Estera Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 i bardzo dobrze :D niech strozuje :D co dwa psy strozujace to nie jeden ;) buziaczki dla tej przeuroczej sunieczki i dla jej kolezanki :D :* Quote
kofee Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Dzięki, chętnie wycałuję moje kochane pysiaki!:loveu: Quote
Estera Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 czemu tego działu nie ma jeszcze w nowych domach??? zaraz wysle link do ktorejs z Pan moderator :D Quote
kofee Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Będę wdzięczna Estera. Ja już wysyłałam, ale może coś nie tak zrobiłam:roll: . Korzystając z okazji: Berciszka, która cały czas chodzi za mną krok w krok zaczęła mi znikać z oczu wieczorami tak na pół godziny (w domu oczywiście):roll: Któregoś wieczoru zauważyłam, że jej przy mnie nie ma i domyśliłam się że jest na górze (gdzie jest gabinet w którym często wysiadujemy razem). Wchodzę na górę - a Bertka nie w gabinecie tylko w pokoju chwilowo używanym jako gościnny leży sobie na kanapie:cool3: Tę kanapę odkryła wcześniej kotka, teraz zaanektowała ją Berta:evil_lol: A niedawno się chwaliłam, że moje psy nie śpią w łóżkach:lol: Tego samego dnia zastałam moją starszą - Nadi - na łóżku mojego syna. To akurat bardzo mnie ucieszyło, bo znaczy, że Nadi jest w dobrej formie, skoro udało jej się tam wejść.:loveu: Pozdrawiamy:lol: Quote
Estera Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 czyli bylas z tych co sie nie przyznaja, ze z psami spia :D :D :D kochana Berciszka :loveu: :loveu: :loveu: watek juz podeslalam jednej mod. poczekamy co dalej :d prosze ucalowac to moje cudo kochane :d i moze jakies zdjecia? :D Quote
kofee Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Dzięki śliczne! :lol: Zdjęcia muszę zgrać z aparatu i chętnie wstawię. Ucałuję bardzo chętnie, uwielbiam ten piegowaty pyszczek.:loveu: Uwielbiam też cudownie długie pycho Nadi:loveu: (oraz maleńką główeczkę mojej kici:loveu: ) Quote
kofee Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Dzisiaj Berciszka tak się rozszalała w lesie, że chyba cała okolica słyszała, jak ją wołam.:evil_lol: Strasznie się denerwuję, jak znika mi z oczu, bo ciągle myślę o tym, że ona się błąkała w okolicach Bydgoszczy, skąd trafiła do schroniska, więc pewnie się zgubiła. Spuszczam ją bo jest bardzo posłuszna - reaguje na "Chodź tu" wprost obsesyjnie - kogolwiek wołam od razu biegnie. Ale w lesie lubi wypuszczać się gdzieś przed nami, co wywołuje moją panikę. Nie wiem, czy ona nie miała w rodzinie wyżła, bo ma taki piegowaty pysio. Quote
kofee Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 Dziękuję za przeniesienie wątku.:lol: Niniejszym donoszę, że Berciszka trochę przestaje słuchać:evil_lol: Dzisiaj, jak wyszła za bramę poleciała do sąsiadów i mimo, że ją wołałam nie przybiegła od razu, tylko się z nimi przywitała (byli u siebie w ogrodzie, ale z drugiej strony domu) i dopiero pędem wróciła. Oczywiście radosna jak zwykle. To ją jak zwykle radośnie wygłaskałam, ale niepokój został. Teraz się boję ją spuścić w lesie, że gdzieś pobiegnie i będzie sobie węszyła, albo czegoś szukała, a ja będę się darła ja idiotka :cool3: Chyba ją będę prowadzała na lince 5-cio metrowej (albo 10-cio, już nie pamiętam, jaką mam). No i muszę popracować nad nią. Tylko, że w domu, to ona jest nieprzyzwoicie grzeczna. :loveu: Quote
