majqa Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 ataK napisał(a):Zajmuję się pokrzywdzonym, ignorując Miśka. Ignorowanie to jedno Ato ale on musi też być korygowany, czyli np. 1. Da występ agresji - zaprowadź go gdzieś, gdzie zostanie sam. Na krótko. Zejdzie z niego powietrze, wypuszczasz. Daje występ wraca do "karceru". Jest to upierdliwe ale w końcu załapie, powiąże te dwie rzeczy, czyli niemiłą mu separację z niemiłym zachowaniem. 2. Ćwicz z nim i nagradzaj prawidłowość wykonania komendy w stylu - nie wolno, nie rusz itp. w odniesieniu do rzeczy błahszych, np. chce zabawkę, mówisz nie rusz, on na moment zamiera zdziwiony, Ty się wstrzelasz z nagrodą za nieruszenie. Na ćwiczeniu z takimi pierdółkami umacniasz go w słuchaniu i stosowaniu się do tej komendy. Na jakimś etapie zadziała ona, gdy Misiek będzie się sposobił do innego psa. 3. Kolejno, inny ze sposobów, nie wykluczający pozostałych, wstrzelasz się w moment, gdy on już, co po nim widzisz, ma ochotę dopaść innego psiaka ale jeszcze nie wykonał zamiaru i przekierowujesz jego zainteresowanie na coś innego, coś równie atrakcyjnego, czyli np. wołasz go gdzieś, by za Tobą poszedł, by go pomiziać, dać mu zabawkę, dać mu smakołyka, byle tylko tą łagodną, podstępną wersją odciągnąć go od obiektu polowania. Jeśli nie będziesz reagować a tylko skupiać się na efekcie, czyli zajmować się stroną poszkodowaną to dla Miśka jest to sygnał: "Aha, zrobiłem, co swoje (w domyśle - nie ma kary, nie zrobiłem nic złego), pańcia reanimuje innego psiaka, spoko. Może nawet lubi to, co robię. Mnie samemu sprawia to frajdę więc za jakiś czas znów zapoluję. Znów ja będę zadowolony i pańcia obgłaskiwaniem tamtego będzie uszczęśliwiona." Przejaskrawiłam celowo ten opis ale chciałam, byś wiedziała, o co mi biega. Quote
zerduszko Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Ale jak to się zajmujesz? One są ranne czy pocieszasz? Według mnie nie wolno psów izolować po ataku. Ja jasno pokazuję psu, ze mi się to zachowanie nie podoba i mają siedzieć razem i się tolerować, bo jak nie to następny grom już czeka ;) Zajmowanie się pokrzywdzonym tylko pogarsza sytuację. U mnie jest zero tolerancji dla takich zachowań ;) Bandę mam niewielką, to łatwiej. Nie bawię się w jakieś smaczki, podczas gdy się psy nakręcają i coraz śmielej poczynają. Niech sobie same ustalają co i jak, ale nie wolno im pod żadnym pozorem walczyć. Każda walka uczy psa czegoś, tego zaatakowanego też. Jeden jest coraz pewniejszy swego, drugi coraz bardziej się boi, sytuacja się zaostrza. Ja się skupiam, żeby ta pierwsza była ostatnią, żeby pies się 100 razy zastanowił nim następnym razem wyskoczy do jakiegoś zwierzaka. Mój obecny tymczas raz wyskoczył do mojej suki, raz do mojej kotki. Tfu, tfu póki co nic więcej. Quote
ataK Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Widzę, że każdy ma swoje metody ;) Nie pocieszam pokrzywdzonego, bo nie chcę, żeby potem histerycznie reagował na każde warknięcie. Jak jest ranny, to oczywiście muszę się tym zająć... Nie izoluję Miśka, bo - po pierwsze nie bardzo mam gdzie, wszędzie czuje się dobrze i nie byłaby to żadna kara, po drugie, jestem tego samego zdania, co Zerduszko, że muszą przebywać razem. Atakowanego głaszczę, mówię do niego, oczywiście pchają się wtedy wszystkie, więc każdy dostaje porcję głasków, poza agresorem - jego pomijam. Mam wrażenie, że Misiek powoli zaczyna kojarzyć, dziś bawili się bardzo ładnie z Ramzesem :) Quote
majqa Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Oczywiście, że każdy ma swoje metody i wynikają one z obserwacji własnych, posiadanej wiedzy i zaadoptowania tej wiedzy do konkretnej sytuacji. Pozbawienie głasków też jest karą, dobrze by było, gdyby Misiek tak to kojarzył. Czy bywa, że robię tak jak Zerduszko? Bywa ale, jak wspomniałam, nie w każdej konfiguracji psów. Quote
Marycha35 Posted February 2, 2012 Author Posted February 2, 2012 Mam dużo mniej doświadczenia, ale metody Izy stosowałam i one działają:) Za frak, oczywiście zero przemocy, tylko stanowczo na bok delikwenta, wtedy to była moja najkochańsza Fifi;) i na 5 min. izolacja w łazience. Zadziałało!!!! AtKo wiadomo, że masz stadko i urwanie głowy, ale prosimy spróbuj, gdy Misio się rozwścieczy za frak i na 5 min. odseparować go, choćby do WC;) Potem zero głasków, wypuścić i za jakiś czas zawołać go, pogłaskać. To mądra głowa, kumnie, że z Pańcią nie ma żartów:):):) Nie może terroryzować resztę Twoich psiaków, zwłaszcza maluszków, czy sunie!!!!! Quote
majqa Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 ... żeby to chociaż były moje metody... :evil_lol: Quote
