majqa Posted May 25, 2014 Posted May 25, 2014 Uff..., dobrze, że są postępy, dziękuję Elu za wytrwałość a Dominice za chęć pomocy. :-) Gites, że wyprowadziłaś zakapiory z łóżka, bo ewidentnie zawłaszczyły je sobie i pilnowały jak drogocennego zasobu. Uważaj, proszę, tylko na te jego ucieczki. Dotychczasowe kończyły się pozytywnie ale nie zawsze tak bywa. No i bomba wiadomość, że Twój Chłopak też Cię wspiera na psim poligonie. ;-) :-) Quote
kadet Posted May 25, 2014 Posted May 25, 2014 no ucieczki to był czysty przypadek a ja i tak go już pilnuje jak przyslowiowego oka...ostatnia byla na godzine i 5 osob go szukalo ;) a co do lozka to misiek ewidentnie mial jakis cichy plan przywlaszczenia go tylko dla siebie :D a chlopak chyba jest glowna motywacja chociaz to dominika tak naprawde pokazuje i tlumaczy jak-jego to biore sposobem np. wyjezdzam na 2 dni bierzesz psy :)yyy no dobra-ja: zartowalam:D ale sie do nich przyzwyczaja i jak mamy byc razem pod jednym dachem to jakis porzadek musi byc:) Quote
Marycha35 Posted May 25, 2014 Author Posted May 25, 2014 Fiu, fiu, się dzieje:) Tylko błagam, ucieczkom mówimy wypad!!!!! On jest wędrowniczkiem, w przeszłości też mu się zdarzało, oj oj oj!!! Quote
kadet Posted May 25, 2014 Posted May 25, 2014 to ja misia blagam by nie uciekal. przeciez ja prawie zawalu dostalam!!!! ja juz w glowie szukalam najlepszego zdjecia by oplakatowac miasto, przeszukalam liste znajomych policjantow i straznikow miejskich oraz znajomych do pomocy i widzialam w wyobrazni jak cala noc go szukam i to wszystko w pierwsze 5 minut.... Quote
kadet Posted May 27, 2014 Posted May 27, 2014 To jest ostatnie zdjęcie na łóżku-tu ma minę pt wiem,że nie mogę tu być Ale popatrz mi w oczy-mogę?:D Quote
kadet Posted October 18, 2014 Posted October 18, 2014 Witamy Drogie Ciocie : ) Co tam u nas? oj duzo : ) Przede wszystkim jest tak, ze jak rozwiaze jeden problem i psiaki oducze czegos to one sobie wymyslaja nowe zajecie : D Jesli chodzi o spanie w lozku to raz moj siostrzeniec mnie ublagal by je wposcic bo chcial spac z nimi tez i stwierdzilam, ze w lozku jest pelno klaczkow czego wczesniej nie widzialam i po rozpychaniu sie psiakow w lozku utwierdzilam sie w decyzji - psiaki na lozko wchodzic nie maja. Oczywiscie tej zasady nie stosuja jak mnie nie ma :D gioia jakos sie podporzadkowala, natomiast misiek sobie wymyslil, ze lozkojest tak duze, ze przeciez jak on gdzies wejdzie tak zeby mnie nie dotykac to ja sie nie zorientuje wiec rano mozna go zastac na drugim koncu lozka udajacego, ze przeciez go tam nie ma oooo ; ) Oczywiscie zeby nie bylo, ze teraz to maja po legowisku i sio z wyrka w zamian za to dostaly po puchowej podusi - misiek jeszcze wyprosil kocyk wielki na nia ; ) Plus gioia w zamian za to uprosila sobie stary fotel tylko dla niej ; ) co tam, ze ledwo na nim sie miescim, ale twardo jakos sie tam kladzie - tylko lapy jej zwisaja czasami ; ) I jak poduchy leza w salonie tak fotel stoi w sypialni, dodatkowo psiaki dostaly do sypialni materacyk z dzieciecego lozeczka - by sie oba na nim miescily:) No i sie mieszcza - misiek wyblagal jeszcze podusie do przytulania sie heh I wszystko byloby fajnie gdyby nie to, ze czasami sie na siebie obrazaja wiec podwojne legowisko wtedy jest dla drugiego niedostepne : D I tak jak misiek sie fochnie to gioia lezy na fotelu i glosno wzdycha tak by misiek slyszal jak ona "cierpi", ze nie moze lezec kolo niego....Natomiast jak focha łapie gioia to juz jest inna bajka, jak to u kobiet bywa..... lezy odwrocona do sciany, misiek podchodzi do niej i ja traca noskiem a ona nic wiec on siada i grzecznie kolo niej patrzy na nia i czeka i nic....wiec albo wychodzi albo obok pomimo tego probuje sie gdzies wcisnac i tak oto gioia wtedy warknie fochnieta i wychodzi OOOooooo:P Co do spacerow to michol dzieki temu, ze polubil przejazdzki autem teraz chetnie wskakuje do auta czy to drzwiami czy to przez bagaznik :D i wszystko byloby pieknie gdyby wskakiwal do swojego auta a nie do kazdego otwartego :D Jednak na moje szczescie zawsze uchodzi to plazem bo micholec ma jak wiadomo swoj urok osobisty dzieki ktoremu czy jak skacze komus do auta czy na kogos robi to tak wdziecznie, ze kazdy reaguje stwierdzeniem - och jaki on cudowny i zamiast sie wsciekac zaczyna go glaskac :D:D:D:D Zawsze niestety gioia przy nim wypada blado wiec jest bidulka ta mniej lubiana za jej szczekanie, ale staram sie jej to wynagradzac ;) Ostatnim zajeciem moich psiakow bylo wyjadanie ziemi z doniczek w zwiazku z tym, ze kwiaty na balkonie zostaly juz zdewastowane :) Ja wpadlam na genialny pomysl i w doniczki powkladalam kamyczki i susz. Jednak psiaki sa jak wiadomo cwane wiec skoro ziemii brak to zaczely mi wyjadac susz :D Dodatkowo uwielbiaja maskotki i o tyle co gioia lubi je wybebeszac z waty misiek zadowala sie jedynie tym, by gioi spod nosa maskotki podprowadzac i zwijac sie na swoja podusie i wtedy ma bloga mine zwyciezcy :D Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuziamy :*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:* Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.