Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 6.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Jasza napisał(a):
Cześć Ci. Myślę, wiesz....

My też myślimy, jak mało kiedy...
Chciałabym żeby już było jutro, żebym mogła zafonić do Aty i dopytać o zdrówko Misia, czy udało się ściągnąć Szami na ogląd/ przegląd i upust krwi.

Posted

Na wszelki wypadek, bo winna to jestem Misiowi i Wam wrzucam dodatkowe info o alternatywie dla psiaka, słabszej, bo warunki nie domowe, a płatne, hotelikowe.

Kiedy nie wiedziałam, co w trawie zapiszczy... poprosiłam Sylwię (sylwiaso, hotelik w okolicach Łowicza) o zatrzymanie miejsca dla Misia. Zwolnię je, gdy podejmiecie/ podejmiemy decyzję, że ta opcja odpada.

Warunki:
- na tę chwilę zewn. kojec (widziałam kojce, budy, warunki, byłam tam parę razy, miałam tam pilotowane przez siebie psy, wiem, jaką opiekę daje Sylwia, jaką dyspozycyjność i możliwości sercowo - przerobowe); z końcem listopada stanie się zewn./wewn. to jest: psy będą miały wejście z kojca zewn. do przyległej, zaadoptowanej do tego, przebudowanej stodoły
- duży, piękny teren do wybiegania
- wet pod ręką, a zawsze w odwodzie możliwość konsultacji, czy jeśli powód zaistnieje, umieszczenie psa w całodobówce w Łodzi
- inne dziewczyny z dogo, w tym z Łowicza, są stałymi bywalczyniami w tym hoteliku, będą więc potrafiły się odnieść do mojego wpisu; zadowolone umieszczają tam psiaki, które im leżą na sercu
- Czy ja powtórnie, gdyby mnie okoliczności zmusiły powierzyłabym Sylwii psa? Tak, bo znam Sylwię i nigdy nie zawiodłam się na niej, jej opiece, bo tam byłam, bo, tu już będę stronniczo - prywatna, Sylwia z mega spokojem znosiła moją, dotyczącą psów, marudność
- Sylwia jest zmotoryzowana, czyli z podjechaniem gdzieś z psem nie ma problemu.
- Cena przy gabarycie Misia: 320zł + nasza karma, choć Sylwia może rozliczać też, zwłaszcza teraz, w zimnym okresie, gotowanie; lada moment zacznie psom pichcić.


Edit:
Wet przełożony na poniedziałek, bo laboratorium, do którego jest wożona krew, w weekend jest nieczynne.

Posted

Na razie jestem... Misiek w porządku, nadrabia chyba brak towarzystwa, bo bawi się jak szczeniak ;) Bardzo spodobał się dzisiaj Państwu, którzy przyjechali z Rabki po jedną z moich tymczasek, mówili, że chętnie by go zareklamowali znajomym...
W kojcu Miśka sobie nie bardzo wyobrażam, bo to kanapowiec, choć wiem, że Sylwiaso ma dobre warunki...

Posted

ataK napisał(a):
...Misiek...Bardzo spodobał się dzisiaj Państwu, którzy przyjechali z Rabki po jedną z moich tymczasek, mówili, że chętnie by go zareklamowali znajomym...

To może trzeba podesłać im zdjęcia Misia, żeby mogli go pokazać znajomym. Każdą mozliwość musimy wykorzystać.
Jeśli zdobędziesz emaila tych państwa, to podeślę im zdjęcia, które zrobiłam odwiedzając Misia u pana. Ja sposując umowę adopcyjną zapisuję wsjo co tylko mają: adresy, telefony, dowody emaile :evil_lol:

Posted

ataK napisał(a):
(...) W kojcu Miśka sobie nie bardzo wyobrażam, bo to kanapowiec, choć wiem, że Sylwiaso ma dobre warunki...

No to mamy jasność i nie ma o co kruszyć kopii. Kto jak nie Ty oceni Misia.

Dziś dzwoniła do mnie Chauwa odcięta jeszcze od netu. Zapytała wprost, co z przyjazdem Misia, a ja wprost odpowiedziałam, że na razie Ela odwołała transport, że w pn. mają być badania i, że mam wątpliwości, zresztą tu wyrażone, czy Chauwa poradzi sobie z trzema nowymi chłopakami (plus jeden własny), że boję się, że mam mętlik w łepetynie, wyjaśniłam z czego to wynika. Generalnie, choć rozmowa nie była łatwa, bo ciężko mówić komuś, że coś widzi się nieco inaczej, to trudne i nie zawsze miłe, Chauwa zaimponowała mi spokojem przyjęcia moich argumentów, prowadziła rozmowę serdecznie, otwarcie, rzeczowo. Tak to odebrałam jakby i sama biła się z różnymi myślami.

