kadet Posted September 14, 2013 Posted September 14, 2013 wiecie co wam powiem? uwielbiam Miska rozpieszczac :D gioie tez, ale to nie to samo bo ona juz sie przyzwyczaila i nie docenia hehe a Misiek widac, ze rozkoszuje sie kazda sekunda na blogim plawieniu sie jak paczek w maśle - wzdycha, sapie, pochrapuje :) i tak czasami podchodze do niego by go otulic kolderka jak spi a on tylko zerka spod wpol przymknietych oczek i wzdycha blogo i spi dalej :) Quote
Marycha35 Posted September 14, 2013 Author Posted September 14, 2013 Ha pycha:):):):):) Rozumiem Cię;) A takie coś, jak psiak leży sobie, śpiuna w najlepsze, a zakochana pańcia podchodzi, całuje w uszka, nochal i nagle taki: lizzzzzzz się pojawia i oczko łypie, bezcenne:):):):) Quote
kadet Posted September 14, 2013 Posted September 14, 2013 misiek przejal styl gioi i zrobil sie a la kot - spi i je. ostatnio tylko daje czadu i zaczal szczekac, ale cos mu to nieporadnie wychodzi na szczescie hehe bo sam sie dziwi. jedno co dobre reaguje na moje komendy szybko, bo gioie to bym mogla sie zawolac i nic ;p a misiek ma nawet przyjemny tembr glosu :D Quote
kadet Posted September 14, 2013 Posted September 14, 2013 co prawda czasami sa uperdliwcami wielkimi czy robia halas o nic, ale jak patrze jak spia, ale wieczorem ja czytam ksiazke a one z lewej i prawej chrapia to to wynagradza mi wszystko :D Quote
kadet Posted September 14, 2013 Posted September 14, 2013 pamietam miska na pocatku - co jakis dzwiek to lepek czujnie podnosil, biegl, sprawdzal a teraz ma gleboko wszystko gdzies i po rpostu spi :D po prostu sie ciesze, ze moglam go adoptowac jak szalona, dac dom, cieply,spokojny i cichy. teraz tylko patrze i sie ciesze jak widze, ze mu dobrze, ale odwiedzin po adopcyjnych nie podarujemy :D Quote
Marycha35 Posted September 14, 2013 Author Posted September 14, 2013 Hi, hi, się odbędą, to pewne!!!!:) Quote
Iljova Posted September 14, 2013 Posted September 14, 2013 Jak wspaniale aż mi się wesoło zrobiło i lżej na sercu po tych wszystkich smutnych wieściach na fb te wieści czytałam jednym tchem są tak wspaniałe Bardzo, bardzo dziękuję że nasz wspaniały Micholek ma tak cudowny dom :loveu: Quote
Marycha35 Posted September 14, 2013 Author Posted September 14, 2013 Iluchna, a Ciebie to już wieki nie było tu:):):) Quote
Iljova Posted September 14, 2013 Posted September 14, 2013 wiem rzadko bywam bo z komórki nie mam możliwości pisać na dogo jedynie mogę poczytać A teraz jestem na chwilę przy kompie więc zajrzałam :-) Quote
Marycha35 Posted September 14, 2013 Author Posted September 14, 2013 I baaardzo pycha to był pomysł:):):) Ściskam serdecznie:) Quote
Marycha35 Posted September 14, 2013 Author Posted September 14, 2013 Dziękóweczka:):):):) Cieszę się Ilusiu, że teraz tak pysznie na wątku Misia, bywało kwaśnie, przede wszystkim Misiowi!!! Ale to już passe! Quote
Iljova Posted September 14, 2013 Posted September 14, 2013 Jest znakomicie, superowo,fantastycznie :-) Quote
Marycha35 Posted September 14, 2013 Author Posted September 14, 2013 :):):):) i misiowo-gioijowo:) Quote
Marycha35 Posted September 15, 2013 Author Posted September 15, 2013 A tu poszukiwani Przyjaciele do obciążania;-) ZAPRASZAM http://www.dogomania.pl/forum/thread...7#post21308857 Quote
Marycha35 Posted October 17, 2013 Author Posted October 17, 2013 CO U STADKA SŁYCHAĆ ELU???:) a może ktoś chce kalendarz z owczarami cudnymi, kasiorka owczary wspomoże, a prezentów czas się zbliża;-):smile: [FONT=Tahoma]http://www.dogomania.pl/forum/thread...5#post21389225[/FONT] Quote
Nicola Daniłowska Posted October 20, 2013 Posted October 20, 2013 Ciesze się..że Misiorek jest szcześliwy i ma kochajaca pańcię..pozdrawiam ciepło wszystkich Quote
Marycha35 Posted October 20, 2013 Author Posted October 20, 2013 Ucałowania serdeczne:) Elu jak tam u Was???? Quote
