Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 6.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Nareszcie w domu głodna, zmęczona i zmarznieta, ale zadowolona, choć smutna, bo miało być i mogło być inaczej. Wpadłam tylko na chwilkę, żeby Wam powiezieć (bo wiem, że czekacie), że byłyśmy zmuszone zabrać Misia. Pojechałyśmy z ataK w towarzystwie Inspektora KTOZ w nadziei, że inspektor zdoła przekonać pana o konieczności zmian w żywieniu i opiekowaniu się Misiem. Niestety to co zastałyśmy zmusiło inspektora do zmiany planów i zabrania Misia.
Więcej jak zjem coś ciepłego i się rozgrzeję. Ostatnią godzinę spędziłam na czekaniu i jazdę tranwajami i autobusami z jednego krańca Krakowa na drugi. Okropność.
Beatka przejechała dodatkowo 135 km (nie licząc trasy do i z pracy).

Posted

Teraz już zaczekamy cierpliwie.
Ważne, że Misiu bezpieczny.
"to co zastałyśmy zmusiło inspektora do zmiany planów i zabrania Misia" brzmi bardzo niepokojąco.
Mam nadzieję, że rozwiniecie to zdanie.

Posted

No, podjadłam co nieco i mogę kontynuować relację.
Jak już mówiłam, miałyśmy nadzieję, że pan da się namówić inspektorowi na zmianę sposobu żywienia, założenie Misiowi obroży z adresówką, nie puszczania go samopas...
Niestety, gdy podjechałyśmy zobaczyłyśmu Misia biegającego po łące oddalonej niespełna 100 m od drogi. Oczywiście nie miał ani adresówki, ani obroży. Sądziłyśmy, że pan jest w domu. Pukałyśmy kilkakrotnie, ale nikt nam nie otworzył. Najwyraźniej nikogo nie było. Misiu oczywiście cały czas nam towarzyszył. Zaniepokoiło nas to, że często kaszlał. Już wracałyśmy do samochodu, gdy zauważyłyśmy za płotem Misiową stołówkę - trzy miski: w jednej obgryzione skórki chleba, w drugiej niezidentyfikowane resztki jakiejś karmy, a trzecia .... pusta. Pewnie była w niej kiedyś woda. I to była kropka nad "i". Niedopełnione podstawowe warunki umowy. W tej sytuacji Misiu został zabrany.
Będa potrzebne środki na wizytę u weta - zdiagnozowanie przyczyny kaszlu i ewentualne leczenie, szczepienie p/wścielkliźnie i karma. No i zwrot kosztów benzyny dla inspektora KTOZ. Mam dostać informacje jaka to kwota.
AtaK stwierdziła, że znacznie lepiej wyglądał jak od niej wyjechał.

Posted

holly101 napisał(a):
Wielkie Dzięki Dziewczyny!!!!!! Biedny Misiu... Mam nadzieję, że ten kaszel to nic poważnego. Ale nie ma co - teraz już będzie tylko lepiej!!!

Misiu jutro ma odwiedzić weta, będziemy wiedziały co mu jest.
Misiu został zabrany tak jak stał - goły i wesoły :)
Beatka dała mu smycz, a ja szelki - na nową drogę życia.

Posted

emilia2280 napisał(a):
gratulacje mile Panie! najwazniejsze ze Misiu byl i ze zywy wrócil. W tzw. miédzyczasie mógl dawno juz zaginác/zginác ;/

Dziekujemy, dziekujemy :B-fly::B-fly::B-fly::evil_lol:

Posted

[quote name='inga.mm']czy kobiety podpisującej umowę nie można postraszyć?
Poniekąd w temacie...

Ato, jak będziesz u weta, weź proszę fakturę i opis usługi, czyli, co zostało stwierdzone a propos kaszlu, zalecenia itd.
Oczywiście poproś o pełen przegląd psiaka. Może coś jeszcze, oby nie, wyjdzie w trakcie oględzin.

Posted

[quote name='majqa']...Ato, jak będziesz u weta, weź proszę fakturę i opis usługi, czyli, co zostało stwierdzone a propos kaszlu, zalecenia itd.
Oczywiście poproś o pełen przegląd psiaka. Może coś jeszcze, oby nie, wyjdzie w trakcie oględzin.
Może trzebabyłoby zadzwonic do Aty i powiedziec Jej o tym. Mówiła, że ostatnio ma kłopoty z kompem, a to ważna informacja i dobrze byłoby gdyby ją dostała przed wizytą u weta.
Spadam. Lece z nóg, wczoraj poszłam spać dopiero o 01:00 :(

Posted

O tej godzinie nie wypada ale odważę się na smsa.

