monika083 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 a kto psa przekazal do adopcji?? nie ma zadnego telefonu do tych ludzi?? Quote
Marycha35 Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 ataK.......... Edit: Zrobiłam wpis odpowiedni na wątku nowego podopiecznego ataK. http://www.dogomania.pl/threads/2066...B3wki-szuka-DS Jeśli sprawa się wyjaśni i moje zarzuty będą bezpodstawne oczywiście to zaznaczę na tamtym wątku. Czekamy ataK więc na Ciebie z konkretami tu! Szorstek najbardziej!!!!! Napisałam również PW do Szami. Quote
majqa Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='ewatonieja']była umowa o dt podpisana bo mam skleroze?[/QUOTE] Nie masz, nie było. Dzięki Marycha za info. Quote
Borówka16 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='rita60']Boje się,czy pies nie poszedł w nieznane,bez umowy:shake:[/QUOTE] Wiesz, dla mnie to jest dziwne, że być w Łodzi, być ze mną umówionym i zapomnieć najważniejszego.... Quote
ataK Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Ufff... Jestem. Parę słów wyjaśnienia - PW Borówka wysłała mi w sobotę koło 14, byłam już wtedy w Łodzi, więc bez internetu. Pisałam zresztą tu na wątku, że będę w Łodzi od soboty, więc było wiadomo, że już nie odbiorę. O tym, że umowa jest podpisana, również tutaj pisałam, więc również wiadomo, że pies nie poszedł w nieznane, bez umowy. Rzeczywiście zapomniałam wziąć umowy ze sobą do Łodzi, fakt, mea culpa :( Do końca nie wiedziałam, czy w ogóle jadę, więc pakowałam się nieco na chybcika... A dane z umowy dziś przekazałam Borówce na PW. Dopiero dziś, bo wczoraj wróciłam z Łodzi w nocy i siadałam do komputera dziś po południu. Z Borówką nie udało się wczoraj spotkać, bo, jak mi napisała na PW, bolała ją głowa. Quote
Borówka16 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Głowa to tam pal licho, tylko godzinowo byśmy się nie spotkały pewno ;) Dzięki za dane domku, jak widzicie nie ma paniki :) Quote
jezzbel Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Nie ma się denerwować. Kazy musi byś wyrozumiały - zdalna komunikacja jest dość trudna. Quote
ewatonieja Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 danych nie było, umowy nie ma dalej Borówka, dom nie wizytowany - są powody do nerwówki Quote
Borówka16 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='ewatonieja']danych nie było, umowy nie ma dalej Borówka, dom nie wizytowany - są powody do nerwówki[/QUOTE] Umowy nie mam, dane mam tak jak wyżej pisałam. Ewatonieja, znasz kogoś kto poszedł by na wizytę po/a? Quote
malawaszka Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 jak pójdzie pocztą to zapewne zaginie na wieki... Quote
Marycha35 Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 Boruś a Ciebie to głowa nadal boli????? Jak to nie ma się czym denerwować!!! Nic nie wiemy. Jak się miewa Szorstuś, jak jest traktowany. Borek prześlij dane nowych właścicieli ewatonieja, jeśli się zgodzi. Wierzę Natalii, że zorganizuje wizytę poadopcyjną jak trzeba i wreszcie dowiemy się gdzie został wtryniony Szorstuś! Bardzo Was proszę poczekajmy z rozdysponowaniem pieniędzy, które zostały. To słuchajcie jaja są jakieś. Czy my mieszkamy w Arizonie, Australii, gdzie są totalne odległości między miasteczkami. Tyle czasu nie można podejść do psa i zobaczyć jak on żyje????? W pale się nie mieści...Jak tak działają wielbiciele psów to co się dziwić, że antywielbiciele urywają im głowy! No szlag mnie trafi zaraz!!!!! Quote
majqa Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Nerwówka ma prawo iść w diabły z chwilą pozytywnego wyniku wizyty poadopcyjnej, pojawienia się oczekiwanej relacji, dobrej dodam i zdjęć. Na spokój niestety jest jeszcze za wcześnie. Im szybciej się to odbędzie tym lepiej (i dla Misia i dla naszej wyobraźni). Quote
