elik Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 majqa napisał(a):Dziękuję Ato, serdecznie dziękuję. :Rose: Czekam zatem cierpliwie na Szami. Ja także :) Jak to rozumieć, że pani z TOZu nie ma jak udowodnić, że nie jest z TOZu ? To jak podejmuje interwencje, a może ich wcale nie podejmuje ? To w jakim celu powołano tam tą organizację ? Absurd. Quote
holly101 Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 Dokładnie sobie o tym samym pomyślałam, masakra jakaś... niestety nie zaskoczenie bo w moich stronach jest podobnie. Trzymam kciuki i z niecierpliwością czekam na pomyślny koniec tej części historii Malucha! Quote
Javena Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/215293-Szczeniak-na-krowim-%C5%82a%C5%84cuchu-bez-budy-!!!!-POMOCY-!!!!-DT-potrzebny-na-cito-!!!! DZIEWCZYNY POTRZEBNA POMOC ,LUB CHOCIAŻ JAKAŚ PORADA. Quote
ataK Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 holly101 napisał(a):Dokładnie sobie o tym samym pomyślałam, masakra jakaś... niestety nie zaskoczenie bo w moich stronach jest podobnie. Trzymam kciuki i z niecierpliwością czekam na pomyślny koniec tej części historii Malucha! Pewnie wiele jest takich miejscowości... Quote
Marycha35 Posted September 29, 2011 Author Posted September 29, 2011 Szorstku trzymaj się, jeszcze poczekaj!!! Quote
majqa Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Marycha35 napisał(a):Szorstku trzymaj się, jeszcze poczekaj!!! On nie ma innego wyjścia... tylko... czekać. Quote
Marycha35 Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 Cholera, tylko ile? Dziadzisko pewnie dalej dba o niego dobrze inaczej...:( Quote
majqa Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Trafnie ujęte tylko... jakoś tak smutno, kiedy się głębiej sięgnie do tej trafności. :-( Quote
Marycha35 Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 Bardzo się o niego martwię:( Czy Szami coś już mówiła Ato??? Wiadomo kiedy akcja???? Quote
ataK Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Szami obiecała, że tutaj się odezwie... Nie chcę naciskać, bo wiem, że ma bardzo mało czasu i prawdopodobnie zjawi się dopiero z konkretnym terminem... Quote
majqa Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 [quote name='Marycha35'] (...) Czy Szami coś już mówiła Ato??? Wiadomo kiedy akcja???? Przyłączam się do zapytania. Poproszę o jakiś konkret. Nie zadowala mnie (ot, taka widać moja natura), że dnia x, w miesiącu y i jeśli nie zdarzy się z... Po prostu sięgam po tel. dzwonię: możesz - nie możesz, względnie nie chcesz i sprawa jasna, a jak możesz to kiedy konkretnie i jak to przeprowadzamy. Na tym wątku przeciąganie struny niemocą i tzw. przeczekaniem stało się standardem. Czas, byśmy mieli jakąś terminowo określoną jasność lub (daj Boże, jak zwał tak zwał) by owa jasność dooopnęła raz a dobrze. Na tę ostatnią okoliczność możemy sobie powiedzieć papatki do pierwszego, istotnego/ istotniejszego problemu w tle lub na okoliczność... a wtedy do wyboru do koloru uosobień wiekuistości, a tymi symbolami można sobie... ( zgadnijcie co) podetrzeć. Quote
majqa Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 ataK napisał(a):Szami obiecała, że tutaj się odezwie... Nie chcę naciskać, bo wiem, że ma bardzo mało czasu (...) Jak każdy wet Ato, chyba, że ten wet rządzi się swoimi, nadrzędnymi prawami, bo o możliwości udziału w sprawie, wyjeździe, by sprawdzić co z Misiem, czytamy już hohohoho wstecz albo i... dłużej. Bez jaj... Doba każdego z nas ma 24h i na ogół nie jest to doba, również przez każdego z nas, przebimbana. Quote