kadet Posted October 22, 2013 Posted October 22, 2013 witam Ciocie Kochane :* Co u nas? hmmmm...no sprawa wygląda tak : od kilku dni Michosław czuje się samcem alfa co objawia sie u niego jakims niewytlumaczalnym agresorkiem ;/ jestem juz po rozmowie z pania behawiorystka i wkrotce spotkanie by mi przetlumaczyc jezyk psi bym mogla zrozumiec czego michoslawowi i gioi brakuje? nie jest to przyjemne i mile pisac, ale no jak jest problem to kujemy zelazo poki gorace i jestem optymistycznie nastawiona. raz zdarzylo sie michosławowi czapnąć jeża 3 dni temu czapnął psiaka i nie chciał poscic - na szczescie tylko czapnal jego futro. jedna sprawa, ze zawsze sie razem z psiakiem i gioia bawili i nie powinien tak robic, druga sprawa, ze bylo ciemno a psiak wybieg jak opetany z za zakretu i jak oszalaly podbiegl do nas bedacych na smyczach....ale tak nie moze byc !! Pani behawiorystka po kilku godzinnej rozmowie wszystkie moje obserwacje ( a jest ich oczywiscie duzo bo bez mojego zauwazenia nawet jeden wlosek psiakom nie opada:D) zanotowala, na fb obejrzala sobie jego zdjecia. poki co nie mam reagowac na miska zachowania tylko robic to co zawsze bo nie chce zla reakcja swoja w jakis sposob poglebiac problemu. oprocz tego w misku doszukano sie bardziej terriera niz amstafa a jak wiadomo to psiaki mysliwskie wiec mogloby to cos tlumaczyc oraz to, ze gioia tez jest na spacerach ciut nadpobudliwa( zostala dwa razy kiedys zaatakowana). Michosław bardzo emocjonalnie podchodzi do spacerow i wszedzie sie rozglada zapominajac o zalatwianiu sie - potem to robi w domku ;p wiec skoro on ma nadmiar energii a ja regularnie biegam a gioi sie nie chce juz biegac i zadna sila jej do tego nie zmusi postanowilam, ze michoslawski bedzie biegal ze mna by dac ujscie nadmiarowi energii :D przy okazji potrenujemy chodzenie przy nodze i na smyczy :) wiec dzisiaj dzielnie przebieglismy sobie 5 km - ja truchtalam a misiek ciagnal jak szalony, ale spowrotem juz garnial temat truchtu :) potem dzielnie polegl pod koldra na 2 h :D w parku jest rzeczka a w niej kaczuchy wiec tez sie tam zatrzymalismy i je poobserwowwac i po krotkim wyrywaniu sie misiek po prostu stal i je obserwowal zamiast chciec gnac do nich. Pani behawiorystka poradzila chodzenie tymczasowo z uzda tzw. jezdziecka, ale ja osobiscie nie chce niuńka stresować i moją cierpliwością doprowadzić do tego, ze podczas spaceru będziemy szli sobie swobodnie przy mojej nodze i reagowac bedziemy na komendy wiec od 2 dni caly wolny czas spedzam z psiakami i konsekwentnie egzekwuje moje komendy nawet jak to trwa 15 miunut. wiem, ze to troche straszne dla Was moze być bo przeciez przez prawie rok( 13 listopada :D) nie bylo takich sytuacji az tu cos takiego, ale jestem dobrej mysli bo Pani behawiorystka jest i bedzie, ja mam czas i przede wszystkim skoro poradzilismy sobie z moim zlamanym nosem i wybitym zebem to i ten problem rozwiazemy bo Michosław i taknadal pozostaje moim małym aniołeczkiem słodkim, którzy najbardziej uwielbia spać, jeść i pieszczoty i jest i będzie ŁAGODNY więc całujemy Was i bedziemy na bieżąco pisać o naszych zmaganiach i postępach w tłumaczeniu czego miśkowi brakuje :* Quote
Marycha35 Posted October 23, 2013 Author Posted October 23, 2013 Powiem tylko, miał szczęście!!!:) Trenujcie, ćwiczcie i bawcie się przy tym miło;) Elu serdeczności dla Ciebie ogromne:):):) A Gioia ok? Co ona o tym zachowaniu Misia myśli??:) Quote
kadet Posted October 23, 2013 Posted October 23, 2013 mi sie wydaje, ze to moze przeze mnie? bo taka nadopiekuncza jestem i za malo dyscypliny? no ale co mam zrobic jak tak na mnie patrza?.....gioia go czasai tez sztrofuje jak on ja ale ogolem to przyznam sie, ze skrycie sie ciesze bo chociaz odkad mamy miska a misiek nas to gioia sie uspokoila i wyciszyla - no moze akurat nie w tej chwili bo wyje przy oknie(misiek zabunkrowal sie pod koldra i dla niego juz jest noc bo pochrapuje i ma wszystko gdzies:D ;)ale tak czy inaczej postaram sie byc twarda jesli tego bedzie sie ode mnie dla ich dobra wymagalo bo wiem, ze to dla ich dobra, co robic...:) Quote
Marycha35 Posted October 25, 2013 Author Posted October 25, 2013 (edited) Eluchna, twardości więc jak coś życzę;) Dobrze smoki kochane mają u Ciebie, może lekko są rozpuszczone, hi hi;) Edited November 2, 2013 by Marycha35 Quote
kadet Posted October 31, 2013 Posted October 31, 2013 je drogie ciocie dzisiaj w końcu po 10 miesiacach nerwow, potu, lez i krwi nareszcie zakonczylam naprawe szkod pomiśkowych a mianowicie implantolog ukonczyl moj zab i w koncu moge normalnie jesc oraz sie usmiechac :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.