ewatonieja Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Misio u nas od 15, trasa zaśnieżona, pogoda do bani, warunki trudne ale jakoś dojechaliśmy, czekali na nas opiekunowie Misia, a on powitał mnie radośnie zaraz po wyjściu ze stodoły, rzucił się mi na ramiona, wszedł do auta za Panią Marią (trzeba było sposobem to załatwić) cały drżał i dyszał, z nerwów i z ciepła. Dostałam 100 zł od Pani Mari, przekażę jutro Ajlii na transport. Misio nie wymiotował, nie kręcił się, ładnie leżał. Bał się wejść do schroniska i nawet 2 razy wymsknął się z obroży, więc założyliśmy szelki. Ma książeczkę, został zaszczepiony przeciwko wsciekliźnie, na choroby zakaźne, oraz zachipowany (dane w umowie są moje). Przez Anię wetkę oceniony na ok. rok." mój wpis z 11-12-2010 :P Quote
Marycha35 Posted July 3, 2011 Author Posted July 3, 2011 I Natko za to wieeeelkie dzięki:):):):):):) Quote
Marycha35 Posted July 5, 2011 Author Posted July 5, 2011 Borek zmień proszę tytuł wątku:) Nie wiem czy nie prosić o kasiorrrę....Jeśli mamy dbać o brzucho Przyjaciela. Quote
majqa Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='Marycha35'](...) Nie wiem czy nie prosić o kasiorrrę....Jeśli mamy dbać o brzucho Przyjaciela.[/QUOTE] Ten numer raczej nie przejdzie w tym znaczeniu, że raz, wątek musiałby zmienić dział, dwa, ludzie uznają, że w porównaniu z innymi psiakami z wiadomego działu Misio nie jest w aż takiej wielkiej potrzebie, ma dom, ma pana, z doskoku panią (synowa) i ci ludzie winni zadbać o dobrostan psa. Nawet jeśli panu się nie wiedzie to umowa jest na panią. Tak wygląda teoria ale czy mam rację pokaże praktyka. Fakt, zmiana tytułu by się zdała. Quote
zerduszko Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Nie uważacie, że jednorazowa zmiana sposobu karmienia nic psu nie pomorze, wręcz przeciwnie? I jakoś nie chce mi się wierzyć, że pies karmiony ze stołu pańskiego będzie jadł suche ;) Quote
majqa Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='zerduszko']Nie uważacie, że jednorazowa zmiana sposobu karmienia nic psu nie pomorze, wręcz przeciwnie? I jakoś nie chce mi się wierzyć, że pies karmiony ze stołu pańskiego będzie jadł suche ;)[/QUOTE] Czy będzie jadł suche to już przerobiłam, kwestia nauczenia ale co do reszty jest to racja, bo ta pomoc jest na moment/ chwilówka, która w perspektywie czasu niewiele zmieni. Myślałam jednak, że jeśli pokaże się panu, wytłumaczy sens karmienia suchą karmą, że to zaprocentuje. Pewno jednak się łudzę. Quote
zerduszko Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Do nauczenia... ale pies nie powinien dostawać za dużo innego jedzenia. Myślisz, że Panu psa nie będzie "szkoda" i się nie złamie? Wątpię. Chcecie zmienić starszego człowieka, bardzo ambitnie ;) Nie wiem co tam pan psu gotuje, ale wydaje mi się, że od kiepskiego suchego gotowane lepsze. Bo chyba na zamawianie przez neta dobrej karmy nie ma co liczyć. Quote
