Zuzka2 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Tak,najlepiej każdy przypadek rozpatrywać indywidualnie. A mnie nie chodzi o ciągnięcie za ogon czy tym podobne banały,ale raczej o naturę dzieci do 5r.ż.,o organizacje spacerów (w przypadku osób mieszkających w bloku) z dzieckiem i psem dopóki dzieciak nie umie chodzić (w tym spacer bladym świtem czy późnym wieczorem;w śnieżycę,w ulewę,gdy dzieciak chory,gdy dzieciak ma drzemkę lub już śpi itp.;gdy nie ma windy i trzeba nosić wózek z dzieckiem+psa sprowadzić na dół.Obrazki,które widuje się gdzieś w parku,to tak jakby kształtować obraz posiadania dzieci na podstawie reklam pampersów-słodkie,uśmiechnięte buźki-same aniołki;-)Wyobrażanie sobie siebie w roli rodzica jest bardzo inne od bycia rodzicem.Mój pies też jeździł ze mną wszędzie,też planując dzieciaka miałam spacery z nim opracowane,a życie zweryfikowało wszystkie moje wyobrażenia,począwszy już od ciąży,kiedy z różnych powodów nie mogłam nawet chodzić z nim na spacery (ze mną nie było źle,a moje koleżanki niektóre to całą ciążę miały nakaz leżenia...) i wszystko potem od narodzin-zrobił się w każdym razie okropny kocioł;-) No ale tutaj jest sytuacja domu z ogrodem na szczęście:-) Quote
monika083 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 tak , jesli jest malutkie dziecko to musi byc ogrod..dlatego ja tez teraz nie zdycowalabym sie na dziecko , bo wlasnie bylby problem ze spacerami, a wlasnie nie mam tutaj nikogo ,kto by mi pomogl. Quote
Zuzka2 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Też od jakiegoś czasu rozważamy temat kolejnego dziecka,ale to by nas zmuszało do zmiany mieszkania na dom z ogrodem na czas ciąży i pierwszych 2lat życia dziecka (dopóki nie zacznie dobrze chodzić),więc temat dzieciaka odpada:evil_lol:Dla mnie życie na wsi,palenie w piecu itd.to za duże poświęcenie:eviltong:,a na wynajem domku w Kielcach mnie nie stać (wynajem ok.2tys/m-c+prąd,gaz,opał). Cieszę się,że jest chociaż jakiś mail ws Soni,nawet jeśli nic z tego nie będzie,bo Sonia waży ok.30kg lub z innego powodu (choćby koszty dowozu do Krakowa);-) Quote
Ania102 Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 Zuzka odpisałam Pani na maila, ja też sie cieszę,że chociaż ktoś ją dostrzegł. Jasno napisałam, że szukamy jej domu w którym byłaby wewnątrz a nie tylko na podwórku. Napisałam też, że nie wiem jak Sonia zareagowałaby na koty i kury podwórkowe. Quote
Zuzka2 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Czyli z nią też jest ta sama historia co z Agatem,że koty w domu tak,a na dworze-różnie może być... Quote
Jaaga Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Zuzka, nie jestem pewna, ale większość psów tak reaguje. Oskar w ogrodzie kota chyba zagryzłby, całe lato truchlałam, zeby merlin nie wszedł do ogrodu, a w domu za jego legowiskiem jest budka z małymi kociaczkami. Dorosłe z nim razem śpią. U Soni zauwazyłam, ze w domu jest ok, ładnie bawiła się ze szczeniaczkami, a na spacerze małą Roksi musiałam zabrać do domu, bo do niej doskakiwała i gryzła po karku. Z kotami czy kurami może byc podobnie. Niejeden pies skończył marnie przez kury. Trzymam kciuki za pozytywny efekt mailowania. Quote
Ania102 Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 Póki co mi Pani nie odpisała. Moje wszystkie psy chociaż żywej kury chyba nigdy nie widziały, jestem pewna, że żadna nie byłaby bezpieczna w ich towarzystwie. Sonia niech sobie na zbyt dużo nie pozwala względem Roksi, co to ma znaczyć:angryy: Quote
Atomowka Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Super, że ktoś się Sonią zainteresował w końcu, bo to chyba dopiero pierwsze zapytanie o nią Quote
aagataa8 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Ja też się bardzo cieszę, że ktoś się Sonią zainteresował, bo to wspaniały pies:) Zobaczymy tylko co z tego wyniknie. A co do ogłoszenia w miesięczniku, to ma sie ukazać w kwietniowym numerze, a ja nie mam pojęcia kiedy ten miesięcznik wychodzi Quote
