Borówka16 Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 [quote name='ewatonieja']dziękujemy, ataK, że się na nas wypięłaś, zrobiłaś nas w balona. Borówko czy to aby odpowiedni dom dla Misia? ja mam w tej chwili duże watpliwości[/QUOTE] Ja w tym momencie w ogóle nie wiem co się dzieje, nie wiem czy to celowe działanie AtaK czy np. telefon jej się zepsuł..ja już nic nie wiem ;/;/;/ Dzwoniłam też do Marychy35 i ona uważa ,że również to jest dość dziwne.. Quote
malibo57 Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Czy coś się wyjaśniło? Naprawdę nikt nie ma adresu AtaK? Ajli została postawiona w sytuacji, że ma jechać z dwoma psami na drugi koniec Polski w ciemno? Ewatonieja zostaje z Miśkiem na kanapie? Quote
Borówka16 Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Znalazłam w nieprzeczytanych PW adres Aty...ale i tak nie wyjedzie Ajla póki Ata nie odbierze telefonu... Quote
jola_li Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 [quote name='Borówka16']Znalazłam w nieprzeczytanych PW adres Aty...ale i tak nie wyjedzie Ajla póki Ata nie odbierze telefonu...[/QUOTE] A może dowiedzieć się w biurze numerów o numer stacjonarny? Może odbierze?... Quote
majqa Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Wczoraj, gdy AtaK była jeszcze na dogo, wysłałam do niej PW, w nim podałam numer Ajlii z prośbą o zadzwonienie i podanie adresu, gdzie mają być psy dostarczone. Odpowiedzi nie otrzymałam (inna sprawa, że nie musiałam, uznałam, że piszę o oczywistości i nie ma potrzeby się do tej oczywistości odnosić). Coś przedziwnego. Quote
ajlii Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 [quote name='Borówka16']Mam nadzieję, że to tylko kwestia tel. AtaK i zaraz go włączy ;/ Ajlo , ew. jutro mogła byś ich przewieźć ? A Ty go przetrzymać do jutra? Tak. Ale musi być to dobrze zorganizowane. Przede wszystkim - muszę mieć adres i telefon dostarczenia psiaków!!! I co ważne - dziś miałam więcej czasu do dyspozycji, mogłam się umawiać na późniejsze godziny. Jutro wieczorem muszę być z powrotem w Warszawie - muszę więc ruszyć bardzo wcześnie rano. Między godz. 7-8 będę w Łodzi po Miśka. Dobrze by było, gdyby Misiek został podwieziony gdzieś bliżej trasy (Muranowa, Widzew Wschdów). Ewatonieja - czy dasz radę podjechać? Laskę wezmę jeśli zostanie mi dostarczona na trasę - proszę to zorganizować. Jutro jest poniedziałek, od rana będę na wjeździe i w samy mieście korki. Nie mogę tracić czasu na przebijanie się w kilka miejsc. W Nowym Sączu powinnam być ok. godz. 14-15. I to jest moment w którym muszę zostawić psy i wracać, żeby do wieczora dojechać do Warszawy. Teraz wychodzę z domu. Mam przy sobie telefon. Jakby co, podaję drugi nr: 668 155 860. Wstrzymajcie się chwilę proszę z wieszaniem psów na winnych czy niewinnych. Wszystko jest możliwe. I nic nie wiemy na chwilę obecną. Choć tak naprawdę to wszystko można było spokojnie zorganizować już kilka dni temu, łacznie z poprzekazywaniem kontaktów. Ja nie pojadę z psami kilkaset km w jedną stronę, jeśli nie mam pewności że mogę je spokojnie zostawić. To że AtaK nie odbiera, to nie musi być zła wola. Telefony się psują, ludzie wychodzą na zakupy, zapominają zabrać telefon albo włączyć dzwonek. Ale wypadki też "chodzą po ludziach", można nagle wylądować w szpitalu czy mieć inny poważny problem, który uniemożliwia realizację wcześniejszych planów. Quote
Borówka16 Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Dodzwoniłam się do Aty ,zaraz wszystko wyjaśnij na wątku. Quote
majqa Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 [quote name='Borówka16']Znalazłam w nieprzeczytanych PW adres Aty...ale i tak nie wyjedzie Ajla póki Ata nie odbierze telefonu...[/QUOTE] I to był duży błąd, że to PW nie zostało przeczytane. Ata podała adres, uznała zapewne, że został przekazany, teraz pewno myśli, że psy już jadą i z jej punktu widzenia niczego dziwnego nie byłoby w tym, gdyby włączyła tel. za np. godzinę, bo przecież wszystko jest dograne... Quote
ewatonieja Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 ja mam małą awanturę z TZ, Dajmon nie chce jeść, siedzi pod łóżkiem albo pod kołdrą, nie jestem w stanie trzymać Misia dłużej niż do jutra, nie takie było założenie, i od dziś mam zakaz przyjmowania do domu obcych psów czy na pewno chodzi o Muranowską? może o Marmurową, która jest na trasie z Warszawy, niedaleko ul. Brzezińskiej? Quote
ajlii Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 [quote name='majqa']I to był duży błąd, że to PW nie zostało przeczytane. Ata podała adres, uznała zapewne, że został przekazany, teraz pewno myśli, że psy już jadą i z jej punktu widzenia niczego dziwnego nie byłoby w tym, gdyby włączyła tel. za np. godzinę, bo przecież wszystko jest dograne...[/QUOTE] Niestety, to bardzo prawdopodobne. Swoją drogą, w tym całym zamieszaniu ucierpią też moje psy. Jutro opiekunka może przyjść tylko raz, więc będą siedziały większość dnia same. A ja i tak muszę zapłacić dziś opiekunce za czas opieki, który nie został wykorzystany. Quote
