Borówka16 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Dzwoniłam do TŻ Ajlii , Laska odebrana , ale nie jadą jednak do Wawy ,bo stwierdzili ,że to nie ma sensu. Jadą do Nowego Sącza, więc Atko , przygotuj się na psiaki :cool3: Jeszcze raz wielkie dzięki dla Ajlii i jej TŻ za taką grzeczność :) Quote
irenaka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Borówka16 napisał(a):Dzwoniłam do TŻ Ajlii , Laska odebrana , ale nie jadą jednak do Wawy ,bo stwierdzili ,że to nie ma sensu. Jadą do Nowego Sącza, więc Atko , przygotuj się na psiaki :cool3: Jeszcze raz wielkie dzięki dla Ajlii i jej TŻ za taką grzeczność :) Borówka16 napisał(a):Cena 30zł jest za dwa psy (tak mówił TŻ Ajlii). Na razie nie wiem jak będzie z lekami , za ok.0,5 godziny zadzwonię do nich. I niestety nie wiem jak z pokryciem kosztów?Czy 30zł będzie wzięte ze skarbonki Misia? Co o tym sądzicie? Teraz rozumiem. 30,00, to była cena za dwa psy. Ale jakim cudem planowane było, że ze skarpetki Misia będą pokrywane koszty tej suczki? Czy z kosztami transportu też tak jest? Przecież te koszty powinny być podzielone na dwa psy. Kto ustalał, że ta sunia jedzie z Miśkiem i na jakich zasadach? Quote
ataK Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Jeżeli Laska nie ma żadnych pieniędzy, to po podzieleniu kosztów na dwa psiaki będzie trzeba "oddać" Miśkowi, kiedy już Laska coś uzbiera. Mogę spróbować zrobić jakiś bazarek (nigdy tego nie robiłam, ale może się uda ;) ) Ponieważ Misiek ma deklaracje, bazarek może być na Laskę, chyba że ogólnie na tymczasiki u mnie, bo Misiek będzie potrzebował na razie więcej kasy - jest chory, no i przed nim jeszcze odrobaczania, szczepienia, kastracja. Tylko nie wiem, czy w takim wypadku muszę się z kimś rozliczać, czy dzielić według potrzeb psów... No i mowa była o założeniu wątku Lasce, może uzbierałoby się na zwrot kosztów przejazdu, żeby móc oddać Miśkowi. Wydaje mi się, że to będzie najlepsze rozwiązanie, bo nie ma co zwlekać z zabraniem suni tylko dlatego, że nie ma na to kasy. Sponsorzy Miśka nie ucierpią, bo po uzbieraniu na Laskę Misiek dostanie zwrot połowy kosztów przejazdu. Irenaka, rozumiem Twoje obawy, mam nadzieję, że w miarę zrozumiale napisałam... Quote
malibo57 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Najważniejsze, że psy jadą w końcu - resztę będziemy dogrywać. Wątek Małej niezbędny, moim zdaniem - ona musi mieć własną "skarpetkę". Quote
ewatonieja Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 przed chwilą Misiek odjechał, kierują się na Nowy sącz bo sunia z Medora ma rozwolnienie i nie mogą psa, który może być lub jest chory oddac do hotelu, gdzie są zdrowe właścicielskie psy koszty paliwa mogą wzrosnąć, bo w Warszawie paliwo podrożało i za litr płacili ok 5 zł zapomniałam zapytać czy dostali umowę od Medora, bo ta sunia jest i aż do adopcji będzie pod prawna opieką Medora Quote
malibo57 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 No, to niezły pasztet. Sunia była wcześniej chora, czy to nerwy? Quote
irenaka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 ataK napisał(a):Jeżeli Laska nie ma żadnych pieniędzy, to po podzieleniu kosztów na dwa psiaki będzie trzeba "oddać" Miśkowi, kiedy już Laska coś uzbiera. Mogę spróbować zrobić jakiś bazarek (nigdy tego nie robiłam, ale może się uda ;) ) Ponieważ Misiek ma deklaracje, bazarek może być na Laskę, chyba że ogólnie na tymczasiki u mnie, bo Misiek będzie potrzebował na razie więcej kasy - jest chory, no i przed nim jeszcze odrobaczania, szczepienia, kastracja. Tylko nie wiem, czy w takim wypadku muszę się z kimś rozliczać, czy dzielić według potrzeb psów... No i mowa była o założeniu wątku Lasce, może uzbierałoby się na zwrot kosztów przejazdu, żeby móc oddać Miśkowi. Wydaje mi się, że to będzie najlepsze rozwiązanie, bo nie ma