Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich,u mojej akity pojawiło się warczenie na moją kochaną córeczkę wiek 2lata. Warczenie ma miejsce gdy córka podejdzie i obejmie psa, chciałbym się dowiedzieć co o tym sądzicie co powinienem zrobić by ukarać psa by już nigdy nie próbował czegoś podobnego a co gorsza ugryźć dziecko. Proszę o poważne porady jest to dla mnie bardzo ważne.

Posted

może ukaraj córeczkę bo najwyrażniej robi coś co psa denerwuje??!!
A tak poważnie, to bez obrazy. Kazdy pies i to niezależenie od rasy (zakładajac oczywiscie, że jest odpowiednio wychowany) warczeniem daje sygnał, zę coś mu nie dopowiada, ze sobie danego zachowania nie zyczy. prosty przykład mój Tano mimo, że pozwala kotom dosłownie wejść sobie na głowę to czasem już w odruchu bezradnosci chyba, potrafi na nie warczeć zeby dały mu spokój, nie biegły po nim, nie wyjadały z jego miski jak on je. Nie oznacza to, ze ma jakieś złe zamiary-nie potrafi po prostu powiedzieć spadaj.
Jesteś odpowiedzialny/a za psa jak i za dziecko i powinnaś wiedzieć, ze karaniem niczego nie osiągniesz wrecz możesz sie spodziewać odwrotnych efektów.
Po pierwsze warto by zaobserwować w jakich momentach faktycznie pies warczy-i tu starałabym sie do takowych nie dopuszczać.
Pytanie jest jak pies został przez Ciebie wychowany-mam nadzieję, ze nie na zasadziedzie karania za błędy (widziane oczywiscie Twoimi oczami), czy dziecko było przed psem czy odwrotnie, w jakim wieku jest pies, czy zdażały sie juz powarkiwania i w jakich momentach....Pytań jest sporo-przez internet też ciężko coś poradzić nie znając faktów.
Odpowiedzialna osoba nie pozostawi dziecka z psem bez opieki , tak wieć kiedy córeczka jest z Tobą nalezy pilnować ich wzajemnych kontaktów. Jeśli sprawa jest poważniejsza...a jak juz powiedziałam cieżko to stwierdzić -trzeba by szukać rady u specjalisty.

Posted

Nie ulegaj złudzeniom z filmów Disney’a. Psy nie są wypchanymi zwierzątkami z bijącymi serduszkami. One są żywymi stworzeniami, które szczekają, biegają, skaczą i strącają rzeczy.



Jeżeli są to szczeniaki, będą używać swych małych ostrych ząbków, by szczypać i trochę gryźć. Zaczną żuć głowy cennych lalek Barbie i uważać, że wszystko, co jest na podłodze jest ich i należy to obgryzać.

Nie spodziewajcie się natychmiastowych rezultatów. Bez względu, na to, kto był pierwszy, pies czy dziecko, pojawienie się tego drugiego stwarza nową sytuację. Potrzebny jest okres adaptacji.

Kiedy pojawi się niemowlę, dorosłe psy mogą być początkowo zaniepokojone obecnością obco pachnącego, wydającego dziwne dla nich dźwięki, stworzenia. Analogicznie, małe dzieci mogą źle znosić typowe dla szczeniaków łapanie ząbkami i skakanie.

Czytajcie książki, proście o rady doświadczonych rodziców, którzy również mają psy lub skonsultujcie się z treserami.

Jeżeli kiedykolwiek pies przejawia agresję w stosunku do dziecka, bezzwłocznie sprowadźcie profesjonalistę, by ocenił sytuację. Najlepiej by był to wykwalifikowany, zajmujący się zwierzętami behawiorysta. Informacje o adresach znajdziecie na stronie: www.animalbehavior.org.

Pokażcie psu, kto jest ważniejszy. Chociaż nie jestem wielką zwolenniczką zbytniego filozofowania o dominacji jednych zwierząt nad innymi (w teorii osobnik alfa podporządkowuje sobie inne), to faktem jest, że psy należą do grupy zwierząt mających wyjątkowe wyczucie swego miejsca w hierarchii.

Już na pierwszej lekcji muszą się nauczyć, że małe istoty ludzkie są usytuowane wyżej od nich w łańcuchu pokarmowym. W mieszkaniu są miejsca, o które zwierzęta mają ochotę rywalizować, np. wyżej położone punkty obserwacyjne.

W moim domu dzieci mają prawo usunąć psa (delikatnie i z respektem) z łóżek czy kanap. Od moich psów oczekuje się, że poddadzą się temu bez agresji. Jeżeli nie, natychmiast kończy się czas, kiedy mogły korzystać z tych mebli.

