Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

... czyli wpłata Malibo jest do wyjaśnienia (120zł). O dodatkowych 100zł od tej pani, opiekującej się Misiem wspominała jeszcze Borówka (może to przeoczyłam ale nie ma chyba o tym info na 1 stronie).
Tak, 450zł to sporo ale jeśli Misio znów nawieje to koniec tej historii może nie być tak optymistyczny. Do pozostałych osób, które coś deklarowały, a jeszcze nie wpłaciły należałoby wysłać PW z zapytaniem/ przypomnieniem.
Czas podjąć decyzję i jeśli jest [I]na tak[/I], dograć sprawę, by nie blokować zbędnie dziewczynie niedzieli.

  • Replies 6.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='majqa']... czyli wpłata Malibo jest do wyjaśnienia (120zł). O dodatkowych 100zł od tej pani, opiekującej się Misiem wspominała jeszcze Borówka (może to przeoczyłam ale nie ma chyba o tym info na 1 stronie).
Czas podjąć decyzję i jeśli jest [I]na tak[/I], dograć sprawę, by nie blokować zbędnie dziewczynie niedzieli.[/QUOTE]
110,- Majqo - 10 zł jest widoczne jako wpłata za grudzień.
Już się wypowiedziałam na temat transportu - nie ma na co czekać.

Posted

trzeba go jeszcze wyposażyć odpowiednio, szelki, obroża, smycz, adresatka to może później pamiętacie, że dziewczynom, które psiaka z Kielc brały, uciekła sunia w trakcie podróży
do tego chociaż 1 wizyta plus szczepienie i odpchlenie, w końcu jedzie do domu z innymi zwierzakami tak?
gdyby zaszła taka potrzeba mogę go przetrzymać 2-3 dni do wyjazdu (dłużej nie dam rady, TZ ma już dosyć zasikanych ścian, osranej kuchni...)

Posted

Wcześniej dopytywałam o smycz, obrożę z tego, co pamiętam, Borówka pisała, że ma. Temat smyczy utknął. Adresatka też by się zdała i zaszczepienie p/wściekliźnie, odpchlenie, reszta na miejscu u Aty (wirusówki i odrobaczenie).

Ucieczka w trakcie podróży przewijała się na paru wątkach, fakt.

Ewotonieja, pomysł z przetrzymaniem super tylko, kto, czy i kiedy psiaka mógłby Ci podwieźć i czy zorganizowałabyś tę wizytę u weta i zakupy (tu z kolei konieczność rozliczenia pomiędzy Tobą i Borówką).

Tak, Malibo, przepraszam, dodatkową dychę dodałam zbędnie.

Posted

Z tego, co zrozumiałam to w grę wchodzi tylko niedziela (przesunięcie w czasie z pt). Jeśli stanie na tej opcji to praktycznie należy działać już. Mam nadzieję, że jak Borówka zajrzy to skontaktuje się z Tobą. Niezależnie od wszystkiego stokrotne dzięki, że chcesz pomóc na tym ważnym etapie. :-)

Posted

mam możliwość pomagania w takiej formie a Misio jest w potrzebie, no i ta mordka ruda mnie ujęła (ale żałuję, że jest tak mało czasu, bo bym jeszcze mu kastracje postarała się załatwic jakoś, bo mam nerwy na takie ciekanie-skakanie przez płoty)

Posted

Przerwę miałam na dogo, to fakt, ale żyję ze świadomością, że Misiek już dawno w DT.
Nad czym tu myśleć? Przecież on może znowu zwiać i dostanie w czapę od właścicieli:-(. Ten pies musi szybko opuścić to miejsce, to zbyt długo trwa:shake:.

Posted

Ewatonieja, rzeczywiście szczepienie może by się przydało wcześniej, zwłaszcza, że w okolicach Sącza ostatnio zdarzają się ostrzeżenia o zagrożeniu wścieklizną. U mnie są w tej chwili dwie sunie malizny, mam nadzieję że się towarzystwo dogada... No i że Misiek dogada się również z moimi dziećmi, jak wcześniej pytałam o jego stosunek do dzieci, to Borówka pisała, że jest ogólnie do ludzi nastawiony przyjaźnie :) Oczywiście, o ile uzna, że dziecko które się nawet schylać nie musi, żeby go pogłaskać, to też człowiek ;) No i czasem wpadają do mnie przyszywane wnuki, z których jedno jeszcze nie chodzi, a drugie chodzi wręcz w nadmiarze i wydaje z siebie dość dużo przeraźliwych dźwięków ;) Nie pytałam jeszcze, jak Misiek traktuje inne psy... Muszę w razie czego uprzedzić znajomych, którzy przychodzą z niekastrowanymi psami. Mnóstwa rzeczy jeszcze chciałabym się o nim dowiedzieć, ale wszystko chyba wyjdzie "w praniu". No może jeszcze tylko, co on je? Moim daję gotowane z puszką, a że jedna jest na diecie, to musi ryż. Czy on bardzo wybredny jest, czy zje, co dostanie, czy ma jakieś specjalne wymagania?