Edit:
Sms poszedł.

Maryś, jak się objawisz ;-), PW do moda z prośbą o zmianę działu wątku (ogólne).
Manewr tytułem - szukamy BDT, PDT, hoteliku w innym niż obecny rejonie, do tego bodaj mini-mini wpłaty, bazarki itd.
Na tę okoliczność i znów wrzutka bieżących info w 1 post.
Aaaa i może mod zechciałby pomóc w podmianie Borówki16 na Ciebie w poście rozliczeniowym lub może dodałby ze dwa dodatkowe posty na pierwszej stronie, by móc ten chaos dalej prostować i wstawiać rzetelne rozliczenia.

Posted

Bardzo miły piesek z tego Misia ,od razu z wszystkimi sie przywitał.
To ,ze pies biega sam po polach wiadomo,ze dla nas jest nie dopuszczalna dla wsi to norma ale lepsze to niz łancuch. Niedopuszczalne jest to ,ze pies był bez jakiejkolwiek opieki bo w domu nie zastalismy nikogo. czyli pies miszka na polu ,robi co chce i pewnie jesc dostaje jak sobie przypomnom. Nawet jak by wpadł pod samochód i moze by jeszcze zył nikt by mu nie udzielił pomocy , bo nikt by o tym nie wiedział.Jak by pies zabladził to napewno nikt by go nie szukał. Ciekawa jestem czy wogóle kapna sie ,ze Misia nie ma i czy dadza znac ,ze zginał bo na podstawie umowy taki obowiązek powinni spelnic.
Atak jako osoba odpowiedzilna za psa , miala prawo zabrac psa bo zlamane były warunki umowy i tak tez zrobiła.Niestety nie było kogo o tym fakcie powiadomic bo dom swiecil pustkami.

Posted

Tak jak Ela juz napisała zrobiłam dokladnie od miejsca swojej pracy i z powrotem do miejsca mojej pracy skąd wyjechał zrobiłam 133 km, poniewaz Atak nie ma samochodu ,nikt tez nie udzielił jej pomocy w tym temacie musiałysmy jej pomóc w bezpiecznym przewiezieniu psa az do Nowego Sacza do wylotu na Krynice.
Moje koszty to 48 zl. przesłałm nr, konta do Elik ,prosze w opisie napisac zwrot za paliwo.

Posted

Witam

Jestem po rozmowie z Majqa.
Mogę przyjąć Miska w swoje skromne progi :) Będzie psem trzymanym w domu.
Z resztą jak reszta moich podopiecznych .Pozna też Marleja z innego wątku który ma do mnie trafić.No i Tobiaszka :))
Pozdrawiam
Aneta

Posted

Koszt wczorajszej eskapady wyniósł 48 zł - tylko koszt benzyny.Dane do przelewu poślę majgi, która prosiła, żeby przekazać, że pokryje te koszty.
Dziękowałam już Beatce, że podjęła się tej misji, ale czynie to raz jeszcze, oficjalnie.
Dziękuję za udzielona pomoc i za dużą odwagę w podjęciu decyzji.

Dziękuję Beatko

Posted

chauwa napisał(a):
Witam
Jestem po rozmowie z Majqa.
Mogę przyjąć Miska w swoje skromne progi :) Będzie psem trzymanym w domu.
Z resztą jak reszta moich podopiecznych .Pozna też Marleja z innego wątku który ma do mnie trafić.No i Tobiaszka :))
Pozdrawiam
Aneta


Witaj :) Ja też jestem po rozmowie z Majgą i bardzo się cieszę, że raproponowałaś DT dla Misia. To kochany, bardzo potrzebujący serca, młody, uroczy psiak.

Wiem od Majgi, że to bardzo korzystna propozycja.
Czy mogłabyś koleżankom, którym leży na sercu dobro Misia, powiedzieć jakie proponujesz warunki i kiedy Misiu mógłby przyjechać do Ciebie?
Nie ukrywam, że z pewnych względów zależy nam, aby odbyło się to jak najszybciej.

Posted

Misiek może do mnie przyjechać w każdy dzień odejmując poniedziałek i wtorek w następnym tygodniu.
Tak jak rozmawiałam z Majqa, rozliczę jutro swoje fundusze.
Na ta chwile jestem mu w stanie zapewnić wizytę u weta, opiekę weterynarza i fanty na karmę dla niego gdyby była potrzeba postawić bazarek.
Na pewno będę potrzebowała waszej pomocy ale na ile to będę wiedzieć jutro :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...