Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 6.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='rita60']Boje się,czy pies nie poszedł w nieznane,bez umowy:shake:[/QUOTE]
Wiesz, dla mnie to jest dziwne, że być w Łodzi, być ze mną umówionym i zapomnieć najważniejszego....

Posted

Ufff... Jestem. Parę słów wyjaśnienia - PW Borówka wysłała mi w sobotę koło 14, byłam już wtedy w Łodzi, więc bez internetu. Pisałam zresztą tu na wątku, że będę w Łodzi od soboty, więc było wiadomo, że już nie odbiorę. O tym, że umowa jest podpisana, również tutaj pisałam, więc również wiadomo, że pies nie poszedł w nieznane, bez umowy. Rzeczywiście zapomniałam wziąć umowy ze sobą do Łodzi, fakt, mea culpa :( Do końca nie wiedziałam, czy w ogóle jadę, więc pakowałam się nieco na chybcika... A dane z umowy dziś przekazałam Borówce na PW. Dopiero dziś, bo wczoraj wróciłam z Łodzi w nocy i siadałam do komputera dziś po południu. Z Borówką nie udało się wczoraj spotkać, bo, jak mi napisała na PW, bolała ją głowa.

Posted

[quote name='ewatonieja']danych nie było, umowy nie ma dalej Borówka, dom nie wizytowany - są powody do nerwówki[/QUOTE]
Umowy nie mam, dane mam tak jak wyżej pisałam.
Ewatonieja, znasz kogoś kto poszedł by na wizytę po/a?

Posted

Boruś a Ciebie to głowa nadal boli????? Jak to nie ma się czym denerwować!!! Nic nie wiemy. Jak się miewa Szorstuś, jak jest traktowany. Borek prześlij dane nowych właścicieli ewatonieja, jeśli się zgodzi. Wierzę Natalii, że zorganizuje wizytę poadopcyjną jak trzeba i wreszcie dowiemy się gdzie został wtryniony Szorstuś! Bardzo Was proszę poczekajmy z rozdysponowaniem pieniędzy, które zostały. To słuchajcie jaja są jakieś. Czy my mieszkamy w Arizonie, Australii, gdzie są totalne odległości między miasteczkami. Tyle czasu nie można podejść do psa i zobaczyć jak on żyje????? W pale się nie mieści...Jak tak działają wielbiciele psów to co się dziwić, że antywielbiciele urywają im głowy! No szlag mnie trafi zaraz!!!!!

Posted

Nerwówka ma prawo iść w diabły z chwilą pozytywnego wyniku wizyty poadopcyjnej, pojawienia się oczekiwanej relacji, dobrej dodam i zdjęć. Na spokój niestety jest jeszcze za wcześnie. Im szybciej się to odbędzie tym lepiej (i dla Misia i dla naszej wyobraźni).

Posted

[quote name='Marycha35']Boruś a Ciebie to głowa nadal boli????? Jak to nie ma się czym denerwować!!! Nic nie wiemy. Jak się miewa Szorstuś, jak jest traktowany. Borek prześlij dane nowych właścicieli ewatonieja, jeśli się zgodzi. Wierzę Natalii, że zorganizuje wizytę poadopcyjną jak trzeba i wreszcie dowiemy się gdzie został wtryniony Szorstuś! Bardzo Was proszę poczekajmy z rozdysponowaniem pieniędzy, które zostały. To słuchajcie jaja są jakieś. Czy my mieszkamy w Arizonie, Australii, gdzie są totalne odległości między miasteczkami. Tyle czasu nie można podejść do psa i zobaczyć jak on żyje????? W pale się nie mieści...Jak tak działają wielbiciele psów to co się dziwić, że antywielbiciele urywają im głowy! No szlag mnie trafi zaraz!!!!![/QUOTE]


Nie mieszkamy w Arizonie ani Australii, niemniej jednak "podejść" te drobne 30 km nie jestem w stanie... Na to żeby jechać komunikacją podmiejską po prostu nie mam czasu, a i Szami również często nawet weekendy ma zajęte. Umawiałyśmy się już kilkakrotnie, bo chciałabym zobaczyć Miśka a nie dowiadywać się przez telefon i zawsze coś wyskakiwało. Mam nadzieję, że w ten weekend się uda i na własne oczy przekonam się, że to, czego dowiedziałam się przez telefon jest zgodne z prawdą. W zasadzie zresztą nie mam powodu nie wierzyć pani, która przecież podpisała umowę. To, że DS nie może czy nie umie wysłać zdjęć, nie znaczy jeszcze, że się psa pozbyli.

Posted

[quote name='ataK'](...) 1. W zasadzie zresztą nie mam powodu nie wierzyć pani, która przecież podpisała umowę. 2. To, że DS nie może czy nie umie wysłać zdjęć, nie znaczy jeszcze, że się psa pozbyli.
Zdanie 2 - Oczywiście, bez dwóch zdań racja.
Zdanie 1 - Umowa = żadna rękojmia, choć to zawsze coś. "W zasadzie" = zwrot - asekuracyjny, a to czyni wielką różnicę.

3mam kciuki za wyłącznie dobre wieści.

Posted

Marycha, ja nie mówię, że ogółem nie trzeba sprawdzać i to tak zostawić, ale uspokajam w kwestii, że umowa była podpisana i znamy dane właścicieli.
Ja tak jak radziła mi Majqa napisałam do Asior i Paoii z prośbą o wizytę, niestety obie dziewczyny nie dadzą rady, ale podesłały mi wątki na których mam rzucić hasło i potrzebie wizyty - już na nich się odezwałam.

Posted

[quote name='ewatonieja']jeszcze jest Anashar i jego siostra Irenaka - może znają kogoś albo sami pomogą?[/QUOTE]
Eeee, to oni są rodzeństwem?
Irenaka wyjazdem nie pomoże i zdecydowanie ma powód, ku nie ruszeniu się z domu ale oczywiście zapytam, czy nie zna kogoś.

Posted

[quote name='majqa']Eeee, to oni są rodzeństwem?
Irenaka wyjazdem nie pomoże i zdecydowanie ma powód, ku nie ruszeniu się z domu ale oczywiście zapytam, czy nie zna kogoś.[/QUOTE]
Też pierwsze słyszę, że to rodzeństwo ;) :o
Napiszę do Anashar :) Majqa, jak będziesz coś wiedzieć - pisz :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...