Posted

Przed chwila rozmawiałam z Borówką.
1. Pozwoliłam sobie potwierdzić u Ajlii termin transportu niedzielnego, gdyż nie był potwierdzony. W ten sposób "uciekł" termin piątkowy - nie został na czas potwierdzony, a zgłoszeń i potrzeb jest mnóstwo. Transport będzie rozliczony z kilometrów, więc kwota końcowa będzie znana PO fakcie.
2. Ajlii winna otrzymać od Borówki najpóźniej dziś wieczorem adres i kontakt telefoniczny do pani, u której przebywa Szorstek.
3. Pani wypowie się dziś wieczorem, czy termin w niedzielę ok. 12.00 jej odpowiada - to raz. Dwa, czy pies będzie w tym czasie na posesji? Nie ma takiej pewności. Czy w takim razie wchodzi w grę jakiś "pomost" u Ewatonieja? Przetrzymanie, zabezpieczenie Szorstka, aby była 100% pewność, że pies pojedzie?

Posted

[quote name='Marycha35']moim zdaniem niech jedzie, choć jak wyliczyłam transport to 450zł! a trzeba jeszcze na "jedzonko, robale i szczepienia, a nieco później na kastrację".Mam nadzieję, ze starczy jednak. Boróweczko powinno jeszcze wpłynąć 30 zł od moich znajomych, wysłała to Anetta.[/QUOTE]
Maryniu - wszystko w 1-szym poście ;)

[quote name='malibo57']Borówko, nie widzę w pierwszym poście mojej wpłaty z 24.11. w wys. 110 zł, w tym 10 za grudzień.
6.12 wysłałam ponownie 10zł za grudzień - zalicz to na styczeń.
Uważam, że stawka 0,50 za km jest ok - trudno będzie znaleźć lepszą ofertę.[/QUOTE]
Tak , tak - zmienione wszystko już na poprawne :)

[quote name='majqa']... czyli wpłata Malibo jest do wyjaśnienia (120zł). O dodatkowych 100zł od tej pani, opiekującej się Misiem wspominała jeszcze Borówka (może to przeoczyłam ale nie ma chyba o tym info na 1 stronie).
Tak, 450zł to sporo ale jeśli Misio znów nawieje to koniec tej historii może nie być tak optymistyczny. Do pozostałych osób, które coś deklarowały, a jeszcze nie wpłaciły należałoby wysłać PW z zapytaniem/ przypomnieniem.
Czas podjąć decyzję i jeśli jest [I]na tak[/I], dograć sprawę, by nie blokować zbędnie dziewczynie niedzieli.[/QUOTE]
PW powysyłane ;)

[quote name='ewatonieja']trzeba go jeszcze wyposażyć odpowiednio, szelki, obroża, smycz, adresatka to może później pamiętacie, że dziewczynom, które psiaka z Kielc brały, uciekła sunia w trakcie podróży
do tego chociaż 1 wizyta plus szczepienie i odpchlenie, w końcu jedzie do domu z innymi zwierzakami tak?
gdyby zaszła taka potrzeba mogę go przetrzymać 2-3 dni do wyjazdu (dłużej nie dam rady, TZ ma już dosyć zasikanych ścian, osranej kuchni...)[/QUOTE]
No , obrożę to on ma ,ale lichawą ('ala sznurek :roll:).
Niestety Pani nie ma jak jechać do Łodzi i zakupić ,a tam nie ma zoologicznego ,więc idealnie by było,gdyby na te pare dni mógł iść do Ciebie.
Kasę za smycz itp. mogę Ci przelać na konto.
[quote name='ewatonieja']wet i zakupy to nie problem ( w pobliżu mam 3 gabinety), jak ustalicie termin wyjazdu to popytam wśród znajomych o możliwośc pomocy w transporcie[/QUOTE]
Termin wyjazdu do Nowego Sącza to niedziela.

[quote name='ataK']Ewatonieja, rzeczywiście szczepienie może by się przydało wcześniej, zwłaszcza, że w okolicach Sącza ostatnio zdarzają się ostrzeżenia o zagrożeniu wścieklizną. U mnie są w tej chwili dwie sunie malizny, mam nadzieję że się towarzystwo dogada... No i że Misiek dogada się również z moimi dziećmi, jak wcześniej pytałam o jego stosunek do dzieci, to Borówka pisała, że jest ogólnie do ludzi nastawiony przyjaźnie :) Oczywiście, o ile uzna, że dziecko które się nawet schylać nie musi, żeby go pogłaskać, to też człowiek ;) No i czasem wpadają do mnie przyszywane wnuki, z których jedno jeszcze nie chodzi, a drugie chodzi wręcz w nadmiarze i wydaje z siebie dość dużo przeraźliwych dźwięków ;) Nie pytałam jeszcze, jak Misiek traktuje inne psy... Muszę w razie czego uprzedzić znajomych, którzy przychodzą z niekastrowanymi psami. Mnóstwa rzeczy jeszcze chciałabym się o nim dowiedzieć, ale wszystko chyba wyjdzie "w praniu". No może jeszcze tylko, co on je? Moim daję gotowane z puszką, a że jedna jest na diecie, to musi ryż. Czy on bardzo wybredny jest, czy zje, co dostanie, czy ma jakieś specjalne wymagania?[/QUOTE]
Zje co dostanie , nawet suchy chleb - jak to wiejski pies.
Do zwierzaków , dzieci ok ;)

