazdu, po prostu moja Rodzicielka wypatrzyła tę sunię na wątku Medoru i zaproponowała, żeby za jednym zamachem przywieźć i ją. Jest podobna do naszej Myszki, więc Matula moja stwierdziła, że trzeba jej znaleźć dobry domek :) No i oczywiście potwierdzam, że to DT a nie DS, mam swoje dwie i chyba wystarczy ;) A że mam duży dom i długoletnie doświadczenie, to mogę sobie pozwolić na to, żeby zająć się kilkoma bezdomniakami. Gorzej z finansami, zatem ci, którzy nie mają miejsca lub czasu na to, żeby wziąć psa do siebie, mogą pomóc mi w jego utrzymaniu. Wydaje mi się, że w ten sposób, wspólnymi siłami udaje się ludziom z tego forum pomagać w szukaniu dla psiaków domów. Atko ,a Ty jak zawsze mądrze prawisz :) Według mnie opłata 100zł dla przyszłego domku jest ok, bo jeśli jej nie będą chcieli dać, to boję się pomyśleć co się stanie z psiakiem jeśli np. na starość zachoruje - też nie dadzą kasy na leczenie lub wypieprzą go? Quote
majqa Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 [quote name='irenaka']Wg, mnie, najpierw wątek, później bazarek. Na bazarku trzeba podać link do wątku psa na rzecz którego organizowany jest bazarek. Według mnie również, bo jedyny link, jaki można by było podać to link do wątku Misia. Zaczną się wejścia, 100 pytań do, wątek się rozrośnie o kolejnych x stron i konia z rzędem temu, kto za jakiś czas się w nim połapie. Osoby dochodzące nie będą miały ochoty brnąć przez masę stron (dwutorowego wątku), zaczną odpuszczać wątek lub zadawać pytania. Zapętlenie murowane. Quote
irenaka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 ataK napisał(a):Nie było mnie chwilę i już nadrabiam zaległości. Wiem już, że dziś się psiaków nie doczekam :( Co do tych 100zł, to oczywiście przekażę roszczenia fundacji przyszłym właścicielom, oby tylko ich to nie zniechęciło. Wątek Lasce założę, jak tylko dotrze do mnie, bo na razie nic o niej nie wiem. Rzeczywiście, propozycja wzięcia drugiego psa wyszła w przeddzień wyjazdu, po prostu moja Rodzicielka wypatrzyła tę sunię na wątku Medoru i zaproponowała, żeby za jednym zamachem przywieźć i ją. Jest podobna do naszej Myszki, więc Matula moja stwierdziła, że trzeba jej znaleźć dobry domek :) No i oczywiście potwierdzam, że to DT a nie DS, mam swoje dwie i chyba wystarczy ;) A że mam duży dom i długoletnie doświadczenie, to mogę sobie pozwolić na to, żeby zająć się kilkoma bezdomniakami. Gorzej z finansami, zatem ci, którzy nie mają miejsca lub czasu na to, żeby wziąć psa do siebie, mogą pomóc mi w jego utrzymaniu. Wydaje mi się, że w ten sposób, wspólnymi siłami udaje się ludziom z tego forum pomagać w szukaniu dla psiaków domów. I chwała Ci kochana za takie podejście i pomoc:loveu:. Ale nie podpisuj żadnej umowy z Fundacją na DS bo powinnaś mieć umowę na DT. Nie wiem nawet, czy to Ty powinnaś zakładać Lasce wątek, bo w ten sposób obowiązki rosną, a Ty i tak będziesz miała ich wiele, skoro masz dwa psy na DT. Ale może dasz radę;) Quote
Borówka16 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 irenaka napisał(a):I chwała Ci kochana za takie podejście i pomoc:loveu:. Ale nie podpisuj żadnej umowy z Fundacją na DS bo powinnaś mieć umowę na DT. Nie wiem nawet, czy to Ty powinnaś zakładać Lasce wątek, bo w ten sposób obowiązki rosną, a Ty i tak będziesz miała ich wiele, skoro masz dwa psy na DT. Ale może dasz radę;) Umowy nikt Atce podpisywać nie każe, prosimy tylko, żeby podpisała Medorowską umowę z przysłym DS ;) Jeśli pomogę , zakładając wątek - jasne, mogę to zrobić :) Quote
monika083 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Borowko czy moja deklaracja doszla? Quote
