Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 6.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

chauwa napisał(a):
Okazało się, że Figu będzie wiozła Miśka i Marleya. Trzeba to zgrać.

Bardzo liczę na to, że uzgodnicie to między sobą, dla Was najdogodniej, Dziewczyny, bo naszym pośrednictwem telefonicznym między Wami możemy tylko namotać. Moja propozycja jest taka byście znając możliwości: data, godzina etc. podały to na wątku, a wtedy poproszę Atę by zadzwoniła do Figu i z nią dograła przekazanie Misia.

Posted

Juhuuuuuuuuuuu, a już myślałam, że Figu nie odpowie na moje PW.
Figu, a co z shitzu przy tej opcji, gdybyś zabierała Misia z N. Sącza ?

Czy shitzu, to właśnie Marley ?

Posted

chauwa napisał(a):
Okazało się, że Figu będzie wiozła Miśka i Marleya. Trzeba to zgrać.

Tak przeczytałam cały watek, kochany psiaczek :) Ale zgrać ransport Misiu-Marley będzie ciężko, bo Marley jest w Świetochłowicach tj. koło Katowic, a Misiu w N. Sączu. Figu musiałaby sporo nadłożyć.

Posted

Już Ingo przesyłam namiary, DZIĘKI:)

Chauwo mam jeszcze jedno pytanie: ile psiaków będzie u Ciebie dokładnie, gdy dotrze Misio? Dostałam zaproszenie na wątek Lupusa, który też jedzie do Ciebie i zaczynam się obawiać czy nie będzie spinek między samcami. Misio to chyba spokojny gość raczej, ale przy większej ilości psów w domu, żeby się gorąco nie robiło...

Posted

Marycha35 napisał(a):
(...) Dostałam zaproszenie na wątek Lupusa, który też jedzie do Ciebie i zaczynam się obawiać czy nie będzie spinek między samcami. Misio to chyba spokojny gość raczej, ale przy większej ilości psów w domu, żeby się gorąco nie robiło...

Hm... każdy chłopak z innej parafii, z innym charakterem, po innych przejściach i każdy ma trafić do domu, póki co mu obcego.
Może być różnie, bo jak rozumiem zjadą się niemalże w jednym czasie. Rozumiem, że w obrębie posesji nie masz Chauwo kojcy (dobrze myślę?), a jak wygląda szansa na izolację psów, które mogą sobie nie przypaść do gustu?
Ile będzie psiaków samców do zgrania na jednym terenie? Marley, Misio, Lupus... Jeszcze jakieś?

Posted

Ja się w ogóle nie martwię o spięcia... to chyba ostatnie zmartwienie jakie mam w głowie. Mam 3 pomieszczenia na jednym poziomie domu. Puste w sumie, nie licząc narożnika, biurka i dwóch szafek. jeszcze zobaczycie, że będę wstawiać zdjęcia jak wszystkie razem śpią. Marley i Tobi na pewno się dogadają. Co do kontaktów Marley, Tobi i Misiek okaże się ale tez wątpię by było źle. Jedyne o co mogę się martwic to o kontakt tych trzech przystojniaków z Lupusem ale jego i tak przez 2tyg będę izolować z racji na stan jego zdrowia. Niby w schronisku nastawiony przyjaźnie do innych psów.Jednak zapoznam z każdym na zasadzie obwąchania. Nie będę razem karmić-zeby uniknąć walk na zasadzie-Ty koleś coś mi się wydaje, ze dostałeś więcej jedzenia, oddawaj ! Kazdy pies musi się oswoić ze mną, z moim chłopakiem, z miejscem, z nowa sytuacja, później będę badać ich stosunki społeczne-powoli i bez stresu. Jest jeszcze Bulba jedyna kobieta, myślę,że może ich trochę poustawia jak będą szaleć. Suczka jest u mnie do 1listopada-na ta chwile nic nie uległo zmianie.
Gdyby jednak izolacja któregoś była potrzebna to jak napisałam wyżej bedzie w innym pomieszczeniu i powoli zacznie sie je resocjalizować . Dodam, że na moja korzyść działa fakt tego, że wszystkie trafia do mnie w sumie na raz. Żaden z nich nie będzie myślał, że jest alfa z racji na to, że jest dłużej w nowym miejscu. Kazdy będzie na swój sposób przestraszony sytuacją, mam nadzieje, że ten strach uda się nam pozytywnie wykorzystac i agresji nie bedzie.

