Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

chauwa napisał(a):
Misiek może do mnie przyjechać w każdy dzień odejmując poniedziałek i wtorek w następnym tygodniu.
Tak jak rozmawiałam z Majqa, rozliczę jutro swoje fundusze.
Na ta chwile jestem mu w stanie zapewnić wizytę u weta, opiekę weterynarza i fanty na karme dla niego gdyby byla potrzeba postawić bazarek.
Na pewno będę potrzebowała waszej pomocy ale na ile to będę wiedzieć jutro :)


Ja jestem na wątku Misia tylko gościem więc poczekajmy na Cioteczki decydujące o Misiu. Myślę jednak, że Cioteczki mi wybaczą, gdy powiem, że już możemy się starać o transport :) Z rozmowy z Majgą wiem, że w kwestii DT u Ciebie jest na TAK.

  • Replies 6.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem na TAK, komuś trzeba dać szansę, a i Misiowi ze zrozumiałych względów zmienić miejsce pobytu.
Oferta i domowe warunki Chauwy spadły z nieba, do tego Dziewczyna poza opieką chce dać coś jeszcze od siebie (Cuda, czy co???).
Co reszta zainteresowanych na tę propozycję?

Tak, potwierdzam, zwrot kosztu paliwa dla Foksi biorę na siebie. Czekam tylko Elu na mail z danymi do wpłaty.

Elu, akurat, akurat, Ty na wątku Misia już dawno przestałaś być gościem. :-)

Edit:
Ata w smsie napisała mi, że Szami postara się odtworzyć książeczkę, że Misiek je normalnie karmę i nie wybrzydza.
Poprosiłam, by na głodno, dla spokoju naszych sumień, Szami zrobiła Misiowi morfologię i biochemię. Wiedzmy jak się ma to jego zdrówko po super pobycie i równie super diecie, na jakiej funkcjonował.

Posted

Jestem przelotem, zanim mi przestanie działać informuję na szybko - Misiek w domu przestał kaszleć (pewnie to była kwestia smyczy, bo chyba ganiał wyłącznie luzem), ale umówimy go prawdopodobnie na jutro, żeby na głodniaka, na pełny przegląd. Oczywiście dobrze by było, żeby u mnie nie został zbyt długo, "właściciele" znają mój adres... Jak dotąd, nikt nie dzwonił w jego sprawie, więc albo nie zauważyli, że go nie ma, albo jest im to obojętne, albo nie widzą powodu mnie o tym zawiadamiać (pomimo punktu w umowie).

Posted

Staniemy na głowie Ato, coby...
Raz jeszcze dziękuję, że go przyjęłaś do siebie, że poumawiałaś weta. :-)
Wyściskaj od nas to szorstkie cudo i... błagam... za to, co uskutecznicie, weźcie fakturę, gdybyś wykupowała leki w aptece, jeśli będą konieczne, podobnie, faktura.

Posted

majqa napisał(a):
...Tak, potwierdzam, zwrot kosztu paliwa dla Foksi biorę na siebie. Czekam tylko Elu na mail z danymi do wpłaty...

Już ślę.

majqa napisał(a):
...Elu, akurat, akurat, Ty na wątku Misia już dawno przestałaś być gościem. :-)...

Dziękuję bardzo, miło mi to czytać :loveu:
A jeśli tak, to powiem, że też jestem na TAK :lol:

majqa napisał(a):
...Poprosiłam, by na głodno, dla spokoju naszych sumień, Szami zrobiła Misiowi morfologię i biochemię. Wiedzmy jak się ma to jego zdrówko po super pobycie i równie super diecie, na jakiej funkcjonował.

To obie molestowałyśmy dzisiaj Atę z tego samego powodu :evil_lol:

Posted

elik napisał(a):
Już ślę. (...) To obie molestowałyśmy dzisiaj Atę z tego samego powodu :evil_lol:

Czekam i przelewam. :-)
Oooo, to się wątek zrobił nieco perwer... ;-)

Posted

[quote name='majqa']Czekam i przelewam. :-)
Oooo, to się wątek zrobił nieco perwer... ;-)
Meil poszedł.
Szczypta seksu nigdy nie zawadzi :eviltong:

Kochane Cioteczki ogłaszam stan gotowości bojowej ;)
Misiu ma zapewniony transport do połowy drogi z Krakowa do W-wy. Potrzebny jest transport na ostatni odcinek drogi.
Ażeby przewieź Misia do nowego DT trzeba pokonać ponad 800 km. Jedna osoba, zważywszy na stan naszych dróg i krótki obecnie dzień, nie da rady tego dokonać.
Podzieliłam więc trasę na 3 odcinki.
1. z Krakowa po Misia i z powrotem - uproszę męża i wykonamy - ok. 260 km (w jedną stronę 130 km)
2. z Krakowa do połowy drogi do W-wy i z powrotem podjęła się wykonać niezawodna wellington - ok. 290 km (w jedną stronę 145 km)
3. reszta drogi tj. z W-wy do połowy drogi do Krakowa i z powrotem - ok. 290 km (w jedną stronę 145 km)

Pierwszy i drugi etap podróży ofiarują Misiowi przewoźnicy :)
Pozostaje do załatwienia i pokrycia kosztów trzeciego etapu podróży. Sprawa pilna, bo wstępnie jesteśmy umówiona z wellington na sobotę.
Przywiozę Misia do kraka i około godz. 13-tej ruszymy Jej samochodem w dalszą trasę.
Potrzebny jest ktoś, kto odebrałby Misia mniej więcej w połowie drogi i zawiózł go do chauwy.