Beata J. Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 Już nie mogę doczekać się zdjęć....... Mój borderek też ma czarne piegi na mordce. Wygląda z nimi przeuroczo choć ma ich mniej niż Berciszka, no ale ona jest kobitką więc musi mieć więcej ozdób. Wymiziaj swoje pięknoty Ja też wpadam w panikę jak Pako się za bardzo oddala, ale zawsze wraca. Borde Collie to naprawdę pojętne i inteligentne stworzenia. Mój jest nieszczęśliwy jak idzie na smyczy. Spuszcza łepek i grzecznie idzie przy nodze. Myślę, że chyba powinnaś zaufać Berciszce. Gdyby miała zwiać to by to juz dawno zrobiła. Quote
Estera Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 co za kochana Berciszka :loveu: ja czekam na fotki bo pychol ma pracudny :D charakterek też :D Quote
kofee Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 Dzięki dziewczyny! Berta nie umie chodzić na smyczy:oops: W "obejściu" to jej niepotrzebne, a do lasu mamy rzut beretem, więc jakoś przeżywamy to jej ciągnięcie i prowadzenie nas. (Tylko Nadi jest zgorszona). Jak uczę Bertę chodzenia przy nodze, Nadi zawsze się wtrąci i chociaż jest wolniejsza, musi pokazać kto tu lepiej potrafi równać:cool3: Więc chwilowo dałam sobie z tym spokój. Dzisiaj wieczorem miała za to lekcję nieprzyjmowania pokarmu od obcych, bo znajomy próbował podkarmiać ją ciastem:angryy: . Gdybym nie warknęła "Fe", to pewnie by zjadła, bo ona jest nienasycona.:cool3: Charakter rzczywiście ma cudowny. Jest przemiła!:lol: Pozdrawiamy:lol: Quote
Estera Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Kofee a co tam u Was? :D jak moje "malutka" Berciszka ? :loveu: Quote
kofee Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Jak miło, że zajrzałyście dziewczyny. Za duże mam te zdjęcia, a nie wiem, jak zminiejszyć:oops: Quote
kofee Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Berta rzeczywiście baaardzo przypomina border collie i w ogóle zaczyna mnie ostatnio fascynować ta rasa. Tylko, ja się chyba nie nadaję na agility, no może młody za jakiś czas... Tak było jeszcze z miesiąc temu: a teraz już nasturcje pomarzły, za to poziomki owocują jak nigdy:-o I psiunie dalej zgodnie, każda w swoją stronę: Berta szczeka na zwierzęta za płotem, a Nadi na ludzi:evil_lol: Quote
kofee Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Dzisiaj - już 3 miesiące i 3 dni u nas:loveu: - Berta dostała kość - po raz pierwszy (bo Nadi nie może już jeść takich rzeczy, a nie chciałam żeby było jej przykro). Nadi dostała jajko i szynkę, jakoś przeżyła:evil_lol: Za to Berta kompletnie zgłupiała. Nawet na mnie warknęła, małpa, pierwszy raz: zawsze próbuję, czy odda, jak jej coś daję i oddaje grzecznie. Jak ją skarciłam, to też oddała tę kość, ale strasznie chciała dostać ją z powrotem. W ogóle Bertka ma blokadę, jeśli chodzi o oddawanie jedzenia, ale z michą nigdy nie było problemu. Tzn. Nadince by jej nie oddała, ale nam - spokojnie. Za to Nadinka odda młodej wszystko, ale nie piłkę, którą notabene kupiliśmy Bercie, bo Nadi miała swoją. Więc teraz Nadi ma 2 piłki, z których jedną zgubiła, a Berta znowu dostała starą i słabo skaczącą, co niespecjalnie jej przeszkadza, bo nie bardzo umie się nią bawić. Pracujemy nad tym. Już potrafi ją pogonić (o ile tylko Nadi nie spojrzy krzywo) i z warkotem złapać, a nawet trochę uciekać z piłką w pysku. Teraz czeka ją nauka przynoszenia. Nadi daje jej bardzo czytelne instrukcje, bo aportuje najpiękniej na świecie, więc spodziewamy się postępów:cool3: Quote
kofee Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Długa ta moja Berciszka i coraz większa, bo pasiemy:cool3: , niestety przy okazji pasie się też Nadi i chyba następny worek karmy to będzie karma dla grubasów:cool3: Tutaj łapie wrześniowe słoneczko: Quote