ajlii Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 [quote name='ewatonieja']ja mam małą awanturę z TZ, Dajmon nie chce jeść, siedzi pod łóżkiem albo pod kołdrą, nie jestem w stanie trzymać Misia dłużej niż do jutra, nie takie było założenie, i od dziś mam zakaz przyjmowania do domu obcych psów czy na pewno chodzi o Muranowską? może o Marmurową, która jest na trasie z Warszawy, niedaleko ul. Brzezińskiej?[/QUOTE] Tak, chodzi o Muranową (tam gdzie jest schronisko). Przepraszam za literówkę ;) Quote
ataK Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Przepraszam wszystkich, rzeczywiście po prostu nie włączyłam telefonu... Rano zanim napalę w piecu, odśnieżę itp, trochę czasu schodzi. Jestem sama z trójką dzieci i mamą, która jest po operacji zaćmy, w dodatku najstarsza córka od tygodnia chora... Nie wypięłam się na nikogo, istotnie myślałam, że skoro podałam adres (dwóm osobom) i wczoraj wszystko było dograne, to psiaki już w drodze. Przykro mi, że tak wyszło. Mam nadzieję, że uda się jednak wszystko dograć. Ajlii, czy teraz już za późno? Quote
majqa Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 [quote name='ajlii'](...) A ja i tak muszę zapłacić dziś opiekunce za czas opieki, który nie został wykorzystany.[/QUOTE] Ja się załamię... :-( Wychodzi na to, że poza Twoim ogromnym poświęceniem, by w pojedynkę zrobić tak długą trasę dodatkowo dokładałaś do tego, biorąc opiekunkę dla swoich psiaków, a w tym układzie konieczne jest zapłacenie tej osobie dwukrotnie. :-( Ajlii, jaka to kwota? Quote
majqa Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 [quote name='ataK']Przepraszam wszystkich, rzeczywiście po prostu nie włączyłam telefonu... (...) istotnie myślałam, że skoro podałam adres (dwóm osobom) i wczoraj wszystko było dograne, to psiaki już w drodze. (...) [/QUOTE] ... czyli jest jak myślałam poza jednym... Komu oprócz Borówki podałaś adres? Quote
ewatonieja Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 [quote name='ataK']Przepraszam wszystkich, rzeczywiście po prostu nie włączyłam telefonu... Rano zanim napalę w piecu, odśnieżę itp, trochę czasu schodzi. Jestem sama z trójką dzieci i mamą, która jest po operacji zaćmy, w dodatku najstarsza córka od tygodnia chora... Nie wypięłam się na nikogo, istotnie myślałam, że skoro podałam adres (dwóm osobom) i wczoraj wszystko było dograne, to psiaki już w drodze. Przykro mi, że tak wyszło. Mam nadzieję, że uda się jednak wszystko dograć. Ajlii, czy teraz już za późno?[/QUOTE] w takim razie przepraszam za moje słowa, na tamten moment inaczej sprawy wyglądały jaki jest koszt opłacenia opiekunki do psów/dzień? Quote
ajlii Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 AtaK - prosze wyślij mi na pw adres i telefon, dogadamy się bezpośrednio. Misiek pojedzie jutro rano. Laska - nie wiem, to zależy czy zostanie mi dostarczona na trasie. Sytuacja wyszła jak myślałam. Ale bałam się zaryzykować i jechać, bo różne przypadki chodzą po ludziach. Równie dobrze mogłaś wyladować z chorą córką w szpitalu... Bliska mi osoba kiedyś wyszła z domu po kwiatki... kilka dni później był pogrzeb. Oj tej pory wierzę w to, że różne nieszczęścia przytrafiają się w najmniej spodziewanych momentach. Majqua, Ewatonieja - opiekunką to się nie przejmujcie. Jakoś się z nią dogadam ;) Quote
Borówka16 Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 To moja wina ,że nie przeczytałam tego PW , bardzo przepraszam :( Ajlii , jaki byłby koszt ? I jeszcze szukam kogoś z Bałut ,kto by przetrzymał Laskę do jutra ! Quote
ajlii Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Dobra, a teraz jeszcze raz uprzedzam - właśnie wychodze z domu. Mam oba telefony przy sobie, jakby co prosze dzwonić. Quote
Borówka16 Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 [quote name='ajlii']Dobra, a teraz jeszcze raz uprzedzam - właśnie wychodze z domu. Mam oba telefony przy sobie, jakby co prosze dzwonić.[/QUOTE] Ok , jak coś będę dzwonić. I bardzo Ci dziękuję ,że robisz tak wielką grzeczność :) Quote
ewatonieja Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Olu-gapo, wyślij proszę sms'em ajlii adres i telefon ataK Quote
ataK Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Na wszelki wypadek podaję telefon tutaj, w razie czego każdy będzie mógł się skontaktować - 784464016. Ajlii, adres zaraz podam na pw. Majqa, mój adres ma jeszcze Ciapuś. Quote
Borówka16 Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Już wysłałam ;) Misiek jest rozbrajający ! :p Quote
ciapuś Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 UUUUUU ale się narobiło Byłam pewna że psiak już w drodze Quote
majqa Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 [quote name='ataK'](...) Majqa, mój adres ma jeszcze Ciapuś.[/QUOTE] No to już mamy jasność. Quote
ciapuś Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Nikt do mnie nie pisał że jest potrzebny adres a ja nie zaglądałam od rana na ten wątek Dobrze że udało się wszystko przenieść na jutro Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.