co zwlekać z zabraniem suni tylko dlatego, że nie ma na to kasy. Sponsorzy Miśka nie ucierpią, bo po uzbieraniu na Laskę Misiek dostanie zwrot połowy kosztów przejazdu. Irenaka, rozumiem Twoje obawy, mam nadzieję, że w miarę zrozumiale napisałam... Bardzo zrozumiale, tylko ja nie przypuszczam, żeby Laska była bez kasy. Przecież jakiegoś opiekuna ma i z całą pewnością powinien się on liczyć z kosztami. A może jednak nie ma kasy? Ale jak nawet nie ma, to moim zdaniem sunia powinna mieć założony wątek i wtedy jest podstawa, aby zbierać kasę i zrobić bazarek na małą. Mogę Ci tylko paść do stóp za zaangażowanie w pomoc dla Laski, bo rzadko tak się zdarza, aby DT tak się angażował. Pięknie dziękuję!!! :loveu::loveu::loveu: A co z umową na DT Miśka u Ciebie? Zapadły już jakieś decyzje kto ją podpisuje? Quote
majqa Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 ataK napisał(a):Jeżeli Laska nie ma żadnych pieniędzy, to po podzieleniu kosztów na dwa psiaki będzie trzeba "oddać" Miśkowi, kiedy już Laska coś uzbiera. (...) Zdecydowanie tak być powinno. ewatonieja napisał(a):przed chwilą Misiek odjechał, kierują się na Nowy sącz bo sunia z Medora ma rozwolnienie i nie mogą psa, który może być lub jest chory oddac do hotelu, gdzie są zdrowe właścicielskie psy (...) Jak to rozumieć? Laska pojechała wobec tego, czy nie? Quote
irenaka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 ewatonieja napisał(a):przed chwilą Misiek odjechał, kierują się na Nowy sącz bo sunia z Medora ma rozwolnienie i nie mogą psa, który może być lub jest chory oddac do hotelu, gdzie są zdrowe właścicielskie psy koszty paliwa mogą wzrosnąć, bo w Warszawie paliwo podrożało i za litr płacili ok 5 zł zapomniałam zapytać czy dostali umowę od Medora, bo ta sunia jest i aż do adopcji będzie pod prawna opieką Medora Na tym wątku, same złe wiadomości:shake: Mam nadzieję, że szczęśliwie i bezpiecznie dojadą. I w końcu wiem, kto jest opiekunem Laski:evil_lol: Quote
ewatonieja Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 znowu miałam telefon wracają do Warszawy, bo od momentu przejścia Miśka czyli w ciągu 50 minut przejechali 4 skrzyżowania, do tego wylotówka z łodzi zapchana na autostradzie to samo Quote
majqa Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Ja pierniczę... :-( Ewotonieja, czy Laska pojechała, czy dobrze zrozumiałam, że nie? Quote
ewatonieja Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 pojechała, jak najbardziej :) mam nadzieję, że dogada się z Miśkiem chyba trzeba znowu prosić dogomaniaków o pomoc finansową, bo nie damy rady Quote
Borówka16 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 ataK napisał(a):Jeżeli Laska nie ma żadnych pieniędzy, to po podzieleniu kosztów na dwa psiaki będzie trzeba "oddać" Miśkowi, kiedy już Laska coś uzbiera. Mogę spróbować zrobić jakiś bazarek (nigdy tego nie robiłam, ale może się uda ;) ) Ponieważ Misiek ma deklaracje, bazarek może być na Laskę, chyba że ogólnie na tymczasiki u mnie, bo Misiek będzie potrzebował na razie więcej kasy - jest chory, no i przed nim jeszcze odrobaczania, szczepienia, kastracja. Tylko nie wiem, czy w takim wypadku muszę się z kimś rozliczać, czy dzielić według potrzeb psów... No i mowa była o założeniu wątku Lasce, może uzbierałoby się na zwrot kosztów przejazdu, żeby móc oddać Miśkowi. Wydaje mi się, że to będzie najlepsze rozwiązanie, bo nie ma co zwlekać z zabraniem suni tylko dlatego, że nie ma na to kasy. Sponsorzy Miśka nie ucierpią, bo po uzbieraniu na Laskę Misiek dostanie zwrot połowy kosztów przejazdu. Irenaka, rozumiem Twoje obawy, mam nadzieję, że w miarę zrozumiale napisałam... Ja też na pewno wystawię bazarek i jeszcze kombinować będę z innego frontu, może się uda. *** Dzwoniłam do p.Eli - kierowniczki Medoru i uspokaja wszystkich, że Lasce nic nie jest. Pies jest zaszczepiony 2x , odrobczony, a to ,że ma rozwolnienie jest reakcją na stres. Quote