ataK Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 W sumie, gdybyś Borówko założyła wątek teraz, to możesz od razu działać z bazarkiem :) Jeśli nie założysz, to mogę to zrobić po przyjeździe małej. Ty wiesz więcej na jej temat już, ja będę wiedziała dopiero, jak ją poznam. Irenaka, masz rację, oczywiście umowę podpiszę wyłącznie jako DT. Quote
majqa Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Zdecydowanie należałoby założyć wątek na już. Przecież... Jeśli np. Borówka założy wątek (wrzuci w 1 post znane jej info o suni, a tu przecież działa edycja, można post uzupełniać, manewrować tytułem itp.), a Ata zarezerwowałaby sobie kolejne 2 - 3 - 4 posty to cała 1 strona trzymałaby się kupy. W stosownym momencie Ata edytowałaby swoje posty, uzupełniała istotności, wrzuciła jedne z pierwszych zdjęć itd. Co się tym zyska? Odrobinę czasu na porozsyłanie PW do ludzi, by przyciągnąć ich uwagę do suni i jej wątku, o sensie samego bazarku nie wspominając. Quote
Borówka16 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 ataK napisał(a):W sumie, gdybyś Borówko założyła wątek teraz, to możesz od razu działać z bazarkiem :) Jeśli nie założysz, to mogę to zrobić po przyjeździe małej. Ty wiesz więcej na jej temat już, ja będę wiedziała dopiero, jak ją poznam. Irenaka, masz rację, oczywiście umowę podpiszę wyłącznie jako DT. Już zakładam :) I z innej beczki... Dzwoniła do mnie Malibo, są u weta z dwoma psami. Misiek dostał antybiotyk. U Laski było podejrzenie choroby skóry, ale na szczęście raczej nie to tylko np.alergia na obrożę, karmę itp.( po za tym nasi weci też uważają, że to alergia). I jeszcze pytanie do Natalii-Ewatonieji , czy Misiek był odpchlony? Quote
ataK Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Czy Laska wobec tego ma być na jakiejś specjalnej diecie? Żebym od razu wiedziała, co przygotować na środę. Quote
Borówka16 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 ataK napisał(a):Czy Laska wobec tego ma być na jakiejś specjalnej diecie? Żebym od razu wiedziała, co przygotować na środę. Jeszcze nic nie wiadomo , zaraz będę dzwonić do wetów to się dowiem. Quote
ewatonieja Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Misiek nie był odpchlony, ewatonieja się nie odmienia :) Quote
Borówka16 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 [quote name='ewatonieja']Misiek nie był odpchlony, ewatonieja się nie odmienia :) Aha, ok. Upsss...:oops: *** Wątek Laski - na szybko : http://www.dogomania.pl/threads/198220-LASKA-mikro-suńka-zabrana-ze-schroniska-jedzie-do-DT-potrzebne-NA-JUŻ-!!!?p=15924003#post15924003 Quote
ajlii Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Wróciliśmy właśnie do domu... I krótka relacja. Wyruszyliśmy o 5 rano. Sytuacja na drogach w Warszawie była kiepska, ale nie tragiczna. Problem zaczął się na trasie - to co się rozpuściło przez ostatni dni zamarzło w nocy, na to spadł śnieg. Miejscami żywy lód, na drogach korki, bo wszyscy "grzeją" po 40 km/h. Naprawdę było bardzo, bardzo źle. Przy prędkości 20 km/h, z hamulcem wbitym w podłogę i działającym abs, mój mąż nie był w stanie zatrzymać samochodu na lodzie! Żeby uniknąć wbicia się w tył innego auta, trzeba było zjeżdzać w zaspę... Kto jest kierowcą, rozumie dlaczego w tym momencie mieliśmy już wątpliwości czy kontynuować jazdę... Szczególnie że cały czas słuchaliśmy wiadomości dla kierowców w radiu, i nie były optymistyczne :( Zaczeliśmy więc szukać rozwiązania - żeby zabrać Laskę z przytuliska oraz Misia od Ewatonieja - wrócić do Warszawy z psiakami i kontynuować jazdę do Nowego Sącza jak warunki na drodze się