Marycha35 Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 Jeśli tylko będzie ok, mam szansę uniknąć rozwałki pikawy, tym bardziej jestem za!!!! Relacja, zdjęcia, zadowolony pies. Popieram Izo:) Quote
ataK Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 [quote name='Marycha35']Boruś a Ciebie to głowa nadal boli????? Jak to nie ma się czym denerwować!!! Nic nie wiemy. Jak się miewa Szorstuś, jak jest traktowany. Borek prześlij dane nowych właścicieli ewatonieja, jeśli się zgodzi. Wierzę Natalii, że zorganizuje wizytę poadopcyjną jak trzeba i wreszcie dowiemy się gdzie został wtryniony Szorstuś! Bardzo Was proszę poczekajmy z rozdysponowaniem pieniędzy, które zostały. To słuchajcie jaja są jakieś. Czy my mieszkamy w Arizonie, Australii, gdzie są totalne odległości między miasteczkami. Tyle czasu nie można podejść do psa i zobaczyć jak on żyje????? W pale się nie mieści...Jak tak działają wielbiciele psów to co się dziwić, że antywielbiciele urywają im głowy! No szlag mnie trafi zaraz!!!!![/QUOTE] Nie mieszkamy w Arizonie ani Australii, niemniej jednak "podejść" te drobne 30 km nie jestem w stanie... Na to żeby jechać komunikacją podmiejską po prostu nie mam czasu, a i Szami również często nawet weekendy ma zajęte. Umawiałyśmy się już kilkakrotnie, bo chciałabym zobaczyć Miśka a nie dowiadywać się przez telefon i zawsze coś wyskakiwało. Mam nadzieję, że w ten weekend się uda i na własne oczy przekonam się, że to, czego dowiedziałam się przez telefon jest zgodne z prawdą. W zasadzie zresztą nie mam powodu nie wierzyć pani, która przecież podpisała umowę. To, że DS nie może czy nie umie wysłać zdjęć, nie znaczy jeszcze, że się psa pozbyli. Quote
majqa Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 [quote name='ataK'](...) 1. W zasadzie zresztą nie mam powodu nie wierzyć pani, która przecież podpisała umowę. 2. To, że DS nie może czy nie umie wysłać zdjęć, nie znaczy jeszcze, że się psa pozbyli. Zdanie 2 - Oczywiście, bez dwóch zdań racja. Zdanie 1 - Umowa = żadna rękojmia, choć to zawsze coś. "W zasadzie" = zwrot - asekuracyjny, a to czyni wielką różnicę. 3mam kciuki za wyłącznie dobre wieści. Quote
Borówka16 Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 Marycha, ja nie mówię, że ogółem nie trzeba sprawdzać i to tak zostawić, ale uspokajam w kwestii, że umowa była podpisana i znamy dane właścicieli. Ja tak jak radziła mi Majqa napisałam do Asior i Paoii z prośbą o wizytę, niestety obie dziewczyny nie dadzą rady, ale podesłały mi wątki na których mam rzucić hasło i potrzebie wizyty - już na nich się odezwałam. Quote
ewatonieja Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 jeszcze jest Anashar i jego siostra Irenaka - może znają kogoś albo sami pomogą? Quote
majqa Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 [quote name='ewatonieja']jeszcze jest Anashar i jego siostra Irenaka - może znają kogoś albo sami pomogą?[/QUOTE] Eeee, to oni są rodzeństwem? Irenaka wyjazdem nie pomoże i zdecydowanie ma powód, ku nie ruszeniu się z domu ale oczywiście zapytam, czy nie zna kogoś. Quote
Borówka16 Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 [quote name='majqa']Eeee, to oni są rodzeństwem? Irenaka wyjazdem nie pomoże i zdecydowanie ma powód, ku nie ruszeniu się z domu ale oczywiście zapytam, czy nie zna kogoś.[/QUOTE] Też pierwsze słyszę, że to rodzeństwo ;) :o Napiszę do Anashar :) Majqa, jak będziesz coś wiedzieć - pisz :) Quote
ewatonieja Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 mial być przecinek między jego siostra i Irenaka :) nie pamiętam nicku siostry Maćka :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.