Estera Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 jaka pikena fotorelacja! :) piekny ogrodek i piekne dziewczyny :loveu: spojrzcie na Berciszke i zobaczcie jakie mamy piekne pieski w Bydgoskim schronisku :loveu: jakbyś mieszkała bliżej to w agillity ja bym mogła pomóc :D sama chcę zacząc z moim psem trenować to mogłabym biegać na dwa psy :lol: pozdrawiam goraco i czesciej wklejaj fotki uroczych pysiow :* Quote
Beata J. Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Oczu nie mogę oderwać. Oglądam i oglądam. Po prostu cuuuuudne.:loveu: :loveu: :loveu: Miała Berta szczęście ogromne. Co do agility to ja tez mam średni zapał. Szkoda, że Estera tak daleko-już na 3 psy by sobie pobiegała.:evil_lol: Choć z moim jest mały problem. On nie biega z człowiekiem/ewentualnie za czy przed. On usiłuje człowieka przeskoczyć w biegu. :lol: POZDRAWIAM Quote
Estera Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Beata J. napisał(a):Oczu nie mogę oderwać. Oglądam i oglądam. Po prostu cuuuuudne.:loveu: :loveu: :loveu: widzę ciotka, że podobnie reagujemy :loveu::evil_lol: Miała Berta szczęście ogromne. Beata J. napisał(a): Co do agility to ja tez mam średni zapał. Szkoda, że Estera tak daleko-już na 3 psy by sobie pobiegała.:evil_lol: Choć z moim jest mały problem. On nie biega z człowiekiem/ewentualnie za czy przed. On usiłuje człowieka przeskoczyć w biegu. :lol: POZDRAWIAM szkoda, że tak daleko :eviltong:na 3 psy też chętnie bym pobiegała :cool3: a z Twoim niuńkiem...jakoś bym sobie poradziła...noooo :eviltong: Quote
kofee Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Dzięki dziewczyny:lol: Szczęście to miaeliśmy my, że trafił nam się taki wspaniały pies:loveu: A nawet dwa psy, ten pierwszy już 10 lat temu:loveu: Oraz wspaniała kotka:loveu: (znaleziona na schodach, ale niesamowicie mądra i grzeczna). Estera ja bydgoskie schronisko wychwalam gdzie się da, bo wszystkie sprawy związane z adopcją udało się załatwić super, no i Bertka wcale nie wyglądała jak schroniskowa - czysta, zdrowa, wcale nie chuda. Dopiero parę dni temu dotarło do mnie dlaczego Berciszka dostaje takiej głupawki, jak widzi smycz (skoro biega sobie po ogrodzie bez niej, a smycz bierzemy tylko, kiedy wychodzimy dalej) - przecież w schronisku założenie smyczy równało się wyjściu z boksu... Pozdrawiamy:lol: Quote
Estera Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 szczęscia miała Berta, że trafili jej się tacy cudowni państwo :loveu: kofee dziekuje za darmowa reklame dla schroniska :D moze ludzie i na dogo sie w koncu stwierdzą,że w bYdgoskim schronisku psy mają super, sa zadbane i kochane...a nie sa przekonani, ze w Bydgoszczy to my tylko usypiamy psy :| no tak. smycz w schronisku = sie "bojka" i halas psow, ktory wyjdzie, no i spacerek :lol: a kofee tak w sumie to skad jestes? :) Quote
kofee Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Jestem spod Olsztyna. Schronisko bydgoskie reklamuję nie tylko na dogo. Na forum Muratora, wkleiłam takie zdjęcie zatytułowane bodajże "Zwierzęta dziękują" -takie psiaki stojące pod drzwiami boksu i podejrzewano, że to nie jest polskie schronisko:cool3: (zresztą zastanawiała się na tym znana z dogomanii Marka). Bertka tak nas zauroczyła, że nawet nie zajrzeliśmy do olsztyńskiego schroniska w poszukiwaniu pieska, tylko pognaliśmy do Bydgoszczy w ten upał nieziemski między objazdami i spłukani finansowo niemożebnie:cool3: (po tynkowaniu domu). Wszyscy wokół uznali, że jesteśmy nienormalni (nie przeczę). Ale jak poznali Bertkę już nam zapomnieli to szaleństwo:lol: (Berciszka leży po lewej, z prawej koteczka patrzy jakby tu wejść na kolana:loveu: ; Nadi :loveu: została na dole, bo ona nie chodzi po schodach). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.