Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 6.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Wiecie co? Misiek chyba czuje to, że jak tylko spojrzy smutniej albo zacznie kwilić to ja i Gioia jesteśmy przy nim bo wczoraj zawadził łapką o kant krzesła(nic mu wogóle nie było, ale pewnie lekko zabolało). Od razu zaczął kwilić, że go boli, domagać sie na ręce, Gioia od razu przybiegła do niego ja zresztą też. Misiek normalnie mógł postawić łapke, ale ewidentnie widać było, że wie, że wykorzystuje sytuacje bo jak leżał na pleckach to był bardzo zadowolony, że udało mu sie zwrócić uwagę moją - i dostać dodatkową porcje pieszczot, i to, że Gioia go całowała po mordce też mu się baaardzo podobało :D A tak naprawdę to oglądnęłam tą łapkę z kazdej strony, przy dużym świetle z lupą(Gioię kiedyś osa ugryzła w łapkę wiec jestem przeczulona), dotykałam, sprawdzałam a mu nic nie było;D

Posted

Obserwuje bo nigdy nic nie wiadomo. Pamiętam, że Gioia aż kulała bo na osę stanęła i ją niosłam 3 km na rękach a weterynarz od razu, że trzeba ciąć ścięgna...Prawie zawału dostałam, ale poszłam do drugiego lekarza i ten dał tylko zastrzyk i po dwóch dniach Gioia biegała jak wcześniej...Misiek daje susy przez łóżko jak wcześniej - zresztą wczoraj tylko raz zakwilił, ale chodził normalnie. Pewnie gdybyśmy z Gioią nie podeszły od razu to by się nie położył na ziemie udając przechorego;) Mój weterynarz obecny jest bardzo dobry bo widać, że z powołania i pewnie myśli, że mam niepokolei w głowie bo mu psy na rękach przynosze nawet na szczepienia;)

Posted

On myśli, że jest sprytny jak na swoje oczęta coś uda mu się wskórać, ale prawda jest taka, że ja go z premedytacją rozpieszczam ile wlezie:) Należy mu i Gioi się po tym co przeszli. A to, że bałaganią, hałasują itd to przecież ich domek też jest więc mają prawo...

Posted

Moje drogie:)
Dzisiaj byli u mnie znajomi i Misiek z Gioią byli bardzo gościnni - sami spali na całej długości obu kanap a goście siedzieli na podłodze obok, ja tak samo:D Gościom to nie przeszkadzało - nawet ich jeszcze kocykami przykrywali a psiaki chrapały na potęgę!!!

Posted

kadet napisał(a):
Moje drogie:)
Dzisiaj byli u mnie znajomi i Misiek z Gioią byli bardzo gościnni - sami spali na całej długości obu kanap a goście siedzieli na podłodze obok, ja tak samo:D Gościom to nie przeszkadzało - nawet ich jeszcze kocykami przykrywali a psiaki chrapały na potęgę!!!

:roflt::roflt:

Posted

Elu i mam ogromną prośbę, może masz lub znasz ludzików, dobrych, kochających zwierzaki, którzy by sunię chcieli przygarnąć? Ta bida już tyle czeka, a zdrowa, kochana, spokojna, pod opieką weta cały czas, tzn. szczepiona, odrobaczana, jak nasz Miś, wszystko ok, do kochania tylko i cisza.... Nasz Miś już w tej ostatniej kwestii nieaktualny:):):)
http://www.dogomania.pl/forum/threads/182555-Dosia-w-hotelu-ale-GROZI-JEJ-SCHRONISKO-bo-nie-mamy-kasy!-POMOCY-BRAKUJE-210-zl-!

Posted

nie za bardzo wiem czym mam dosyponowac, ale jesli tymi pieniedzmi ktore wplacilam, to prosze podarowac psu Holly, ktorej dziekuje za pomoc bazarkowa i finansowa i tylko tak moge sie teraz odwdzieczyc :)

Posted

Podsumujmy... :-)

Mamy więc takie typy, tak?

