Paulina_mickey Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Żółwie chyba rosna przez całe życie...Ale mi sie podoba że sa wieksze bo przynajmniej je widać a nie takie maleństwa....Jedna z moich żółwic jest o połowe mniejsza od drugiej bo jeszcze jako 3 cm żółwki malo co sie nie udusiła i to chyba dlatego tak jej zostało... Quote
puchu Posted December 29, 2006 Author Posted December 29, 2006 Paulina_mickey napisał(a):Żółwie chyba rosna przez całe życie...Ale mi sie podoba że sa wieksze bo przynajmniej je widać a nie takie maleństwa....Jedna z moich żółwic jest o połowe mniejsza od drugiej bo jeszcze jako 3 cm żółwki malo co sie nie udusiła i to chyba dlatego tak jej zostało... początkowo z siostrą dostałyśmy cztery żółwie: Teddy'ego, Lune, Dame i Rafa. Jak podrosły musiałyśmy oddać Teddy'ego i Rafa :( Luna była miała duże problemy zdrowotne, taka malutki i biedna była... Chyba miała coś ze ślepkami, albo nawet jakieś porażenie nerwowe - trzeba ją było karmić "ręcznie", bo nie trafiała jak jedzonko pływało jej nad noskiem. Damulec ją kiedyś pogryzł w ogonei i złamała pazurka. Biedna była :( Stąd wniosek - NIE KUPOWAC ZWIERZAKóW W ZOOLOGICZNYCH, TYLKO U HODOWCóW!!!Niestety też musiałyśmy ją oddać :( Trafiła do koleżanki - myślałam, że będzie miec dobrze. Niestety Kilka miesięcy potem zmarła :(:(:( wiem, że to mógł być przypadek, ale i tak sobie w brode pluje ją oddałyśmy... Luna była wielkości 1/3 Damy a były mniej więcej tej samej wielkości Quote
BBeta Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Ja też miałam kiedyś dwa, tata mi kupił :razz: Były troche większe niż 5 złotówka. A prawda jest taka, że tylko jakieś 50% dożywa 2 roku życia, więc został mi tylko jeden Quote
Paulina_mickey Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 [quote name='BBeta']Ja też miałam kiedyś dwa, tata mi kupił :razz: Były troche większe niż 5 złotówka. A prawda jest taka, że tylko jakieś 50% dożywa 2 roku życia, więc został mi tylko jeden ja mam swoje juz 4 lata teraz idzie 5...ostatnio były chore ale je wyleczyłam bo mam świetnego weta:lol: Nie wiedzialam że żółwiki dożywaja tylko do 2 lat tzn że tak trudno je dochować do dorosłości...a może tu chodzi po prostu o warunki ich hodowli... a tak na marginesie DOBRANOC Quote
Paulina_mickey Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 witamy witamy:lol: Zwierzaczki dobrze nakarmione napojone i wysiusiane:evil_lol: :evil_lol: Moja zółwiczka ma ok 18 cm a ta mniejsza to nie wiem...szczerze to wole ta wiekszą jakos bardziej mi przypadla do gustu:cool3: Quote
puchu Posted December 30, 2006 Author Posted December 30, 2006 im większy żółw, tym wygodniejsza poduszka :evil_lol: Quote
BBeta Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 Ja niestety nie wiem jakiej moj zółw jest wielkości. A z akwarium go raczej nie wypuszczam Quote
Paulina_mickey Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 puchu napisał(a):im większy żółw, tym wygodniejsza poduszka :evil_lol: a nie próbowałam musze przetestowac:evil_lol: :evil_lol: żarcik:eviltong: :eviltong: Quote
Paulina_mickey Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 BBeta napisał(a):Ja niestety nie wiem jakiej moj zółw jest wielkości. A z akwarium go raczej nie wypuszczam jedna z moich żółwic woli chodzić sobie po pokoju niż siedziec w akwarium:cool3: Quote
BBeta Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 Paulina_mickey napisał(a):jedna z moich żółwic woli chodzić sobie po pokoju niż siedziec w akwarium:cool3: Moja to by się tylko na kamieniu wygrzewała albo krewetkami obżerała :eviltong: Quote