Uczcie dzieci szacunku do zwierząt. Ogony nie służą do ciągnięcia, oczy nie mogą być obiektem szturchania. Chociaż dzieci wykazują naturalną ciekawość, powinny nauczyć się, że nie mogą traktować żywych stworzeń tak, jak lalek Barney’a.

Nie potrafię wyobrazić sobie sytuacji, która bardziej uzasadniałaby użycie wobec dzieci ostrego tonu, czy nałożenie ograniczeń w przyjemnościach za karę, niż wtedy, gdy dziecko drażni szturchaniem drzemiącego psa. Za ugryzienia, które później następują, nie można winić zwierząt, chociaż to one później za to płacą.

Skrzynka, gdzie pies śpi musi być wyłącznie jego. Zwierzę potrzebuje miejsca, gdzie mogłoby się odizolować od domowników. Dzieciom nie można pozwalać, by przeszkadzały psu, gdy jest na swym posłaniu, ani by kiedykolwiek tam wchodziły. W żadnym wypadku.

Nie próbujcie przezwyciężać matki natury. Psy są łowcami odpadków. Zwierzę łatwo może zwędzić maluchowi jego przysmak. Zamiast próbować tresować psa, by opierał się pokusom, nauczcie dzieci, by nie jadły na podłodze. Jeżeli w czasie posiłku siedzą na krześle lub w innym podwyższonym miejscu, będzie to bardziej odpowiednie i wygodniejsze, a przede wszystkim nie stworzy psu pokusy, by schwycić coś i uciec.

Miejcie świadomość swojej odpowiedzialności. Kochamy psy, ale przecież wiemy, że są one zwierzętami, że mają instynkty i popędy, które mogą niekiedy być przyczyną nieumyślnie spowodowanych ludzkich nieszczęść, zwłaszcza w przypadku dzieci.

Nigdy nie zostawiajcie waszych pociech z psem bez nadzoru, bez względu na to, jak jest on spokojny i łagodny. I nie stawiajcie waszych dzieci i psów w sytuacjach, która źle rokują: na przykład, kiedy pies wykazuje zbyt mocny instynkt pilnowania pewnych rzeczy (np. kości), pozwólcie mu bawić się swoim rzemieniem w legowisku, ale nie na środku podłogi w pokoju gościnnym.

Pamiętajcie, że dajecie przykład. Psy nie są przedmiotami. Są wrażliwymi stworzeniami, które przyjmujecie do swoich domów. Jeżeli jest to dla was tylko krótkotrwała zachcianka i wkrótce pozbywacie się psa oddając go do schroniska, wasze dzieci nauczą się, że więzi niewiele są warte.

Jeżeli wciąż macie psy, ale wyrażacie swoją frustrację przez prowadzoną ciężką ręką tresurę i stosowanie kar, wasze dzieci będą sądzić, że przemoc jest najskuteczniejszym środkiem.

Natomiast, jeżeli opiekujecie się psem, pokazując mu, co mu wolno, a co nie, darzycie się wzajemnie szacunkiem i bezinteresowną miłością, nakreślacie waszym dzieciom dobry wzorzec postępowania, który, być może, powielać będą przez wszystkie dni swego życia.
Źródło: The Washington Post

Posted

"Witam wszystkich,u mojej akity pojawiło się warczenie na moją kochaną córeczkę wiek 2lata. Warczenie ma miejsce gdy córka podejdzie i obejmie psa, chciałbym się dowiedzieć co o tym sądzicie co powinienem zrobić by ukarać psa by już nigdy nie próbował czegoś podobnego a co gorsza ugryźć dziecko. Proszę o poważne porady jest to dla mnie bardzo ważne"

Uwaga, absolutnie psa należy "ukarać" - dziecko jest najważniejsze - to maleństwo , któremu nie wytłumaczysz , czy wolno, czy nie wolno. Pies jest źle ustawiony w hierachii stada. Pies musi wiedzieć gdzie jest jego miejce w stadzie i , że nie ma prawa tknąć dziecka. Artykuł , artykułem - piękne słowa i masło maślane. Akitę da się ułożyć w bardzo prosty , nie wymagający szczególnych umiejętności sposób. Trochę czasu i konsekwencji. Daj znać na priva - chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami w związku z wychowaniem psów i dzieci. To warczenie wcale nie musi być przejawem agresji. I bez względu na to czy pies leży, śpi etc. nie ma prawa nic zrobić dziecku. Nie mówię tu o skrajnościach i napierdalniu psa młotkiem między oczy przez dziecko.
Ale takie obejmowanie psa nie jest niczym co mogłoby mu się nie podobać, a nawet jak mu się nie podoba, to musi mu się podobać . I tyle w tym temacie, jak dla mnie.