[SIZE=3][SIZE=3][SIZE=3][SIZE=3][SIZE=3][SIZE=3][SIZE=3][SIZE=3]1. suni Fancie, którą BUDRYSEK ostatnim rz[SIZE=3]utem na taśmę wyciągnęła spod igły[SIZE=3]:

http://www.dogomania.pl/forum/threads/229717-Gdynia-m%C5%82oda-spanielka-na-obserwacji-po-ugryzieniach!-Traci-dom-RYZYKO-U%C5%9APIENIA!!!!

https://www.facebook.com/events/485882861432115/


2. psiakowi, podopiecznemu holly101, która to Holl[SIZE=3]y na 100% nie upomni się o taką pomoc. Psiak wrócił z adopcji, a Dziewczyna buja się z pozyskanie[SIZE=3]m środk[SIZE=3]ów na niego[SIZE=3]. Holly pomogła Kadetowi, czas[SIZE=3] odwdzięczyć się pomocą[SIZE=3] Jej i Rafikowi:

http://www.dogomania.pl/forum/threads/214727-Rafi-m%C5%82odzieniec-kt%C3%B3ry-nie-by%C5%82-uj%C4%99ty-w-planach-podr%C3%B3%C5%BCy-z-wakacji-%28


3. Czabi i Roksi - 2 psiaki z interwencji... zagłodzone... W ich sprawie postępowanie w toku. W pt. mają trafić do Aguchy. Zaraz też powstanie ich wspólny wątek:

Posted

Jestem chociaż ciężko mi cieszę się, że moja wiara w domek Micholka
nie była bezpodstawna... w końcu znalazł się jego domek wspaniały
Życzę dużo szczęścia całej Twojej rodzince Elu :loveu: :calus: :iloveyou:

Posted

Dziękuję naprawdę za te wszystkie miłe słowa. dla mnie to znaczy wiele ponieważ zawsze słyszałam same niemiłe słowa z tytułu tego, że mieszkając sama mam jednego - teraz dwa psiaki. Dla mnie samej też to nie jest nic nadzwyczajnego, po prostu uważam, że psiakom należy się też szacunek i miłość:)

Posted

Niemiłe słowa... hm... no, ciekawostka... smutna ciekawostka...

Eluś, jak masz nowe foty, bo dla mnie to w obecnej chwili trudność w przeczesywaniu albumu na fejsie, zapodaj mi je na mail, wstawię. :-)

Posted

drogie ciocie:)
spanie w nocy wygląda następująco i raczej już się nie zmieni:) gioia śpi zakopana pod kołdrą z Miśkiem, ale zawsze musze odgradzać ich nogami by każdy miał swój prywatny kącik podkołderkowy:D Nad ranem Gioia śpi na kołdrze gdzieś w nogach a Misiek przychodzi i kładzie się albo na mnie cały albo się przytula - kładzie mi na głowie/szyi/twarzy łapkę albo łapkę i pyszczek:) Dzisiaj pierwszy raz od przyjazdu rano nie znalazłam kałuży w salonie. Na spacerach psiaki doszły chyba już do perfekcji - jak jedno sika, drugie też. Tak samo z większymi sprawami;p W domku widze, że coraz częściej razem się awią - Gioia próbuje taranować Miśka głową a Misiek ją podgryzuje po łapkach i brzuszku&szyi - mają obydwoje wielką frajdę(?) Jeśli chodzi o jedzenie to nastąpiła zamiana. Gioia je z Miśka miseczek a Misiek z Gioi - ja tu przestawiałam meble w kuchni bo Misiek nie lubi jeść na przelocie, jak mu się przeszkadza, jak są inne psy a tu prosze - je przy samych drzwiach(no podjada z obu kompletów czasami), czasem Gioia je obok też i ogólnie to się zamieniają z tymi miskami więc myślę, że spokojnie mogłyby stać obok wszystkie, ale zostawie im ich prywatne przestrzenie:) Wczoraj zostałam zaproszona przez psiaki do wspólnego jedzenia. Po powrocie do domu zobaczyłam, że nikt nic nie zjadł więc poprosiłam ich by coś zjedli i Misiek mnie poprosił bym im towarzyszyła łapką - oni jedli ze swoich misek a ja siedziałam obok na podłodze i do nich mówiłam to wtedy psiaki podeszły do misek i zjadły wszystko:)
p.s. Gioia zaczęła się dzielić swoimi(czyli też tymi co zakosiła Miśkowi) zabawkami i Misiek też czasami się bawi, ale nie piłeczkami tylko maskotkami:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...