Marycha35 Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 Ato popieram stanowisko Izy. Już po tej cholernej, bezsensownej adopcji była taka sytuacja, że Cię prosiłam, pytałam, błagam o znalezienie czasu, by zrobić wizytę po adopcyjną i czekaliśmy, czekaliśmy, czekaliśmy, Szorstek najbardziej, aż do zorganizowania pomocy w postaci Eli!!!!! Teraz Ela nie pomoże, więc może weź wreszcie telefon i zapytaj Szami czy i kiedy z Tobą pojedzie, by odebrać psa z debilnej adopcji. Tylko Ty możesz go odebrać. Bardzo dziękuję w imieniu Szorstka. Zwrot za benzynę, telefon możliwy, bo pies ma 115zł. Pomożesz wreszcie????? Quote
ataK Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Majqa, jestem umówiona na jutro z Szami i będziemy się starały dopasować termin, który będzie jej pasował. Quote
Marycha35 Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 To i ja się ucieszę. Izuś dzięki...;) Quote
azalia Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Bardzo przepraszam,ale nie zdołam się przebić przez cały wątek,który dzisiaj znalazłam,dlaczego Misio ma być zabrany,no i czy czas pokazał to co przewidywano. Quote
Marycha35 Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 Azalko niestety pokazał i to dobitnie, a psiak musi być zabrany, bo Pan połamał ostro warunki umowy w kwestii zapewnienia bezpieczeństwa psu, sensownego karmienia, opieki weterynaryjnej. Nerwowo tu, bo czas odgrywa rolę. Quote
azalia Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Dzięki Ćmo kochana za odpowiedź,to trzba Misia zabrać od tego nieodpowiedzialnego człowieka,pewnie miłości też mu nie dał. Quote
Marycha35 Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 Żeby było śmiesznie ciągle podkreślał, że bardzo psa pokochał...:( Ćmo barowa moja:) Quote
azalia Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Pewnie po swojemu go nawet kocha,ale nie ma świdomości,że psa trzeba odpowiednio żywić,zapewnić mu bepieczeństwo i opiekę weta.A tu pies zapchlony,chudy,karmiony kościami,nie wiadomo czy jest zdrowy do końca,eh żal psinki,ale przeczytałam wątek pobieżnie i widzę,że on miał ciągle pod górkę(oprócz bycia na DT). Quote
majqa Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 azalia napisał(a): (...),ale nie ma świdomości,że psa trzeba odpowiednio żywić,zapewnić mu bepieczeństwo i opiekę weta. (...) Tiaaa, świadomości może nie ma ale i ta świadomość nie ma szans się zbudować pomimo rozmów i argumentów Eli. Za to... elik napisał(a):(...) Pan należy do tych niereformowalnych. Adresówki Misiowi nie doczepił, bo go będą łapać, przetrzymywać i dzwonić o nagrodę. (...) Kontynuując poprzednią myśl. Za to... tam, gdzie mu wygodnie świadomość ma jak ta lala. Godna podziwu perspektywa, a jednocześnie zapobiegliwość w dbałości o swoją kieszeń - adresówka jest beee, bo jeśli ktoś przechwyci psa..., jeśli upomni się o nagrodę... Wstrętne podejście. Quote
elik Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 Jeśli ta pani nie ustali w swoim harmonogramie konkretnej daty, może nawet odległej np za tydzień, to jej udział w wizycie nigdy nie będzie możliwy, bo skoro to weterynarz, to na bieżąco ciągle będą się pojawiać nowe potrzeby jej interwencji. Zwierzęta niestety, jak i ludzie - chorują. Quote
Marycha35 Posted October 1, 2011 Author Posted October 1, 2011 Chyba nikt nigdy nie oczekiwał tak Szami... Quote
Szami Posted October 3, 2011 Posted October 3, 2011 Przykro mi bardzo ,że tak długo na mnie czekacie , ale naprawdę nie mam kiedy usiąść do komputera. Niestety jeżeli o mnie chodzi to proszę na mnie nie liczyć , w najbliższym czasie nie jestem w stanie nigdzie poza miasto się ruszyć , jesteście dzielne dziewczyny i wierzę , że bez mojej osoby poradzicie sobie znakomicie . Jeszcze raz bardzo przepraszam za to całe zamieszanie . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.