Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Becia66 napisał(a):
tak już jest że ochy i achy jak pies szuka domu. A potem jak znajdzie, to wszyscy wynoszą się na inny wątek...
Więc ja chcę wszystkich uświadomić,że Pucek jeszcze siedzi u Florentynki i wszystko sie zdarzyć może....Tfu, tfu...


Hmmm... z tego co się orientuje to Pucek już w DS ;)
Ale Skutek siedzi i go nie opuszczamy ;)

  • Replies 613
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Pucek??? Beciu, chyba jednak jesteś trochę nie na bieżąco :evil_lol: Albo za dużo desperadosa..., za mało snu... :cool3:


a ja na magnetycznym bazarku zostałam posądzona o nadmierne spożywanie browara... ;)

Posted

[quote name='Becia66']tak już jest że ochy i achy jak pies szuka domu. A potem jak znajdzie, to wszyscy wynoszą się na inny wątek...
Więc ja chcę wszystkich uświadomić,że Pucek jeszcze siedzi u Florentynki i wszystko sie zdarzyć może....Tfu, tfu...
Skutek, Beciu, Skutek...Pucek, na szczęście siedzi już gdzie ma siedzieć, ku mojej wielkiej uldze i chyba tym większej Ulki.
Oczywiście, że szampana nie otwieramy jeszcze - ja odetchnę jak Skuteczka oddam w te dobre ręce, zmienię numer telefonu i zrobię sobie operację plastyczną...albo będę chodzić tak:

Posted

[quote name='Dzika_Figa'] Albo za dużo desperadosa..., za mało snu... :cool3:
ani jedno ani drugie Dzika_Figo, za dużo wrażeń związanych z Reksem.....
Chyba na mnie pora iśc nyny bo jeszcze chwila to napiszę że Terry poszedł do adopcji zamiast Reksa.

Posted

[quote name='Becia66']ani jedno ani drugie Dzika_Figo, za dużo wrażeń związanych z Reksem.....
Chyba na mnie pora iśc nyny bo jeszcze chwila to napiszę że Terry poszedł do adopcji zamiast Reksa.

Terry też pójdzie do adopcji. Muszą się tylo odnaleźć z tym super domem który na niego czeka.

Posted

Becia66 napisał(a):
ale zima u was, u nas jeszcze nic sie nie dzieje...choć zimno jak szlag.
Czy Skutek ma mieszkać w bloku czy też kawałek ogródka mu sie trafi ?

Ma mieszkać w kamienicy, z opcją korzystania z ogródka w weekendy.
Myślę, że to jest wybitnie "mieszkaniowy" pies - on wychodzi do ogrodu "za potrzebą", ewentualnie się tam bawi z człowiekiem, ale jeśli nie rzuca mu się patyka to uważa, że w domu jest ciekawiej.

Posted

Fajne foty :)
Wreszcie Gjalpuś odsapnie od upałów :)
U nas nic nie leży, ale dzisiaj jadąc do Sanoka miałam letką burzę śnieżną, nic się jednak nie poodkładało na drodze i pomimo braku zimówek na kołach dało się jechać;)

Posted

Pojechałaś do Sanoka i nic nie powiedziałaś? A ja miałam do przekazania pozdrowienia dla całego miasta...:)A co tam robiłaś???(To do Majuski)
Gutuś pozdrawia Skuteczka i resztę rezydentów, całując w noski :)(A to do pani Florentynki)

Posted

Andzike napisał(a):

A u Skutka cisza ;)

no nie wiem co tak Florentynkę przytkało. Pewnie o Skutku nie myśli bo w głowie tylko Balbina co to ma Łucji pozycję zająć...:mad:

Posted

Myśli myśli, cały czas myśli. I testuje możliwości Skutka. Do dzieci - bardzo OK. W samochodzie - bardzo OK. Nawet został sam w samochodzie na chwilę, bo kupowałyśmy z Dorotą koninę - nie jest to sklep, do którego można zabrać psa - czekał bardzo grzecznie. Wczoraj pojechał z nami w odwiedziny do kuzynki - bardzo był grzeczny i wywołał ogólny zachwyt.

A co do Łucji to się wypowiedziałam u Balbiny. A Adam potwierdza, że nie pozwoli żeby parówa spadła w rankingu rozpuszczenia. Stwierdził, że jeszcze tylko jednej rzeczy brak do pełni - żeby przy posiłkach siedziała na stole i jadła człowiekowi z talerza...

Posted

Przynajmniej się cieszę, że Skutek nie przynosi mi wstydu. Donoszę, że całe osiedle znów zostało oklejone Chanelką. I jeszcze donoszę, że dla odmiany wczoraj znaleźliśmy z Guciem kotka, roztrzęsionego z zimna i bardzo oswojonego. Czeka u znajomej, która ma juz stadko. Ale to inny wątek, wiem - tak tylko nadmieniam... :)

Posted

A'propos siedzenia na stole: mój kochany Gucio siedzi PRZY stole, na kanapie i zagląda do talerza, czy juz można. Jeżeli wydaje mu się, że mój Bratek za wolno je, sam się z jego talerza częstuje. Albo przyczai się i jedzenie znika z widelca...

Posted

[quote name='Florentynka']Już się poprawiam, nie wiem co się zrobiło:
http://picasaweb.google.com/florentynka.psy/20101130#

Super masz te zwierzy...
Dziś po raz kolejny stwierdziłam, że praca zajmuje mi za dużo czasu... Tyle psich rzeczy można ogarnać jak się ma wolne - moj dzień "na urlopie" byl dziesięc razy bardziej efektywny niż każdy inny w biurze.
Marzy mi się praca pro-psia. Najchętniej w domu. A jeszcze chętniej w domu z ogródkiem ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...