Marycha35 Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 :) no trochę i Twoje, bo stosujesz;) Quote
majqa Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Marycha35 napisał(a)::) no trochę i Twoje, bo stosujesz;) A w takim znaczeniu i owszem i stosuję i modyfikuję, hihihi... Quote
Marycha35 Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 Tak powstają właśnie odkrycia, eureki takie;) Quote
zerduszko Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 ataK napisał(a):Atakowanego głaszczę, mówię do niego, oczywiście pchają się wtedy wszystkie, więc każdy dostaje porcję głasków, [...] To mi się nie wydaje dobrym pomysłem. Quote
emilia2280 Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 majqa napisał(a):To są już daleko idące insynuacje. ;-) alez gdzie bym smiala ;pp :p majqa napisał(a):Jego zagrywki Marysiu pachną mi, po części oczywiście, Łokerem. :shake: hehe, jak nie Luckiem, to jeszcze pól biedy! Quote
Iljova Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Nie było mnie na wątku przez parę dni z powodu potwornego bólu głowy i oczu ale już jestem. Misiaku Ty paskudniku co to wyrabiasz spokój mi tu natychmiast inne psiaki to kumple, przyjaciele a nie cel do atakowania !!! Łobuzerski psiak ... Quote
majqa Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Iljova napisał(a):Nie było mnie na wątku przez parę dni z powodu potwornego bólu głowy i oczu ale już jestem. (...) Współczuję, wiem, co to znaczy. :-( Quote
Iljova Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 W porównaniu z tym co jest teraz to jest już super raz na jakiś czas ból głowy. Był czas kiedy w miesiącu 2-3 dni miałam bez bólu byłam wtedy totalnie wyczerpana tym bólem. Na szczęście to przeszłość i mam nadzieję że nie wróci. A ten ból teraz to jakiś wirus niestety ... Dobrze że już minęło :) teraz odpoczywam . Quote
majqa Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Zdecydowanie dobrze, że to już za Tobą. Przytulam mocno... :-) Quote
Iljova Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Dzięki Izuś :-) Teraz znowu myślę o tych którzy potrzebują pomocy i wsparcia tzn. o zwierzętach i Ludziach im pomagającym. Spokojnej nocy ... Quote
ewatonieja Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 wybaczcie mi skleroze, Misio wykastrowany? czy te stare szelki sa dobre, czy mozna poluzowac, czy sie wrzynaja? czy ma kubrak lub czy moze jest potrzebny? ciepło Was pozdrawiam :) Quote
elik Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 ewatonieja napisał(a):wybaczcie mi skleroze, Misio wykastrowany? czy te stare szelki sa dobre, czy mozna poluzowac, czy sie wrzynaja? czy ma kubrak lub czy moze jest potrzebny? ciepło Was pozdrawiam :) Misio dostał nowe szelki, bo gdy go spotkałyśmy podczas ostatniej wizyty w byłym DS, biegał luzem poza ogrodzeniem bez obroży, czy szelek. Quote
majqa Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Z tego, co pamiętam to po kastracji. Edit: Czy nie sądzicie, że czas na wykup ogłoszeń? Danie mu kolejnej szansy, w tym i danie szansy na uwolnienie się ;-) od Misia? Może tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/222051-Og%C5%82oszenia-10z%C5%82-50-stronek.-Na-d%C5%82ug-Rokiego.-Do-12.02-ZAPRASZAMY! Quote
majqa Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Helołłł, jest tu kto...? Podniosę i przypomnę pytanie z postu wyżej. :-) Quote
ataK Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Misiek był kastrowany ponad rok temu, już u mnie. Ogłoszenia by mu się przydały z pewnością... Quote
zerduszko Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Trzeba mu szybko znaleźć dom, bo sądząc po zachowaniu Milki, to on nieźle daje popalić innym psikom, rozbójnik :( Quote
Agucha Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 zerduszko napisał(a):Trzeba mu szybko znaleźć dom, bo sądząc po zachowaniu Milki, to on nieźle daje popalić innym psikom, rozbójnik :( Niestety... Milka jest zastraszona i na pewno nie jest to zachowanie wynikłe ze zmiany miejsca. Na spacerach tak samo reaguje na psy. Za pierwszym razem, po wyjściu ze schronu - nie było z tym problemu. Przynajmniej u mnie. Zacieszała jednakowo do wszystkich. Szkoda mi Ramzeska. Na nim się ponoć najbardziej uwziął :( Quote
majqa Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Ogłoszenia zamówione. Marysiu, poprosiłam, by założycielka bazarku wysłała Ci na PW dane do wpłaty 10zł za 50 ogłoszeń. W tytule wpłaty wpisz swój nick, info, że za bazarek ogłoszeniowy i imię Misia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.