Dzika_Figa Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='Florentynka']skoro nie muszę jej jeść... problem w tym, że zapewne nie mam mąki gryczanej w domu.[/QUOTE] No to problem. Bo wyciąg z ruty masz? Quote
Florentynka Posted December 10, 2010 Author Posted December 10, 2010 [quote name='Dzika_Figa']No to problem. Bo wyciąg z ruty masz?[/QUOTE] nie może być z rutinoscorbinu? Quote
Dzika_Figa Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='Florentynka']nie może być z rutinoscorbinu?[/QUOTE] a mąka biała, zwykła? czy chociaż pełnoziarnista? No próbuj, może sie uda... Quote
mamanabank Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Na bok maści, na bok miotły Głupot żeście tu naplotły Małe moje czarowniczki Nie wsypujcie nic w doniczki Nie o takie czary biega (jam jest alfa i omega :-)) Chodzi tutaj o pragnienie z serca całego skomlenie Wiedźmy małe i te duże Wiedzą moją dziś Wam służę Szukaj sercem, po cichutku lecz z nadzieją aż do Skutku Rok jest tu jak jedna chwila kroczkiem się wydaje mila Wtedy tylko jest spełnienie gdy moc wspólną ma marzenie ..... Quote
majuska Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Sraty taty Skutek zmykaj już do chaty!!! Quote
Dzika_Figa Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='majuska']Sraty taty Skutek zmykaj już do chaty!!![/QUOTE] Pięknie to podsumowałaś!!! Quote
Florentynka Posted December 10, 2010 Author Posted December 10, 2010 [quote name='majuska']Sraty taty Skutek zmykaj już do chaty!!![/QUOTE] Przyszła Majuska i wylała kubeł zimnej wody na łby wszystkim czarownicom.... Quote
dara9 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='majuska']Sraty taty Skutek zmykaj już do chaty!!![/QUOTE] :lol::lol: Quote
Florentynka Posted December 10, 2010 Author Posted December 10, 2010 Ja już się na wszystko zgadzam Tańce nago, żarcie gryki Wycieranie gęby kotem Byle szybko mieć wyniki Każdej chwycę się metody Włącznie z wiarą i nadzieją I kubłami zimnej wody Tylko niech cię , psie , zechcieją! Może być sabat na Łysej Górze Albo pielgrzymka na kolanach Umowa z diabłem, jeśli trzeba Krwią moją przypieczętowana Mogę zatańczyć z drutem w dłoni Wplatać kołtuny w żabie udka Tylko niech wreszcie ktoś zadzwoni I niech ktoś powie : „ja chcę Skutka”! Quote
dara9 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Powinnyście wydać tomik Skutecznej poezji ;) Quote
Florentynka Posted December 10, 2010 Author Posted December 10, 2010 [quote name='dara9']Powinnyście wydać tomik Skutecznej poezji ;)[/QUOTE] Jako dodatek gratis do Skutka ;) Quote
majuska Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Aśka prosze Cię już nie dolewaj:evil_lol::evil_lol:, stary mój znów się pyta dlaczego tak "zieję"...a za chwilę, dodaje : a wiem, te wierszyki....:diabloti: Quote
Dzika_Figa Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Odpadłam... poddaję się, nic już więcej nie napiszę Quote
Florentynka Posted December 10, 2010 Author Posted December 10, 2010 No nie bądź taka, napisz coś... Quote
Dzika_Figa Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 coś - jesteś usatysfakcjinowana? Napiję się kawy i pomyślę, może wena wróci... Quote
Florentynka Posted December 10, 2010 Author Posted December 10, 2010 Kawy o tej porze? A, u Ciebie jest odwrotnie... Quote
Dzika_Figa Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Na mnie kawa w ogóle nie działa tak, jak powinna. Czasem sobie piję na dobranoc. Quote
majuska Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 no pewnie, że napisz coś Dzika Figo, Ty nie napiszesz? nie wierzę :) Quote
Andzike Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Ale tu pięknie :D Miałam wczoraj ex-firmową wigilię co poSkutkowało bólem głowy, więc mój poziom kreatywności jest mniejszy od zera... Quote
Florentynka Posted December 11, 2010 Author Posted December 11, 2010 Głupkowaty Skutek dziś się naraził Gjalpowi. Psy rano dostały jakieś małe co nieco. Gjalpo był na zewnątrz oczywiście, ale usłyszał że coś dają i załomotał łapą w drzwi. Pobiegłam mu otworzyć, z garstką przysmaków. Gjalpo wszedł, ja mu podsuwam pod pysk rękę z jedzonkiem, a tu z drugiej strony pcha się zmarszczony Skutkowy ryj. Gjalpo najpierw obejrzał jedzonko ( czy warte zadymy) a potem z rykiem skoczył na Skutka, przewrócił, przewlókł po podłodze i puścił! Ja chyba tylko raz widziałam takie zachowanie u psów - jak suka karci szczeniaka. Klaps i koniec. Quote
Lidan Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Mądry ten Twój pies Florentynko. Ale i tak dostałabym zawału ;-) Quote
Florentynka Posted December 11, 2010 Author Posted December 11, 2010 Miałam dziś śmiszny telefon w sprawie Skutka, z sąsiedniej wsi. Dom niestety nie dla niego, bo jest pies. A chodziło właśnie o to, że jest pies, ON-ek, który miał być psem stróżującym, ale nie szczeka. Pani wymyśliła, że w takim razie potrzebuje małego rozdarciucha, który będzie inspirował ON-ka. Fajne rozwiązanie, jak na wsiowe warunki. Zamiast "bezużytecznego" ON-ka wyrzucić albo utrupić wpaść na pomysł, żeby mu dokooptować małą szczekaczkę... Quote
Florentynka Posted December 11, 2010 Author Posted December 11, 2010 [quote name='Lidan']Mądry ten Twój pies Florentynko. Ale i tak dostałabym zawału ;-)[/QUOTE] Ja ufam mojemu psu. Wręcz ostatnio byłam sfrustrowana, że on nic nie mówi jak się Skutek stawia, przez co Skutek bezczelnieje sobie na potęgę. Parę razy już przerabiałam temat "Gjalpo w akcji" i wiem, że w najgorszym wypadku przeciwnikowi grozi że zostanie przysiedziany. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.