Marycha35 Posted March 5, 2013 Author Posted March 5, 2013 Elu, ale psiak w asyście Pana mam nadzieję przy tym chodniku nawołuje Twoje stadko:) Quote
Marycha35 Posted March 6, 2013 Author Posted March 6, 2013 Ludkowie zapraszamy na zakupy dla Laosa, chory, starszy biduś nie ma na lekarstwa! Notesik w psiaki i inne cuda czekają:smile: http://www.dogomania.pl/forum/thread...-2013r-g-20-00 Quote
Marycha35 Posted April 27, 2013 Author Posted April 27, 2013 Elu kochana co tam u Was słychać???:) Quote
kadet Posted May 16, 2013 Posted May 16, 2013 Witam Drogie Ciocie :) Na wstępie przepraszamy za to, że tak długo nas nie było, ale działo sie u nas duuuuużo.... No wiec od czego by tu zacząć???hmmm....Może od tego, że Misiolek zrobił duzo postępów jesli chodzi o rozwój swojej osobowosci:) Teraz w domu mam przywódce stada - Miśka, bez którego zgody Gioia nie może wejść na łóżko... Sama nie wiem, ale biedna przychodzi i tylko patrzy prosząco bym coś z tym małym tyranem zrobiła... Szkoda mi jest jej i staram się jak mogę być sprawiedliwa i jednak Miśka stopować bo najchętniej to by wszedł na głowę :D Myślę po prostu, że on ostatecznie się do mnie przekonał i teraz chce mnie a wyłączność i wykorzystuje każdą okazję by mnie mieć a Gioię wysiudłać :) I jak tu go nie kochać nooooooo :D Przychodzi mały gałgan i pcha się do łóżka pod kołdrę byle jak najbliżej mnie heh Pewnie jakby mógł to by się na mnie położył... Gioia kładzie się po drugiej stronie mnie pod kołdrą bo nie daj by się stykały choćby włoskiem pod kołdrą to mają od razu oba na siebie focha :D Zachowują się jak na rodzeństwo przystało i wiecznie się albo kłócą, albo na złość robią, ale na spacerach jest jedność przeciw Światu, zreszta przy wyłudzaniu papu ode mnie też ;) Misiek doszedł w tym do perfekcji i jak mu czegoś nei dam to i tak potrafi czasami sobie to zabrać samemu... tak samo jest z wyjściami wycieczkowymi do sąsiada - mój tata mieszka na wspólnym przedpokoju i jak tylko jest u niego mój siostrzeniec to misiek tylko paca łapką i już ma drzwi otwarte - konieczne byo zamontowanie zasówki :D Spryciarz z niego zrobił się wielki - czasami rano jak otwieram oczy, gioia śpi pogrążona w śnie, a ja patrzę a misiek siedzi koło mnei i nade mną na mnie po prostu patrzy :D Ma on te swoje dziwactwa, które nabył już w domku po przekonaniu się że rozbestwienie jest super i jakoś w sumie ich nie tłamsze - gioia ma swoje to i misiek może, chociaż czasami ogarnać oba na raz jest ciężko :D Spiesze donieść, że Misiek przestał znaczyć całe mieszkanie (pwnie już wszystko zaznaczył :D ), ale teraz przeniósł sie na każdorazowe znaczenie mojego prania na suszarce......może zostawie to bez komentarza wogóle :D Miesiac temu byliśmy z Miśkiem u pani fryzjer by ogarnąć Miśka look na lato. I więc : misiek został ogolony na 10mm z tym, że pani fryzjer doszukała sie w miśku korzeni foksteriera :D tak więc Misiek jest teraz rasowy z ogonkiem końcówką afro :D Powiem Wam, że tak jak wiem, że to było dla Miśka dobra bo gorąco no i zrzucał sierść - można ją bylo wyciągać ręką i nie miałam szans na ogarnienie mieszkania ;) tak wiec misiol poszedł na strzyzenie - z założenia miał być anielsko spokojny... niestety... jak zobaczył i usłyszał(!!!!) maszynke to był koniec.... pani fryzjer ma męża weterynarza i oboje widać, że z powołania zajmują sie zwierzętami, niestety żadne prośby na Miśka nie skutkowały i dostał zastrzyk w tyłek bo nie chciałam go stresować wiecej, po 15 minutach łapki mu sie rozjechały na boki i smacznie zasnął snem kamiennym - nawet ja przewrażliwiona co chwile kazałam sprawdzać czy aby tylko on spi, a on garował nie 30 minut tylko 4 godziny!!!!! ja tu z nim sobie spacerkiem podeszłam za miasto i nie było jak wracać;/ Ale pan weterynarz dał nam 3(!) koce by miśkowi było dobrze + zawiózł nas do domku, wniósł Miśka do domu, osłuchał go jakiś 10 raz czy wszystko jest ok i potem wieczorem z żoną dwa razy dzwonili czy wszystko jest ok!!! No takiej opieki to ja