majqa Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Marycha35 napisał(a):Chauwo dzięki:):):):) To się nazywa wyczerpać odpowiedzią. ;-) Quote
chauwa Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Jak trzeba to odmówić nie wypada :D Żegnam Was Dziewczyny, muszę uśpić Tobiego :D Do lepszego jutra. Quote
majqa Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Dziękujemy Chauwo! :-) Kolorowych snów! To jutro musi być lepsze, zwłaszcza dla Miśka! Quote
majqa Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Marycha35 napisał(a):Nie ma innej rady;):):) I czekamy na jakieś newski o Misiu od Aty. :-) Kolejna nocka po powrocie do normalności. Quote
AgaG Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 elik napisał(a):Misiu jutro ma odwiedzić weta, będziemy wiedziały co mu jest. Misiu został zabrany tak jak stał - goły i wesoły :) Beatka dała mu smycz, a ja szelki - na nową drogę życia. bardzo się cieszę, że Misio bezpieczny Kochane jesteście! Quote
Marycha35 Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 TAK, KOCHANE:):):) Ato daj proszę znać jak nasz Przyjaciel się zachowuje:) A dasz radę fotki wstawić jakoweś?:) I napisz jak z kasiorrą? Coś przelać???? Quote
elik Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 [quote name='AgaG']bardzo się cieszę, że Misio bezpieczny Kochane jesteście! [quote name='Marycha35']TAK, KOCHANE:):):) Dziękuję :oops: Czułam, że jesteśmy Misiowi potrzebne, ale bałam się tej akcji jak chorera, zwłaszcza z uwagi na bliskość zamieszkania syna pana (dom w dom). Też się cieszę, że jest już po :) Teraz myślę, jak zorganizować ostatni etap podróży Misia do W-wy. EDIT. Cioteczki też szukajcie transportu, może mi sie nie udac i zmarnujemy propozycję wellington. Quote
Foksia i Dżekuś Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 majqa napisał(a):Wszelki duch Maryś, wreszcie, uff... Nie wiem, czy jakichś kosztów dojazdowych itp. nie trzeba zwrócić Acie. Aha, no i Ela, jeśli je poniosła. Ja na ten moment zwróciłam pieniążki Foksi, sądzę, że jutro będzie je miała zaksięgowane. Koszty dalsze Marysiu to będzie wizyta u weta - badania, leki (?) i karmienie u Aty do czasu wyjazdu. Dalej... sprawa transportu i zakup karmy do Chauwy. Koniecznie przypilnuj zmiany działu, pokombinuj z tytułem. Jak to się dogra trzeba będzie pomyśleć o bazarku. Melduję ,ze pieniązki dotarły ,bardzo dziekuje Quote
majqa Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Foksia i Dżekuś napisał(a):Melduję ,ze pieniązki dotarły ,bardzo dziekuje To my dziękujemy! :-) Quote
inga.mm Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 a tak zapytam: czy "któś" dzwonił w sprawie "zaginięcia" Misia? Quote
elik Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 inga.mm napisał(a):a tak zapytam: czy "któś" dzwonił w sprawie "zaginięcia" Misia? Chyba nie, bo prosiłam ataK, żeby posłała mi SMSa, gdyby tak się zdarzyło, a SMSa nie otrzymałam. Quote
majqa Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Dajcie spokój, dzwonić, a po co? A może zebrałoby się po łbie za zgubienie? A może znalazłby się uczciwy acz chętny na wykupne/ znaleźne wybawca Misia (vide powód, dla którego nie nosił adresatki, a o powodzie tym czytaliśmy na wątku)? Quote
inga.mm Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Ja tak zapytałam, bo dziwni ludzie są. Najpierw problem z oddaniem, teraz gdy zniknął - cisza. Chyba jednak patologia, tak jak wcześniej napisałam proponując tytuł wątku. Quote
dycha Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 dziewczyny gratulacje za akcję :) !! Myślę, że tytuł wątku może być trochę naciągany, jeśli nie była to patologia. Choć skoro nie zainteresowali się zniknięciem psa to blisko. Nie wiadomo czy Misiek tak naprawdę wracał choćby na noc do domu, czy spał na polu... Trzeba zacząć zbierać deklarację, a im bardziej chwytliwy tytuł, tym więcej osób zajrzy :D Quote
chauwa Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Szkoda, że z takiej umowy adopcyjnej nie można wyciągnąć konsekwencji prawnych w stosunku do osoby która zobowiązała się zapewnić psu należytą opiekę... :multi::multi:Aaaaa i zapomniałam dodać, że się Marley znalazł cały i zdrowy!!!!!:multi::multi: Quote
majqa Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 inga.mm napisał(a):Ja tak zapytałam, bo dziwni ludzie są. Najpierw problem z oddaniem, teraz gdy zniknął - cisza. Chyba jednak patologia, tak jak wcześniej napisałam proponując tytuł wątku. Problemu z oddaniem nie było, bo problemem z... nie nazywajmy braku domownika. Próba odbioru była jedna jedyna i wyglądała jak wyglądała. Nie wiemy, co by było, gdyby... ale patologią bym tego nie nazwała. A poza tym, dajmy temu spokój, proszę, szkoda czasu na stawianie hipotez.:-) Super Chauwo (Marley)! :-) Quote
elik Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Niedobrze. Nie mogę znaleźć transportu z kraka do W-wy :( Napisałam na PW, jak radziła malawaszka, do figu i pomimo, iż napisałam, że proszę o pilną odpowiedź, nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. Quote
elik Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 inga.mm napisał(a):do figu telefon może mieć Teresa Borcz Czy któraś Cioteczka mogłaby zadzwonić ? Quote
Figu Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 wysłałam PW. Zabierzemy go nie ma sprawy. Telefon miałam w podpisie, ale skasowano mi go :) dzwońcie, jeśli nie odbieram, to proszę o smsa, poczty raczej nie odsłuchuję 606262956 Quote
majqa Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Figu, wykręciłam przed momentem do Ciebie ale od razu włączyła się poczta głosowa. Będę jeszcze próbować ale wolę napisać w czym rzecz. Potrzebny transport (kiedy możesz, a i tu pytanie do Chauwy, kiedy Ona może, bo nie może, a raczej wolałaby nie, jeśli dobrze pamiętam, w pn. i we wt.) na trasie: Nowy Sącz - okolice Pułtuska (nazwy miejscowości nie pamiętam). Czy jest to realne, kiedy i jaki byłby szacunkowy koszt. Quote
chauwa Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Jako, że jestem na wątku mogę wysłać mapkę gdzie mieszkam jeśli jest taka potrzeba:) Quote
majqa Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Sekundę, jestem po rozmowie z Figu i zaraz robię wpis edytując ten post. Figu może pomóc do etapu Warszawy, co nas urządza średnio ale... w trakcie jak dzieliłyśmy włos na czworo okazało się, że Figu jedzie do Nasielska w poniedziałek raniutko (rzędu 9.00 - 10.00 ma tam być). Z Nasielska do Pułtuska jest odległość rzędu 24km. Chauwo, Tobie nie pasował pn. ale czy tak zupełnie, zupełnie ów poniedziałek odpada? Jeśli nie to Figu nadłożyłaby trasy i podwiozła Ci Misia. Podaj nam proszę nazwę Twojej miejscowości to raz, dwa, zadzwoń choćby teraz, gorąco proszę, do Figu (na wątku jest jej numer) i obgadajcie realność albo nie realność tej opcji. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.