[quote name='majqa']Usiłowałam dodzwonić się do Borówki ale nie odbierała.[/QUOTE]
A ja Majqa do Ciebie ,ale potem gadałaś przez telefon :eviltong:

[quote name='malibo57']Przed chwila rozmawiałam z Borówką.
1. Pozwoliłam sobie potwierdzić u Ajlii termin transportu niedzielnego, gdyż nie był potwierdzony. W ten sposób "uciekł" termin piątkowy - nie został na czas potwierdzony, a zgłoszeń i potrzeb jest mnóstwo. Transport będzie rozliczony z kilometrów, więc kwota końcowa będzie znana PO fakcie.
2. Ajlii winna otrzymać od Borówki najpóźniej dziś wieczorem adres i kontakt telefoniczny do pani, u której przebywa Szorstek.
3. Pani wypowie się dziś wieczorem, czy termin w niedzielę ok. 12.00 jej odpowiada - to raz. Dwa, czy pies będzie w tym czasie na posesji? Nie ma takiej pewności. Czy w takim razie wchodzi w grę jakiś "pomost" u Ewatonieja? Przetrzymanie, zabezpieczenie Szorstka, aby była 100% pewność, że pies pojedzie?[/QUOTE]
Dzięki za wyręczenie mnie , dokładnie o to samo chciałam napisać ;)

Posted

Napiszę oficjalnie, że jestem bardzo zdziwiona otrzymaniem upominającego PW, gdyż pieniądze przelałam 28 listopada, wraz z wszystkimi moimi psimi zobowiązaniami i jestem zdziwiona, że jakoby nie doszły, a ja zwrotu nie otrzymałam!

Posted

Ja wspieram Was w każdych działaniach finansowo-organizacyjnych. Mam teraz psa na głowie innego, ide dzis po pracy po 17tej, z próbą sprawdzenia jak radzi sobie z karmą puszki (podobno nie lubi) i dogadać czy będe mogła mu słomę przynieść w niedzielę. jak sie uda cyknę fotki i założę topik na forum.

Posted

Borówko, wpisz się na wątku paros (prośba o podanie Ci maila), bo niestety nie mam jej maila, powinnaś mieć go w archiwum gg.

Np. tutaj:
[url]http://www.dogomania.pl/threads/75918-W-wa-owczarkowaty-Dex-chciano-go-ukamieniowa%C4%87[/url]...

Posted

[quote name='agusiazet']Napiszę oficjalnie, że jestem bardzo zdziwiona otrzymaniem upominającego PW, gdyż pieniądze przelałam 28 listopada, wraz z wszystkimi moimi psimi zobowiązaniami i jestem zdziwiona, że jakoby nie doszły, a ja zwrotu nie otrzymałam![/QUOTE]
Kochana , przepraszam , pomyliłam Cię z kimś innym :oops:

Posted

[quote name='Marycha35']moim zdaniem niech jedzie, choć jak wyliczyłam transport to 450zł! a trzeba jeszcze na "jedzonko, robale i szczepienia, a nieco później na kastrację".Mam nadzieję, ze starczy jednak. Boróweczko powinno jeszcze wpłynąć 30 zł od moich znajomych, wysłała to Anetta.[/QUOTE]

[quote name='majqa']Borówko, wpisz się na wątku paros (prośba o podanie Ci maila), bo niestety nie mam jej maila, powinnaś mieć go w archiwum gg.

Np. tutaj:
[url]http://www.dogomania.pl/threads/75918-W-wa-owczarkowaty-Dex-chciano-go-ukamieniowa%C4%87[/url]...[/QUOTE]
Dzięki ,Majqa :)

Posted

[quote name='irenaka']To trzeba szybko dogrywać transport, bo może ten niedzielny termin przepaść.
I co wtedy?:shake:[/QUOTE]
Termin niedzielny jest zaklepany, trzeba tylko uzupełnić kontakty. No, i zastanowić się, co zrobić, żeby pies był do odebrania o ustalonej godzinie. Czy jest możliwość zamknięcia go gdzieś do czasu przyjazdu transportu?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...