Napiszcie proszę, co myślicie o sprawie. Nie oczekuję zgodności z moim spojrzeniem, nie palę się do bycia osobą przesądzającą o obecnym losie Misia.
Wiem natomiast, jak ciężko jest dzień po dniu funkcjonować w sporej "psiarni", w której są sympatie i antypatie, jak męcząca jest ciągła kontrola sytuacji, bo czasami wkrada się strach, że się nie podoła, bo doskwiera zmęczenie permanentnym zmęczeniem.

Posted

zerduszko napisał(a):
Znaczy, ze źle odpowiedziałam? :lol: czekaj zaraz przemyślę, hahahaha ;)

Hi, hi... nie przemyśliwuj uszszsz więcej. :cool1:
Wiem, że sytuacja Misia nie jest prosta ale wątek zrobił się nagle taki arcypoważny. Chciałam tę powagę nieco przełamać, jeeeno się podroczyć.
Dziękuję za wyrażenie zdania. :-)

Posted

majqa napisał(a):

Wiem, że sytuacja Misia nie jest prosta ale wątek zrobił się nagle taki arcypoważny. Chciałam tę powagę nieco przełamać, jeeeno się podroczyć.

Tylko czemu moim kosztem :obrazic:

;)

Posted

zerduszko napisał(a):
Tylko czemu moim kosztem :obrazic: (...)

Źle postawione pytanie, nie czemu Twoim kosztem ale czemu zostałaś WYBRANA. :-)
A temu..., że fajnie jest się z Tobą przekomarzać. :laugh2_2:

Aaaa, widzicie i by umknęło...
Dostałam od Aty konto do wpłat. :-)
Zatem... Maryś..., czy i ile my tej kasy mamy?
Podziałasz w 1 poście z aktualizacją? Proszę, ładnie proszę.

Posted

Załapał mi komputer - drugi raz dzisiaj, wielki sukces... Państwo Nusi mają mi przysłać jej zdjęcia, więc mogę wtedy podesłać Miśkowe. Panu Misiek rzeczywiście się spodobał, do tego stopnia, że stwierdził, że gdyby mieszkali w domu, a nie w bloku, to wyjechaliby z dwoma psami ;) Aha, tak na wszelki wypadek informuję wszem i wobec, że żadnego telefonu od właściciela Miśka nie miałam... Nieco się obawiałam, że w czasie weekendu synowa może mieć więcej czasu i ona się zainteresuje nieobecnością psa, ale widać, nikogo to nie obeszło...

Posted

Ato, moja przeogromna prośba. Wiem, że masz Meksyk z awarią ale jak się uporasz proszę napisz troszkę obszerniejszy post jak widzisz Miśka, jaki jest, jak się zachowuje, czy Misiek sprzed adopcji i po to ten sam Misiek, czy się zmienił (Jak się zmienił?).

Posted

Popieram prośbę majgi, bo czas zacząć ogłaszać Misia, a do tego trzeba znać jego aktualne maniery.
Zamówię pakiet ogłoszeń - 130 tylko proszę o ujmujący tekst. Majga, coś mi mówi, że Ty świetnie sobie z tym poradzisz :)
Podpowiedzcie, które zdjęcia wybrać do ogłoszeń - potrzeba 6 szt.
Wydarzenie na FB i allegro - kto załatwi ? Piękne allegro by się przydało.

Posted

elik napisał(a):
Popieram prośbę majgi, bo czas zacząć ogłaszać Misia, a do tego trzeba znać jego aktualne maniery.
Zamówię pakiet ogłoszeń - 130 tylko proszę o ujmujący tekst. Majga, coś mi mówi, że Ty świetnie sobie z tym poradzisz :)
Podpowiedzcie, które zdjęcia wybrać do ogłoszeń - potrzeba 6 szt.
Wydarzenie na FB i allegro - kto załatwi ? Piękne allegro by się przydało.

1. Tekst nie problem, byle doszły/ uległy korekcie info o Misiu, dla uniknięcia wprowadzania w błąd.
2. Zdjęcia. Wybrałabym mimo wszystko te z 1 strony wątku lub któreś z tych, które zrobiłaś Elu, byle bez pana i identyfikowalnych miejsc jego posesji. Nie ukrywam jednak, że przydałyby się nowe, w większej ilości, żeby było z czego wybrać.
3. O fb mam kogo poprosić, bo tu ważna jest osoba z dużą ilością znajomych, o allegro poproszę Folen.

Myślę, że należy te ogłoszenia rozegrać tak. Dać kontakt którejś z nas i jeśli ktoś się spodoba w kontakcie udostępnić, za zgodą, namiar na Atę. Niech już sobie dana, chętna osoba dopyta o różne szczególiki u źródła. Same zaś ogłoszenia robić na Kraków, względnie: Łódź, W-wę, Poznań, czyli nie najdalsze punkty, a jednocześnie duże miasta, gdzie jest rzetelna, z wiedzą obsada z dogo do sprawdzenia domu i trzymania tego domu na oku.