Zuzka2 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Mój spanielowaty płoszył kury i ciągle się skradał na nie,ale nic im nie chciał złego zrobić.Za to od nich nie raz dostał:evil_lol: Koty ganiał dopóki ich nie dogonił-potem był zwrot akcji i z kwikiem sam uciekał przed kotami:evil_lol:W domu nigdy nie miał zapędów do ganiania-odchował sam wiele miotów kociąt,w tym ślepe nauczył załatwiania się:evil_lol: Ale chyba tak jest faktycznie,że większość psów na podwórku "co najmniej" gania kury i koty:diabloti: Quote
Ania102 Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 To mail od Pani Witam. Sonia to troche za masywna suka dla mnie. Szkoda, bo dobrze jej z oczu patrzy. Ja poszukuje suczk takiej sredniej /ok.20kg/. Od 2 lat mieszkam na wsi /emerytura/, poprzednik mial raka i zostal uspiony, jego nastepczyni przeskakiwala przez ogrodzenie tak skutecznie, ze pewnego razu nie wrocila. Miala 2 lata, u mnie byla 1,5 roku i zostala wzieta z krakowskiego azylu.Bardzo fajna suczka. Teraz szukam suki ktora bedzie biegac po ogrodku i poszczekiwac jak cos sie bedzie dzialo.Tutaj sa rozlegle tereny na dlugie spacery. Poprzednie moje psy mieszkaly w domu. Jezeli mam byc "wybredna" to wole psiaka o krotkiej sierci....... Mam wnuczki i kota stad warunek, ze psiak musi je akceptowac. Dziekuje za zainteresowanie. Pozdrawiam. Chyba raczej domek nie pasuje do Sonii, a Sonia do domku. Quote
Jaaga Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Musiałoby się chyba wiele dziac, żeby Sonia poszczekiwała ;). Ona szczeka tylko, jak chce iść do domu. Trudno, moze jeszcze ktos się odezwie :razz:. Quote
JOHANNALIND Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 [quote name='Zuzka2']Jaaga,ta kobieta szuka średniej suki: Poszukuje suczki sredniej wielkosci /ok.20kg/ do domu z ogrodem na wsi 20 km od Krakowa. Musi akceptowac male dzieci oraz koty i kury. Jestem zainteresowana Sonia. Prosze o dookreslenie slowa "duza suka" Jakoś zawsze mam obawy jeśli psa szukają rodziny z małymi dziećmi,choć wiele z nich i to coraz częściej to naprawdę fajni,świadomi ludzie.Mimo to mam jakiś opór zawsze;-)Podobnie jak przed singlami.Dla mnie to 2 najbardziej ryzykowne środowiska dla zwierząt.Choć znam osoby,które się zachwycają znalezieniem domów psom u singli,a za żadne skarby nie oddałyby zwierzaka osobie powyżej 60r.ż.Ja akurat odwrotnie-nikt nie daje zwierzakowi tyle miłości i stabilizacji co ludzie dojrzali i nawet pomimo ew.pobytów szpitalnych,wiem,że zabezpieczą zwierzaka-albo znajdując mu nowy dom albo płacąc sąsiadkom za opiekę nad zwierzakiem-w skrócie:wszystko dojrzale i odpowiedzialnie.A młodzi mają życie przed sobą-ferie,wakacje,wypady zagraniczne i pies często okazuje się problemem,którego się pozbywają. Dopiszę o Soni,że to typowo domowy pies,choć i tak jest to napisane,że mieszka w mieszkaniu itd. Hmm, ja mam zupełnie inne doświadczenia. Nie powiedziałabym, że starsi się bardziej interesują zwierzętami niż młodzi (ale może ja znam innych młodych ludzi niż Ty:)) Zdarzyło mi się, że na skutek nagłego pobytu w szpitalu nie miał kto zająć się pieskiem bądź na skutek nagłej śmierci pies lądował w schronisku, bo nikt z rodziny nie poczuwał się do odpowiedzialności za psa. Ja sama mam troje małych dzieci- wiek 7,5 i 2 lata i mam 2 psiaki (12 lat sunia i od 2 miesięcy 3-letni piesek) oraz 2 koty 8-miesięczne i mój mąż ciągle mi powtarza, że zwierzaki u mnie mają lepiej niż on, czyli własny mąż :) Co więcej ludzi, których znam- młodzi i z dziećmi zachowują się podobnie. Tak więc z mojej perspektywy większość młodych ludzi z dziećmi są fajnymi opiekunami dla zwierząt. Za singli nie ręczę, bo nie znam takich przypadków osobiście. Natomiast z tymi starszymi niestety mam złe doświadczenia...Ale oczywiście nie w każdym przypadku. Quote