malibo57 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Prosiłam Borówkę o rozmowę z Medorem na temat finansów - Fundacja jest nadal właścicielem psa, a w zakres wykonywania praw właścicielskich wchodzi pokrywanie kosztów utrzymania psa. Misiek ma skarpetkę złożoną z dogomaniackich grosików, bo jest psem bezdomnym - Lalka ma właściciela. Quote
ataK Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 O rany, co za pasztet... Dobrze, że pojechały oba, a co z kasą, to już będziemy myśleć. Co do angażowania się DT, to wszyscy się jakoś angażują - jedni nie mają możliwości lokalowych, to dają kasę, inni przewożą, inni robią ogłoszenia, a jeszcze inni mają miejsce w domu, to biorą psiaka :) W rezultacie dokąd teraz jadą, do Warszawy czy do mnie? Quote
irenaka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 malibo57 napisał(a):Prosiłam Borówkę o rozmowę z Medorem na temat finansów - Fundacja jest nadal właścicielem psa, a w zakres wykonywania praw właścicielskich wchodzi pokrywanie kosztów utrzymania psa. Misiek ma skarpetkę złożoną z dogomaniackich grosików, bo jest psem bezdomnym - Lalka ma właściciela. To czekamy na relację z tej rozmowy. Quote
malibo57 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 ataK napisał(a):O rany, co za pasztet... Dobrze, że pojechały oba, a co z kasą, to już będziemy myśleć. Co do angażowania się DT, to wszyscy się jakoś angażują - jedni nie mają możliwości lokalowych, to dają kasę, inni przewożą, inni robią ogłoszenia, a jeszcze inni mają miejsce w domu, to biorą psiaka :) W rezultacie dokąd teraz jadą, do Warszawy czy do mnie? Autostrada w Twoja stronę zablokowana - mnóstwo wypadków. W stronę Warszawy można jechać, ale najpierw trzeba się wydostać z Łodzi - ostatnie info: kierunek Warszawa. Quote
Fundacja Medor Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 witam fundacja medor sunia jest zdrowa to napewno stres my jako fundacja chcemy aby nowi wlasciciele suni zwrocili nam koszty adopcyjne 100 zl sunia ma mikroczip sterylizacje i szczepienia jest to i tak czesciowy zwrot kosztow dalis my napewno umowy adopcyjne i 1 musi byc odeslana do nas chcemy znac dalsze losy suni Quote
irenaka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Fundacja Medor napisał(a):witam fundacja medor sunia jest zdrowa to napewno stres my jako fundacja chcemy aby nowi wlasciciele suni zwrocili nam koszty adopcyjne 100 zl sunia ma mikroczip sterylizacje i szczepienia jest to i tak czesciowy zwrot kosztow dalis my napewno umowy adopcyjne i 1 musi byc odeslana do nas chcemy znac dalsze losy suni Po pierwsze byłam przekonana, że sunia jedzie na DT a nie DS. Ale pomijając to, oraz warunki jakie stawia Fundacja Medor przyszłym właścicielom ( bo to wewnętrzna sprawa Fundacji) chciałabym wiedzieć czy Fundacja poczuwa się do pokrycia kosztów transportu Laski oraz kosztów hotelowania. Gdyby nasz Misiek "spał" na kasie, to pewnie byłabym pierwszym darczyńcą, który przerzuciłby swoją kasę na potrzeby Laski, ale niestety tak nie jest, ten pies ma zbyt mało środków w swojej skarpecie a wydatki dopiero przed nami. Mam nadzieję, że Fundacja zachowa się w tej sytuacji fair i pokryje połowę kosztów transportu oraz koszty hotelownia. Quote
Borówka16 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Irenko, czy zgadzasz się ,żebym wystawiła bazarek ogłoszeniowy na Laskę ,a teraz pieniądze byłby pożyczone od Miśka? Lub bazarek może być ogółem na wszystkich podopiecznych AtaK i ona rozdzieli to już według własnego uważania. Jeśli nie to proszę śmiało pisać , to tylko moje sugestie. Quote
