puchu Posted October 8, 2010 Author Posted October 8, 2010 Po okolicznych (pseudo)sznaucerach jakoś nie mam przekonania. Po za tym do szału by mnie doprowadziła usyfiona broda, a sznup bez brody to nie sznup... Z ACD na razie rezygnuję. Charakter bardzo mi pasuje, ale wątpie żeby reszta rodziny była równie zadowolona. Oni uwielbiają ariuchowy delikatny charakter i możliwość rozpuszczania i pozwalania praktycznie na wszystko. Kotlet szybko by ich sobie owiną wokół łapy i były by problemy. Po za tym Ariuch by nie wytrzymał. Ona przy Gonzie wysiada, a co dopiero przy ACD. Zresztą chciałabym psa z którym mogłabym coś osiągnąć w agi, a w L niebordery mogą mieć problemy, szczególnie jakby się trafił niewyrośnięty z dolnej granicy wzorca (43 albo 44 cm). Zostaje poszukać jakiejś M, ew. S. Czyli pewnie wracam do pomysłu na Bedlingtona :) I dupa, nie jadę jutro do Łodzi :( Mam przemeblowanie w pokoju i jeszcze trzeba ściany pomalować... :( Quote
Mudik Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 To suka mudi idealna, ale nie wiem czy jeszcze wolna bo rodzyneczka jest, ale po tej suni to i chłopaki mogą byc 42 cm, zresztą Vico ma 44 i spokojnie do czasu choroby dawał radę, na MŚA było kilka mudików i HO w L i nieźle sobie radziły. Quote
puchu Posted October 8, 2010 Author Posted October 8, 2010 Szczuna i tak chciałam najwcześniej na początku przyszłego roku, więc ten miot trochę za wcześnie. Mudika też rozważam, ale mam sentyment do terierów i jeszcze w rodowodzie rasa ma charty ;) Quote
puchu Posted October 16, 2010 Author Posted October 16, 2010 Whippety mamie się podobają, ale ja bym wolała coś mocniejszego psychicznie i minimalnie mniejszego, powiedzmy max 42,5 cm ;) Ideałem byłaby Szczurzyna z charakterem ACD, albo kopia Rudej :lol: Albo jednak przy grzywkach zostanę. smieszy mnie trochę podejście TZta do sprawy psa. Dużo marudzi, a i tak pewnie nie będzie nic przy nim robił. Znowu sobie siedzę u Gonza. Maluch ma niezły charakter. Fajnie popracować z psem który woli zawabki od żarcia :evil_lol: Niestety mocno zalazł za skórę właścicielce. Idą w końcu na szkolenie, więc może coś się poprawi. Ciekawa jestem jak maluch zareaguje na łańcuszek... Na zwykłą obrożę nałożoną za uszami reaguje paniką... Proponowałąm prace z klikerem, bo nieźle reaguje, ale jej się najwyraźniej nie chce :shake: Podrzuciłam kilka książek (Barbary Waldoch, "Aria, do mnie!", Szkolenie dla żółtodziobów, Kłosińskiego), pożyczyłam klikera, ale od miesiąca leżą nieruszone w tym samym miejscu co zostawiłam :shake: Pochwalę się, że mam już temat pracy magisterskiej :multi: "Pies w kulturze" i przypominam, że jestem na pedagogice, specjalność edukacja międzykulturowa :lol: Na doktora też już jest temat "Pies w procesie wychowywania" i kobietka powiedziała, że jeżeli zostaną na tego dr na uczelni, to chętnie poprowadzi moją pracę :multi: A przy okazji stwierdziła, że mogę (a raczej mam ;)) zabierać futrzaka na zajęcia. Muszę jeszcze skonsultować ten pomysł z resztą wykładowców z którym mam we wtorki zajęcia i będzie uczony Szczur :evil_lol: Jak mi ktoś przypomni to wstawię trochę zaległych zdjęć w tygodniu ;) Quote
Fides79 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 no oba tematy całkiem fajne :) a i specjalizacja dosyć ciekawa, a jak się prezentują później perspektywy pracy, nie licząc pracy naukowej ? Quote
puchu Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 Od początku nie planowałam pracy w zawodzie, więc nawet nie wiem. Chcę zająć się szkoleniami psów i ew. pracą naukową. Wydaje mi się, że specjalizacja jest na czasie biorąc pod uwagę coraz większą ilość imigrantów w Polsce. Quote
Paulina_mickey Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Fajny temat na prace. Ja też szukałam coś z psami i też znalazłam :D Quote
puchu Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 Tylko Ty masz bardziej psi kierunek niż ja ;) Gonzo udowodnił że jednak ma coś w tej szarej główce :multi: Odwołanie idealne nie jest, ale jak na dwa i pół dnia pracy jest wręcz genialnie. Wraca od ludzi z chciał się przywitać i od psów o ile nie są za blisko. Po za tym potrafi ruszyć szarą komórką i nie ciągnąć na smyczy :multi: Będę musiała namówić Anię na szkolenie klikerem. Gonzuch już się pięknie oblizuje na ten dźwięk :evil_lol: A Ariuch dzisiaj upolował polnego gryzonia... Quote