Posted

:-o:-o:-o matko jedyna...mam nadzieję, ze juz po kontakcie z behawiorystą, który daje mądrzejsze rady niż KARANIE psa :-o:-o...
A ja myślałam, ze pies jest psem i am do tego prawo bez względu an to czy jest akita czy inną rasą...
ciekawa jest zasad wprowadzonych w Twoim domu zmuszających zwierzę do lubienia tego co sobie życzysz....

ps. do ilu lat dziecko jest maleństwem, któremu się na wszystko pozwala???

Posted

wg mnie jak pies sobie nie zyczy to po co go zmuszac, moze mala podeszla przyulila i do tego uszczypala psiaka.. tak czy inaczej AKita to nie labradory gdzie dziecko moze pocaignac za ogon a pies nawet nie zamruczy... powinno sie wytlumaczyc dziecko ze jak pies nie chce to nie ma co go meczyc... Akita tak czy inaczej musi sie do dziecka przekonac... i napewno nic na sile .. hierarchia hierarchia .. ale zdrowy rozsadek zdrowym rozsadkiem ...

Posted

Mitsu napisał(a):
dziecko jest najważniejsze - to maleństwo , któremu nie wytłumaczysz , czy wolno, czy nie wolno.


w pelni sie zgadzam ze dziecko jest najwazniejsze ... ale chyba 2 latka juz jest na tyle pojetna co wlasnie wolno a co nie wolno ... w tym wieku dzieci ucza sie najszybciej... a jezeli wg Ciebie dziecku sie tego nie wytlumaczy to cos jest albo z dzieckiem albo z rodzicami nie tak bo pies w tej sytuacji jest ducha winny. A pozatym to wlasciele psiaka powinni pokazac ze dziecko jest najawzniesze i w cale to nie musi byc jakas kara.

Posted

labrador to też pies i tez warknie i też powinien mieć do tego prawo. Owszem psa trzeba wychowac...ale wychowanie przede wszystkim nalezy sie dziecku....szacunek do zwierząt i uszanowanie ich woli powinno byc wpajane od najmłodszych lat...może wtedy nie będzie tylu osób uwazających psa za rzecz.

Posted

York też pies i też warknie ...i też powinien mieć do tego prawo. Powiem więcej i ma!

Kateczka a Twojej najlepszej koleżance już pomogłaś w socjalizacji pieska? Jak tam Shirai się miewa zesłany na banicję .......?

Posted

socjalizacja to by się Tobie przydała......chyba za rzadko z domu wychodzisz....pytanie czy jakiś behawiorysta się tego podejmie :)
Trochę więcej pokory bo ogłady wymagać nie będę :)

Posted

O jest nasza orędowniczka zdrowia polskich akit, kultury osobistej wystawców, znawca standardów, sędziów i wreszcie nasza naczelna behawiorstyka!

Matagi Ty też możesz pomóc Shiraikowi!!!

Posted

Mitsu napisał(a):
O jest nasza orędowniczka zdrowia polskich akit, kultury osobistej wystawców, znawca standardów, sędziów i wreszcie nasza naczelna behawiorstyka!

Matagi Ty też możesz pomóc Shiraikowi!!!


Jeżeli jeszcze Ci nie doniesiono:evil_lol: ,to juz Shiraiowi pomogłam-ma sie świetnie i on i jego właścicielka:lol:.
A co Ty zrobiłaś?:roll: Jak tam tworzony przez Ciebie Klub?:roll: Klub miał chyba w czyms pomagac właścicielom akit....ale chyba nie tak jak Ty....co właśnie TU widać:p

Posted

[quote name='Mitsu']York też pies i też warknie ...i też powinien mieć do tego prawo. Powiem więcej i ma!

Kateczka a Twojej najlepszej koleżance już pomogłaś w socjalizacji pieska? Jak tam Shirai się miewa zesłany na banicję .......?