majqa Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='zerduszko']Do nauczenia... ale pies nie powinien dostawać za dużo innego jedzenia. Myślisz, że Panu psa nie będzie "szkoda" i się nie złamie? Wątpię. Chcecie zmienić starszego człowieka, bardzo ambitnie ;) Nie wiem co tam pan psu gotuje, ale wydaje mi się, że od kiepskiego suchego gotowane lepsze. Bo chyba na zamawianie przez neta dobrej karmy nie ma co liczyć.[/QUOTE] Oczywiście, że za dużo innego nie powinien dostawać, powinien dostawać stałe (obrany jeden kierunek). Złamie w jakim znaczeniu? Że raz na kiedyś nie zapoda czegoś "ze stołu"? Duże prawdopodobieństwo jest takie, że się złamie choć trafiały mi się starsze jednostki, którym udało się wytłumaczyć, że... i wiem na 100%, że się trzymają w ryzach ale wiem też o nich, że do szaleństwa kochają swoje psy i dobro tych drugich ponad wszystko. Ja w ogóle nie bardzo wierzę w to, by pan specjalnie coś psu gotował. Pewno działa zasada, że co się zgarnie z pozostałości z całego dnia to trafi się Misiowi i w tym, a nie w docelowo gotowanym tkwi ból. Kiepskie suche jest gorsze od rzeczywiście, z myślą o psie, gotowanego ale... czy tu jest taka sytuacja... Może Ela, jak wejdzie, zechce się, o ile to wyczuła na miejscu, wypowiedzieć. Taaa... net... już to widzę. :-( Quote
zerduszko Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Złamie się, czyli da psu co innego do jedzenia. Pies odmówi suchego raz, drugi, trzeci i Panu zmięknie serce, bo przecież pies tego nie chce jeść ;) Dla dobra psa rzecz jasna. Zresztą jeśli nawet, to trzeba by cały czas zamawiać i pilnować tematu, żeby to miało sens. Ból to raczej tkwi... czemu ten pies tam trafił, skoro nie odpowiada Waszym standardom. Karmienie to pikuś z tego co czytam. Quote
majqa Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='zerduszko'](...) Ból to raczej tkwi... czemu ten pies tam trafił, skoro nie odpowiada Waszym standardom. (...) [/QUOTE] Ten temat już był przerabiany więc raczej nie ma do czego wracać, bo i po co. Czasu się nie wróci. Quote
zerduszko Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Nie jestem na wątku od początku, przeczytałam tylko kilka stron. Czasu się nie wróci, ale obawiam się, że przekonań starszego człowieka też się za bardzo nie zmieni. Quote
ataK Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Rozmawiałam z Szami, nie ma szans, żeby tam w najbliższym czasie pojechać :( Tak więc raczej ten kurier będzie musiał bezpośrednio do pana... Co do karmienia, to u mnie Misiek jadał suche z dodatkiem gotowanego, przy czym gotowane było rzeczywiście tylko dodatkiem. Nie wiem, czy zdążył się całkiem od suchego odzwyczaić. Quote
Borówka16 Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='majqa']Ten numer raczej nie przejdzie w tym znaczeniu, że raz, wątek musiałby zmienić dział, dwa, ludzie uznają, że w porównaniu z innymi psiakami z wiadomego działu Misio nie jest w aż takiej wielkiej potrzebie, ma dom, ma pana, z doskoku panią (synowa) i ci ludzie winni zadbać o dobrostan psa. Nawet jeśli panu się nie wiedzie to umowa jest na panią. Tak wygląda teoria ale czy mam rację pokaże praktyka. Fakt, zmiana tytułu by się zdała.[/QUOTE] Mogę zmienić - z tym to nie ma problemu, tylko na jaki? Macie jakieś pomysły? Quote
majqa Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='ataK']Rozmawiałam z Szami, nie ma szans, żeby tam w najbliższym czasie pojechać :( (...)[/QUOTE] No to kiepsko. [quote name='Borówka16']Mogę zmienić - z tym to nie ma problemu, tylko na jaki? Macie jakieś pomysły?[/QUOTE] Może na razie na li tylko informacyjny, że Misio jest w DS, a czas pokaże, czy to TEN dom. Quote
