Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 814
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Marlenka, a w którym to dokładnie miejscu?
Czy to są te betonowe rury, które są "wkomponowane" w rowy wzdłuż wjazdu i wyjazdu z Warki?
Jechałam dzisiaj tamtędy, żaden pies nie rzucił mi się w oczy. Zresztą - zadzwonię do Ciebie.

Posted

Szarotka napisał(a):
Mamy chetna do pomocy ..............


To chętny do pomocy :) Wczoraj byłam u psiaka ale juz było ciemno , widziałam ze ktoś tez go dokarmia bo w pojemniku leżał jakiś salceson czy cos takiego . Maluch schowany był w rurze na początku myślałam że go wogle nie ma , ale poswieciłam latarką i zajrzałam do środka to lezał zwinięty w kłębek i mruczałna mnie :) Wyjść za cholerkę nie chce .
Abra to jest miejsce jak jedziesz od Ali w strone Warki , jakies 5 km przed wjazdem na most jest stacja cpn za stacją jakieś 100 metrów jest droga w lewo i jest rów i tam psiak urzęduje . Rura ma długości około 5- 7 metrów wiec cięzko go będzie wypłoszyć .
A psiaka nie ja wypatrzyłam tylko Ala która ma 60 psów na swojej głowie , jadąc z Warki zauważyła go koło miesiąca temu jak siedział na poboczu , zatrzymali się ale psiak znikł , jeżdząc do Warki cały czas obserwowała to miejsce ale psa nie widziała . Oststnio jadąc znowu go zauważyła no się okazało że psiak ma kryjówkę w tej nieszczęsnej rurze . Ewentualnie jesli nie znajdzie się dla niego DT to Ala go weźmie do siebie , ale ona juz sie dwoi i troi żeby z psami sobie poradzić . Kurcze pies jest naprawde niewielki nikt nie może przygrnąć go na Dt za karmę i wet???

Posted

sleepingbyday napisał(a):
niech go ala nie bierze do siebie. uważam, ze lepiej mu będzie, jak bedzie dokarmiany w rurze, zanim nie znajdziemy mu jakiegos miejsca.
sorry, taka jest prawda.od ali już nie wyjdzie za chiny ludowe.



Dlatego szukam mu na gwałt jakiegos miejsca bo jak Ala go weźmie peirwsza to juz "po ptakach " bedzie .

Posted

Ale fajny maluszek, ja niestety jestem za daleko ale będę trzymac kciuki za niego i za Was. Jedyne co mi przychodzi do głowy to ogrodzić kawałek przy wejściu do rury, wywabić go "na jedzienie" a kiedy wyjdzie zatkać rurę i wtedy spokojnie go złapać. To takie pomysły laika, to niestety wymaga czasu i poświęcenia. Zajmę się trzymaniem kciuków chyba ;)

Posted

obawiam się, że pies czuje jak ktoś na niego czatuje... poza tym stojąc w jakiejś odległości od rury nie sposób dobiec i zatkać otwór zanim wskoczy tam pies.

Posted

tripti napisał(a):
obawiam się, że pies czuje jak ktoś na niego czatuje... poza tym stojąc w jakiejś odległości od rury nie sposób dobiec i zatkać otwór zanim wskoczy tam pies.


Tak na dobra sprawe to kurcze można by było mu do klatki łapki włozyć jedzonko i byłoby z głowy bo on tam by wszedł . Najważniejsze żeby go na początku nie wystraszyć .
Ale co później jak się go juz złapie .. do przytuliska gdzie jest 60 psów??? i tam dożywocie ???

Posted

no właśnie taka smutna rzeczywistość... teraz bdt nie można znaleźć nawet dla 6 miesięcznych szczeniaków, kontaktowych itd, a co dopiero wyzwanie do pracy z przestraszonym pieskiem... poza tym adopcje idą nijak, od czterech miesięcy borykamy się z adopcją fajnego szczeniaka, który już niedługo nim nie będzie :(

Posted

tripti napisał(a):
no właśnie taka smutna rzeczywistość... teraz bdt nie można znaleźć nawet dla 6 miesięcznych szczeniaków, kontaktowych itd, a co dopiero wyzwanie do pracy z przestraszonym pieskiem... poza tym adopcje idą nijak, od czterech miesięcy borykamy się z adopcją fajnego szczeniaka, który już niedługo nim nie będzie :(


Wiem ja mam na Dt tez sunię która u mnie siedzi juz pół roku , a nie mogę wiecj psów miec bo rak brakuje do pracy . Moze być tak ze w ciagu tygodnia maluch sie przyzwyczi i przestanie bać ... czasami tak jest , a może być tak ze będzie trzeba długo nad nim pracować . Dzkoda ze dt jest tak mało , tym bardziej bezpłatnych :( Ale coś z tymi biedami trzeba robić ... albo rura albo schron albo przytulisko .

Posted

chętnego z łapka macie, więc dopóki nie wykombinuje sie miejsca, to tzreba raz na dwa dni jeździć, dokarmiac i patrzec, czy podejście mu się zmienia. afajnie byłoby też zostawić w jakiejs folii kartkę do osoby, która dokarmia z prosba o kontakt. może da sie jakos połączyc wysiłki.

Posted

Marlena, jak juz bedziesz miała co z nim dalej zrobic to daj znac, to pojade i Ci go wyciagne . Nie ma takiej rury której nie dałoby się przetkać. Rury czy dziury, jak to było ?

Posted

jamor napisał(a):
Marlena, jak juz bedziesz miała co z nim dalej zrobic to daj znac, to pojade i Ci go wyciagne . Nie ma takiej rury której nie dałoby się przetkać. Rury czy dziury, jak to było ?


Ostatnio łapałem takiego malucha to posiekał mi łapę, ale nie puściłem z strachu chyba, że mnie mocniej potnie. Kurduple są strasznie szybkie i waleczne. Akcja zapowiada się bez dłużyzn, więc masz szansę na Oskara tylko weź ze sobą kamerzystę - wiele dam żeby to obejrzeć: Ty, ten wypierdasek (tak na marginesie - trzeba mu dać imię) a między wami rura. :happy1:

Zaproponowałem Marlenie zrzutę na hotel u Ciebie, ale nie wiem jak z miejscami.

Posted

"Nie ma takiej rury na świecie, której nie można odetkac." To cytay o który chodziło Jamorowi.
Niestety, nie mogę pomóc miejscem w DT bo mam w tej chwili dwa trudne przypadki, Franię z wodogłowiem i Hektora spod mojego ogrodzenia - psy do oswojenia. Mogę ofiarowac grosik na opłatę hoteliku - na dobry początek w zbieraniu deklaracji finansowych.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...