nie miałam przy operacji oczu w prywatnej klinice :D Wiec Misiek sobie garował, Gioia siedziała obok i go cały czas lizała po pyszczku :D Ja byłam zadowolona, że wszystko jest ok tylko przez pierwszy dzień jakoś nie mogłam się przekonać do Miśka tak idealnie zrobionego - po ogoleniu mu już nawet żeber nie widać więc wyglada jak rasowy szczeniak przy swoim ciapowatym, czasami, zachowaniu :D Ale teraz już mu sierść odrosła troche i znowu włoski sterczą w każdą stronę więc jest super :) Na koniec w niedziele Misiek dorwał z Gioią 1,5 kg żeberek na obiad - no i obiad miał tylko on z Gioią..........................buziamy Was mocno :* Quote
Marycha35 Posted May 17, 2013 Author Posted May 17, 2013 Eluś dzięki za wypasione info:):):) Noo ten Misiek to przesadza, Gioi mi żal!!! Tyran i tyle! Kochane są psiaczyska i dobrze trafiły, to pewne:) Mocno Was ściskam i tylko o takie pycha wieści proszę:);) No może tylko, żeby się Miś ogarnął z lekka! Quote
kadet Posted May 19, 2013 Posted May 19, 2013 no gioi mi też żal, ale trudno - jest duża to niech sie same dogadają bo jak za dużo będę interweniowała to potem będzie, ze jedno czy drugie będzie zawsze do mnie biegło o pomoc :D a misiek jest no!!! ogarniety - a to, że to może utrudniać życie z lekka(ile można prac?:)) to inna sprawa. Dzisiaj Hrabia sobie stał na łączce i kwiatki zjadał - normalnie epoka lodowcowa:D a jaki zadowolony był - uśmiech na pyszczku, merd ogonkiem :D a potem ..... no wszystko zwrócił w domu;p może on kwiatki chciał mi dać już na dzień matki?? :D Quote
Alicja Posted May 19, 2013 Posted May 19, 2013 kadet napisał(a):no gioi mi też żal, ale trudno - jest duża to niech sie same dogadają bo jak za dużo będę interweniowała to potem będzie, ze jedno czy drugie będzie zawsze do mnie biegło o pomoc :D a misiek jest no!!! ogarniety - a to, że to może utrudniać życie z lekka(ile można prac?:)) to inna sprawa. Dzisiaj Hrabia sobie stał na łączce i kwiatki zjadał - normalnie epoka lodowcowa:D a jaki zadowolony był - uśmiech na pyszczku, merd ogonkiem :D a potem ..... no wszystko zwrócił w domu;p może on kwiatki chciał mi dać już na dzień matki?? :D :roflt::roflt: Quote
Marycha35 Posted May 20, 2013 Author Posted May 20, 2013 O mateczko!!!!! Oby tylko nic mu więcej nie było;) Quote
kadet Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 przecież mu nic nie jest oprócz samozadowolenia :Dwczoraj wieczorem gdybym mogła to zapewne spadłabym ze śmiechu z łóżka z moich mordek....mianowicie misiek położył się pod kołdrą kolo mnie spać, gioia też chciała. a, że on jej nie chciał tam to dreptała, dreptała po łóżku by gdzieś się wcisnąc, az w końcu miała dośc powarkiwań miśka spod kołdry i położyła się na kołdrze, na nim :D a on tylkowestchnął z tego tytułu i spał dalej :D Quote
Marycha35 Posted May 22, 2013 Author Posted May 22, 2013 Ha, ha, mądra dziewczynka:) i chłopak też:):):) Wesoło tam macie! Quote
kadet Posted May 31, 2013 Posted May 31, 2013 [video=youtube;5d2iC8wN-GU]http://www.youtube.com/watch?v=5d2iC8wN-GU&feature=youtu.be[/video] Michosław polujacy na muchę przez całą noc..... Quote
Marycha35 Posted May 31, 2013 Author Posted May 31, 2013 Ha, rewelka!!!!!! Mucha namierzana, psiaki w akcji:):):) Swoją drogą cudownie się ogląda odwrócony obraz, wszystko wygląda czarodziejsko;) Quote
Iljova Posted June 2, 2013 Posted June 2, 2013 ale fajnie się czytało wieści o tym słodkim łobuziaku :-) psiaki dają sobie radę ;-) Wesoło tam u Was :-) pozdrawiam wszystkich życząc cudownej niedzieli :-) Quote