Marycha35 Posted July 7, 2011 Author Posted July 7, 2011 To bardzo, bardzo szkoda AtKo:( Szorstek zostaje więc bez oględzin weta, z jedzeniem kiepskim.......Cholera czasu się nie zmieni fakt, ale ta adopcja to kompletny kiks był. Szkoda psa:(:(:( Borek dzięki za zmianę tytułu, ale szczerze przyznam, że dla mnie to czas już pokazał, że to nie TEN domek. Właściwie to bez sensu jest zamawiać karmę, obróżki, płacić, dostarczać to kurierem. Obawiam się, że Pan nie będzie wiedział co z tym wszystkim zrobić:( Tam potrzebna jest osoba, która to dowiezie, zainstaluje i przekona Pana, że warto. Czyli potrzebny jest ktoś kto c z ę s t o będzie pomagał domkowi, by ten zapewnił odpowiednią opiekę psu......Ździebko to bez sensu:(:(:( Jedyna osoba blisko, AtaK nie daje rady być tam tak często jak to powinno mieć miejsce. I masz Izuś rację, że bez sensu był mój pomysł, by zbierać pieniądze na psa w DS.......Czyli powtórka z Wajdy, Kanał. Quote
majqa Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 [quote name='Marycha35'](...) Właściwie to bez sensu jest zamawiać karmę, obróżki, płacić, dostarczać to kurierem. Obawiam się, że Pan nie będzie wiedział co z tym wszystkim zrobić:( Tam potrzebna jest osoba, która to dowiezie, zainstaluje i przekona Pana, że warto. Czyli potrzebny jest ktoś kto c z ę s t o będzie pomagał domkowi, by ten zapewnił odpowiednią opiekę psu......Ździebko to bez sensu:(:(:( Jedyna osoba blisko, AtaK nie daje rady być tam tak często jak to powinno mieć miejsce. (...) [/QUOTE] I cóż mogę dodać? :-( Quote
Marycha35 Posted July 7, 2011 Author Posted July 7, 2011 :(:(:(:( Szorstusiu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
elik Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 Wiem co czujecie Marycha35 i Ty majga :-( Czy jeśli powiem, że odwiedzę Misia w przyszły weekend (w tą sobote nie dam rady) będzie Wam lżej na sercu ? Jeśli zdążycie przygotować dla Misia jakieś prezenty, to chętnie mu zawiozę. Quote
Marycha35 Posted July 7, 2011 Author Posted July 7, 2011 Elu kochana, jesteś Aniołem:):):) Dziękujemy:) Prezenty oczywiście musimy naszykować!!! Oj jak cudownie:) Jesteś kochana i cieszę się, że Szorstuś jest Ci bliski, to kochane psiątko. Quote
elik Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 [quote name='Marycha35']Elu kochana, jesteś Aniołem:):):) Dziękujemy:) Prezenty oczywiście musimy naszykować!!! Oj jak cudownie:) Jesteś kochana i cieszę się, że Szorstuś jest Ci bliski, to kochane psiątko.[/QUOTE] Masz rację, psiak chwyta za serducho :) a ja aniołem niestety nie jestem. To już raczej do czarownicy bym pasowała :evil_lol: Quote
elik Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 [quote name='Marycha35']To niech żyją takie Czarownice:):):)[/QUOTE] A żyją, żyją i nieźle się mają póki co ;) Quote
Marycha35 Posted July 7, 2011 Author Posted July 7, 2011 Borek czy w związku z Twoim wyjazdem i tu nie trzeba przekazać, na czas Twojej nieobecności, finansów innej osobie??? Quote
Marycha35 Posted July 7, 2011 Author Posted July 7, 2011 [quote name='elik']A żyją, żyją i nieźle się mają póki co ;)[/QUOTE] I baaaardzo dobrze:):):) Elu, ale prosimy, pamiętaj, Szorstuś ma posag, to jednak wydatek takie podróże. Nie jesteś na miejscu przecież..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.