puchu Posted December 30, 2006 Author Posted December 30, 2006 Damulec bardzo lubi spacerować po mieszkaniu. Jak jej sie już nie chce, to podchodzi do najbiższego człowieka i podnosi łapke, żeby ją wziąć na ręce.Wycwaniło się bydlątko :evil_lol: I chyba znowu urosła... Quote
Paulina_mickey Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 BBeta napisał(a):Moja to by się tylko na kamieniu wygrzewała albo krewetkami obżerała :eviltong: a co do krewetek to też sa za i to nawet bardzo:cool3: daje im tez ser żółty też wcinają:lol: Quote
BBeta Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 Mój żółw niestety chce jeść tylko krewetki. Mrożone, bo suszonych się nie chwyci :shake: Quote
Korenia Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 Żółwie są bardzooo fajne ;) Mój kuzyn ma - przywiózł sobie z Belgii, jak wyjeżdża na wakacje to jest u mnie ;) Sympatyczny kolo ;) Quote
puchu Posted December 31, 2006 Author Posted December 31, 2006 Fajerwerki, śnieg, muzyka, już szampana każdy łyka, Stary Rok się w Nowy zmienia, Przeto szczęścia śle życzenia. :cunao: :BIG::cunao: :BIG::cunao: Quote
nuuska Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Dużo szczęścia, zdrówka, rozmerdanego ogona i wszystkiego naj naj naj w nadchodzącym roku! Quote
haska_12 Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Jestem tutaj pierwszy raz.Odrazu spodobał mi sie Twój zwierzyniec :cool3: Postaram sie zagladac tu czesciej :) A teraz nic innego mi nie przychodzi do głowy, tylko zyczyc wam SZCZESLIWGO NOWEGO ROKU ! :wink: Quote
puchu Posted January 1, 2007 Author Posted January 1, 2007 haska_12 witamy w skromnych progach :) Quote
puchu Posted January 3, 2007 Author Posted January 3, 2007 Trochę spóźnione przywiatnie w 2007 :) To się pochwalimy od razu. Dzisiaj Aria pierwszy raz przyniosła piłeczke do mnie :multi: I w końcu znalazłyśmy idealną zabawke na spacerki :multi: - długi sznur z frędzelkami jakby od zaslon Quote
BBeta Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Gratuluje ;) Mi Kaja jeszcze nigdy dobrowolnie piłki nie oddała :eviltong: Znacznie bardziej woli jak ją gonie Quote
puchu Posted January 3, 2007 Author Posted January 3, 2007 Do Ari zaczyna docierać, że jak nie przyniesie piłeczki, nie będzie mogła za nią biegać. Zresztą ona nigdy nie zwiewała z nią. Przeważnie sprawdzała czy nie wysupuje się jakiś smakoły (kule smakule zrobiłam jej z piłki tenisowej) i szła niuchać w okolicznej trawie. Quote
puchu Posted January 3, 2007 Author Posted January 3, 2007 ej, znowu buźki przestawili! Głupota sąsiadów i znajomych czasami naprawde mnie powala :angryy: 1. Sąsiedzi z góry chwalili się, że ich piesek załatwia się w łazience, bo nikomu rano nie chce się z nim wyjść (mieszkają w 6 osób). Po za tym nigdy psiaka nie spuszczają, bo się nie słucha. Ma ok.4 lat. 2. Rozmowa z koleżanką na temat kubraczka Arii. Miałam go przypiętego do kurtki na ramieniu, jak była paskudna pogoda - tak na wszelki wypadek. Koleżanka- co to? Ja- kubraczek dla Arii. O- Po co jej? J- O_o Eee... jak jest zimno to jej zakładam. O- ale ona ma futerko! J- ale na zimnie się trzęsie! O- ma futerko, więc jej nie potrzeba. J- czyli mnie ma być ciepło, a ona ma marznąć? O- przecież ma futerko. Pozostawiam to bez komentarza. 3. Miła starsza pani ma sunie wyglądającą jak chin japoński. Mucha mo ok. 10 lat.. Kilka lat temu była wpadka i miała szczeniaki. Jednego pani sobie zostawiła - Komara. W zeszłym roku znowu były szczeniaki, tym razem z Komarem. Teraz sunia znów jest w ciąży, bo jakiś pan chciałby szczeniaczka po niej :shake: Quote
Paulina_mickey Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Witam i za razem dobranoc :*:*:*:cool3: :cool3: Quote
puchu Posted January 3, 2007 Author Posted January 3, 2007 zapraszamy, zapraszamy, czym chata bogata :cool3: ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.