Posted

majqa napisał(a):
Ato, moja przeogromna prośba. Wiem, że masz Meksyk z awarią ale jak się uporasz proszę napisz troszkę obszerniejszy post jak widzisz Miśka, jaki jest, jak się zachowuje, czy Misiek sprzed adopcji i po to ten sam Misiek, czy się zmienił (Jak się zmienił?).


Nadal dopadkami, ale w zasadzie Misiek niewiele się zmienił. Zasadnicze zmiany to, jak już pisałam, nieco większa "bojowość", być może związana po prostu z zazdrością, bo jeśli jest miziany i jakiś psiak podejdzie, to mu obojętne, czy szczeniak czy sunia, on sobie po prostu nie życzy ;) No i jeszcze coś, trochę zresztą niepokojącego - boi się nagłych ruchów, hałasu, a już nie daj Boże wyciągnąć nagle rękę do niego... Chyba był bity lub coś w tym rodzaju... Wcześniej tego nie było.

Posted

ataK napisał(a):
...boi się nagłych ruchów, hałasu, a już nie daj Boże wyciągnąć nagle rękę do niego... Chyba był bity lub coś w tym rodzaju... Wcześniej tego nie było.

Dramat :placz: Ale musze powiedzieć, że podczas moich wizyt nie zauważyłam takich odruchów, czy innych niepokojących sytuacji tego rodzaju pomiędzy Misiem i panem.
Ale przychodzo mi do głowy myśl, czy przypadkiem Misiu od jakiegoś czasu nie jest sam w domu. Zastanawiające jest to, że pomimo późnej pory nikogo nie zastałyśmy w domu i nikt nie interweniował widząc co robimy. To jednak trwało czas jakiś, zanim zapadła decyzja o zabraniu Misia. Na pewno wiem, że pan nie chciał się go pozbyć, ale nie wiem jaki był stosunek jego syna do Misia. Może jego obecna bojaźliwość spowodowana jest opuszczeniem ?
No ale nie dowiemy się prawdopodobnie jak jest.
Myślę, że faktycznie przydałyby się nowe zdjęcia Misia i dobrze byłoby, gdyby wspólne z człowiekiem/dzieckiem.
Ato, bardzo proszę zrób kilka nowych dobrych do ogłoszeń zdjęć. Dobre zdjęcia to dla ogłoszeń połowa sukcesu :)

Posted

Smutne info... :-(

No nic, zrobię taki Misiowy skrót i tu wstawię, po czym poproszę Elę i Atę o zerknięcie, co jest do poprawki.


Edit:
Nie pojawiła się Marysia ale wiem, znam Jej zdanie, by nie ryzykować wyjazdem.

Ktoś jeszcze chciałby się wypowiedzieć w kluczowej kwestii?

Wiem od Chauwy, że czuje się skołowana i nie zrozumiała, czy Misio do niej jedzie czy nie jedzie, bo zagospodarował sobą ostatnie, bezpłatne miejsce.

Zróbmy może tak:
Poczekajmy do wieczora, rzędu 22.00.
Jeśli nikt się nie objawi z jakąś inną niż moja, a trafiającą do ogółu argumentacją, uznajmy, że:

Zwalniamy miejsce u Chauwy, niech skorzysta z niego inne stworzenie.
(A za siebie wyłącznie napiszę, że będzie mi mimo, jeśli Chauwa na wątku pozostanie i będzie towarzyszyć losom Misia.)

Posted

[quote name='majqa']
Nie pojawiła się Marysia ale wiem, znam Jej zdanie, by nie ryzykować wyjazdem.

Ktoś jeszcze chciałby się wypowiedzieć w kluczowej kwestii?

Wiem od Chauwy, że czuje się skołowana i nie zrozumiała, czy Misio do niej jedzie czy nie jedzie, bo zagospodarował sobą ostatnie, bezpłatne miejsce.

Zróbmy może tak:
Poczekajmy do wieczora, rzędu 22.00.
Jeśli nikt się nie objawi z jakąś inną niż moja, a trafiającą do ogółu argumentacją, uznajmy, że:

Zwalniamy miejsce u Chauwy, niech skorzysta z niego inne stworzenie.
(A za siebie wyłącznie napiszę, że będzie mi mimo, jeśli Chauwa na wątku pozostanie i będzie towarzyszyć losom Misia.)

Dziękuje za szybki, konkretny wpis!
Osobiście zaczęłam fiksować co i jak z jazda Misia do mnie.
Na wątku napewno zostane i dam z siebie tyle ile będę w stanie,marzę by los Misia sie odmienil, by zaznał wreszcie stabilizacji i poznał smak bycia kochanym...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...