irenaka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 [quote name='Borówka16']Irenko, czy zgadzasz się ,żebym wystawiła bazarek ogłoszeniowy na Laskę ,a teraz pieniądze byłby pożyczone od Miśka? Lub bazarek może być ogółem na wszystkich podopiecznych AtaK i ona rozdzieli to już według własnego uważania. Jeśli nie to proszę śmiało pisać , to tylko moje sugestie. Borówko, ja nie mam nic do gadania;) Napisałam szczerze, co myślę. Moim zdaniem jeżeli faktycznie Laska jedzie do DS(?), to można było jej założyć wątek, taki jak zrobiła to np. Marysia55 dla Kaskaderki: http://www.dogomania.pl/threads/192213-Kaskaderka-ju%C5%BC-w-swoim-nowym-domku-!!! Jest to wątek poświęcony właśnie zbiórce na transport dla psa, który siedząc w schronisku nie miał szans na dom tylko ze względu na brak funduszy na transport. Ale takie rzeczy załatwia się przed wysłaniem psa w trasę, a nie wtedy jak sunia już jest w trasie. Teraz powinniśmy się skupiać tylko na pomocy tym ludziom którzy przewożą psy, bo nie dość, że mają dwa psy chore, to jeszcze muszą zmieniać plany i szukać schronienia dla nich. Mam nadzieję, że nikt nie pomyśli, że występuję przeciwko suni, tylko przeciwko metodom załatwiania spraw przez osoby odpowiedzialne za tą sunię. Wszystkie psy w potrzebie mają prawo oczekiwać pomocy, ale ludzie muszą się zachowywać fair. Moim zdaniem teraz Borówko, powinien być założony ( zgodnie z regulaminem) wątek dla Laski i do tego ewentualnie bazarki na pokrycie kosztów jej transportu i kosztów dodatkowych. Czy mała faktycznie jedzie do DS? Quote
ewatonieja Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 ds-pierwsze słyszę, koszty w wysokości 100 zł? szok chyba znowu komunikacja nawaliła, już drugi raz. nie macie umowy o dt w Medorze? chetnię prześlę wam umowę, jaka została podpisana między Fundacja Pomagajmy Razem-Zwierzęta w Potrzebie a bezpłatnym domem tymczasowym w Warszawie, to jest jedyny możliwy dokument, który można zaakceptować w tej sytuacji Quote
malibo57 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Fundacja Medor napisał(a):witam fundacja medor sunia jest zdrowa to napewno stres my jako fundacja chcemy aby nowi wlasciciele suni zwrocili nam koszty adopcyjne 100 zl sunia ma mikroczip sterylizacje i szczepienia jest to i tak czesciowy zwrot kosztow dalis my napewno umowy adopcyjne i 1 musi byc odeslana do nas chcemy znac dalsze losy suni A kto ma pokryć w takim razie koszty transportu - dogomaniacy, ze składek? My również szczepimy i sterylizujemy psy, będące pod naszą opieką, ale nikogo, kto nam zrobi uprzejmość, nie obciażamy kosztami tej opieki. Psy dojeżdżają w tej chwili do Józefowa koło Otwocka, gdzie spędza 2 dni ( do środy) w lecznicy. Quote
irenaka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 malibo57 napisał(a):A kto ma pokryć w takim razie koszty transportu - dogomaniacy, ze składek? My również szczepimy i sterylizujemy psy, będące pod naszą opieką, ale nikogo, kto nam zrobi uprzejmość, nie obciażamy kosztami tej opieki. Psy dojeżdżają w tej chwili do Józefowa koło Otwocka, gdzie spędza 2 dni ( do środy) w lecznicy. Gosia:loveu:, padam do nóg za pomoc dla tych psów:-( Quote
irenaka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 ewatonieja napisał(a):ds-pierwsze słyszę, koszty w wysokości 100 zł? szok chyba znowu komunikacja nawaliła, już drugi raz. nie macie umowy o dt w Medorze? chetnię prześlę wam umowę, jaka została podpisana między Fundacja Pomagajmy Razem-Zwierzęta w Potrzebie a bezpłatnym domem tymczasowym w Warszawie, to jest jedyny możliwy dokument, który można zaakceptować w tej sytuacji Błagam, nie załamuj mnie już bardziej, niż jestem:-(. Jak Fundacja może nie mieć umowy na DT? Czy DT, nie dość, że okazuje ogromne serce, to jeszcze ma pokryć koszt 100,00, bo Fundacja nie ma innej umowy? Normalne jaja na tym wątku wychodzą i mam nadzieję, że za moment się obudzę, bo to tylko sen:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.