kadet Posted June 2, 2013 Posted June 2, 2013 No przepraszam za do góry nogami, ale tak się śpieszyłam by to uchwycić:D Misiek z Gioią polowali na 1 muchę 4 godziny, tzn. miedzy 24 a 4 rano i po 4h udało im się biedną muche dopasc. Biegali po łózku, parapetach, pod łóżkiem, na mnie taranując co idzie po drodze:D Akurat o 4 rano jak ją dorwli to ja niewyspana musiałam do pracy wstawać ,jak dla mnie bomba:] Właściwie to na początku Misiol wogóle nie wiedział o co chodzi tylko radośnie za Gioią biegał nie wiedząc o co chodzi jej, ale tak dla towarzystwa niech będzie hehe potem dopiero ogarnął o co chodzi i nawet był bardziej uparty. mucha też była rewelka - troche pofruwała, ich powkurzała u góy, potem gdzieś przysiadła na pare minut to psiaki się rozpychały by pod kołdre wejsć. a tu jak przysnęły mucha zaczęła dalej fruwać więc jak 2 strzały, budząc mnie, wynurzyły się spod kołdry i tak cały czas....Potem jak o 5 chciałam wyjśc na spacer to nie było chetnych tylko spod kołdry słychać bylo głośne pochrapywania:D Quote
kadet Posted June 2, 2013 Posted June 2, 2013 p.s. misioliński ostatnio ma włączony tryb wojownika i razem z Gioią jak zaczynają poszczekiwać, biegać, ganiać czy szaleć na spacerze to najchętniej bym wzięła torebkę i wyszła bo to, że Gioia mnie nie słucha to jedno, ale Misiek zaczyna też :D rozbestwieńce moje kochane dwa:3 Quote
Nicola Daniłowska Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 Witam cioteczki.... ciesze się ,że Michosław jest szczęśliwy..pozdrawiam ciepło:cool3: Quote
Marycha35 Posted June 3, 2013 Author Posted June 3, 2013 Elu, supero było, że do góry nogami:) A co do polowania to o Twoich psiakach już film powstał kiedyś;), z Braunek w głównej roli, taka młodziutka tam była!!! Polowanie na muchy;):):) Quote
Marycha35 Posted June 4, 2013 Author Posted June 4, 2013 Ludkowie soreczka, ale tu sunia i uwaga 11 maluchów!!!! Każda pomoc potrzebna dla tej smoczej drużyny piłkarskiej!!;) http://www.dogomania.pl/forum/threads/244044-Bezdomna-suka-z-11-szczeniakami-!!!-B%C5%82agamy-o-pomoc!-potrzebna-karma-szczepienia Quote
kadet Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 Ciociunie dzisiaj jak i cały tydzień leje wiec w sumie Misiol i gioia pozdrawiają spod kołdry - nawet na spacer lenie nie chcą wychodzić i patrzą na mnie jak na wariata....:D Dzisiaj dostałam dobrą wiadomość. Do końca czerwca w końcu uda mi się zakończyć operacje pt - wstawienie zęba, który misiek mi wybił.W sumie to już całe miesiace sie to ciągnie i musiałam zmienić dentystę bo tamten coś mi kręcił, a co jeść nie mogłam normalnie to nie mogłam:( najlepsze w tym wszystkjim jest to, ze dzieki temu, ze akurat jedynki sie "pozbyłam" to mam szanse na piekny, prosty uśmiech po lekkiej modyfikacji przy okazji wstawiania ząbka. A ja całe życie myślałam, że będę miała krzywe wiec w sumie jestem Miśkowi wdzieczna :D p.s. ostatnio nowym przysmakiem Miśka jest chlebek ze śliwką w srodku :D a hobby zaraził sie od ioi i teraz wspólnie wybierają mi na balkonie cebulki kwiatów :D:* Quote
Marycha35 Posted June 5, 2013 Author Posted June 5, 2013 To ja trzymam kciuki z akcję jedynka i żeby nie bolało!!!! A smokom cebulek się zachciało, no jasne!;) Quote
kadet Posted June 7, 2013 Posted June 7, 2013 oj ciociunie to, że misiol wyjada z gioią cebulki kwiatkow to najmniejsze zmartwienie. wiekszym jest jego nowo odkryty(chyba dla niego samego to tez jest zaskoczenie:)) temperament!!!! Michosław zrobił się głową stada przez co czasami jest wogóle nie do okiełzniecia :D tak drogie Ciocie to jest Nasz Michosław, który bał się kiedyś własnego cienia - teraz to energiczny psiak, który nawet czasami gioię potrafi obszczekać no i zdominować:D Quote
kadet Posted June 7, 2013 Posted June 7, 2013 p.s. a co najlepsze/najgorsze potem robi te swoje niewinne oczęta, pomerda ogonkiem i co ja mam zrobić no się pytam:D??? jakoś nie potrafie sie gniewać hmmm....czasami uda mi się go wyprosić do drugiego pokoju komendą"wyjdz". az sama się dziwie, ze jej słucha:D Quote
kadet Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Michosławski boi sie panicznie burzy i siedzi, trzęsąc sie jak osika pod łóżkiem....ale go biore, siedzimy razem pod kołdrą, tulimy sie i zajadamy parówkami dla relaxu:D Quote
Marycha35 Posted June 10, 2013 Author Posted June 10, 2013 Hi, hi, hi, to jest nowy behawioralny sposób na strachy burzowe;):):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.