Posted

Ja tak na szybko, bo mało że komputer w rozsypce, to jeszcze mam awarię kanalizacji... Prawie nie wychodzę nie tylko z domu, ale i z wiadomego przybytku i wylewam i ścieram ile się da... Z Miśkiem nie byłam w rezultacie u weta, parę innych spraw też zawaliłam przez głupie rury :( Co do kontaktów Miśka z samcami, to w tej chwili mam tylko półrocznego Ramzesa, reszta to sunie, więc ciężko powiedzieć, ale zrobił się bardziej "bojowy" przez ten czas, który spędził w DS. Zdarza mu się zachować nie po dżentelmeńsku i na sunię zza płotu się rzuca z warkotem wcale nie zachęcającym do zabawy ;) Poprzednio jak był u mnie i miałam w czasie Świąt siostrzenicę z samcem, to cały czas musieli być panowie izolowani... Kończę, bo mi zaczyna "cykać", znak, że zaraz się wyłączy...

Posted

O jasny gwint - ma się rozumieć: kłopoty Aty, brak wizyty u weta, zachowanie Miśka. :-(

Edit:
Jak drogo, albo inaczej, czy dużo drożej wynosi wezwanie weta do siebie? Jaki to koszt, bo może to jest wyjście? Dla weta żaden problem, w sensie realizacji, podjechać, zbadać zwierzę, pobrać krew.

Posted

[quote name='ataK']...Co do kontaktów Miśka z samcami, to w tej chwili mam tylko półrocznego Ramzesa, reszta to sunie, więc ciężko powiedzieć, ale zrobił się bardziej "bojowy" przez ten czas, który spędził w DS. Zdarza mu się zachować nie po dżentelmeńsku i na sunię zza płotu się rzuca z warkotem wcale nie zachęcającym do zabawy ;) Poprzednio jak był u mnie i miałam w czasie Świąt siostrzenicę z samcem, to cały czas musieli być panowie izolowani...
O kurtka na wacie, niedobrze :( Perspektywa ciągłego izolowania psów od siebie nimało zachęcająca.

[quote name='majqa']...Dla weta żaden problem, w sensie realizacji, podjechać, zbadać zwierzę, pobrać krew.
A byłoby to w obecnej sytuacji bardzo wskazane.

Posted

Wysłałam Acie zapytanie smsem w tej sprawie: piszę skrótem: wezwanie w., zbadanie, pobranie (morfo. i biochem.), opis, zalecenia, faktura, leki.

Edit:
Ata odpisała, że tam zazwyczaj jeżdżą tylko do nagłych wypadków ale, że spróbuje z jutrzejszym dniem, by Misio był na czczo.

Posted

Qrczę, widzę to cienko. :-( Gdyby jeszcze, wybaczcie przyziemność, miał uzbieranej kasy jak lodu na tournee... ale jeśli znów musielibyśmy zmieniać mu miejsce... on ogłupieje, my też: Były DS, DT u AtaK, kolejny DS, znów AtaK, Chauwa.... docelowy DS. Jeśli miejsce kropek zapełnią inne miejsca zaczepienia Miśka/ jego chwilowe przystanki życia...

Hm... mam nadzieję, że w jakiejś chwili AtaK znajdzie sposobność i nieco swoją wypowiedź rozwinie, może dojdą jeszcze jakieś spostrzeżenia co do Misia...

Nadzieja na miśkowatość Miśka to też coś ale na samej nadziei nie możemy się chyba oprzeć.

Edit:
Ata dała znać, że na jutro umówi do Misia Szami. :-) Dziękujemy! :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...