Posted

[quote name='elik']Meil poszedł.
Szczypta seksu nigdy nie zawadzi :eviltong:

Kochane Cioteczki ogłaszam stan gotowości bojowej ;)
Misiu ma zapewniony transport do połowy drogi z Krakowa do W-wy. Potrzebny jest transport na ostatni odcinek drogi.
Ażeby przewieź Misia do nowego DT trzeba pokonać ponad 800 km. Jedna osoba, zważywszy na stan naszych dróg i krótki obecnie dzień, nie da rady tego dokonać.
Podzieliłam więc trasę na 3 odcinki.
1. z Krakowa po Misia i z powrotem - uproszę męża i wykonamy - ok. 260 km (w jedną stronę 130 km)
2. z Krakowa do połowy drogi do W-wy i z powrotem podjęła się wykonać niezawodna wellington - ok. 290 km (w jedną stronę 145 km)
3. reszta drogi tj. z W-wy do połowy drogi do Krakowa i z powrotem - ok. 290 km (w jedną stronę 145 km)

Pierwszy i drugi etap podróży ofiarują Misiowi przewoźnicy :)
Pozostaje do załatwienia i pokrycia kosztów trzeciego etapu podróży. Sprawa pilna, bo wstępnie jesteśmy umówiona z wellington na sobotę.
Przywiozę Misia do kraka i około godz. 13-tej ruszymy Jej samochodem w dalszą trasę.
Potrzebny jest ktoś, kto odebrałby Misia mniej więcej w połowie drogi i zawiózł go do chauwy.

jeśli mogię się wtrącić :lol: po cichutku kibicowałam Misiowi żeby dotrwał do "akcji ratunkowej" - do Wawy jeździ regularnie niezastąpiona figu - trzeba by tylko Misia dowieźć do Katowic wtedy jak będzie jechała - więc do zrobienia znacznie mniej km Krk-Kce i reszta z figu :)
ewentualnie elik - może dałoby wykorzystać Pana Figusi, który ma ją zawieźć do Wawy do nowego domu? przecież on z Krakowa?

Posted

malawaszka napisał(a):
jeśli mogię się wtrącić :lol: po cichutku kibicowałam Misiowi żeby dotrwał do "akcji ratunkowej" - do Wawy jeździ regularnie niezastąpiona figu - trzeba by tylko Misia dowieźć do Katowic wtedy jak będzie jechała - więc do zrobienia znacznie mniej km Krk-Kce i reszta z figu :)
ewentualnie elik - może dałoby wykorzystać Pana Figusi, który ma ją zawieźć do Wawy do nowego domu? przecież on z Krakowa?

Malawaszko, jesteś wspaniała. Całkiem zapomniałam, że pan ma Figusie sam zawieźć do W-wy. Tylko czy uda sie nam zgrać terminy ? Czy wiesz może kiedy to ma nastąpić ?
A czy masz może pod ręką link do watku, gdzie znajdę figu ?

Posted

elik napisał(a):
Malawaszko, jesteś wspaniała. Całkiem zapomniałam, że pan ma Figusie sam zawieźć do W-wy. Tylko czy uda sie nam zgrać terminy ? Czy wiesz może kiedy to ma nastąpić ?


no własnie szczegółów nie znam - miało być w ciągu tego tygodnia - a wszystko zalezy od tego kiedy starsza Pani dostanie miejsce w domu opieki :(

Posted

malawaszka napisał(a):
no własnie szczegółów nie znam - miało być w ciągu tego tygodnia - a wszystko zalezy od tego kiedy starsza Pani dostanie miejsce w domu opieki :(

Bardzo mi pomogłaś. Dziękuję stokrotnie :Rose:
Teraz o wiel łatwiej będzie dopasować ten transport.

Posted

Organizuje transport, ale nie wiem czy jest ogólna zgoda na przewiezienie Misia do DT do W-wy.
Jakaś dziwna cisza na wątku się zrobiła.
Wstrzymuję sie z dalszym załatwianiem, bo nie chcę nikogo uszczęśliwiac na siłę.

Posted

Ja właśnie przeczytałam o tym,*że szykuje się dt u Chauwy, której wielkie serce poznałam na wątku Tobiaszka. To super wiadomość :) Cisza się zrobiła bo wszyscy oddychają z ulgą, że Misiu już nie tam...