ustabilizują. Astaroth zgodziła się przyjąć psiaki do hotelu na jeden dzień (dziękuję!). O 9 dotarliśmy do Zgierza, do schroniska Fundacji Medor, po sunię Laskę. Śliczna sunia, nieco wypłoszona, ale urocza :) Do 10 przebijaliśmy się do Julianowskiej - tylko kilka km dalej - po Misia. Przed zapakowaniem Misia do samochodu, trzeba było sprzątnąć po Lasce. Zrobiła bardzo brzydką, rzadką kupę - niestety, było to dość niepokojące. Misio wsiadł grzecznie, od razu chciał się do nas pakować i ogólnie zachowywał się bardzo towarzysko :) Ze względu na możliwą chorobę Laski (biegunka), zdecydowaliśmy że spróbujemy jednak pojechać do Nowego Sącza. Astaroth ma bowiem w hoteliku sporo starszych, schorowanych psiaków. Niestety nie dało się... Łódź była masakrycznie zakorkowana, nie mogliśmy się wydostać z miasta. Do tego w radiu podali, że jedyna droga którą braliśmy pod uwagę ze względu na to że może być odśnieżona i posypana solą, jest właśnie zablokowana. Wypadki. Korek po 10 km w każdą stronę, próby ruchu wahadłowego, przewidywane utrudnienia na kilka godzin. Skonsultowaliśmy się więc z weterynarzem. Jego zdaniem biegunka Laski wynikła raczej ze stresu lub nietolerancji karmy, niż np. choroby wirusowej. Jednak z powodu możliwego odwadniania się suni w czasie drogi oraz problemów z siusiakiem Miśka, weterynarz radził nie ryzykować utkniecia w trasie na kilka czy kilkanaście godzin. Zdecydowaliśmy się więc wrócić do Warszawy. W miedzyczasie psiaki znalazły nocleg w lecznicy - zorganizowała to Malibo57 (dziękuję :))) ). Po przyjedździe do lecznicy zostały oba zbadane dokładnie przez Panią Doktor. Dokładną diagnozę poda zapewne Malibo57, która jest w kontakcie z lecznicą. Ja byłam tylko przy badaniu i pierwszych niezbędnych zabiegach u psiaków. Laska miała miekki, niebolesny brzuszek - czyli biegunka to jednorazowa, stresowa sprawa prawdopodobnie. Wyłysiała szyjka, paszki i część brzuszka - stan zapalny. Czy na tle alergiczny - tego nie wiem. Osłuchowo ok. Pazury do przycięcia. Laska została umyta, wysmarowana środkiem leczniczym i przez 20 minut nie mogła się lizać ;) Musiałam ją zabawiać :) Misio, który nie susiał na spacerze (mimo że miał mnóstwo zapachów innych psów), miał niestety czyszczony "interes". I strasznie mu się to nie podobało... bardzo płakał w czasie płukania, lizał po twarzy mojego męża i prosił żeby go zabrać ze stołu. W czasie zastrzyku (dawka antybiotyku) także się żalił bardzo intensywnie - ogólnie to straszny panikarz... Po badaniach i zabiegach psiaki poszły na górę, do pokoju w którym chwilę pomieszkają. Myślę że będą tam miały dobrą, troskliwą opiekę :) Dalsza podróż - do Nowego Sącza jest planowana na środę lub czwartek. Wszystko zależy od warunków na drodze. Quote
ewatonieja Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 :Rose:bardzo Wam dziękuję za ten trud i za podjęcie niełatwej decyzji, oraz za chęć pomocy w przyszłości (niedalekiej) Malibo dziękuję, za skierowanie psiaków w bezpieczne miejsce i na wizytę u weta, :Rose: Miso jest strasznym panikarzem, ale musi go naprawdę boleć, sprawy około-siusiakowe to nic przyjemnego zapewne pozostaje jeszcze sprawa kosztów Quote
ataK Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Ja również dziękuję :) Zatem czekam cierpliwie na pechową parkę, szkoda, że są tak przerzucane z miejsca na miejsce, ale warunki pogodowe są, jak widać. U nas dzisiaj cały czas padał śnieg i wiał dość silny wiatr, więc ten śnieg nawiewało na szyby, oczywiście straszne korki... Tak więc tutaj też byście nie nadgonili straconego czasu :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.