Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No teraz to ja padłam ze śmiechu :D
p.s. Misiek też padł - ale on ma tak codziennie - godzina 21 a on już pod kołderką z łebkiem na mojej podusi. Nawet szczekanie przez okno Gioi już go nie wzrusza wogóle :)

  • Replies 6.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Życzę aby Nowy Rok był lepszy
Żeby nigdy nie zabrakło siły, odwagi i wiary
w powodzenie planów .
Dużo uśmiechu , wytrwałości w dążeniu do celu,
sukcesów w pracy.
Prawdziwej przyjaźni, miłości i wielu szczerych buziaków
i aby Nowy rok uskrzydlił Was

Posted

kadet napisał(a):
(...) siłownia, basen, nurkowanie, joga, jiu jitsu (...)


Maryś, Ty się tu nie podlizuj tylko... zbieraj manatki na poadopcyjną. :cool1:
Jedziesz bez mła, czyli mnie. Mła sobie bezpiecznie poczeka w domku. :cool3:
Nie chcę być niemal równocześnie obkarmiona, po to tylko, by mnie zaraz po, niby przypadkiem, dociśnięto sztangą, podtopiono, wyłożono na glebę i wmówiono, że to są przygotowania do asanów. No way!!! :shake:

Posted

oj kobietki kobietki:) Te rzeczy mi sie przydaly jak kiedys musialam mojego psa obronnego bronic;p Na klate go wzielam zaslaniajac soba Gioie:) Przed chwilka byłam z psiakami na spacerze i biedny Misiek najpierw wyszedł, ale po 200 metrach usłyszał pierwszy wystrzał i zaczął się trząść jak osiaka - zrobił sam odwrót i skosem przez parking chciał biec do domu. Wzięłąm go na ręcę i zaniosłam by Gioia się chociaż załatwiła bo piorunicy nic nie rusza. A w domku Misiek już od razu spokojny - w kiełbasie przemyciłam tabletki uspokojająco-nasenne i włączyłam radio oraz zasłoniłam zasłony. szkoda mi go bardzo, ale był rozczulający jak wiedział dokładnie gdzie jest jego domek i, że w domku od razu odżył - czyli mu się podoba wnioskuje:)

Posted

Mam taką nadzieję, że wie bo prawie, że chodzę na paluszkach wokól niego i trzymam go w kokonie bezpieczeństwa by było mu dobrze. a co do Gioi to też dostała tabletki by nie nakręcała Miśka - tak pro forma;p

Posted

oj tam oj tam - rozpieszczac to nie grzech :D No nie mogę się powstrzymać:) A tebletki są ziołowe - zresztą na Gioię i tak ledwo co działa cokolwiek;p

Posted

Aaaaa, ziołowe to insza inszość:) He, he, Gioi mi się bardzo podoba z tym swoim blaziorstwem, że ją nic nie rusza! Wymiziaj Elu dziewczynkę serdecznie:)
A Miś dzwoniec słodki śpiunka już? Nie cierpiętych sylwestrowych strzelanin ze względu na źwirze!

Posted

Żeby sie ona tylko dała wymiziać, ale nie!! Ona tego nie lubi - ewentualnie jak ją podrapie pod paszkami, ale to tylko chwilkę :D Idziemy jeść uszka z barszczykiem :) Myślę, że Misiek za dobry rok też będzie luzakiem:)

Posted

Marycha35 napisał(a):
(...) też podćwiczam co nieco;)

Ha... wiedziałam, że w tym cała nadzieja, hihihihi... :-)


kadet napisał(a):
(...) szkoda mi go bardzo, ale był rozczulający jak wiedział dokładnie gdzie jest jego domek i, że w domku od razu odżył - czyli mu się podoba wnioskuje:)

Poprawny wniosek. :-)

Posted

Akurat... Ja Wam po prostu Dziewczyny gratuluję, choć tak z deczka cudacznie, pasji, bo sztuki walki były zawsze moim, niestety jednym z niezrealizowanych marzeń. :-) Macie po prostu to coś więc ćwiczcie dzielnie, niech siły rosną, a przy okazji i zdrówko. :-)
Od razu, hm... sama nie wiem, czemu Marysiu, jak sobie pomyślę o sprawieniu komuś łomotu ;-) przypomina mi się Zły Tyrmanda. :-)
Może czytałaś. Ma ta książka w sobie to coś...

Posted

Śpieszę donieść, że pólnoc przeżyta - na spacerze Misiek tak się bał a potem w domku obszczekiwał razem z Gioią wystrzały, i wcale się ie bał - widać, że się razem przy tym bawili...

Posted

Izulku jasne, że Tyrmand przeczytany:) Pycha!!! A ja już w Łodzi, w Bełcha walili ostro, ale Boluś, kot blokowy, miał to pod ogonkiem i smacznie spał sobie pod schodami, koło piwnicy w swoim M-5;) Kocyk, pudełko, ścinki barankowego koca jeszcze w środku, miseczki 4 - jedna z wodą, druga z mlekiem, trzecia- suche, czwarta pyszności mokre:):):) Kochane to kocisko, mruczy już jak mnie widzi z miseczką, a i czasami mi się pozwoli łaskawie wymiziać ot tak;) Szkoda tylko nam było bezdomniaków totalnych w tego cholernego Sylwestra!
No to Dziewczyneczki WSZYSTKIEGO DOBREGO W 2013 I JUŻ:)

Posted

Niestety wczoraj pod wieczór pod kamienica jakies durmnie zaczeli strzelac znowu i Misiek juz bez tabletek trzasl sie jak osika i schwal pod lawe - wzielam go do siebie pod kolderke i tulilam, mowilam cichutko to sie uspokoil. Wkurzyłam sie, bo moja miesieczna praca nad odbudowaniem jego pewnosci zrobila krok w tyl i dzisiaj szedl prawie, ze na nodze tk blisko mnie niepewny;/ Ale sobie poradzimy!!!

Posted

Efekt Sylwestra. Ja mam podobną "jazdę" u siebie zaraz po... Na siku wychodzimy rządkiem, o ile są w stanie zrobić siku, bo gotowe są trzymać do oporu. W tym roku jakoś nam poszło łatwiej ale ubiegłe lata klęska i urodzaj stresu.

Posted

ja miałam problem tylko na dworze oraz wczoraj pod wieczór. misiek nie ma oporów by podlać swoją ulubioną choinkę:) W domu aż tak się nie przejmował i ogólnie nie stresował - tylko te 10 minut. Patrzył na mnie pytająco czy ma sie bać i po moich głaskańcach sie uspokajał:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...