luka1 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 http://www.muzyka.bosko.pl/mp3/?id=466 [FONT=Calibri]Pierwsze spotkanie z tą suką było prawie rok temu. Była na tej samej stacji benzynowej. Kilka krotnie wysypywałyśmy jej jedzenie. Któregoś dnia sunia zniknęła.[/FONT] [FONT=Calibri]Ponownie ją zobaczyłam gdy pojechałyśmy nakarmić koczujące tam psy. Ludzie pracujący na stacji i w barze twierdzą, że suka przychodzi stale z małymi przerwami. [/FONT] [FONT=Calibri]Życie na stacji benzynowej jest bardzo niebezpieczne i musiało się któregoś dnia stać nieszczęście.[/FONT] [FONT=Calibri]Podczas dzisiejszego karmienia, okazało się, że sunia jest pokiereszowana. Ma rany na tylnej części ciała, i kuleje. Jest bardzo obolała. Sunia podeszła bez cienia strachu i kiedy koleżanka na nią nie patrzyła – wtaszczyła się do samochodu, ułożyła na podłodze z przodu i nie dała się wyprosić. [/FONT] [FONT=Calibri]Co było robić? Jest u mnie w boksie. [/FONT] [FONT=Calibri]To jedna z takich dziwnych historii, które daja do myślenia.[/FONT] WYDATKI wizyta u weta i antybiotyk na 3 dni............................25,- odrobaczenie..................................3 x 4,- x 3 dni = 36,- szczepieni p/wściekliźnie ..........................................12,- sterylizacja ............................................................200,- ........................................................................................ razem.....................................................................273,- Quote
luka1 Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 A tu sunia już w boksie w budzie sunia na chwilę wyszła z budy, ale zaraz tam wróciła. Jest bardzo obolała. Quote
luka1 Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 [video=youtube;fk9D_2N3uHQ]http://www.youtube.com/watch?v=fk9D_2N3uHQ[/video] Quote
luka1 Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 i jeszcze fotki z chwili gdy sunia zdecydowała się nie pozostawać dłużej na stacji Quote
asinek5 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Oh, zupełnie bezwiednie cisną mi się znane słowa " smutne oczy, piękne oczy..." Ja dodałabym jeszcze-mądre, choć nieco zrezygnowane. Sunia obdarzyła Was zaufaniem, widocznie naprawdę potrzebowała pomocy. Ładny pies. Quote
luka1 Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 dzięki asinek że nas znalazłaś. Sunia jest bardzo ufna. Kiedyś taka nie była, ale od kilku tygodni regularnie dostawała jedzonko, może dlatego tak się do nas "grzecznie odniosła":evil_lol: Quote
luka1 Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 wróżba z ciasteczka:"Uszczęśliwianie innych jest marzeniem ludzi szczęśliwych. " Quote
luka1 Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 Sunia pojechał dziś do weta. Ma skaleczenia na tylnej części tułowia. Jest bardzo obolała. W lecznicy przytulała sie jak "mój pies", ale na Panią Kasię wyskoczyła z zębami. Quote
malagos Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Ale nie ma połamanych gnatków? A w srodku wszystko ok, nic pęknietego? Pewnie tylko siniaki.......... Quote
luka1 Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 kości całe, mała obolała ale chyba wszystko w środku ok. Jedno miejsce rozcięte ale powierzchownie więc darowałam sobie cerowanie. Quote
luka1 Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 wczoraj pierwszy raz wyszła z boksu "na pobieganie". Moje stwory kroczyły za nią krok w krok, sunia trochę się bała, ale w końcu wszystkie psy zaczęły się przyjacielsko porozumiewać ogonami. Quote
luka1 Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 Sunia zaczyna już czuć się lepiej - chyba. Ale wczoraj gdy dałam jej jedzenie - warknęła na mnie. Nie lubię tego. Quote
luka1 Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 Ona ciągle nie ma imienia, nie ma banerka, nie ma wielbicieli - no cóż, może jej wystarczę? Potrafi zrobić "siad", podać łapę i jak mi się uda to zrobię filmik jak podaje tylną łapkę. Quote
Ajula Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 niesamowite, że sunia sama zapakowała się do auta :-o jakie to mądre stworzenie ona jest bardzo podobna do naszej Birki z autostrady Quote
What May NN Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 [quote name='Ajula']niesamowite, że sunia sama zapakowała się do auta :-o jakie to mądre stworzenie ona jest bardzo podobna do naszej Birki z autostrady faktycznie podobna do Birki! Quote
Ajula Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 luka1 napisał(a): Ale wczoraj gdy dałam jej jedzenie - warknęła na mnie. Nie lubię tego. i jak dalej z grzecznością? warczy? Quote
luka1 Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 Ajula napisał(a):i jak dalej z grzecznością? warczy? Nie warczy, ale za to strasznie się cieszy jak wychodzimy z boksu. Cieszy się jak szczeniak, skacze, fika, próbuje mnie polizać. Nie wie chyba, że jest duża i ciężka :lol:. A potem goni galopem. Na razie nie pozwalam jej wybiegać na duże podwórko bo się boję, że jak złapie tempu to bryknie przez ogrodzenie. No i tam zawsze biegają psiaki - muszę być pewna, że im nic nie zrobi. Quote
What May NN Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 luka1 napisał(a):Nie warczy, ale za to strasznie się cieszy jak wychodzimy z boksu. Cieszy się jak szczeniak, skacze, fika, próbuje mnie polizać. Nie wie chyba, że jest duża i ciężka :lol:. A potem goni galopem. Na razie nie pozwalam jej wybiegać na duże podwórko bo się boję, że jak złapie tempu to bryknie przez ogrodzenie. No i tam zawsze biegają psiaki - muszę być pewna, że im nic nie zrobi. Ajula - to brzmi jak opis naszej Birki,co??:-) Quote
luka1 Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 to może chcecie moją do kompletu :evil_lol: razem będzie im weselej Quote
What May NN Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 luka1 napisał(a):to może chcecie moją do kompletu :evil_lol: razem będzie im weselej Bira znalazła super domek :-) i też jej to zajęło trochę czasu.. Quote
luka1 Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 tych dużych trudniej się pozbyć :lol: Quote
luka1 Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 poranny spacerek i już nas nie ma Quote
asiamm Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 była na dogo też historia suni (również większych rozmiarów), która jakimś cudem znalazła się w samochodzie po wypadku; samochód uszkodzony, ludzie w szoku, a w aucie jakiś obcy pies; zabrali ją do domu na dt, nie pamiętam już czy u nich została na zawsze czy znaleźli jej inny dom Quote
What May NN Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 autostradowo - drogowych psiaków coraz więcej niestety, a my dogomaniacy klonować się nie potrafimy (jeszcze) :-) a jak ma na imię psica z tego wątku?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.