JOHANNALIND Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 [quote name='Zuzka2']Też od jakiegoś czasu rozważamy temat kolejnego dziecka,ale to by nas zmuszało do zmiany mieszkania na dom z ogrodem na czas ciąży i pierwszych 2lat życia dziecka (dopóki nie zacznie dobrze chodzić),więc temat dzieciaka odpada:evil_lol:Dla mnie życie na wsi,palenie w piecu itd.to za duże poświęcenie:eviltong:,a na wynajem domku w Kielcach mnie nie stać (wynajem ok.2tys/m-c+prąd,gaz,opał). Cieszę się,że jest chociaż jakiś mail ws Soni,nawet jeśli nic z tego nie będzie,bo Sonia waży ok.30kg lub z innego powodu (choćby koszty dowozu do Krakowa);-)[/QUOTE] Zuzka teraz to palenie w piecu na wsi odchodzi powoli do lamusa ( i całe szczęście). Ja po mieszkaniu ponad 20 lat w mieście nagle przeprowadziłam się na wieś i już do bloku bym nie wróciła, a ogród owszem przydaje się jak najbardziej- choć moje psiaki już się przyzwyczaiły, że chodzimy na spacery i nie ma zmiłuj, a ja w sumie się cieszę, bo to mi dobrze robi :) Moja teściowa śmieje się, że to one mnie wyprowadzają na spacer a nie ja je i w sumie bardzo dobrze:) Quote
Zuzka2 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Pobyty w szpitalu czy nagła śmierć może spotkać tak samo młodego jak i starego człowieka.Jest oczywiście taki mit,że starszym "z brzegu",ale to różnie bywa.W moim otoczeniu odchodziły z tego świata ludzie w przedziale 30-60lat,a te starsze-po 80tce dopiero.Wiem,że ludzie starzy świadomie adoptujący zwierzaka są super,bo mają mnóstwo czasu i non stop są ze zwierzakiem.Młodzi przecież pracują,muszą się zajmować domem,dziećmi,wyjeżdżają na ferie,wakacje-czasu dla zwierząt brakuje,choćby te 9godz.w samotności codziennie... Wiadomo,że różni są i młodzi i starzy,ale nie podoba mi się jak ludzie nie chcą wydawać psów,kotów osobom powyżej 60tki z powodu mitu szpitalno-umieralnego.Nawet te 5-10lat dla psa u starego opiekuna jest lepsze niż tyle samo w schronisku.To nie jest wina ludzi starych co po ich śmierci ich rodziny robią ze zwierzakami,a faktem jest,że wielu nie chce się "uganiać" z cudzym psem czy kotem.Ja też nie mam wpływu co stało by się w takiej samej sytuacji z moimi zwierzakami-a wiem,że jeśli w ogóle ktokolwiek by się nad nimi "ulitował",to trafiły by bardzo źle (choć lepiej niż do schroniska). Quote
jusstyna85 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Tego samego maila dostałam w sprawie 3 psów z moich ogłosz.Mnie ta pani nie przekonuje. Quote
Jaaga Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 A już myslałam, ze jestem przewrazliwiona i wymyslam z domem dla Soni. Quote
Viris Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Podnoszę ;) Znajdzie się TEN domek, na pewno ;) Quote
aagataa8 Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Jaaga zrobiłam Ci przelew za kolejny miesiąc pobytu Sonii i Agata u Ciebie:) I zrobiłam kolejne ogłoszenia dla psiaków Quote
Zuzka2 Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Zapraszam na wątek 3łapki-jamnikowatej seniorki spod Kielc.Proszę o pomoc w rozsyłaniu wątku. http://www.dogomania.pl/threads/204063-Psi-anio%C5%82-jamnikowata-seniorka-prze%C5%BCy%C5%82a-cudem-straci%C5%82a-%C5%82apk%C4%99-potrzebny-dt-ds!!!?p=16488658#post16488658 Quote
Jaaga Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Agato, dziekuję. Dziewczyny, dalej z ogłoszeń nie macie żadnego odzewu? Quote
Ania102 Posted March 14, 2011 Author Posted March 14, 2011 Zadnego, nie wiecie czy już Mój Pies wyszedł w tym miesiącu? Quote
Zuzka2 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Ania102,przerzucać psiaki na Wrocław i Opole?Na koniec marca będzie transport świętokrzyskie-opolskie-dolnośląskie.Wiem,że ryzyko zwrotów,ale duże psy w sumie we Wrocławiu znajdują domy częściej niż w Katowicach.Może Roksi też tam poprzerzucać?czy zostawiamy Kraków,Katowice? Quote
aagataa8 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 [quote name='Jaaga']Agato, dziekuję. Dziewczyny, dalej z ogłoszeń nie macie żadnego odzewu?[/QUOTE] Z ogłoszeń o Sonię i Agata- nic. Ostatnio zadzwoniła do mnie babka o Lunę (sunia, którą znalazłyśmy niedaleko Starachowic z Ania102 i która jest już na DS od kilku miesięcy). Nie mam pojęcia, gdzie ona znalazła ogłoszenie. Chyba jakieś stare. A tu ciągle kilka osób robi nowe ogłoszenia i nic:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.