bonsai_88 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Puchu uważaj z psem na wykładach... ja w tym roku usłyszałam od profesora z żywienia [juz 2 semestr], że mnie to jeszcze nie widział na zajęciach. Dopiero jak zareagowałam świętym oburzeniem i powiedziałam, że jak to, przecież ja na każdym wykładzie byłam to... skojarzył, że ja to pańcia tej pięknej, czarnej, puchatej psinki to na każdym wykładzie była :D. Ogólnie Birma była w zeszłym semestrze na prawie każdych zajęciach i później na egzaminach mnie wykładowcy nie rozpoznawali bez psa. Ale za to jak ją zapraszali specjalnie na inne wydziały, bo ona taka kocha to ja stałam i puchłam z dumy :). Tylko na przerwy nie mogłam wychodzić, bo wykładowcy musieli się Birmusią zachwycać... w zamian za to mnie wykopywali co poł godzinki "żeby piesek się przeszedł' ;). Quote
jambi Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 ale Wy macie fajnie z tym zabieraniem psiaków na zajęcia! u mnie na uczelni by to nie przeszło :shake:, cóż, zły kierunek widać wybrałam ;) Quote
bonsai_88 Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Jambi trzeba było się na rolnika szkolić :D. Ogólnie u mnie po uczelni się dość sporo psów pałęta [część od wykładowców, część od studentów]. Inna sprawa, że kiedyś jedna dziewczyna wyleciała z wykładów, bo przyprowadziła drącego się yoreczka. Była oburzone, że ja z Birmą [która już zdążyła w błogi sen zapaść] nie wyleciała... Quote
Mudik Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Super brawa dla uczelni,że potraktowała yoreczka jak każdego innego psa, zasady dobrego wychowania tyczą się i ich, a nie,że jak york to se wszystko może! Quote
bonsai_88 Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Mudik raczej dla profesora, który przez to dziamanie nie mógł wykładu rozpocząć ;). Niestety różni wykładowcy różnie na coś takiego reagują - niektórzy zignorowaliby by fakt, że yorkuś szczeka, ale niechby Birma szczeknęła chociaż raz [potrafi mieć dość niski i głośny szczek jak na psa jej wielkości] to pewnie wyleciałaby z zajęć. Quote
puchu Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 Skoro nikt nie przypomniał o zdjęciach to pewnie nie chcecie. A mam świeżutkie z soboty :razz: Tak więc mam uczonego Szczura. Psica była bardzo grzeczna, na seminarium walnęła się na środku podłogi i próbowała drzemać, ale Ci ludzie cały czas się kręcili i nie mogła się skupić. Po za tym twardo było ;) W okienku (czyt. podczas nudnego wykładu na którym nie byłam ;)) poszłyśmy na stary kampus, gdzie są wiewiórki, a Szczurzyna kiedyś tam jakąś przyuważyła i próbowała ją znowu znaleźć :lol: Później kawa pół na pół+pianka dla psicy. Chwilę poćwiczyłyśmy różne dziwne rzeczy (przy dużym nakręceniu zaczyna chodzić na kontakcie bliżej nogi :multi:) wywołując dużo uśmiechów :lol: Na ostatnich ćwiczeniach zwinęła się w kłębuszek na na krześle, na mojej kurtce i poszła spać. Jeszcze trochę po marudzę nt rasy następnego psa. Pomyślałam trochę, poczytałam, pogadałam z kilkoma osobami i doszłam do wniosku, że psa chce w agilitowych M albo S. Żeby coś osiągnąć w L najlepiej by było wziąć bordera (nie), ew. belga (tym bardziej nie). Nowym pomysłem jest pumi i tenże pomysł coraz bardziej mi się podoba :D Quote
Mudik Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Mi też tym bardziej,ze jest kilka fajnych psów w Polsce już no i Czechy lub Węgry nie są jakoś oszałamiająco daleko. Quote
Fides79 Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 puchu napisał(a):Skoro nikt nie przypomniał o zdjęciach to pewnie nie chcecie. A mam świeżutkie z soboty :razz: Tak więc mam uczonego Szczura. Psica była bardzo grzeczna, na seminarium walnęła się na środku podłogi i próbowała drzemać, ale Ci ludzie cały czas się kręcili i nie mogła się skupić. Po za tym twardo było ;) W okienku (czyt. podczas nudnego wykładu na którym nie byłam ;)) poszłyśmy na stary kampus, gdzie są wiewiórki, a Szczurzyna kiedyś tam jakąś przyuważyła i próbowała ją znowu znaleźć :lol: Później kawa pół na pół+pianka dla psicy. Chwilę poćwiczyłyśmy różne dziwne rzeczy (przy dużym nakręceniu zaczyna chodzić na kontakcie bliżej nogi :multi:) wywołując dużo uśmiechów :lol: Na ostatnich ćwiczeniach zwinęła się w kłębuszek na na krześle, na mojej kurtce i poszła spać. no i gdzie te wspomniane zdjęcia :???: no proszę jaka grzeczna psinka, a wykłady musiały być bardzo "ciekawe" skoro Aria zasnęła :cool3: Quote
puchu Posted October 27, 2010 Author Posted October 27, 2010 Skoro nikt się nie upomniał... :P Doszły dzisiaj nowe rzeczy od Tani :multi: Quote
puchu Posted October 27, 2010 Author Posted October 27, 2010 Się zgrywają. Będzie wakacyjny miks ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.