Posted

holly101 napisał(a):
Ja właśnie przeczytałam o tym,*że szykuje się dt u Chauwy, której wielkie serce poznałam na wątku Tobiaszka. To super wiadomość :) Cisza się zrobiła bo wszyscy oddychają z ulgą, że Misiu już nie tam...

To świetnie, że znasz chauwę :) Ale nie wiem czy mam przyzwolenie na załatwianie tego transportu.

Posted

elik napisał(a):
To świetnie, że znasz chauwę :) Ale nie wiem czy mam przyzwolenie na załatwianie tego transportu.

Elu, skoro nikt się nie wychyla to ja to zrobię - TAK.
Poza tym jesteś tak samo decyzyjna, by nie powiedzieć, że bardziej niż ja, bo ja, owszem, na wątku byłam wcześniej (ale tu "gra czasu", kto przed, kto po, nie ma nic do rzeczy) ale Ty z kolei zetknęłaś się z realnym Misiem i jego rzeczywistą sytuacją, zaangażowałaś się, uczestniczysz w jego losach, bardzo mu pomogłaś, pomogłaś i nam w właściwej ocenie sytuacji więc... Z czym mogłabym dyskutować???

Posted

majqa napisał(a):
Elu, skoro nikt się nie wychyla to ja to zrobię - TAK.
Poza tym jesteś tak samo decyzyjna, by nie powiedzieć, że bardziej niż ja, bo ja, owszem, na wątku byłam wcześniej (ale tu "gra czasu", kto przed, kto po, nie ma nic do rzeczy) ale Ty z kolei zetknęłaś się z realnym Misiem i jego rzeczywistą sytuacją, zaangażowałaś się, uczestniczysz w jego losach, bardzo mu pomogłaś, pomogłaś i nam w właściwej ocenie sytuacji więc... Z czym mogłabym dyskutować???

To dobrze, bo uważam, że Misiu powinien jak najszybciej znaleźć się w nowym DT i super, że tak szybko znalazłaś taki fantastyczny. Przez moment myślałam, że wychylam się przed orkiestrę :)
Niestety bezpośredni transport z kraka do w-wy odpadł, bowiem pan od Figusi będzie ją zawoził pociągiem. Bardzo sympatyczny pan, nawet zaproponował, że jeśli psiak jest nieuciążliwy, to zabierze oba :) Podziękowałam i powiedziałam, że to niemozliwe, bo "mój" psiak jest wielkości owczarka niem. i sam sobie z nimi oboma nie poradzi.
Będę próbowała porozumiec sie z figu, może uda sie zgrać czasowo transport.

Posted

elik napisał(a):
To dobrze, bo uważam, że Misiu powinien jak najszybciej znaleźć się w nowym DT i super, że tak szybko znalazłaś taki fantastyczny. Przez moment myślałam, że wychylam się przed orkiestrę :) (...)

Z Chauwą miałam przyjemność dogrywania odbioru od Niej fantów dla psa Faworka (tu wsio w toku, sprawa świeża). Ot tak, po prostu, pamiętając o sprawie Misia, zapytałam na PW, czy nie znałaby jakiegoś miejsca... i od słowa do słowa Chauwa poinformowała mnie, że chce dać DT psiakom z dogo. Z chwilą, gdy realnie sytuacja Misia się zmieniła, kolejny raz zapytałam, czy nic się nie zmieniło (przecież w międzyczasie mogło) i czy jest szansa na to miejsce u Chauwy. Dziś rano Chauwa zadzwoniła do mnie (poprosiłam Ją o wpis na tym wątku), kolejno ja do Ciebie no i mamy obecny etap.

Wychodź, wychodź Elu przed orkiestrę. :-)

Posted

Melduje się, że śledzę temat Miśka, mam jednak zmartwienie przez Marleya którego znaleźć nie mogą :(
Od razu przyznam się, że udzielać się dużo nie przepadam, no i nie zawsze mogę.
Jestem cicha pomagajka :)

Posted

Współczuję Chauwo... :-(

Hm... nasze oczekiwania nie są jakieś masakryczne (tak przynajmniej sądzę :roll:).

Wpisy, co u Misia (a tu Twoje obserwacje dotyczące jego zachowania wobec ludzi, innych psiaków, o jego charakterze, ocena do jakiego domu powinien trafić, do jakiego nie, czyli coś, co może wyjść w praniu; rzeczy w Misiu na TAK, na NIE itp...), co jakiś czas zdjęcia, info, gdyby coś się działo z jego zdrówkiem i gdyby należało mu udzielić pomocy (czyli nie leczenie w ciemno, a po diagnozie, badaniu, rozpoznaniu, chyba, że zdarzy się coś ewidentnie oczywistego).

O czymś zapomniałam?
Elu? Jak to widzisz?
Jak to widzicie?
Pominęłam coś?
Przegięłam z czymś? :oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...