@Mitsu

Po czym więc wnosisz, że Shirai banita? :razz:

O Wyrocznio, kiepsko jak widzę czytasz ze szklanej kuli - no no, ładnie to tak szerzyć NIEPRAWDZIWE informacje na publicznym forum?:mad:

btw
obyś gwiazdo w kolejnym życiu wróciła na ziemski padół w ciele stworzenia będącego własnością jednostki Tobie podobnej. :lmaa:

Posted

[quote name='Argun']@Mitsu

Po czym więc wnosisz, że Shirai banita? :razz:

O Wyrocznio, kiepsko jak widzę czytasz ze szklanej kuli - no no, ładnie to tak szerzyć NIEPRAWDZIWE informacje na publicznym forum?:mad:

btw
obyś gwiazdo w kolejnym życiu wróciła na ziemski padół w ciele stworzenia będącego własnością jednostki Tobie podobnej. :lmaa:

"Uderz w stół a nożyce się odezwą" - tłumaczenie związku frazeologicznego (idąc śladami Kateczki) - ze strony zadane.pl :p,

- osoba, która ma coś na sumieniu, doszukuje się aluzji do swoich czynów w wypowiedziach innych osób i gwałtownie reaguje, czym zwykle się zdradza....

Posted

Mitsu napisał(a):
Cieszę się , że Shiraikowi pomogłaś, Ja nie dałabym rady ! Nie jestem geniuszem !

Odnośnie Klubu Matagi, planujesz znowu hodować Akity?


Hahaha:evil_lol: nie wątpię,że się "cieszysz":diabloti:-utopiłabys Shirai`a i jego właścicielke w łyżce wody:evil_lol: Nie jesteś geniuszem?:cool3:;) No juz w tym wątku udzieliłas "genialnych" rad dla założyciela tego wątku:eviltong: Również w genialny sposób stworzyłaś Klub:p:diabloti: Twój geniusz daje sie też zauważać w tematach w których zabierasz głos-wiele to wnosi dla rasy:evil_lol:

Ponoc do klubu mieli należeć nie tylko hodowcy:cool3:,jeżeli nie pamiętasz,to mam w domu 4 akity,najstarsza z nich niedawno skończyła 11 lat:eviltong: A czy zamierzam hodować.....:roll: hiihiiiii....Ty nie wiesz?????:roll::-o O Shiraiu wiesz,a tego nie?:crazyeye:Chyba czas zmienic informatora......:diabloti:

Posted

Matagi,
jak mam traktować suczkę akity, 2,5 miesięczną, która w zabawie zagalopuje się i podgryza rękę i szczeka oczekując na jeszcze więcej zabawy? Staramy się wówczas kończyć, na co się uspokaja a po np godzinie nakręca się. Zabawa zaczyna w gryzienie i zaczepianie i włącza się w to szczekanie.
Dzięki za odpowiedź
agagora i Kyoko

Posted

@agapora
Nie jestem wprawdzie Matagi, ale postaram się odpowiedzieć
ZAWSZE natychmiast kończ zabawę. Dla wzmocnienia efektu możesz też wydać dźwięk podobny do pisku szczeniaka - dasz w ten sposób swojemu psu znać, że za mocno łapie zębami. Szczenięta właśnie w ten sposób uczą się kontrolować siłę swoich szczęk - rodzeństwo (a w tym wypadku Ty) daje im znać jeśli przesadzają.

Posted

Argun ma racje :)
Szczekanie to próba zaczepki...sprowokowanie Was do reakcji
to jeszcze dzieciaczek, który dopiero uczy się na co moze sobie pozwolić w zabawie czy kontaktach z domownikami :) niestety podrapanych i pogryzionych rąk nie da sie uniknąc ale konsekwencja plus dojrzewanie zrobią swoje :)

Posted

agagora napisał(a):
Matagi,
jak mam traktować suczkę akity, 2,5 miesięczną, która w zabawie zagalopuje się i podgryza rękę i szczeka oczekując na jeszcze więcej zabawy? Staramy się wówczas kończyć, na co się uspokaja a po np godzinie nakręca się. Zabawa zaczyna w gryzienie i zaczepianie i włącza się w to szczekanie.
Dzięki za odpowiedź
agagora i Kyoko


No juz Argun Ci odpowiedział:lol:.
Twoja akitka ,to juz druga długowłosa z tej hodowli,mieszkająca w Białymstoku:lol:.
Znajdź namiary na Alpi,skontaktuj sie z Aliną,na pewno dużo ta znajomość Ci da;)
Może kiedys spotkamy sie na zajęciach w hali na Węglówce?Bywam tam we wtorki i środy z psami.

Posted

Dzięki za info, Argun, Kateczka i Matagi. Będę praktykowała, chociaż nie za bardzo widzę efekty. Ostatnio jak już strzelę focha i skończę zabawę to maleńka przerzuca się na poduszeczkę lub tapczanik :-) ale postęp jest niewielki bo na mnie już nie szczeka. Poza tym to ciężkie psy do układania. Miałam kiedyś kaukaza, z tym to była jeszcze inna historia....
Pozdrawiam
agagora i Kyoko

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...